Sekta Sai Baby

Sekta Sai Baby

Postprzez Blad » 10 lut 2011, o 22:48

Sekta Sai Baby
"Zło, że ludzie przestali wierzyć w Boga, nie polega na tym, iż nie wierzą już w nic, ale że są gotowi uwierzyć we wszystko."

G.K. Chesterton

Czym jest sekta Sai Baby? Jakie wartości próbuje przekazać Sai Baba? Dokąd prowadzi adeptów ten wielki guru? To tylko niektóre z pytań, które cisną się na usta wobec coraz to szerszego kręgu sympatyków, zwolenników i adeptów tej sekty.

Mimo, że sekta powstała w Indiach, to jest o niej głośno na całym świecie: w telewizji ukazują się programy na temat fenomenu tej wspólnoty; w radiu można usłyszeć coraz częściej audycje o Sai Babie i rozmowy z ludźmi zafascynowanymi nauka tego wschodniego mistrza duchowego, lub też jak inni go określają, kolejnego wcielenia boga Wisznu. W prasie ukazują się obszerne artykuły opisujące „pielgrzymkę do miejsca świętego”, jakim jest rzekomo Puttaparti (przykładem może być artykuł, który ukazał się w Gazecie Wyborczej z dnia 5 marca 1999, pod tytułem „Baba przeszedł obok mnie” Roberta Stefanickiego. O zwolennikach sekty Sai Baby słyszy się w Polsce od niedawna. Warto więc wyjaśnić, czym jest owa sekta i co reprezentuje sobą jej przywódca.

Kim jest Sai Baba? Jest hinduskim guru. Urodził się w 1926 r. w Indiach, gdzie do chwili obecnej prowadzi swoją działalność. Adepci i sympatycy jego sekty określają go jako "najbardziej fenomenalnego współczesnego guru". Ośrodek Sai Baby w Puttaparti nazwany został Praśanti Nilayam czyli Miejscem Najwyższego Spokoju. Do tego właśnie miejsca udaje się każdego roku wielu wyznawców Sai Baby z Europy i USA, by oddać boską cześć swemu przywódcy, który uważa się za wcielenie boga Wisznu.

Chociaż Sai Baba przez wielu hinduistów uważany jest za fałszywego guru, oraz twórcę sekty, to ci, którzy przekonali się do jego nauki, zafascynowani jego osobą, twierdzą z przekonaniem, że jest on wielkim guru.

Aby udowodnić swoją boskość, Sai Baba czyni rzekome cuda, takie jak materializacje tj. stwarzanie przedmiotów materialnych, uzdrowienia, czy nawet wskrzeszenia zmarłych. Mówi się też, że guru wie wszystko o każdym. Tego rodzaju moce znane są w spirytyzmie i okultyzmie, z którymi nauka Sai Baby ma wiele wspólnego. Nie trzeba chyba dodawać ,że oba te zjawiska są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem, a Biblia wyraźnie ich zakazuje (por. Kpł 19,31; 20,6.27; Pwt 18,10-12).

Aby pełniej zrozumieć specyfikę tej sekty, należy postawić pytania: Czym kierował się Sai Baba zakładając tą nową religię? Jaki jest jej cel? Jakie były początki tej sekty i jakie są owoce działalności Sai Baby? Sai Baba urodził się w biednej rodzinie w Środkowych Indiach. W pierwszym okresie życia nic nie wskazywało na jakieś specjalne umiejętności, czy dary. Później, podczas jednej z leśnych wędrówek, na skutek ukąszenia węża zemdlał i został obdarowany niesamowitą energią. Wrócił z lasu jako zupełnie inny człowiek. Zmiana była tak radykalna, że zaczął gromadzić wokół siebie słuchaczy i ludzi, którzy pragnęli być prowadzeni i żyć tak jak ich guru. Wraz z upływem lat, sympatyków i wyznawców przybywało.

Celem, jaki postawił przed sobą ten "najbardziej fenomenalny współczesny guru", jest stworzenie religii, która połączy wszystkie dotychczasowe wyznania. Czynnikiem jednoczącym ma być sam Sai Baba.

Jako chrześcijanie musimy pamiętać to, o czym poucza nas Św. Paweł w liście do Kolosan kiedy mówi, iż wolą Bożą było, by właśnie w Jezusie "zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego pojednać wszystko ze sobą : przez Niego - i to co na ziemi, i to co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża!". (Kol 1,19-20)

Zacytowany tekst wyraźnie uświadamia nam, iż tylko przez Jezusa Chrystusa nastąpi pojednanie wszystkiego z Bogiem, a pokój osiągnięty będzie tylko przez krew Jezusowego krzyża. Zadziwiający jest swoisty synkretyzm religijny, jaki uprawia Sai Baba. Według niego wszystkie religie są dobre i zawierają cząstkę prawdy. Aby uzyskać „prawdziwą religię”, należałoby (co rzeczywiście w swojej sekcie czyni) połączyć treści z różnych religii w celu uzyskania nauki, która wyprowadzi człowieka ze stanu upodlenia do stanu wyższej świadomości i ogólnej szczęśliwości. Do tego zjednoczenia potrzebny jest pewien czynnik jednoczący, którym jest, jak już wyżej wspomnieliśmy, Sai Baba. Zadziwiająca jest swoboda z jaką posługuje się ten „wielki Guru” nauczaniem Jezusa. Nie odrzuca wszystkich treści, jakie zawierają Ewangelie, ale starannie dobiera je i tworzy wspaniałą mozaikę religijną, w której to każdy może odnaleźć miejsce dla siebie.

Sai Baba w swoich pismach nie pomija milczeniem osoby Jezusa Chrystusa, uważa się jednak za równego Mu, a nawet wyższego. Swoich wyznawców poucza, że wszystko, na cokolwiek padnie jego wzrok, staje się ożywione i nabiera szczególnej mocy. Nic dziwnego, że każdy kontakt ze Swamim jest dla jego zwolenników aktem szczególnej łaski. Za niezwykłe wyróżnienie uważana jest możliwość dotknięcia guru, na co jednak ten musi wyrazić zgodę. Wiąże się to z faktem, iż, jak twierdzą świadkowie, moc wychodząca z Sai Baby przypomina prąd elektryczny. Znany jest przypadek kobiety, która dotknęła guru bez pozwolenia i natychmiast zemdlała. Mimowolnie nasuwa się porównanie z ewangeliczną kobietą cierpiącą na krwotok, która "bez pozwolenia" dotknęła Jezusa, podchodząc z tyłu. Jezus poznał, iż ktoś Go dotknął po tym, że moc wyszła z Niego. Moc ta uleczyła kobietę z jej dolegliwości, a sama uzdrowiona usłyszała od Pana następujące słowa: "Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!" (Łk 8,4. Porównajmy: moc, która wyszła z Jezusa - uzdrowiła, ta, która wyszła z Sai Baby - spowodowała omdlenie. Nasuwa się więc pytanie, jaką mocą czyni cuda Sai Baba?

Znane jest też zjawisko cudownych materializacji szarego proszku vibhuti, który uzdrawia. Sama obecność Sai Baby, jakiegoś przedmiotu, którego dotknął, lub nawet jego portret mają właściwości kojące, pomagające w trudnościach, a nawet uzdrawiające. Pielgrzymi, przybywający do świętego miejsca, jakim jest Puttaparti, potrafią godzinami wyczekiwać przed wejściem do jego domu na te parę chwil, kiedy to Sai Baba będzie przechodził między nimi. Zdarza się, że guru zamieni parę słów z jedną z osób i ta chwila będzie później źródłem „duchowej mocy” dla tej osoby na parę miesięcy, a nawet lat.

Do Puttaparti zjeżdżają w każdym roku coraz to większe rzesze ludzi i to nie tylko z Indii, czy Azji, ale również z Europy Zachodniej i Ameryki. Nierzadko zdarza się, że jadący do tego „świętego miejsca” są chrześcijanami. Pobyt tam uzależnia ludzi od Guru i wracają tam bardzo często, lub nawet opuszczają swoje rodzinne miejsca na zawsze, by żyć jak najbliżej Sai Baby. Z tym większą przykrością należy stwierdzić, iż z Polski do Puttaparti wyjechało już około 1500 osób. Pojechali tam szukać "mocy" i "cudów" Sai Baby.

Komentarzem do powyższych rozważań niech będą słowa naszego Zbawiciela:

"Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe także wybranych." (Mt 24, 24)
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste http://www.przyszloscwprzeszlosci.info
Avatar użytkownika
Blad
 
Posty: 549
Dołączył(a): 12 sty 2011, o 20:33
Lokalizacja: UK

Powrót do Sekty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron