Kto pokręcił nam życie?

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Kto pokręcił nam życie?

Post autor: Maat » 05 maja 2012, 14:42

Podstawowym źródłem problemów naszej egzystencji jest prokreacja. Ta funkcja naszego organizmu sprawiła, że nasze życie jest jednym z wymiennych ogniw podporządkowanych procesom biologicznym polegającym na wytwarzaniu nowych osobników tego samego gatunku, co z kolei zmusza nas do wyboru partnera, który zapewni przetrwanie wspólnych genów. Dlatego tylko nieliczne osobniki homo sapiens mogą oszukać ewolucję w doborze partnera i stworzeniu swojego własnego kanonu piękna, rozwoju intelektualnego i duchowego budującego związek. Wydaje się że tą sztukę w dużo większym stopniu opanował świat zwierząt gdzie najlepszym przykładem są delfiny, łabędzie, niektóre gatunki papug, etc.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2012, 14:53 przez Maat, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Kto pokręcił nasz życie?

Post autor: Maat » 05 maja 2012, 14:52

I jeszcze jedna myśl a właściwie pytanie - Czy jesteśmy niewolnikami ewolucji zaprogramowanymi na prokreację?

Z jednej strony religia narzucaj nam zasady moralne i zakazy a z drugiej strony ewolucja, która dla celów prokreacji wytworzyła mechanizmy i procesy zmuszające nas do łamania tych zakazów z jednej strony mamy piękno fizyczne, które szybko przemija i rozwój duchowy, który wzbogaca się i pięknieje z biegiem lat. Sytuacja dodatkowo komplikuje zakazany owoc. I tak jesteśmy między młotem i kowadłem.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: janusz » 05 maja 2012, 22:42

Droga Maat, może nie pokręcił, ale rozkręcił mechanizm, który się sam napędza. Takie perpetum mobile, gdzie śmiertelna materia napędzana jest w koło macieju energią tzw. ''duszy''. Ten ktoś rozwiązywanie problemów związanych z działaniem tego wiecznego urządzenia jakim jest istnienie czyli życie, pozostawił istotom ''ożywionym''. Jedynym sposobem na ulepszenie działania mechanizmu, jest ciągły rozwój świadomości istot żyjących, które szukając mozolnie polepszenia warunków swego bytu odnajdą wreszcie tego ''konstruktora'' złoją mu ''skórę'' i zmuszą do wyjaśnienia o co w tym wszystkim jemu chodziło. :idea:

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: Maat » 06 maja 2012, 05:35

Masz rację Janusz należał by odnaleźć i przeczekać skórę temu konstruktorowi bo najwyraźniej wykorzystuje nas do swoich celów. Ale czy technologia naszego umysłu jest w stanie na tyle rozwinąć swoją świadomość by stawić mu czoła i wyciągnąć konsekwencje jego czynów? Bo póki co dobrze się z mami bawi za pomocą kija i marchewki. Najpierw ofiaruje nam coś pięknego coś co nie było nawet w zasięgu naszych marzeń po to tylko żeby zabrać na tamten świąt i jeszcze każe mam za to dziękować. Najwyraźniej kręci go ludzkie cierpienie. A jak zobaczy, że jakaś grupa zaczyna się buntować to Sodoma i Gomora - chociaż teraz to się chyba apokalipsą ma się nazywać.

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: chanell » 06 maja 2012, 11:43

Niektórzy z nas sami pokręcili sobie życie Basiu,a inni nigdy nie opuścili Raju i żyją sobie spokojnie ;)
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: Maat » 06 maja 2012, 20:40

Masz rację Dorotko, ale zaczynając ten temat chciałam poruszyć i zachęcić do dyskusji przede wszystkim technologie i procesy zachodzące w naszym organizmie, choć rozstrzygniecie moralnych czy społecznych aspektów jest nieodłączną ich częścią.

Musimy sobie uzmysłowić, że za każdą reakcje naszego organizmu (płacz, śmiech, głód, prokreacja, uruchomienie systemów obronnych organizmu i milionów procesów w nim zachodzących) odpowiada cały szereg zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych czynników, które nie zostały nazwane po imieniu przez nie możemy dostrzec do źródła ich powstania.

Przykładowo w psychologia nie zakłada, że agresja wywołana jest przez energię i nie używa w swoim słownictwie tego wyrażenia, ale uczy jak rozładować energie. Jak można rozładować energię, której nie ma, która nie jest nazwana i nie znamy źródła i przyczyn jej powstawania. Przez co nie możemy dotrzeć do źródła mechanizmów wywołujących energię, która przeradza się w np. agresję.

Choć ponad 80 proc. informacji o świecie dociera do nas za pośrednictwem wzroku. To w naszej bazie genów zaledwie 3 związane z widzeniem. Podczas gdy ze zmysłem powonienia powiązanych jest ich aż 1000. W czasach, kiedy homo sapiens był jeszcze na etapie zbieracko myśliwskim jego oczami był węch. Wielka grupa genów kodujących receptory zapachu (odorantów), które stanowią 2% z około 30 tysięcy wszystkich genów człowieka. Jest największa w ludzkim genomie. Liczy 636 genów, w tym 339 aktywnych. W toku ewolucji aktywność utraciło 47% (297 tzw. pseudogenów). Tak, więc mamy 47% uśpionych genów związanych ze zmysłem powonienia co w znacznym stopniu ograniczyła zdolności naszej percepcji zmysłowej i poza zmysłowej. (Ten urywek chyba jest już gdzieś na tym forum - sory, że się powtarzam, ale to ważne w tym temacie). Jednak nie zdajemy sobie sprawy z ich posiadania a w związku z tym nie możemy ich zlokalizować i uruchomić.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: janusz » 08 maja 2012, 12:34

Tak to prawda nasze ludzkie zmysły się dopiero rozwijają, ale są na Ziemi istoty, które widzą, czują i porozumiewają się inaczej niż my.Taka zwykła mucha ma inne spojrzenie na świat.

Obrazek Nanotechnologia to jeden z aspektów naśladowania subtelnie mikroskopijnej anatomii owadów.

Ja mam ucho lepsze od muchy, ale ona ma mozaikowe oczy (fasetki), którymi widzi to czego ja nie potrafię dojrzeć. Ja mam proste oczy, które są kuliste; ona ma skomplikowanie złożone oczka, które są stożkowate. Ponoć naukowcy już wykorzystują konstrukcję takich oczu w podglądzie makro i mikro światów. ;)

Na poznawanie otaczającej nas rzeczywistości się zgadzam, ale stanowczo nie chcę wyglądać w przyszłości jak poniższy osobnik. Wolę mieć jednak takie narzędzia do poznania i badania otoczenia jakie mam dotychczas na swoim stanie. :?

Obrazek Naukowcy mogą nam pokręcić i ''namieszać'' w życiu całkowicie. :shock:

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: Maat » 08 maja 2012, 21:02

Janusz właśnie czekałam na taki protest i może nie o to chodzi by zmieniać a zrozumieć funkcje procesy i reakcje zachodzące w organizmach żywych. Przeanalizowałam wiele argumentów, które umocniły mnie w przekonaniu, że technologia ewolucji i natury to system urządzeń, konstrukcji, czerpania, kumulowania energii, etc. opierający się na niemal identycznym schemacie. Gdy zrozumiemy zasady działania naszych zmysłów, narządów i poznamy ich funcie oraz procesy fizyko chemiczne naszego organizmu to dotrzemy do źródła powstawania chorób czy anomalii w przyrodzie.

Chyba Ci to opowiadam o tym zajściu ale przytoczę dla przykładu - W ubiegłym tygodniu siedziałam na kawie w galerii krakowskiej i byłam mimowolnym świadkiem rozmowy trzech bardzo wulgarnych dziewczyn z wyglądu ok. 16-18 lat jednak w trakcie rozmowy okazało się, że dwie są w drugiej gimnazjum a trzecia z podstawówki. Rozmowa dziewczyn, a właściwie dziewczynek dotyczyła sponsoringu przez panów w średnim wieku. Dziewczynki dyskutowały o plusach i minusach świadczenie usług seksualnych – ta z podstawówki stwierdziła, - rodzice dają mi tylko 5 stów kieszonkowego i za co k…. mam żyć - ale po chwili zapytała ale jak można p…… się ze starym zgredem przecież to obrzydliwe – co ty odpowiedziała ta bardziej doświadczona przecież masz wyobraźnie zamykasz oczy i jesteś ze swoim chłapaniem a poza tym wiesz ile kalorii można strącić - wiesz ile musiałabyś się u……… w siłowni i jeszcze ci dziad dobrze zapłaci (dodała trzecia koleżanka). W dalszym ciągu rozmowy padały takie słowa, że nie będę ich komentować
Dziś 4-5 letnie dziewczynki w wyuzdanych pozach nikogo już nie szokują, nastolatki zabijają dla przyjemności czy z ciekawości.

Patrząc na wygląd zewnętrzni sporej części dzieci, młodzieży i nie tylko widzimy pięknych ludzi jednak w środku coś się dzieje jakieś kosmiczne koszarki władają ich umysłem - i to niezależnie od nich.


.

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: Maat » 08 sierpnia 2012, 16:07

Czy kobieta jest z Wenus a mężczyzna z Marsa?
Czyli o tym jak urządzenia ewolucji zaprogramowane na prokreację, które uczyniły z nas jeden z elementów zapewniających przetrwanie gatunku sprawiają, że nasz system myślenia jest odmienny.

Ale co Wenus i Mars wspólnego ze zgodnością i zrozumieniem płci przeciwnej?

Ano ma
- Mężczyzna podlega nieskomplikowanemu i jednolitemu cyklowi Marsa jego zadaniem jest wyprodukowanie połowy nasionka i to jest jego zadanie od chwili dojrzałości seksualnej aż do śmierci (o ile nie zawiodą inne urządzenia:)))^^. Czyli ich rolą jest wykonywanie cały czas tego samego zadania.
A Kobieta - kobieta nie tylko podlega cykliczności Wenus ale przede wszystkim księżyca, właściwie można powiedzieć że jest z księżyca. A więc podlega nie tyko 27(27dni 7h 43m 11,5s.) dniowemu cyklowi ale również ośmiu cyklom i nieustannym zmianą zachodzącym w ciągu tych 27 dni. Co oznacza że od chwili dojrzałości seksualnej, aż po menopauzę (i dziwicie się, że jesteśmy zmienne) a na dodatek jest jeszcze menstruacja czyli pełen przebieg zmian hormonalnych, wraz z wynikającą z tego przebudową endometrium, przeobrażeniami środowiska pochwy, zmianą stanu gruczołów piersiowych, temperatury ciała, wpływu wegetatywnego układu nerwowego, układu krążenia, nastroju psychicznego i innych funkcji organizmu nazywamy cyklem miesięcznym.

A mężczyzna? - mężczyzna daje tylko połowie nasionka czyli plemnik i na tym się kończy jego dzieło stworzenia kolejnego osobnika tego samego gatunku (z jego grupą krwi, cechami charakteru, etc. -ale to co jest w plemniku jest już inną kwestią)

A kobieta? – Kobieta ma drugą połową nasionka, czyli komórkę jajową, do której wnika plemnik z czego powstaje nowa komórka nazywana zygotą – ale to dopiero kropla w morzu potrzeb do stworzenia nowego osobnika.

Wygląda to tak jakby przykładowo mężczyzna do wieku dojrzewania przechodził kilka procesów dzięki, którym zakwita następnie sam zapładnia ten kwiat Kwiat, który raz zakwitł w wieku młodzieńczym wydaje plony praktycznie przez dziesiątki lat. Kobieta z kolei podlega zmieniającym się codziennie w ciągu 27 i pół dnia i w tym właśnie czasie musi wytworzyć pąk zakwitnąć i przekwitnąć a w trakcie tego procesu być gotowa na zapłodnienie nie mówiąc już o menstruacji.

Obrazowo wygląda to tak – mężczyzna zakwita raz w życiu i przez 40 – 60 lat wydaje plony w postaci połowy nasionka – a kobieta 13 razy do roku przechodzi cały szereg procesów od pączka zakwitnięcia dojrzałego kwiatu, etc., etc., etc. ……. w trakcie czego musi być gotowa do procesów w efekcie których wyda plony w postaci owocu. Kurcze nie piszę dalej – to nie sprawiedliwe:)^^

Ale co się z tym wiąże?

Mózg kobiety wyposażony jest w tysiące funkcji, które nie posiadają mężczyzna. Jej narządy mózg gruczoły, zmysły wykonują setki operacji, zmian, przystosowań i przeobrażeń, w których musi uruchomić produkcję tysięcy związków i substancji chemicznych i wyzwolić niezliczoną ilość procesów fizyko chemicznych.
Więc sami widzicie.

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Kto pokręcił nam życie?

Post autor: Maat » 08 sierpnia 2012, 16:23

I to są właśnie skutki jak komuś nie chcę się wziąć do pracy i ruszyć móżdżkiem :D

ODPOWIEDZ