Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez janusz » 2 lut 2011, o 19:05

Główna siedziba stowarzyszenia mieściła się we Wrocławiu. Polska według mentorów tej nie istniejącej już grupy miała odegrać czołową rolę w nadchodzących zmianach na naszej planecie.Ważne według nich były ośrodki mocy rozlokowane w naszym kraju.Szczególnym miejscem energetycznym miała być odległa
30 km od Wrocławia góra Ślęża.To właśnie ta organizacja jako pierwsza,w 1990 roku rozpowszechniła wiedzę o ważnym charakterze tego świętego miejsca Słowian.Można jej zawdzięczać to,że w tych
latach wzrosło turystyczne zainteresowanie tym rejonem. Działalność zakończyła oficjalnie w 1993 roku.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antrovis
http://chomikuj.pl/Markowski/BIBLIOTEKA+ANTROVISU
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez Michał » 2 lut 2011, o 19:06

szperacz napisał:
Oficjalnie nie istnieją, ale jak zauważyłem coraz powszechniej występują w zawoalowany sposób., zwłaszcza na forach.
Michał
 
Posty: 80
Dołączył(a): 22 sty 2011, o 17:22

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez Blad » 2 lut 2011, o 19:08

mysle ze spekulowac nie ma co, jezeli nie mamy jakiejs kokretnej informacji :)
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste http://www.przyszloscwprzeszlosci.info
Avatar użytkownika
Blad
 
Posty: 550
Dołączył(a): 12 sty 2011, o 20:33
Lokalizacja: UK

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez janusz » 2 lut 2011, o 19:09

Każda dostępna wiedza jest do sprawdzenia,ludzie też. Na manipulacje można trafić wszędzie,dlatego trzeba samemu dążyć do poznania prawd,które głosi dany ''guru''. Nie musi on być wyrocznią,która zdominuje całe życie ''ucznia''. Teraz przy tak dużej ilości informacji musimy w nich też wybierać to co jest nam przydatne. ;)
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez janusz » 2 lut 2011, o 19:11

Poniżej literatura Antrovisu.

Grono autorów podpisujących się wspólnym nazwiskiem Mielnik reprezentuje nieistniejące już stowarzyszenie Antrovis – Międzynarodowe Centrum Odnowy Ludzi i Ziemi. Stowarzyszenie działało w latach 1990-1993. Pod koniec 1993 roku zostało rozwiązane. W końcowym okresie działalności stowarzyszenia zaczęły się ataki na jego członków i publikacje prasowe z poważnymi oskarżeniami pod ich adresem. Nowa fala ataków miała miejsce w roku 1995, mimo orzeczenia prokuratury, dementującego rozpowszechniane pogłoski.

Na tryptyk składają się następujące książki:

1. Anna Mielnik, Bóg człowiekowi taki los zgotował...Warszawa 1997, s. 134.

2. Edward Mielnik, Koniec Boga, początek Człowieka, Warszawa 1997, s. 293.

3. Ewa Mielnik, Boga nie ma, Warszawa 1998, s. 254.

Państwo Mielnikowe prezentują w swym tryptyku coś w rodzaju spiskowej teorii religii. W swym ogólnym sformułowaniu nie jest to teoria nowa, jako że w oświeceniowej (i wcześniejszej) krytyce religii spotykamy się z koncepcją religii jako świadomego oszustwa kapłanów, dokonanego dla własnej korzyści. Ta słusznie krytykowana, płytka teoria otrzymuje u Mielników inny wymiar – wymiar kosmiczny. To wyżej rozwinięte (w sensie cywilizacyjnym) kosmiczne istoty dopuściły się na Ziemianach (i nie tylko) manipulacji, podając się za bogów i wprowadzając religię jako system niewolenia i eksploatacji. Mechanizm tej eksploatacji daje się ująć za pomocą Feuerbachowskiej teorii alienacji religijnej (człowiek religijny sam sobie coś – myślowo – odbiera, mianowicie samą swą istotę, i przenosi to na Boga). U Mielników ma to jednak bardziej wymierny sens – sens energetyczny. Dzięki narzuconemu ludziom systemowi wierzeń, za sprawą ludzkich myśli, cierpień i uczuć, płynie do „nieba” całkiem realny, potężny strumień energii, pozwalający innym istotom prowadzić żywot pasożytniczy. Bóg nie jest zatem ludzkim urojeniem – kryje się za nim kosmita-oszust. Rozwiązanie całej tej sytuacji jest u Mielników zadziwiająco zbieżne ze spekulacją Hegla. Skoro relacja między ludźmi a bogami-kosmitami jest stosunkiem niewolnika i pana, więc na skutek wewnętrznej dialektyki tego stosunku role się odwracają. Zmagania ze stworzonymi na Ziemi ekstremalnie trudnymi warunkami życia stały się dla ludzi potężnym bodźcem rozwojowym, natomiast wyżej rozwinięta i przestawiona na pasożytowanie cywilizacja kosmiczna zatrzymała się w rozwoju, a nawet uległa degeneracji i popadła w uzależnienie od dostarczanej z Ziemi energii. Gdy wreszcie doszło do tego, że z niewiadomych powodów stała porcja energii kierowanej w „niebo” zatrzymana została przez Ziemię, cały system nagle się załamał, a rozleniwione istoty kosmiczne o mentalności pana, niezdolne do podjęcia wysiłku, by poradzić sobie jakoś w zaistniałej sytuacji, zbyt dumne, by nawiązać z Ziemianami partnerskie relacje, które by im to umożliwiły, wolały raczej zaakceptować czekające ich w tej sytuacji unicestwienie. Obecnie ci „bogowie” właściwie już nie istnieją, ale system nadal działa, siłą rozpędu, a korzyści czerpią z niego jego ziemscy agenci, elity szeroko rozumianej władzy. Mielnikowie traktują religię jako jeden z elementów wszechogarniającego systemu niewolącego ludzi. Podobną do religii funkcję pełni nauka, której uświęcony instytucjonalnie autorytet paraliżuje niezależne myślenie, a także system ekonomiczny, oparty na fikcji, jaką jest pieniądz, pozwalający wielkim finansistom bardzo łatwo manipulować miliardami ludzi i coraz bardziej ich wyzyskiwać, czy wreszcie ogłupiające środki masowego przekazu i wszechobecna reklama, wmawiająca ludziom pozorne potrzeby itd. Wszystko to również działa na zasadzie spisku, kontroli kosmicznej i otoczonej największą tajemnicą kolaboracji ziemskich elit z kosmitami. Godne uwagi jest przeświadczenie Mielników o szczególnej roli, jaką miała odegrać w ostatnich latach (i wciąż jeszcze ma do odegrania) Polska – centrum i awangarda zasadniczych przemian, jakim ulega obecnie Ziemia, a wraz z nią ludzka świadomość. Polacy są jakoby szczególnie predestynowani do przyjęcia i współtworzenia „nowego”. To „nowe” to między innymi świadomość, że – jak pisze Edward Mielnik – „myśl nie ulega niszczeniu, umieraniu. I jeżeli istota ludzka swoje ciało skłania do myślenia, otwiera i dla ciała nowe przestrzenie. Ciało przestaje się lękać. Milknie pytanie: Kto mnie stworzył? Człowiek sobie uświadamia, że sam tworzy siebie.”
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez chanell » 28 lip 2011, o 08:09

"Nadzieja" dla 144 tysięcy wybranych Polaków

"W zamierzeniach hebrajskich miał wprowadzić wolną wolę do zamysłu praw; a stał się pomostem łączącym Hebrajczyków ze Słowem (Słowianami). [...] Misji Jezusa w dziejach niepodobna porównać z rolą jakiegokolwiek innego mistrza. Tylko Jezus wzniósł pomost pojednania między skrajnie opozycyjnymi pierwiastkami Wszechświata."


Siódma w dziejach świata cywilizacja miała zakończyć się w roku 2000. A że podobno jest ona ostatnią, Ziemia powinna przejść w nową fazę, w której już jako Polania poruszać się będzie po torze ósemkowym. Również na nowo nazwanej planecie dojdzie do pojednania narodów. Duchowe przywództwo w tym procesie obejmą Polanie. Wszystko po to, by wypełniło się słowo – narody podzielone u zarania dziejów muszą w finale starej ery zasiąść przy wspólnym stole.

Romantyczny prorok

To proroctwo jako pierwszy głosił Adam Mickiewicz. Lider Mielnik twierdził więc za wieszczem, że kluczem do historii jest kwestia słowiańska. Miejsce, w którym Słowianie wylądowali bynajmniej nie było przypadkowe. Wybrano je, ponieważ odgrywało rolę duszy planety, skupiając w sobie pięć zbiorników energetycznych. Skoncentrowana była więc potężna dawka energii antymaterialnej, emanującej określonymi barwami.

Słowianie przybyli z kosmosu i byli istotami szczególnymi, również ze względu na swój wygląd zewnętrzny, fizyczność. Ich ciała były wzorcowo stworzone. Mieli oni strzec kanonu "dwunastu praw uniwersalnych". Przybyli Hebrajczycy strzegli zaś wolnej woli. Ze starcia tych dwu sił – prawa i wolnej woli – miała powstać zupełnie nowa jakość, coś wiecznie doskonałego.

Bóg oszustem!

Ufolodzy, początkowo zainteresowani ruchem Antrovisu, dosyć szybko się od niego odcięli. Nie byli zainteresowani głoszeniem swoistej religii. Sądzili, że grupa zajmie się zjawiskiem UFO naukowo, lecz tak się nie stało. Mielnik chętnie powtarzał, że Bóg to kosmita-oszust, którego jedyną "zasługą" jest zniewolenie ludzkości. Jezus miał natomiast przebywać u swego ojca, Gotlieba, który uczył go takich umiejętności, jak np. latanie pojazdami międzyplanetarnymi. Chciano go zwabić wizją manipulowania jednostkami ludzkimi i całkowitego panowania nad nimi. Jednak Jezus głosił wśród Hebrajczyków, zwłaszcza dwunastu przez siebie wybrany, kodeks praw uniwersalnych. Nie został ukrzyżowany, lecz ożenił się i miał dzieci. Wśród członków Antrovisu wierzono, że Jezus weźmie udział w procesie zjednywania narodów. Po odlocie na Mirindę, kolejną egzotyczną planetę w odległej galaktyce, ocaleni ponownie otrzymają ciała dwudziestoparolatków.

Mielnik uczył podopiecznych autohipnozy. Polegała ona na wielokrotnym powtarzaniu pewnych haseł połączonym z odpowiednim oddechem. Organizowane były również liczne wykłady i kursy. Poprzez takie formy spotkań z ideologią ruchu spotkało się wiele tysięcy osób w całym kraju.

Wyszedł, nie wrócił

Już po samorozwiązaniu Antrovisu pojawiły się liczne świadectwa osób mniej lub bardziej z nim związanych. Do redakcji różnych gazet oraz wszelkich organizacji listy wysyłali również zrozpaczeni rodzice. Oto fragment wypowiedzi Doroty, która straciła syna:

"W ostatnich dniach lutego 1993 roku Andrzej rozpaczliwie bał się czegoś (może kogoś), wpadał do domu z pytaniem: czy coś się stało?, w mieszkaniu nie zdejmował okrycia wierzchniego, czekał na coś, w nocy nie spał, miał zaburzenia oddawania moczu, bolał go żołądek, mówił, że mandarynki, którymi ostatnio wyłącznie się odżywiał, są zatrute. W takim stanie wyszedł 1 marca 1993 r. z książkami do szkoły. Pomimo poszukiwań do dzisiaj nie wiemy nic więcej."

Działalność organizacji założonej przez Edwarda Mielnika skupiała się na prowadzeniu cyklu wykładów i szkoleń. Luźna forma wykładów sprawiła, że z ideologią ruchu zetknęło się kilka tysięcy ludzi. W środowisku Antrovis znaleźli się swojego czasu artyści, politycy, dziennikarze i prawnicy.
Autor: Erika Sjoblom
Źródło: Onet.pl
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)
Avatar użytkownika
chanell
 
Posty: 449
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez janusz » 1 sie 2011, o 00:00

Podczas otwartych spotkań Antrovisu można było dowiedzieć się dużo o ''bogach'' stwórcach z planety Hebra vel dzisiaj Nibiru.

Obrazek
Budowa naszego Wszechświata.

Obrazek
Nasz Kosmos oraz kosmos z którego przybyła do nas Planeta bogów wojny, Annunakich - Hebra

Obrazek
Siedem najważniejszych czakramów Ziemi i ich kolory.
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez janusz » 28 sie 2011, o 15:20

Piast Koło Dziejów toczy

Kim byli Piastowie ?

''Z mroków pierwszego tysiąclecia 2000 ery pozostały tylko strzępy śladów Słowiańskich. Ale i te, gdy zna się mowę symboli kosmicznych, wiele potrafią powiedzieć.
Po najkrwawszym tysiącleciu w dziejach ludzkości na planecie, rozegranym w centrum EURO wydawało się, że po prawdziwych słowianach pozostała jedynie nic nie znacząca legenda: jakiś tam Popiel - zjedzony zresztą przez myszy oraz informacja o pięciu Słowianach z tysiąclecia poprzedzającego wspólne dzieje Europejczyków Zachodnich i Wschodnich: Piast, Chościszko, Lesko, Siemowit i Ziemomysł jakoby wyłonili się z prymitywnej puszczy, by dać początek dynastii Piastów i w ten sposób móc dorównać lepiej rozwiniętym narodom zachodnim.
Pierwszy - jeszcze lekceważony przez historię opiekun rodu Polan to PIAST - KOŁODZIEJ. Na pewno był kmiecego stanu: "Przed progiem swej lepianki wiejskiej sprawuje swój trud kołodziejski jakimś kruszwickim czarem owiany"(Staff-Poezje).
Kosmiczna wymowa symbolu PIASTA - KOŁODZIEJA jest prosta i jednoznaczna: Piasta - centralna część koła, oznacza rdzeń tej konstrukcji, a więc wskazuje rolę trzech zasad, jaką miały pełnić w stosunku do innych rodów słowiańskich trzy: Polanie, Czesi i Słowacy. W rejestrze dziejów tylko w historii Polan ostała się nazwa: PIAST, to oznacza, że funkcję rdzenia udało się utrzymać tylko w reprezentacji tego rodu.
PIAST jako piastun - to opiekun pola dziejów, które toczą się w czasie i przestrzeni. Poszczególne części tego koła to identyfikacja i udział w tej rzeczy poszczególnych rodów słowiańskich. Wiedza, synteza wszelako tej rzeczy skupiona jest w części centralnej - piaście. Piasta to skupisko energii białej - wiedzy całościowej, bo sumy kolorystycznej wszystkich części koła.

Obrazek

Wywiedzione na zachód i wschód z centrum EURO rody słowiańskie - po krzyżówkach z Hebrajczykami zerwały komunikację z rdzeniem; stworzyły języki komunikacji wewnętrznej. Podzielone konkurencją, stały się sobie obce. By utrzymać pozycję przewagi konieczne były teorie o wyższości kultur zachodu. To służyło odwróceniu uwagi od zainteresowania autentycznym rodowodem Ziemian. Dlaczego jednak tej "lepszej" Europie, na przestrzeni dziejów, zawsze zależało na panowaniu nad centralną częścią EUROPY. Skoro rolniczy ród zajmujący ten obszar nie wadził nikomu, chciał tylko hołubić swój wieśniaczy styl bycia.
Realizatorzy wolnej woli na planecie ziemia od zarania dziejów doskonale wiedzieli o konstytucji energetycznej tego obszaru. Wzbudzenia energetyczne tego miejsca to życiodajne siły napędzające rozwój indywidualny człowieka. Korzystne jest więc przebywanie na tym obszarze z jednoczesnym utrzymaniem w stanie zależności - żywych nośników tej energii - Polan. Logiczne więc, z punktu widzenia konstruktorów wolnej woli, było wprowadzenie do ostatniej cywilizacji ludzkości na terenie EURO wojen, podziałów, zamętu filozoficznego, wieloreligijności, bo to uniemożliwiało dotarcie do prawdy o istnieniu człowieka.
Spójność, nawet w obrębie jednej religii, jednego systemu filozoficznego, politycznego może zbliżać ludzi do siebie, a więc przypominać wzór pierwszych wspólnot słowiańskich.
Historię słowian, a szczególnie Polan, usiłowano wymazać z ludzkiej pamięci. Zdeprecjonować ją, gdy wybrzmiewała w przełomach dziejowych. Jednak aura wyjątkowości i tak funkcjonuje. Osobliwości tej nie należy upatrywać w przynależności do narodu, a w wielości i różnorodności doświadczeń i doznań będących udziałem Polan.
Mroki pokrywające dzieje Środkowej Europy w pierwszym tysiącleciu ostatniej ery, to czasy najkrwawszych zajść, najokrutniejszych udręk, zadawanych całemu ciału ludzkiemu. Szczególne tortury były przeznaczone dla Polan. Ród Polan był nieugięty. Posłannictwo piastunów roli pełnili z heroicznym oddaniem. Dręczeni, zdobywali twarde szlify kosmicznej edukacji. Pozostawiony po tysiącleciu zmagań -Popiel- symbol spopielałego unicestwienia prawa, odradza się w symbolice rodu Piastów. Chrześcijaństwo w zasadzie złamało rodową strukturę Piastów, przymuszając ich do bycia dynastią królewską, zgodną z manierą Zachodu. Zdołano w końcu Piastom, odpowiedzialnym za toczenie koła dziejów, wtłoczyć koronę na głowę -symbol hebrajskiej lepszości- wyznacznik arystokratyzmu. Udało się zaszczepić ambicje, aspiracje, które znalazły wyraz w przyjęciu godła narodowego w postaci orła. Zmysłu praw, mimo wiekowych udręk, konstruowanych w tym obszarze, nie udało się wyeliminować.
Obszar Środkowej Europy wyposażony jest w siedem naturalnych zbiorników energetycznych ( Są to czakramy - aktualnie zmieniające sie w centra mocy ) i dotąd te skupiska energetyczne funkcjonują. Będzie to rejon wzbudzeń, bez względu na to czy wiedza o energiach jest respektowana. Najwymowniej zaświadczają o tym dzieje Europy. Funkcja jej, jak pieczęć kosmicznego programu, wypływa na wierzch co jakiś czas, zaświadczając o wyjątkowości tego miejsca na Planecie.
Symbol PIASTA - KOłODZIEJA, powołany do życia kiedyś jako wyznacznik określonej funkcji w dziele kosmicznym, teraz przy rozliczeniu siódmej cywilizacji ziemskiej musi być uświadomiony uczestnikom zdarzeń.
Przez wieki słowo "kołodziej" funkcjonowało jako nazwa rzemiosła - specjalisty wytwarzającego koła do wozów lub całe wozy. Jednak zatarcie znaczeniowe wyrazu nie zdołało odebrać temu słowu energetycznej rangi i funkcji. Koło dziejów toczyło się w różnorodnych skrajnościach, by w finale wrócić do pierwotnego wzorca.
Wszechświat jest całością - spójnym następstwem faktów. Dzisiaj dochodzimy do finału dzieła noszącego miano EURO, rozumianego jako uniwersalizacji ciała ludzkiego i planety.
Toteż o KOŁODZIEJU - w innym znaczeniu - przyjdzie nam usłyszeć. Jesteśmy mieszanką wszystkiego ze wszystkim, bo człowiek zbliżający się do Uniwersalnego bytu musi mieć w sobie ślady wszystkich możliwych ludzkich zachowań i reakcji. Musi zawierać w sobie pewny fundament i odruchową umiejętność bycia w dowolnym zakątku Wszechświata. Taką bazę może dać wiedza o całości. Tę zdobywaliśmy myślą od zawsze, a w fizycznym przejawie, ścieraliśmy wcześniej nabyte cechy właśnie w ostatnich ośmiu miliardach lat.
Z pozycji uniwersalizującego się człowieka można mówić wyłącznie o zestawach cech, które kojarzą się z jednymi lub drugimi. Przewaga którychś w jednostce ludzkiej sprawia, że mamy więcej zdolności, umiejętności posługiwania się materią lub myślą. Jest to tylko wskazanie, że do pełnej uniwersalizacji trzeba popracować nad cechą oswojoną w mniejszym stopniu.
KOŁO DZIEJÓW zatacza ostatni krąg i jednostki Polaków wypracowują w sobie uduchowienie tak, aby być przyciągniętym do rdzenia EURO.''
Zbigniew Kozłowski - ''Apokalipsa Kosmosu'' - oparta na przekazach Antrovisu :shock:

http://www.slowianie.org/fragmenty-ksia ... oczy-.html
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez janusz » 14 lut 2013, o 23:24

Wybór i streszczenie artykułów zamieszczonych w ''Nowym Kosmosie'' nr 2/1993.

Ślęża jakiej nie znacie. Rzecz o Słowianach

Bardzo dawno, 10 mld lat temu - jako dwunasta planeta w układzie embrionalnym wszechświata powstała Ziemia, niewyobrażalnie piękna, o kształcie idealnej kuli. Ziemia w zamyśle miała być planetą ścierających się racji, przestrzenią, w której miały konfrontować się żywe prawa z żywymi przejawami wolnej woli.
Konstrukcję praw, zawartą w sobie, znieśli na Ziemię Słowianie. Przybyli z Atlanty - planety wzorców ciał ludzkich, form zwierzęcych i roślinnych, znajdującej się w naszym układzie.
Słowianie pierwsze kroki na Ziemi stawiali w rejonie masywu ślężańskiego. Ślęża była wówczas i jest zresztą po dzień dzisiejszy szczególnym miejscem na planecie, skupia w sobie 5 zbiorników energetycznych, koncentrujących energie antymaterialne. Gdy Słowianie pojawili się na Ziemi - masyw Ślęży pełnił rolę duszy planety i emanował następującymi barwami: Ślęża - granatowym, Radunia - karminowym. Wieżyca - c.zielonym, Będkowice - cytrynowym, Tąpadła - pomarańczowym.
Wzorcowo stworzone ciała Słowian miały być strażnikami kanonu Praw Uniwersalnych. Ażeby przez Słowian była reprezentowana cała żywa paleta cech wszechświata - potrzeba było 12 par - reprezentantów każdego koloru, by rzecz zrealizować. Dwanaście ludzkich praw - to wyraz żywych możliwości przejawu poszczególnego prawa, pomnożone przez 12 kolorów palety daje liczbę 144, która w świadomości ludzkiej funkcjonuje jako symbol o specjalnym znaczeniu. najkrócej określając: liczba 144 jest symbolem kosmicznym, całościowych możliwości stwórczych.
Na ziemi była Wolna Wola, dopuszczona do funkcjonowania na określony czas - jako mechanizm opozycyjny wobec Praw Uniwersalnych. To był świadomie wprowadzony eksperyment kosmiczny, mający na celu wywołanie napięć w prawach, by w efekcie wzmocnić ich strukturę, podwyższyć jakość oraz umożliwić jednostkom ludzkim zuniwersalizowanie ciała fizycznego. Realizatorami wolnej woli byli Hebrajczycy, ich naturalną dążnością było łamanie praw uniwersalnych. Schyłek XX w. został wyznaczony na finałowe rozliczenie Wolnej Woli i Praw Uniwersalnych. Poszczególne prawa w swym ludzkim przejawie miały zaświadczać, że cechy myśli wszechświata podlegają ciągłemu rozwojowi, a mechanizmy napędzające je są precyzyjnie określone. Jest tych instrumentów 12. Człowiek, jako całość, także posiada 12 uniwersalnych instrumentów - odwzorowujących budowę wszechświata. Pięć z tych instrumentów składa się na programator - duszę człowieka, a siedmioma buduje się struktury fizyczne człowieka.
Po utwierdzeniu ziemskiego programu w masywie Ślęży, zadaniem Słowian było zasiedlenie terenów najbardziej współbrzmiących z programem wewnętrznym poszczególnych rodów.
Na Ziemię prawie równocześnie ze Słowianami przybyli Hebrajczycy. Miejscem lądowania Hebrajczyków na Ziemi było Mazowsze - strefa splotu słonecznego Ziemi. Starcie ze sobą opozycyjnych sił (praw i wolnej woli) umożliwia utworzenie ciała uniwersalnego. Temu celowi miało służyć spotkanie i wspólna wędrówka przez wieki Słowian i Hebrajczyków.
Hebrajczykom trudno było przy pierwszych spotkaniach przełamać strukturę wewnętrzną praw i wykorzystać ją na rzecz pomnożenia wolnej woli, żeby tego dokonać, trzeba było Słowian oderwać od Ziemi. Słowianie przyszli z wiedzą o pielęgnowaniu Ziemi zgodnie z jej potrzebami. Program opieki nad planetą wyrażał się dbałością o jej stan, a tym samym zdrowiem i kondycją człowieka. Pielęgnować spójność człowieka z planetą to wiedzieć, co człowiek może dać Ziemi i co Ziemia człowiekowi. Stan symbiozy, równowagi - to kosmiczny symbol raju. Słowianie posiadali umiejętność wchodzenia w odczucia Ziemi, jako organizmu spójnego z człowiekiem.
Słowianie mieli za zadanie stabilizować egzystencję planety. Każdy ród był wyrazicielem innej cechy, ale funkcjonował w ciągłym porozumieniu z pozostałymi.

Wiślanie (Czernica) - mieli zabezpieczać indywidualny, prawidłowy rozwój człowieka i poszczególnych rodów.
Lechici (Gozdnica) - mieli siać na straży prawidłowych relacji mię-dzyludzkich.
Sloweni (Radunia) - mieli zabezpieczać równowagę demograficzną na planecie
Rusini (Będkowice) - mieli być instrumentem zabezpieczającym współpracę rodów, również harmonię między psychiką, a zewnętrznym przejawem człowieka.
Łużyczanie (Tąpadła) - mieli być nośnikiem łączności z wszechświatem.
Ukraini (Sulistrowiczki) - mieli odpowiadać za język porozumienia międzyludzkiego.
Słowacy (Sulistrowice) - odpowiadali za utrzymanie tempa rozwoju.
Czesi (Strzegomiany) - mieli strzec przejawów życia twórczego.
Mazurzy (Wieżyca) - odpowiadali za utrzymanie wierności programu wewnętrznego praw i jego realizacji.
Mazowszanie (Sobótka Górka) - mieli stanowić ochronę rozwoju indywidualnego człowieka.
Polanie (Ślęża) - mieli strzec programu potrzeb w obrębie wszystkich praw.
Łemkowie (Kwarcowa góra) - mieli strzec litery prawa.

Obrazek

Odkrywane w masywie Ślęży kamienne kręgi są materialnym wskazaniem miejsc energetycznej mocy, w których spotykali się Słowianie. Poprzez milczącą koncentrację, skupienie, wzbudzali i harmonizowali w sobie prawa. Najważniejszym miejscem spotkań był kamienny krąg na Ślęży w siedzibie Polan. tu spotykali się wszyscy, ażeby radzić i podejmować'ważne decyzje. Polanie dbali o to, ażeby każdy czuł się potrzebny i znał swoje miejsce w całości. posiadali niezwykłą jasność widzenia, umiejętność przewidywania potrzeb i zdarzeń.
Hebrajczycy nie rozumieli schematu postępowania słowiańskiego. Długotrwałe posługiwanie się Wolną Wolą doprowadziło do odrzucenie, wewnętrznego myślenia i skłoniło do manipulacji i życia kosztem innych. Relacje między Słowianami i Hebrajczykami były ścieraniem się potrzeby z pragnieniami. Szala wspólnych losów przechylała się to na, jedną, to na drugą stronę.
Ogniem i mieczem zmagano się z hardością i nieustępliwością Polan, by zatrzeć ślady genezy ludzkości na planecie. Historię Słowian usiłowano wymazać z ludzkiej pamięci, ponieważ byli żywymi nośnikami prawdy o człowieku i wszechświecie.

Prawa zostały przemanipulowane, wspólnota słowiańska została złamana. Program uniwersalizacji został odciągnięty od energetycznego centrum na Ślęży. Koniecznością stało się zamknięcie dostępu do programatora planety na ślęży, ponieważ Wolna Wola groziła eksplozją manipulacji, co mogło doprowadzić do unicestwienia planety.

Słowiańskie rody z biegiem czasu dały początek narodom Europy. I tak, pierwsi w krzyżówki z Hebrajczykami weszli Wiślanie, dając początek Celtom. ;) Następnie wywędrowali na zachód tworząc zalążek plemion germańskich. Lechici dali początek Białorusinom. Słoweni wywędrowali w rejon dzisiejszej Jugosławii, a po kolejnych krzyżówkach z Arabami dali początek Romanom -Wlochom. Rusini dali początek Francuzom. Łużyczanie zostali w całości przetransportowani na Półwysep Skandynawski.
Ukraini dali początek narodom Hiszpani, Portugalii. Mazurzy przenieśli się na wyspy, dziś noszące nazwę Brytyjskich. Tam wraz z Hebrajczykami wznieśli podwaliny Wieży Babel i są odpowiedzialni za rozbicie jedności językowej Słowian. Mazowszanie dali początek narodom Szwajcarii i Beneluksu, Łemkowie dali początek Grekom. Trzy narody słowiańskie: Polanie, Słowacy, Czesi, byli chronieni przed krzyżówkami. Dopiero w ostatnim 2000-leciu zostały dopuszczone manipulacje genetyczne.
Od rodu Polan nazwę przyjęło państwo polskie. Najtrudniej było Hebrajczykom wejść w krzyżówki z Polanami, ponieważ Polanie mieli wewnętrzny program, niezwykle spójny z planetą i byli odporni na działania Wolnej Woli. Mieli za zadanie dozorowanie programu SŁOWA w wymiarze człowieka.
Wyraz SŁOWO w pierwowzorze brzmiał: ŚŁOWIANIC. Nazwa ta została sprowadzona na Ślężę w konkretnym celu i była dopasowana energetycznie do pracy wybranych Świadomości - czyli pierwszych Słowian. Celem ŚŁOWIANIC (Słowo niosący) było niesienie lub wiązanie nici energetycznej z członkami rosnącej Rodziny Energetycznej, W wieków wędrówce po Ziemi, sens określenia "SŁOWO" został przemanipulowany. Wcześniej "SŁOWO" wypowiedziane było równoznaczne z realizacją wewnętrznej myśli. Gdy SŁOWO było zgodne z myślą, miało moc "stawania się ciałem ". Tak rozumiane słowa przynieśli na Ziemię Sloveki (slovek = człowiek) czyli Słowianie.
Słowa - sygnały, miały podłoże energetyczne, oddziaływały na wnętrze drugiej osoby. Dziś nieliczni mają możliwość energetycznego przekazu słowa.
Ludy słowiańskie przed utworzeniem się państw na terenach, które zamieszkiwały, mówiły jednym językiem. Język ten był na wskroś jednorodny. Polanie byli stróżami ziemskich zbiorników energetycznych. Siedem z dwunastu czakramów - zbiorników energii wzbudzających życie, znajduje się w Polsce. We Wrocławiu - czakram świadomości (niebieski), w Krakowie - czakram serca (żółty), oraz pięciokolorowy programator zwany duszą planety w Masywie Ślęży. Jest to wskazanie, że Polska, z racji swej funkcji, musiała być miejscem najsilniejszych wzbudzeń we wszystkich epokach cywilizacyjnych. Dziś niewiele z tych przeżyć pamiętamy, bowiem w reinkarnacyjnej wędrówce przez wieki traciliśmy pamięć bieżących pobytów.
Syntezy tych doświadczeń każdy indywidualnie zbiera w swojej duszy. Jeżeli potrafi nawiązać łączność ze sobą, całą wiedzę może odtworzyć bez trudu.
Ostatnie 2000 lat - to czas trwania siódmego cyklu cywilizacyjnego, rozliczającego Prawa Uniwersalne i Wolną Wolę. Siódemka,jako symbol kosmiczny,jest wskazaniem, że wędrówka toczyła się w prorytecie energii materialnych. Każdy cykl inaugurowali Słowianie. "Rody pierwotne" schodziły na Ślężę. Potomstwo tych rodów zostawało na Ziemi do wypełnienia się cyklu. Ślęża wzmacniała program duszy słowiańskiej.

Teraz, u schyłku epoki cywilizacyjnej, możemy tylko podsumować swoje aktywa i pasywa.
Program nowej Ziemi - POLANII został kosmicznie uruchomiony. Ziemia poddawana jest wpływom energii korygującej. Stąd w zachowaniach ludzkich teraz, tyle zaskakujących reakcji i rozdźwięków. Program POŁANII porusza w ludziach z wypracowanym limitem energetycznym program wspólnoty człowieczej. Zewnętrznie będzie się to przejawiało intuicyjnym spotkaniem się ludzi szukających porozumienia.
Jeżeli ktoś w ciągu 8 mld lat żył bez wysiłku i indywidualnych doświadczeń, nie znajdzie w sobie napędu na funkcjonowanie w Nowej Erze.
Program uniwersalizacji - to całość procesów słowiańsko-hebrajskich, które służyły do uelastycznienia Wolnej Woli.
Ten eksperyment kosmiczny był wspierany przez liczne przestrzenie Wszechświata. Dlatego ostatnio tak wiele przekazów odbierają ludzie różnych narodów na Ziemi. Proces porządkowania człowieka i uniwersalizującej się Ziemi wszedł w finałowy przełom. Większość zbiorników energetycznych, uruchamiających program POŁANII, jest na obszarze Polski logiczną więc konsekwencją będzie budowanie się NOWEGO ŁADU właśnie w centrum Europy. Idea wypłynie z Polski. W tym obszarze Ziemi skupia się wiedza i umiejętność bycia uniwersalnego.
Czy skłócony świat, wciąż nie nasycony sukcesem, wznoszący modły do jedynego boga - pieniądza, zdobędzie się w finale na wspólnotę?
Adam Mickiewicz w swej młodzieńczej wizji ujrzał NOWĄ ERĘ pojednanej ludzkości.
"Oda do młodości" zawiera kosmiczne przesłanie: "...dalej bryło z posad świata! Nowymi Cię pchniemy tory..."

Planeta Ziemia będzie zwiastunem NOWEGO ŁADU we Wszechświecie. Jako pierwsza ze wszystkich planet znajdujących się aktualnie na równiku Wszechświata, przekroczy granicę antymaterii i rozpocznie ruch ósemkowy (+ - nieskończoność).
"świat rzeczy stanął na zrębie"
- oznacza, że pochłanianie materii przez Ziemian dobiega kresu -
"Wyjdzie z zamętu świat ducha"
-przyjdzie zwrócić się ku wartościom duchowym.
"Młodość go pocznie na swym łonie, a przyjaźń w wieczne skojarzy spójnie"

Zapowiedzi Nowej Ery znajdujemy również w słowach Romana Zmorskiego:
"Na słowiańskiej góry szczycie
pod jasną nadziei gwiazdą
wypowiadam wróżby słowa:
wróci, wróci, w stare gniazdo, stara mowa,
stare prawo i natchnione Słowian życie".

Symbolem przechodzenia z jednej epoki w drugą jest relacja o Arce Noego. Wynika z niej, że większość ludzi w przełomach cykli ginęła w kataklizmach. Jednostki uratowane to takie, które pracowały nad sobą, pomnażały siebie, rozwijały talenty.
W człowieku nastąpią duże zmiany. Wykształcone centra mocy uaktywnią nadzmysły. Nastąpi otwieranie się 9/10 części mózgu. Zaczniemy korzystać z nadzmysłów, co umożliwi nam wchodzenie w tajemnice Wszechświata. Człowiek zacznie żyć świadomie.

Tak miało już BYĆ w 1999 roku....... :( ........A może jeszcze i.......będzie :?: :mrgreen:
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Re: Antrovis - Stowarzyszenie Odnowy Ludzi i Ziemi.

Postprzez janusz » 18 wrz 2013, o 21:46

Na każdy temat - Polacy pierwsi w kosmosie
Mariusz Szczygieł o założonej przez Edwarda Mielnika polskiej sekcie "Antrovis" rozmawia z: Ryszardem Niklasem i Andrzejem Żakowiczem, byłymi członkami sekty. W Loży Komentatora: Zofia Milska-Wrzosińska - psychoterapeutka i Ryszard Nowak - poseł na sejm RP. ;)

http://www.ipla.tv/Na-kazdy-temat-polac ... od-5261412
Avatar użytkownika
janusz
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 18 sty 2011, o 01:38

Następna strona

Powrót do Sekty

 


  • Powiązane tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość