Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Post autor: Blad » 02 lutego 2011, 19:36

Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Post autor: Blad » 03 lutego 2011, 01:04

Około dwudziestu polskich archeologów i pracowników stacji Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego w Kairze, którzy są teraz w Egipcie, obserwuje z niepokojem to, co dzieje się wokół zabytków.

- Wszyscy jesteśmy bezpieczni i w Kairze, i na południu kraju, gdzie są dwie misje - mówi dr Zbigniew Szafrański, dyrektor kairskiej stacji. - Jedna pracuje w świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari niedaleko Luksoru. Druga, polsko-amerykańska, w Berenike nad Morzem Czerwonym. Nie ma potrzeby ich przerywać. Nikt też na razie, poza osobami, którym skończyły się stypendia, nie planuje wyjazdu do dubeltówką na złodziei

W piątek wieczorem na dziedziniec kairskiego muzeum wdarł się tłum. Zdaniem dr. Zahi Hawassa, sekretarza generalnego Najwyższej Rady Zabytków w Egipcie, skupił się na sklepiku z pamiątkami. Rozkradł i zniszczył pamiątkowe figurki, książki, biżuterię i pocztówki. Ale około dziesięciu ludzi weszło na dach muzeum i po wybiciu szyb w dachowych oknach wdarło się do muzealnych sal. Rozbili kilkanaście gablot. Skradli z nich bądź zniszczyli zabytkowe figurki i biżuterię, dostali się do galerii Tutanchamona, w której uszkodzili rzeźbę przedstawiającą faraona na jaguarze. Dwóm mumiom z czasów XXII i XXIII Dynastii urwali głowy. Na szczęście nie dostali się do mumii królewskich. Te są w oddzielnym, dodatkowo chronionym pomieszczeniu.

"Moje serce jest złamane, a krew wrze. Czuję, że wszystko, co zrobiłem w ostatnich dziewięciu latach, zostało zniszczone w jeden dzień" - napisał po tym wydarzeniu na swojej stronie internetowej dr Hawass. Pocieszał się, że w nocy z piątku na sobotę inni Egipcjanie, młodzi ludzie, utworzyli przed wejściem do muzeum żywy łańcuch, by chronić zgromadzone w gmachu nieprzebrane bogactwa - ponad 120 tysięcy bezcennych zabytków. Potem zastąpiło ich wojsko.

Prof. Ciałowicz: - W materiale telewizji Al-Dżazira widziałem, co się tam stało. Miałem i mam duszę na ramieniu, bo mimo słów dr. Hawassa boję się o los tych zabytków. To są unikalne skarby dziedzictwa narodowego. Nawet te najdrobniejsze artefakty. Mam nadzieję, że nie są to niepowetowane straty.

Po wydarzeniach w Muzeum Egipskim armia zaczęła pilnować dostępu także do piramid w Gizie, otoczyła muzeum w Luksorze.

W nocy z soboty na niedzielę złodzieje i wandale przypuścili jednak szturm na inne zabytkowe miejsca, z których nieoczekiwanie znikła policja. Splądrowali Muzeum Imhotepa, jego magazyny w Sakkarze i magazyny muzeum Qantara koło Ismailii przy Kanale Sueskim. Dr Hawass wymienia jeszcze kairskie Muzeum Koptyjskie i Pałac Manial oraz aleksandryjskie Królewskie Muzeum Złotnictwa i Muzeum Narodowe .

Nie wspomina o Tebach Zachodnich. Z relacji Rajmunda Gazdy, głównego konserwatora misji w świątyni Hatszepsut koło Luksoru, wynika natomiast, że tam grupa uzbrojonych ludzi, którzy przyjechali ciężarówką, chciała wtargnąć na jedną z nekropolii.

Dr Szafrański: - Odstraszył ją Waziri Mustafa, dyrektor generalny Najwyższej Rady Zabytków na Teby Zachodnie, który z dubeltówką stanął na czele swoich inspektorów i uzbrojonych strażników. Nasi konserwatorzy pozostali przy świątyni Hatszepsut. Przez całą noc maksymalnie oświetlali dom naszej misji, który jest tuż obok, by zaznaczyć swoją obecność i odstraszyć ewentualnych amatorów rabunku. Udało się.

Chcę i muszę

W tej sytuacji trudno wyobrazić sobie pracę misji, które miały rozpocząć pracę w lutym. 3 lutego powinna przystąpić do prac grupa poznańskich archeologów w oazie Dahla. Kieruje nią prof. Michał Kobusiewicz z poznańskiego Oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. W wtorek rano poleciał samolotem LOT-u do Kairu. - Chcę i muszę - powiedział przed odlotem. - Jestem kierownikiem wyprawy. Są tam już dwie moje współpracownice i nie mogę ich zostawić. Czy uda nam się dotrzeć do oazy? Przed nami 800-kilometrowa droga z Kairu na południe Egiptu. To bezpieczna prowincja. Obawiam się tylko posterunków na trasie. Mogą nas zatrzymać. Wtedy wrócimy do Kairu i poczekamy. Nie za długo, bo prace mamy zaplanowane tylko na dwa tygodnie. Na dłużej nie mamy pieniędzy.

Ogromna odpowiedzialność

W oazie Dahla poznaniacy badają sztukę naskalną z czasów neolitu.

Z kolei za dwa tygodnie powinny się rozpocząć wykopaliska w Tell el-Farcha. Krakowsko-poznańska ekipa pod kierunkiem prof. Krzysztofa Ciałowicza z Uniwersytetu Jagiellońskiego i dr. Marka Chłodnickiego z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu bada tam osadę sprzed ponad 5 tys. lat. To jak dotąd jedyne w Egipcie tak stare stanowisko, na którym zachowały się i domy, i miejsca kultu, i cmentarzysko. Kilka lat temu archeolodzy odkryli na nim m.in. dwie złote figurki - prawdopodobnie faraona i jego syna. Są teraz w stałej ekspozycji Muzeum Egipskiego w Kairze. - Gdy usłyszałem o splądrowaniu tego muzeum, szukałem w telewizyjnych migawkach tych figurek. Nie znalazłem. Może na szczęście. Stały w gablocie w głównym holu tuż przy wejściu.

Czy ekspedycja do Tell el-Farcha, odleglej 120 km od Kairu, dojdzie do skutku?

- Nie jestem w stanie powiedzieć - mówi prof. Ciałowicz. - Gdyby chodziło tylko o pracowników, nie zastanawialibyśmy się. Ale mają być z nami studenci i doktoranci. To ogromna odpowiedzialność. W sytuacji, gdy Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie rekomenduje wyjazdu, ubezpieczyciele zrzucają z siebie odpowiedzialność. Wtedy nawet przypadkowe złamanie nogi czy zwykła choroba mogą zakończyć się dodatkowymi kosztami opieki medycznej, a może i transportu sanitarnego.
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Post autor: chanell » 07 lutego 2011, 22:07

Forum DI podało taką informację :
http://davidicke.pl/forum/usa-zosta-ust ... t6053.html
ciekawe co wy na to ? czy to tylko kolejna mistyfikacja ? Czy ma to coś wspólnego z Egiptem ?
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Post autor: Blad » 07 lutego 2011, 23:38

Z egiptem to chyba nie ma nic wspólnego, i moim zdaniem to są tylko mrzonki. Po Elżbiecie pretendentem do tronu jest Wiliam, i najprawdopodobniej on obejmie tron (wnuk po babci, z pominięciem Edwarda)
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
andrevkru
Posty: 8
Rejestracja: 29 marca 2012, 12:10

Re: Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Post autor: andrevkru » 07 maja 2012, 17:09

temat całkiem dziwny > przypadkiem na niego trafiłem dziś i od razu przypomniała mi się bardzo ważna dla mnie data . Mianowicie 11.11.11 Giza plateau oraz spotkanie strażnika Piramid wogóle to co się działo tego dnia w Kairze jest nie do opisania . Byłem naocznym świadkiem mieszkałem w małym hostelu na dachu starego budynku w centrum Kairu i od rana wszyscy rozmawiali o tym że pierwszy raz w historii teren piramid będzie zamkniety dla zwiedzających . Ja nie byłem tam z projektem Cheops chociaż też dzięki nim tam się znalazłem . Dziwne a najlepszy był fakt , że udało nam się tam dostać i spędzić prawie cały dzień dostaliśmy się z grupą młodych egipcjan tylnym wejściem . Atmosfera była napięta pełno wojska z całego egiptu i nie tylko . Medytowałem pod cheopsem zero turystów dużo islamistów z koranem wokół mnie chcących odebrać mi jedność i zrozumienie wszechświata. Jednak im się nie udało : ) nie mogłem udać się do wnętrza piramidy aż do czasu kiedy nagle ogłoszono przed zachodem słońca że zamykają cały teren . Nagle nie wiadomo jak przy Sfinksie zaczepił nas egipcjanin w szacie i powiedział zabiore was jeszcze gdzieś . Zabrał nas do innego strażnika zaczeli nas oprowadzać po nieznanych grobowcach . Miejscu gdzie Napoleon złamał swój wielki nos . Ale jedna historia była dziwna powiedział mi i mojej ukochanej że dziś te całe zamieszanie przez ludzi z ameryki i ich rytuał o zachodzie ponoć projekt cheops nie był wieczorem tylko ktoś inny kto ?? USA ?? Oczywiscie mam jeszcze pare wątków do tego tematu ale to jeśli ktoś będzie chciał rozwinąć temat pozdrawiam : )

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Post autor: chanell » 07 maja 2012, 22:29

Ale jedna historia była dziwna powiedział mi i mojej ukochanej że dziś te całe zamieszanie przez ludzi z ameryki i ich rytuał o zachodzie ponoć projekt cheops nie był wieczorem tylko ktoś inny kto ?? USA ??
Witaj andrevku

No to mnie zaciekawiłeś tym co napisałeś !!!!!!!!!!! :shock: Wiem że ekipie z PCH nie udała się ceremonia w dniu 11.11.11 i nie dostali się na teren piramid.Ciekawi mnie jednak kim byli ci amerykanie ,bo nie przypuszczam żeby to był odłam PCH z Chicago z panią Barbarą Choroszy i Lucyną Łobos na czele :o

Czekam na ciąg dalszy twojej opowieści ;)
pozdrawiam:)
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
andrevkru
Posty: 8
Rejestracja: 29 marca 2012, 12:10

Re: Czy Amerykanie wejdą do Egiptu?

Post autor: andrevkru » 09 maja 2012, 15:19

Wiem , że na pewno to nie byli ludzie Projektu Ch. ani nikt z nimi powiązany ponoć grupa amerykanów zapłaciła wielkie pieniądze tak wywnioskowałem z rozmowy ze strażnikiem . Oczywiście pytałem się gdzie będą i co będą robić . On oznajmił że z tego właśnie powodu piramida cheopsa była zamknięta . PYTAŁ SIĘ NAS CZY MEDYTUJEMY my odparliśmy , że nauczamy się i pewnie będziemy do końca życia , wtedy zabrał nas do ostatniego miejsca gdzie wchodziło się przez tunel przykopany ziemią było tam bardzo ciemno . Zabrał nas do pomieszczenia przed , którym była niby studnia niby komora bardzo głęboka zapytałem o nią lecz milczał . Co do pomieszczenia do którego nas zaprowadził , to powiedział wejdźcie, poczujcie i badajcie . Cała komora była z jednego kamienia a kiedy świeciło się w lewy górny róg to powstało coś niesamowitego jak by pył gwiezdny pokrywał ścianę i przeszczeń przed nią . Spędziliśmy tam chwilę ale uczucie było niesamowite aż mi się włos jeży . Kiedy wychodziliśmy powiedział że to komora w które medytowali najwyżsi . Po czym dodał że ci ludzie , którzy przybyli mają złe serca i przeprosił że piramida w tak ważny dzień jest zamknięta . Chciał nas wkręcić ale za ogromne pieniądze i tak długo się targowaliśmy za informacje .

ODPOWIEDZ