Czakramy w Ciele

Czakramy w Ciele

Postprzez Blad » 29 sty 2012, o 20:46

Niezwykłe miejsca w ciele człowieka, które, według m.in. hinduizmu oraz buddyzmu, a także ludzi zajmujących się magią, są przepełnione energią. Nie tylko magazynują, ale i odbierają oraz promieniują życiową siłą.

Siedem czakramów głównych
Chociaż w ciele ludzkim ma się znajdować kilkadziesiąt tysięcy czakramów, tych najważniejszych jest siedem. Rozmieszczone po obu stronach kręgosłupa są swoistymi bramami energii. Przetwarzają całą energię, która znajduje się w ciele człowieka, przyjmują ją i rozprowadzają na cały organizm. To od nich zależy przemieszczanie się tej niezwykłej siły. Mogą kumulować energię bądź pobierać ją z zewnątrz i regulują jej przepływy tak, by nie dochodziło do niedoborów lub nadmiaru. Decydują o tym, jak człowiek może wykorzystać swoją energię.

Funkcje czakramów
Każdy z siedmiu czakramów ma inną funkcję, jest przypisany innemu organowi oraz emocjom, a także kolorom. Są różnej wielkości i różnie się zachowują. Każda z nich wiruje w różne strony, inaczej dzieje się to u mężczyzn, inaczej u kobiet. Chociaż to niewielkie „obiekty” siła ich zasięgu może przekraczać ciało człowieka i wynosić nawet kilka metrów. Gdy któryś z czakramów zaczyna działać nieprawidłowo, organizm choruje. Człowiek, którego czakramy przestały zdrowo funkcjonować może również mieć problemy psychiczne, być osłabiony i pozbawiony sił witalnych.

Czakram podstawy, czakram podbrzusza
Pierwszy czakram odpowiada za ogólną odporność, moc oraz odwagę. Znajduje się w okolicach narządów płciowych, jego kolorem jest czerwień. Nieprawidłowe działanie tego cza kramu może powodować m.in. problemy z ciśnieniem krwi, otyłość lub zaburzenia w odżywianiu, a także lenistwo, ospałość, brak energii, jak również przemoc i agresję. By naprawić działanie tego cza kramu należy jak najwięcej przebywać w naturalnym środowisku, uprawiać sport, a także jogę. Drugim czakramem jest czakram podbrzusza, kolorem wiodącym jest pomarańczowy. Odpowiada on za sferę seksualną, zmysł smaku, inteligencję emocjonalną, a także umiejętność czerpania radości z życia. Zaburzenie funkcjonowania cza kramu podbrzusza może objawiać się chorobami narządów płciowych, a także problemami skórnymi, jak również nadmierną nieśmiałością, brakiem radości, nadmiernym krytykanctwem i hipokryzją. Poprawić tę sytuację może m.in. taniec oraz pływanie, a także medytacja na świetle księżyca.

Splot słoneczny i serce
Trzeci czakram, koloru żółtego, to czakram splotu słonecznego i tam też się znajduje. Odpowiada za m.in. optymizm, pracowitość, dostatek i akceptację, a także za zmysł wzroku. Może powodować problemy z układem przewodu pokarmowego oraz cukrzycę. Złe funkcjonowanie cza kramu splotu słonecznego objawia się także w sferze psychicznej; brakiem chęci do pracy, tyranią, niską samooceną oraz izolacją. Na te problemy pomoże otaczanie się kolorem żółtym, przebywanie na słońcu, relaksacje oraz zapachy m.in. lawendy i rozmarynu.. Kolejny czakram znajduje się w okolicach serca, jego barwą jest zieleń. Odpowiada za miłość, harmonię, wrażliwość i umiejętność pomagania oraz zmysł dotyku. Złe funkcjonowanie tego czakramu może powodować takie problemy jak alergie, bóle pleców, choroby serca, a także nowotwory, jak również brak wiary w siebie, poczucie bezsensu, kłótliwość i chłód emocjonalny. Aby sobie z tym poradzić warto polubić pochmurne dni i kontemplować ich piękno, otaczać się kolorem zielonym, wizualizować przepływ energii.

Gardło, trzecie oko i korona
Piąty czakram znajduje się w okolicach gardła i odpowiada mu kolor niebieski. Odpowiada za m.in. zdolności muzyczne, a także karierę, przebojowość, inteligencję. Zaburzenia w jego funkcjonowaniu powodują przede wszystkim choroby gardła i zębów, a także uszu. Problemy z tym czakramem mogą powodować także nerwowość, natręctwa, złośliwość, a nawet alkoholizm. Na te kłopoty pomoże muzyka, a także kolor niebieski, jak również kontemplacja tafli jeziora oraz zapachy eukaliptusa i szałwii. Tzw. czakram trzeciego oka znajduje się w okolicy brwi, odpowiada mu barwa szafirowa. Odpowiada za mądrość, równowagę, twórczość oraz wyobraźnię i jasnowidzenie. Problemy wynikające z zahamowania przepływu energii w tym czakramie mogą powodować m.in. różnego rodzaju słabości, brak zainteresowania światem, pustkę wewnętrzną, materializm, zbytnią koncentrację na sobie. Aby sobie z nimi poradzić warto spoglądać na gwiaździste niebo i stosować afirmacje. Ostatni czakram, korony, znajduje się na szczycie głowy. Jego kolorem jest fiolet i odpowiada za spokój duchowy, świadomość oraz oświecenie. Problemy z zahamowaniem energii w tym czakramie mogą być przyczyną takich trudności życiowych jak nieufność, paniczny strach przed życiem, zaburzenia pamięci i świadomości, depresje. Aby sobie pomóc warto spoglądać w gwiaździste niebo, wizualizować lot pomiędzy gwiazdami.

Czakramy to magiczne miejsca energetyczne, które mamy, według wielu religii, posiadać we własnym ciele. Trzeba tylko umieć je aktywować i uwierzyć w ich niezwykłą moc. Polecane są m.in. medytacje, które każą skupiać się na każdym z czakramów i w myślach wypełnianie każdego z nich dobrą energią oraz pozbywanie się złej.

Autorem tekstu jest Aleksandra Zumkowska-Pawlowicz

Obrazek

Obrazek
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste http://www.przyszloscwprzeszlosci.info
Avatar użytkownika
Blad
 
Posty: 549
Dołączył(a): 12 sty 2011, o 20:33
Lokalizacja: UK

Re: Czakramy w Ciele

Postprzez janusz » 2 kwi 2012, o 22:00

Edgar Cayce dał szereg readingów odnośnie ''Objawienia'', w których symbolikę Apokalipsy powiązał z budową człowieka. Takie analogie sugerują przeobrażenie religii, które poprowadzi do Milenium.
To nowe rozumienie wiąże się z siedmioma gruczołami hormonalnymi w ciele człowieka, których symbolikę odnajdujemy w Apokalipsie.

Rozdział l: Siedem złotych świeczników, siedem kościołów, siedem aniołów.
Rozdział 4: Siedem lamp, siedem pieczęci.
Rozdział 8: Siedem aniołów.
Rozdział 13: Siedem głów.
Rozdział 15: Siedem plag.
Rozdział 17: Siedem głów, siedem plag.

Można przypuszczać, że przez powtarzające się siódemki próbowano nam coś przekazać w Apokalipsie św. Jana. Cayce mówi w swym readingu, że te siódemki symbolicznie przedstawiają siedem hormonalnych centrów ludzkiego ciała.
Centra te we wschodnich religiach są znane jako miejsca powiązane z czakrami. Są nimi: przysadka mózgowa, szyszynka, gruczoł tarczowy, grasica, nadnercze, lyden i gruczoły płciowe. W czasie medytacji energia, zwana kundalini, wznosi się z lyden i gruczołów płciowych poprzez centra nerwowe wzdłuż kręgo-słupa do mózgu, aż do szyszynki i przysadki mózgowej. Ten przepływ energii w górę umożliwia ludziom nawiązanie kontaktu ze swoim duchowym wnętrzem. Cayce porównuje tych siedem gruczołów do siedmiu kościołów z Apokalipsy wraz z kolorami, które tym gruczołom towarzyszą:

1. Przysadka mózgowa — fiolet — Laodycea — najwyższe centrum.
2. Szyszynka — indygo — Filadelfia — trzecie oko.
3. Gruczoł tarczowy — niebieskoszary — Sardes — wola.
4. Grasica — zielony — Tiatyra — wyniosłość.
5. Nadnercze — żółty — Pergamon — samozachowawczość.
6. Lyden — pomarańczowy -- Smyrna — zachowawczość.
7. Gruczoły płciowe — czerwony — Efez — zachowanie gatunku.

Siedem gruczołów harmonizuje z tzw. prawem oktawy. W muzyce, przed przejściem do następnej oktawy, odliczamy siedem nut: do, re, mi, fa, so, la, si, do. Podobne prawo obowiązuje w systemie hormonalnym. Musi się przejść przez ich cały zespół, żeby móc opuścić, jak my to nazywamy, świat fizyczny.
To prawo oktawy można zauważyć w naturze w tzw. kodzie genetycznym, który przenosi cechy dziedziczne i zawiera 64 (8x8) cząstki informacji.
Jezus powiedział: „Zniszczcie tę świątynię, a Ja odbuduję ją w ciągu trzech dni". Nie jest to jedyny przykład w Biblii symbolicznego określenia ciała człowieka. W Apokalipsie Bestia wynurzająca się z wody symbolizuje zwierzęcy wpływ na cztery niższe centra: grasicę, nadnercze, lyden i gruczoły płciowe. Podobnie szklane morze w Apokalipsie (4,6) przedstawia uciszenie emocji Jana w czasie jego wizji. Wtajemniczeni wiedzą, że przez wyciszenie emocji możemy w czasie medytacji nawiązać kontakt z naszym Ojcem. Symbolicznie określono to jako szklane morze przed tronem (symbol odnoszący się do mózgu). Dla dopełnienia tych symboli spójrzmy jeszcze na rozdział 5, gdzie 24 starców prezentuje 24 mózgowe nerwy pięciu naszych zmysłów. Pomiędzy tymi siedmioma gruczołami hormonalnymi i wszystkimi innymi centrami ciała przebiega system nerwowy, który w Księdze Koheleta określony jest jako „srebrny sznur".

(Księga Koheleta 12,5-7)
5. odczuwać się nawet będzie lęk przed wyżyną
i strach na drodze;
i drzewo migdałowe zakwitnie,
i ociężałą stanie się szarańcza,
i pękać będą kapary;
bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu,
i kręcić się już będą po ulicy płaczki;
6. zanim się przerwie srebrny sznur
i stłucze się czara złota
i dzban się rozbije u źródła,
i w studnię kołowrót złamany wpadnie;
7. i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był,
a duch powróci do Boga, który go dał.

Powyższe wersety mówią o śmierci ciała po ustaniu działania systemu nerwowego. Wyładowaniom elektrycznym towarzyszy srebrny kolor (srebrny sznur), system nerwowy posiada pewien niewielki potencjał elektryczny. Tak więc w tym fragmencie Księga Koheleta mówi, że ludzka świadomość sprzęgnięta jest z systemem nerwowym. Myślę, że jest to oczywiste, gdyż wszystko, co widzimy, czujemy, słyszymy, możemy powąchać lub smakować, jest związane z działaniem nerwów.
Nerwy z kolei są mocno powiązane z centrami hormonalnymi. Siedem gruczołów ma wpływ na wielkość naszego ciała, stan emocjonalny i mentalny oraz wszystko inne, co jest z nami związane. Zapoznajmy się bliżej z każdym z tych centrów i jego oddziaływaniem na nasze ciało.

GRUCZOŁY PŁCIOWE. Miejsce związane z reprodukcją ciała fizycznego stanowi jednocześnie podstawowe centrum hormonalne organizmu. Tak jak łączą się protony i neutrony, kiedy tworzą wodór, podstawowy składnik materii, tak połączone ciała męskie i żeńskie tworzą nową postać fizyczną człowieka. Ten ośrodek związany jest z tworzeniem materii. Jak się wkrótce przekonamy, są dwa bieguny tych ośrodków, dolny, związany z materią i górny, wiążący się z energią. Negatywną stroną seksu jest uleganie zmysłowości, natomiast pozytywną dawanie możliwości zejścia duszom na plan ziemski.

Obrazek

LYDEN. Nie ma zbyt wiele informacji na temat tego ośrodka. Cayce mówi, że jest on związany z utrzymaniem, zachowaniem, absorbcją pokarmu. Jest to drugie miejsce wznoszenia się energii.
NADNERCZE. Nadnercze jest gruczołem strachu. Pobudza w nas gwałtowne napięcie, kiedy zagraża nam niebezpieczeństwo. Jak na swoją wielkość, nadnercze pobiera bardzo dużo krwi, toteż jest w stanie natychmiast dostarczyć do krwi dużą ilość wydzielonej substancji. Duże, wojownicze zwierzęta mają szeroką, bardziej rozwiniętą korę nadnercza, podczas gdy małe, nieśmiałe mają ją bardziej wąską. Człowiek ma największy gruczoł. Ten nisko usytuowany ośrodek produkuje hormony strachu, które są najbardziej szkodliwe dla organizmu. Nie jest przypadkiem, że negatywny strach jest związany z dolnymi centrami, podczas gdy uczucia pozytywne: wiara i ufność, z górnymi.
GRASICA. Nazywa się ją gruczołem dzieciństwa, ponieważ jest ściśle związana z rozwojem w tym okresie. Stymuluje wy-twarzanie przeciwciał, które chronią organizm przed chorobami. Wpływa także na rozwój mięśni i rozprowadzenie pokarmu w organizmie. Cayce mówi, że miłość jest jej emocją. Zlokalizowana jest w klatce piersiowej, w miejscu, gdzie zakochani odczuwają czasem „ból serca".
GRUCZOŁ TARCZOWY. W readingu Caycego czytamy, że gruczoł tarczowy jest gruczołem naszej woli. Pokrywa się to z badaniami medycznymi, bowiem naukowcy twierdzą, że gruczoł ten sprawuje kontrolę nad ilością energii pobieranej przez ciało. Hormon tyroksynowy reguluje upływ energii. Od woli człowieka zależy, jak wiele energii zechce użyć do wypełnienia jakiegoś zadania. Gruczoł tarczowy jest swoistym zaworem kierunkowym pomiędzy czterema dolnymi i dwoma górnymi ośrodkami mocy. To wola człowieka decyduje w co zaangażuje on swoją świadomość.
SZYSZYNKA. Renę Descartes, w swojej książce Trait de L'Homme z roku 1662, umieścił duszę człowieka w szyszynce. Co najmniej 2000 lat temu Hindusi stwierdzili: „szyszynka jest siedzibą duszy". Dzisiaj szyszynkę najczęściej określa się jako „trzecie oko". Stało się to jeszcze bardziej fascynujące, od kiedy dowiedzieliśmy się, że komórki szyszynki są niemal identyczne jak komórki siatkówki oka. Może to jest powodem, że w stanie wyższej świadomości widzi się w tym miejscu światło. Dość dawne już badania nad konsystencją mózgu wykazały, że w miejscu szyszynki znajduje się coś całkiem specyficznego, jakiś rodzaj wapiennej soli, nazwano ją „piaskiem mózgu". Szyszynka zwykle zanika w wieku 7 lat. Może to jest powodem tego, co Jezus powiedział: „Jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego". Szyszynka jest bramą do najwyższego ośrodka ze wszystkich innych, do przysadki mózgowej, i mieści się na pęku nerwów pomiędzy wzgórzem wzrokowym i przysadką mózgową.
PRZYSADKA MÓZGOWA. Uważa się ją za główny gruczoł, gdyż sprawuje kontrolę nad wszystkimi pozostałymi. Wielkości migdału, przyłączona jest do grupy nerwów zwanych podwzgórzem. Przysadka mózgowa jest tak ważna dla organizmu, że jej usunięcie powoduje śmierć w ciągu kilku dni. Znajduje się wewnątrz czaszki w miejscu zwanym „tureckim siodłem". Zasadniczą funkcją fizyczną przysadki mózgowej jest sterowanie rozwojem płciowym człowieka i kontrolowanie jego wzrostu. Wadliwe działanie powoduje wzrost karła lub giganta.
Ostatnie badania wykazały, że przysadka mózgowa wytwarza naturalny środek znieczulający ból, endorfinę. Zachodni naukowcy stwierdzili, że wytrenowani w medytacji jogini mogą znosić wielki ból fizyczny dzięki wytwarzaniu endorfiny. Możliwe, że jest ona również przyczyną dostrzegania błysku światła przez medytujących.
Przysadka reguluje także zawartość soli w organizmie. Każdy płyn zawiera sól, a jej ilość ma bezpośredni wpływ na przewodność elektryczną. Może to wyjaśniać zjawisko mocy uzdrawiania. Wiemy, że pochodzi ona z wyższego planu, niemniej musi przejawić się także na planie fizycznym. Impuls elektryczny może być jednym z jej przejawów. To tylko niektóre z możliwości działania przysadki mózgowej. Dziesiątki innych hormonów zostało również z niej wydzielonych, a o działaniu jeszcze wielu z nich nic nie wiemy. Ale już na podstawie tego, co wiemy, przekonani jesteśmy o nieograniczonych wręcz możliwościach jej funkcji. W medytacji jest dla nas miejscem Świętym Świętych wewnątrz nas.
W świetle badań tych dwóch wyższych gruczołów ważne staje się poznanie roli mózgu w czasie medytacji. Mózg człowieka porównuje się z delikatnym kwiatem, rozpostartym na smukłej łodyżce. Są trzy sekcje mózgu. Sekcja trzecia odpowiedzialna jest za poruszanie się ciała. Druga sekcja odpowiedzialna jest za analizę zmysłów, takich jak wzrok, słuch itd. Pierwsza sekcja decyduje o dostawach, a to nas szczególnie interesuje.
Encyklopedia ludzkiego ciała opisuje tę sekcję następująco: „Pierwsza działająca jednostka jest usytuowana u podstawy mózgu i zawiera układ siatkowy, śródmózgowie, wzgórze wzrokowe i podwzgórze. Jest to pierwsza strefa, która styka się z impulsami organów zmysłowych oraz informacjami pochodzącymi od czynności metabo¬licznych organizmu. Ta sekcja mózgu reguluje aktywność w korze i podtrzymuje stan uwagi wyższej części mózgu. Dzieje się tak nie przez pojedynczy impuls nerwowy, lecz dzięki falom oddziaływania elektrycznego, które rozprzestrzenione w całej jednostce przechodzą do kory. W podobny sposób jak źródło mocy, które utrzymuje stan napięcia, a usunięte sprawia bezruch lub senność".
Przysadka mózgowa i szyszynka połączone są z podwzgórzem i wzgórzem wzrokowym. W czasie medytacji trzecia sekcja (lub jednostka) jest zamknięta, czyli wyłączona, na skutek siedzenia w bezruchu i spokoju. Podobnie druga sekcja mózgu jest wyłączona przez wyciszenie umysłu, wygaszenie pragnień. Jedyne więc, co aktywnie działa w czasie medytacji to sekcja pierwsza. Czytamy w encyklopedii, że fale energii elektrycznej napływają, wznoszą się z kręgosłupa do wzgórka wzrokowego, szyszynki i przysadki mózgowej. Jest to energia kundalini. Warto wiedzieć, że właściwa medytacja wymaga stłumienia emocji, wyciszenia naszych uczuć, utrudnia nam to wzgórze wzrokowe, które podniecone wytwarza mocny strumień emocji. Wzgórze wzrokowe jest ściśle powiązane z emocjami, mówi też o tym św. Jan w Apokalipsie. Tę mistyczną wiedzę święci i prorocy przekazywali przez tysiące lat, a Jezus miał to na myśli, kiedy powiedział: „królestwo Boże jest wewnątrz". :)
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Czakramy w Ciele

Postprzez janusz » 19 kwi 2012, o 19:40

Wiele na temat energii kundalini możemy dowiedzieć się z readingów Caycego.

P. — Czy to stwierdzenie jest słuszne ? Siła życiowa podnosi się bezpośrednio z gruczołu Leydig, przez gruczoły płciowe, do szyszynki i później do innych centrów.

O. — Jest to poprawne stwierdzenie, chociaż trzeba dodać, że tak jak wznosi się i jest rozprowadzana przez inne centra, powraca do rejonu splotu słonecznego, aby pobudzić cały system. Przez moment zastanówmy się nad odmianami sił żywotnych lub tym, co reprezentują te siły żywotne. Pytanie
bowiem nie odnosi się jedynie do życia, jakie przejawia się w ludzkim ciele, ale także do procesu, przez który uzyskuje się koordynację podczas medytacji. Tak jak mówiliśmy ten początek, zarodek, jest fizyczny — albo też zespół czynności, następnie działa szyszynka jako przekaźnik do centrum mózgu. Z kolei konsekwencją tego działania jest postęp, rozwój ciała. Rozróżnij więc odmiany sił, jakie tu występują. Z jednej strony mamy do czynienia z rozwojem ciała, a z drugiej ze wzbudzeniem, które podczas medytacji rodzi się w centrumżycia. (281-53)


P. — Jak mogę opanować napięcie nerwowe, które czasem mnie niepokoi?
O. — Przez zamknięcie oczu i medytowanie w swoim wnętrzu, wówczas wzniesie się poprzez twój ustrój nerwowy składnik wytwarzany jedynie przez szyszynkę, który uspokaja całe napięcie, jest to nam dane jako prawdziwy chleb, prawdziwa siła samego życia. (Nie zapominaj, że przebiega od czubków palców u nóg do czubka głowy). Spokojna medytacja bardzo wzmacnia, choćby trwała tylko minutę, i należy zdawać sobie sprawę, że ta energia ciągle przepływa, niezależnie od tego, czy idziemy, stoimy, czy odpoczywamy. Oczywiście także wtedy, kiedy w spokoju medytujemy.


Powyższe readingi wyjaśniają nam przepływ energii, która ma wpływ nie tylko na przebieg medytacji, ale również na rozwój człowieka. Ten pogląd jest zbieżny z badaniami medycznymi. Ważne, aby tę energię spożytkować na potrzeby duchowe, bo inaczej może zaszkodzić człowiekowi. Jeśli służy duchowi miłości i dla dobra wszystkich, może stać się wielkim Światłem, na co wskazuje kolejny reading.

W ciele człowieka to co łączy z szyszynką, przysadką mózgową, lyden, bez wahania może być nazwane srebrnym sznurem lub złotym pucharem, który może być wypełniony. Twórczą Energią w fizycznym, mentalnym i duchowym życiu, dla kompletnego zniszczenia albo uwolnienia się z jej glinianego domu. Aby oczyścić się z materialnego nastawienia, trzeba pracować nad sobą siedem lat (co jest cyklem wymiany wszystkich elementów ciała). Ktoś, kto posługuje się trzecim okiem, zaangażowany w sprawach duchowych, zyskuje światło, które rozświetli jego najciemniejsze zakątki. Uleganie omanieniu o czysto materialnym podłożu tworzy Frankensteina, którym nie kierują żadne inne pobudki jak
tylko materialne i mentalne. (262-20)


W readingu tym Cayce mówi nam o „srebrnym sznurze", o którym jest też mowa w Księdze Koheleta, sznurze, który jest wypełniony Twórczą Energią (Bogiem). Ważna jest też dla nas informacja, że człowiek, który koncentruje się przez siedem lat na trzecim oku (szyszynce), tj. przez okres czasu potrzebny na wymianę wszystkich komórek ciała, może stać się „Światłem świata", podczas gdy wyłącznie materialne pragnienie może z człowieka uczynić Frankensteinowskie monstrum. Łatwo znaleźć wiele takich przykładów. Dla nas jednak bardzo budująco brzmi stwierdzenie Caycego o ogromnych możliwościach duchowego rozwoju człowieka, i to zaledwie w ciągu siedmiu lat. Być może nie przypadkowo szabatowy rok żydowski przypada co każde siedem lat. Może nawiązuje to do okresu przemiany ciała. Bardzo wymownie brzmi tu przepowiednia Daniela — siedem lat siedmiodniowego „tygodnia". Każdy, kto jest tego świadomy, może skorzystać z szansy duchowego rozwoju w ostatnich latach przed przyjściem Jezusa. Czasu zostało już niewiele, ale z pewnością nigdy nie jest za późno na obranie właściwej drogi. Intencją przestrogi Daniela jest to, aby każdy mógł w siedmioletnim okresie poprzedzającym przyjście Pana osiągnąć wyższy poziom rozwoju duchowego. Rozwoju duchowego nie uzyskuje się jedynie przez samo praktykowanie medytacji, lecz przez medytowanie nad możliwie najbardziej szczytnymi celami czy ideami. Innymi słowy, całkowite stopienie się z planami, którymi Bóg obdarza ludzi. Darami tymi są: miłość, dobroć, czystość, cierpliwość, wytrwale znoszenie niepowodzeń, przebaczanie — to tylko niektóre z nich. Medytacja nasycana takimi ideami staje się najbardziej wzniosłym i szczęśliwym przeżyciem. :)
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Czakramy w Ciele

Postprzez janusz » 18 sie 2012, o 18:09

Podniesienie się energii kundalini może być odczute na różny sposób. Można zauważyć serię rozpływających się od centralnego punktu fal, na zmianę pojawiających się i znikających. Mniej więcej tak, jak pojawiające się na wodzie kręgi, kiedy wrzucimy kamień. Można też widzieć mocne, jasne światło. To światło obserwowane trzecim okiem jest o wiele jaśniejsze niż jakiekolwiek inne widziane gołym okiem.

Pewnego razu przed zaśnięciem zobaczyłem niezwykle jasny zachód słońca. Byłem wówczas w stanie medytacji, w zupełnie ciemnym pokoju. W pierwszym odruchu, niepewny jeszcze co do powstałej sytuacji, mocno przymknąłem powieki, ale okazało się, że są one już zamknięte! Ten „zachód słońca" był wewnątrz mojej głowy. Doświadczyłem tego fenomenu już szereg razy. Zawsze było to niezwykle jasne „światło" między oczami, dokładnie w miejscu położenia trzeciego oka, czyli szyszynki.
Najbardziej żywego obrazu energii kundalini doświadczyłem w czasie niedawnej medytacji. Po przeczytaniu opisu na temat przechodzenia energii kundalini wzdłuż kręgosłupa, postanowiłem to przećwiczyć. Nie było to zbyt mądre z mojej strony, gdyż cel powinien być bardziej wzniosły niż samo tylko eksperymentowanie. Tak czy inaczej, podniosłem tę energię i Zobaczyłem nagle, jak coś wyłącza tę jasność. W momencie wyłączenia usłyszałem głośny trzask, coś podobnego do trzasków elektrycznych. W tym samym momencie poczułem wznoszenie energii wzdłuż kręgosłupa i podobne hałaśliwe wyłączanie. To, co się działo, było bardzo niepokojące i przekonało mnie raz na zawsze że kundalini nie jest energią do zabawy.


W jednym z readingów czytamy, że ta elektryczna energia nie wiąże się jedynie z rozwojem ciała: „w ciele są także wibracje elektryczne, samo Życie jest elektryczne..."
Około 50 lat temu pewien neurofizyk z Uniwersytetu Yale o nazwisku Harold-Burr, odkrył istnienie prądów elektrycznych we wszystkich żywych organizmach, od nasiona do człowieka. Wysunął hipotezę, że te odkryte pola elektryczne nie są odbiciem elektrycznej aktywności komórek, lecz je wzbudzają, porządkują
i nimi kierują. Zdaniem Harolda Burra, pola magnetyczne żywych obiektów stanowią swego rodzaju formę, w której kształtują materię, podobnie jak to się dzieje z opiłkami żelaza.
Jeżeli się dokładniej nad tym zastanowimy, to się okazuje że mózg to przede wszystkim organ elektryczny ciała. Neurony to tylko 20% komórek mózgowych, pozostała część to w większości komórki glejowe, które pokrywają neurony. Dowodem na to jest odkrycie prądu przepływającego równomiernie przez komórki glejowe. Niektórzy z naukowców uważają, że ten generalnie ignorowany przez większość badaczy system elektryczny jest naturalnym mechanizmem ciała koniecznym do rozwoju i naprawy komórek. Tak więc naukowcy powoli, krok po kroku zbliżają się do wiedzy, którą Cayce przekazał wiele lat wcześniej
Wyższe centra ciała są centrami energii, niższe bardziej związane są z materią. :)

Upraszczając nieco teorię względności Einsteina lepiej zrozumiemy istotę tego zagadnienia. Najogólniej mówiąc kiedy wzrasta prędkość przesuwającego się obiektu, maleje jego czas Kiedy obiekt osiągnie prędkość światła, czas ustaje. Innymi słowy przy prędkości światła czas się już więcej nie Posuwa. Ta część teorii Einsteina została udowodniona w laboratoriach Kompanii Bella. Promieniujący atom rnoże działać jako zegar, ponieważ emituje światło ze ściśle określoną częstotliwością. Można to zmierzyć spektroskopem. Porównano w ten sposób światło wytworzone przy wielkiej prędkości atomów wodoru z atomami wodoru w spoczynku. Okazało się, że częstotliwość wibracji atomów wodoru spada, dokładnie tak jak przewidział to Einstein. Innymi słowy, przy wzroście prędkości atomów spowolnia się czas.
Często przytaczanym przykładem jest podróż człowieka w kosmos. Gdyby człowiek był w stanie wyruszyć w podróż kosmiczną z prędkością światła, wówczas przy osiągnięciu celu miałby te same lata co przy starcie. Nawet jeśli minęłoby kilka lat, pozostałby ciągle w tym samym wieku. Teoretycznie, podróżując samochodem czy samolotem również spowolniamy czas, chociaż o niewielką drobinę. Tę wyraźną zmianę zauważy się przy prędkości światła 360000 km na sekundę. Cała energia kosmiczna porusza się z prędkością światła. Toteż dla energii i światła coś takiego jak czas nie ma w ogóle znaczenia. Einstein ujął to w następujących słowach: „Dla nas, wierzących fizyków, czas ma wartość jedynie iluzoryczną, jakkolwiek jest spójny". Czyli czas jest iluzją, która należy do świata materii, a nie do świata energii.

Wiemy o tym, że świadomość działa poprzez energię, ponieważ jedyną rzeczą, która różni człowieka martwego od żywego jest energia elektryczna. Ciało bez procesów elektrycznych jest martwą materią. Od tego czasu istnieje jako tylko pewien poziom wibracji materii, i nie jest już w poziomie, z którego promieniuje świadomość będąca energią.
Jaki więc wysuwa się z tego logiczny wniosek: prąd elektryczny przepływa w mózgu, w rozbudzonej naszej świadomości, z 99,999% prędkości światła. Nasza świadomość działa na poziomie wspólnym dla światła i energii, gdzie czas stoi w miejscu lub nie istnieje. Jeżeli więc nasza świadomość przebywa tam, gdzie zatrzymał się czas, to tym samym nasza świadomość jest wieczna. Nasz mózg spełnia dla naszej świadomości rolę hamulca, aby spowolnić ją na tyle, by mogła działać w naszym fizycznym wszechświecie na poziomie, gdzie istnieje iluzoryczny czas. To stwierdzenie jest naukowym dowodem na to, że życie jest wieczne. Dlatego właśnie wyższe centra są związane z energią, a niższe z materią.
Jeżeli w czasie medytacji wystarczająco wzniesiesz swoją świadomość, możesz sięgnąć do poziomu energii, gdzie życie jest wieczne i gdzie ty jesteś wieczną istotą. Od niedawna zaczęto uważnie analizować teorię względności i jej uwarunkowania pomiędzy czasem, świadomością i energią. Napisano już kilka książek na ten temat, i niewątpliwie pod koniec obecnego wieku odkrycia fizyków pomogą światu zrozumieć istnienie wiecznego życia. Zagadnienie podniesienia świadomości w kontekście przybliżenia się do „wiecznego" ukazuje następny reading:

Ta siła życiowa porusza się najpierw z centrum Lyden, przez nadnercze, co jest ruchem w górę, do szyszynki, a następnie do centrum kontrolowania emocji — czyli swego rodzaju ekranu, którym jest układ nerwowy ciał. Niechże więc ta istota tym sposobem zbliży się lub połączy z tym, co ZAWSZE było, jest i będzie. Gdyż odrywając się od naszej fizycznej świadomości, przenosimy się do świadomości uniwersalnej. (2475-1)


Zauważmy, że Cayce mówi o ruchu w górę do szyszynki, który daje nam możliwość kontaktowania się z tym, co było, jest i będzie. Miejscem, gdzie czas się nie przesuwa. Jest to świadomość uniwersalna, albo Bóg. Dzięki podniesieniu świadomości kontaktujemy się z Bogiem. Nie jest to nic nowego - Mistycy mówią o tym od tysięcy lat, aczkolwiek teraz wiemy więcej na ten temat, choćby przez doświadczenia fizyczne.
Oczywiście istnieje wiele powiązań pomiędzy Bogiem a i energią światła. Tym najbardziej oczywistym przykładem jest słońce, które jest źródłem życia i światła. Jezus emitował aurę światła która, jak powiedział Mateusz, była „biała jak śnieg". Mędrcy Wschodu mówią o osiągnięciu „oświecenia", co wywodzi się od światła. Biblia jest pełna odnośników do światła. Niektóre z nich dotyczą światła duchowego i mają szersze znaczenie. Paweł zobaczył wielkie światło na drodze do Damaszku, co zmieniło go z prześladowcy na wiernego chrześcijanina. A oto kilka przykładów:

Jan 1,5: „a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła".
Jan 8,12: A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: „Ja jestem światłością świata".
Jan 12,36: „Dopóki światłość macie, wierzcie w światłość, abyście byli synami światłości".
Mateusz 6,22: „Światłem ciała jest oko".


Światła używa się często jako symbolu ducha, nawet mówi się: „Bóg jest Światłem". Jezus mówił o sobie: „Jestem Światłem świata" oraz że światłem ciała jest „oko", czyli trzecie oko (szyszynka). To właśnie Jezus wskazał na to, że energia, która wpływa przez trzecie oko jest światłem ducha człowieka. Jest to nadzwyczaj ważne, gdyż pokazuje drogę rozwoju nas wszystkich.

W jednym z readingów Cayce opisuje użycie światła pojawiającego się w sześciobocznym krysztale jako „mające znaczenie w łączności pomiędzy nieskończonym i skończonym". Jeżeli więc źródło światła jest nieskończone, ma więc sens pogląd, że poprzez światło można łączyć się z „nieskończonym". Jakie znaczenie na naszym etapie rozwoju może mieć tego rodzaju łączność, możemy się tylko domyślać.
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Czakramy w Ciele

Postprzez janusz » 5 wrz 2012, o 19:53

Cały wszechświat: materia i energia, to sprawa wibracji. Energia ma większą wibrację niż materia. Praktykowanie medytacji i uduchowiony styl życia zwiększają wibracje ciała, poziomu energii, aż do świadomości uniwersalnej. Cayce mówi w tym przypadku o „przyspieszeniu", chodzi o takie zwiększenie wibracji, przy którym materia przechodzi do stanu energii.
Podniesienie świadomości jest naszym głównym zadaniem przed ponownym przyjściem Jezusa. Po pierwsze, podniesienie poziomu wibracji ludzkiej rasy może być tym, co skłoni Jezusa do powrotu, po drugie, wobec tych, którzy osiągną kontakt ze swym wiecznym duchem śmierć nie ma już więcej władzy. Na skutek kataklizmów, jakie nawiedzą ziemię, wielu ludzi może zginąć. Jeżeli jednak wcześniej ożywią, przyspieszą energię swego ciała, ich duch będzie żył i będą mogli reinkarnować się w okresie Milenium. Tak więc ci, którzy ożywią się, „przeżyją", nawet jeśli umrą. Wiele książek opisuje ponowne przyjście Jezusa, poucza, jak zgromadzić żywność i niezbędne zapasy, podczas gdy prawda o przetrwaniu polega na rozwoju duszy człowieka. Przedstawia to śmierć i zmartwychwstanie Jezusa po trzech dniach spoczynku w grobie.
Kluczową sprawą jest proroctwo Daniela — ostatni tydzień, siedem lat. Siedem lat jest przeciągiem czasu, w którym następuje kompletna wymiana komórek ciała. Tak więc każdy ma możliwość, by przeistoczyć się przed przyjściem Pana. Może nastąpić nawet coś takiego, co ja nazywam „sądem endokrynolowym", gdzie każdy będzie sądzony stosownie do osiągniętego w swych siedmiu czakrach poziomu energii. Jesteśmy już tak sądzeni po śmierci, lecz tym razem przy wejściu do epoki Milenium może tak stać się również z żywymi.
Światło i podniesienie świadomości z wielu powodów wiążą się z ponownym przyjściem Jezusa. Problemy te przedstawiają zmiany, które zachodzą obecnie w religiach całego świata. Ludzie rozwijają się przez praktykowanie medytacji, a nauka potrafi już rozpoznawać rozwój człowieka. Szczególnie fizyka będzie tą wiodącą gałęzią nauki na polu zrozumienia istoty świadomości.

Pojęcie świadomości zawiera znacznie więcej elementów niż tylko samą świadomość człowieka. Fizyka otwiera możliwość zrozumienia wszechświata i uniwersalnej świadomości. Religie Wschodu kultywują tę koncepcję od wielu już setek lat. Wszechświat został przez nie określony jako twór myśli Boga. Fizycy dochodzą teraz do przekonania, że wszechświat zachowuje się bardziej jak „wspaniała myśl niż jak mechanizm". Jeden z najważniejszych problemów, jaki fascynuje fizyków przez ostatnie lata, został przedstawiony w teorii Bella. W całej serii bardzo skomplikowanych matematycznych wyliczeń fizyk J.S.Bell wykazał, że wszystko we wszechświecie jest połączone z czymś jeszcze, z czymś, co może być bardzo odległe. Czyli inaczej mówiąc, wszystko jest częścią jednego, czyli Twórczej Mocy, Boga.
Inne dziedziny nauki też znajdują na to dowody. Niemiecki fizyk Max Pianek dowiódł, że wszelka energia promieniowania jest funkcją tej samej liczby, zwanej teraz „stałą Plancka". Jeśli więc cala energia jest funkcją jednej liczby, tak więc i z pewnością jest ona funkcją jednego źródła. To jedyne źródło to Twórcza Moc albo Bóg. Einstein dowiódł, że energia i materia są porównywalne, różnica polega tylko na częstotliwości tej samej rzeczy. Energia i materia są elementami tej samej mocy, albo jak to czytamy w Biblii: „ Pan, twój Bóg jest Jeden". Można to przedstawić matematycznie, posługując się jednym z najsłynniejszych wzorów Einsteina:

Obrazek Dowodzi to, że otaczający nas wszechświat jest częścią jednej całości.


Całość obejmuje zarówno stan fizyczny, jak i pozafizyczny. Rzeczy fizyczne są trójwymiarowe, natomiast wszechświat jest czterowymiarowy w wymiarach świadomości. Czas nie jest czwartym wymiarem, jak wielu uważa; myśl, idee i świadomość są cztero wymiarowe. Przede wszystkim nim cokolwiek ma zaistnieć w naszym fizycznym wszechświecie, musi być poprzedzone ideą. Nim wybuduje się most, trzeba mieć najpierw pomysł na tę budowę. Ta sama prawda obowiązuje w tworzeniu wszechświata. Z tym że trójwymiarowej Jedności, jesteśmy więc tylko częścią uniwersalnej świadomości. Trójwymiarowa rzeczywistość jest tylko cieniem duchowej rzeczywistości. Wszystko podporządkowane jest jednemu wzorcowi: idea — tworzenie — rzeczywistość trójwymiarowa. W taki sposób powstał nasz fizyczny wszechświat i ciągle jest jeszcze tworzony. Świat jest Jeden, a nazywamy Go Bogiem.
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Czakramy w Ciele

Postprzez janusz » 19 wrz 2012, o 18:35

Zgodnie z readingami Caycego, pod sam koniec naszego wieku, prawdopodobnie w niedługim już czasie, człowiek dokona archeologicznego odkrycia o fundamentalnym znaczeniu. Odkrycie to związane jest z egipską piramidą w Gizie. Wielka Piramida zwana piramidą Cheopsa i Sfinks to odwieczne tajemnice tajemnic, uważa się, że kryją one tajemnice daleko wykraczające poza wyobrażenia egiptologów.

Wymieniany często w legendach egipskich Hermes był ponoć architektem tego projektu.
Wielką Piramidę wybudowano z dokładnym zachowaniem kierunków świata, po tysiącach lat od jej budowy oś piramidy przesunięta jest zaledwie o kilka centymetrów. Wejście do piramidy ukierunkowane jest dokładnie na Gwiazdę Polarną, tak jak to czytamy w jednym z readingów. Ma to wskazywać na kierunek oddalania się duszy, która szczęśliwie zakończyła już swoją wędrówkę w tym układzie planetarnym. Jest to jedno z najbardziej tajemnych objawień Wielkiej Piramidy.

W odpowiednim czasie można poprowadzić pewne wyimaginowane linie od wejścia do Wielkiej Piramidy do drugiej gwiazdy Wielkiej Niedźwiedzicy, zwanej Gwiazdą Polarną albo Gwiazdą Północy. Wskazuje to na kierunek, jaki dusza podejmuje w swym locie przez system słoneczny po dopełnieniu swej ziemskiej wędrówki. (5748-6)


Wiele ostatnio napisano o specjalnych właściwościach kształtu piramidy. Rozprawy o tzw. „energii piramidy" potwierdzają szerokie możliwości wykorzystania niewielkich piramidek, m.in. do ostrzenia metalu, konserwacji żywności, poprawiania smaku żywności itd. Jest to możliwe dzięki skupieniu z pomocą piramidy energii kosmicznej. Piramida może tak działać, ponieważ jest modelem trójwymiarowej rzeczywistości. Po dodaniu tylko jednego swobodnego punktu do kwadratowej powierzchni tworzymy trójwymiarowy obiekt, piramidę. Wielka Piramida skupia w sobie energię przez odbicie trójwymiarowej rzeczywistości, podobnie jak lustro umieszczone naprzeciw lustra odbija w sobie coraz to mniejsze obiekty aż do nieskończoności.
Ta zdolność skupiania energii jest wyrażona nawet w samej jej nazwie. „Pira" wywodzi się od słowa ogień — „pyro", natomiast „mid" znaczy tyle co pośrodku. Tak więc „piramida" znaczy „ogień wewnątrz", czyli wskazuje obecność w jej wnętrzu skupionej energii kosmicznej.

Wielka Piramida jest w większości zbudowana z bloków wapiennych, które są zlepkiem niewielkich kryształków. Kryształki wapienne są znane ze swej wibracji. Materiał ten został celowo wybrany do budowy piramidy.

Obrazek Pusty sarkofag oznacza, że śmierć fizyczna nie jest jednoznaczna ze śmiercią duszy.

Nad pustym sarkofagiem widzimy siedem płyt kamienych. Płyty są ułożone w formie strzały skierowanej ku górze. Symbolizuje ona wznoszenie się energii przez siedem endokrynalnych centrów. Po wejściu do Królewskiej Komnaty ciśnie się na usta pytanie — „gdzież podziało się ciało?" Wzniosło się przez siedem centrów i opuściło fizyczny plan. Przypomnijmy sobie, co powiedział Cayce; Komnata Królewska obrazuje „zmiany jakie w dziejach ludzkości wydarzą się w jej religiach". Najbardziej dobitna z tych zmian to zdanie sobie wreszcie sprawy, że siedem centrów endokrynalnych to klucz do duchowego rozwoju. A strzała wskazuje kierunek w górę.

Pięć dolnych płyt tej strzały wykonanych jest z czerwonego granitu, reprezentują one pięć dolnych centrów ciała (dlatego użyto czerwonego koloru). Dwie szczytowe płyty są z szarego wapienia — szyszynka i przysadka mózgowa są szare. Te dwie płyty są połączone, tak samo jak szyszynka i przysadka mózgowa są połączone poprzez wzgórze wzrokowe i podwzgorze. Zastosowanie wapienia jest również tajemnicze. Już wiele lat temu gromadzone w mózgu wapno lekarze nazwali solą wapienną i „mózgowym piaskiem". Szyszynka i przysadka mózgowa regulują ilość wapna w organizmie, toteż wapień jest znakomitym symbolem dla tych dwóch najwyższych gruczołów.

Na rewersie amerykańskiego dolara znajduje się piramida z umieszczonym w jej szczycie okiem. To „oko w piramidzie" symbolizuje szyszynkę, albo też we wspaniałym mistycznym ujęciu, trzecie oko człowieka. Reprezentuje ono także siedem płyt nad pustym sarkofagiem, czyniąc tym samym jeden z najpopularniejszych ezoterycznych symboli Stanów Zjednoczonych.
Ponieważ wewnętrzna konstrukcja piramidy wyraża proroctwa na współczesne nam czasy, być może owe siedem płyt ma jeszcze więcej znaczeń. Wiemy już, że nasza epoka kończy się siedmioletnią przepowiednią Daniela. Dlatego siedem płyt kamiennych może być też symbolem okresu przed powtórnym przyjściem Pana.

W bezpośrednim sąsiedztwie Wielkiej Piramidy w Gizie znajduje się potężny monument, który jest tajemnicą tajemnic, Sfinks. Jeszcze do niedawna Sfinks był przykryty piaskiem, aż po głowę. Nadszedł czas ujawniania sekretów, więc i Sfinks został w całości odkopany. Nie znaczy to jednak, że został w całości odkryty. Wfele jeszcze przed nami ukrywa. Jego zwierzęce ciało reprezentuje zwierzęcą naturę człowieka i cztery niższe centra. Głowa Sfinksa wskazuje, że mamy do czynienia nie ze zwierzęciem, lecz z człowiekiem, który posiada ducha i może pokonać swoją zwierzęcą naturę przez rozwinięcie dwóch wyższych centrów, znajdujących się w głowie. Sfinks symbolizuje dociekania człowieka na drodze rozwoju duchowego. Jest nawet czymś więcej niż tylko symbolem. Przez tysiące lat strzeże przejścia do bezcennych zapisów zgromadzonych w podziemnej Hali Kronik. Ukryta gdzieś pod piaskami Gizy, Hala Kronik zawiera historię człowieka od jego zejścia na ziemię? do powstania i upadku Atlantydy.
Kiedy wreszcie te kroniki zostaną odnalezione, będzie to z pewnością najbardziej sensacyjne wydarzenie archeologiczne wszechczasów. Zawierają one nie tylko historię Atlantydy lecz wszelkie duchowe prawdy, które człowiek utracił w ciągu dziesiątków, a może i setek tysięcy lat pobytu na ziemi. :shock:
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38


Powrót do Ezoteryka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron