Demoniczne samce Małpy człekokształtne i źródła ludzkiej prz

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Demoniczne samce Małpy człekokształtne i źródła ludzkiej prz

Post autor: Blad » 20 stycznia 2011, 13:34

Bardzo ciekawy materiał
Richard Wrangham, Dale Peterson

Demoniczne samce
Małpy człekokształtne i źródła ludzkiej przemocy


Rozdział 1
RAJ UTRACONY

W rozdziale pierwszym autr mówi o przemocy. Zaczyna od przedstawienia opisu przemocy, jaki występuje zarówno w Ruandzie, jak i w Burundi, gdzie pojawia się ogromna, krwawa walka o władzę. Podobna sytuacja występuje wśród szympansów. Małpy te, będąc w określonej grupie, wybierają się na sąsiedni teren i atakują inne małpy , które – ich zdaniem – są wrogiem. Autor zaobserwował, iż szympansy właśnie w ten sposób poturbowały innego z szympansów, imieniem Godi. Szympansy atakując rywala, były n8iesamowicie podniecone, wydawały głośne dżwięki, wrzeszczały, rzucały w niego głazami itp... Poszkodowany szympans zastał potwornie poturbowany, był ranny.
Szympansy, jako ( zdaniem niektórych) nasi przodkowie, mają swoje zwyczaje. Każdego dnia towią termity źdźbłem trawy, niektóre wybierają miód, chronią się przed kolczastymi gałęziami siedząc na poduszkach z liści i używając liściastych gałązek jako sandałów, mają także zwyczaj zbierania wody do picia do „kubków” zrobionych z liści oraz uzywają ich też jako talerzy. Czsami stisują też dłuto z kości, aby wydobyć resztki szpiku z kości małpy, grzebią patyczkami w mrowiskach, używają serwetek z liści do pielęgnacji siebie oraz swoich niemowląt. Wszystkie te zachowania należa fo miejscowych tradycji małp człekokształtnych i były przekazywane z pokolenia na pokolenie.
W dzisiejszych czasach istnieją trzy dowody na podobieństwo ludzi i szympansów:
• Skamieniałości : niedawno odkopane w Etiopii wskazują, że ponad 4,5 mln lat temu wędrował tamtędy dwunożny przodek człwoeika z głową uderzająco podobną do głowy szympansa.
• Laboratoria na calym świecie wykazują, że szympansy są bliższe genetycznie nam niż przykładowo gorylom (mimo ich podobieństwa fizycznego).
• Badania, zarówno laboratoryjne, jak i w warunkach naturalnych, wskazują, że zachowanie szympansów jest podobne do zachowania człowieka. Przykładowo szympansy obejmują się, całują, mają menopauzę, zawierają przyjaźnie, przeżywają żal po stracie niemowląt. Potrafią podać wynik dodawania, porozumiewać się językiem migowym. Współpracują ze sobą poraz razem bronią swojego terytorium, stosując agresywną, i potencjalnie śmiertelną w skutkach, przemoc.
Jednak jeśli chodzi o stosunki społeczne dotyczące płci żeńskiej, to szympansy bardzo się od nas różnią. Być może dlatego, że gatunki zwierzęce są wręcz doskonale przystosowane do do swojego środowiska. Badacze wierzą w to podobieństwo między ludźmi i szympansmi, dlatego testują na szympansach szczepionki czy też bezpieczeństwo lotu kosmicznego. Ludzie często też chcą, aby szympansy pozowały z nami do fotografii, chcąc się z nich pośmiać i przyglądać się naszemu pozornemu podobieństwu.
Rozdział 2
WEHIKUŁ CZASU

Już Arystoteles zauważył niezwykle duże podobieństwo anatomii małpy i człowieka. Zastanawiające jest, czy ludzie bardziej podobni są do orangutana, goryla, szympansa czy też bonobo. Wielkie podobieństwo człowieka do małp czekokształtnych skłoniło do rozmyślań, czy wielkie małpy są naszymi krewnymi w prostej linii, czy nasi przodkowie zachowywali się i wyglądali tak jak one oraz co sami wiemy o naszym pochodzeniu. Jednak na pewno powszechne jest myślenie, że człowiek ewoluował z pierwotnych małp człekokształtnych.
W 1984 roku nastąpiło radykalne stwierdzenie Sibleya i jego współpracowników. Na podstawie analizy DNA orzekli oni, że ludzi należy umieścić dokładnie w środku grupy wielkich małp człekokształtnych, czyli jakoby jesteśmy piątą małpą człekokształtną.
Huxley natomiast porównywał małpy z gorylami. Wykazał on podobieństwo cech anatomicznych. Twierdził także, że ludzkie embriony w początkowej fazie rozwoju są podobne do innych ssaków, jednak z czasem zaczynają znacznie się różnić, aczkolwiek pozostają uderzająco podobne do embrionów goryli.Podobieństwo przejawia się także w kończynach, kręgosłupie, miednicy, czaszce, mózgu, zębach, dłoniach oraz stopach. Istnieje jednak istotny zarzut – konwergencja, czyli pogląd, że podobieństwo anatomiczne bierze się stąd, iż za sprawą doboru naturalnego spokrewnione lub niespokrewnione ze sobą gatunki mogą ewoluować w kierunku fizycznego podobieństwa, reagując na działanie podobnych warunków środowiska. Zarzut ten został jednak rozwiązany dzięki przeprowadzeniu badań krwi przez George’a Nuttalla. Jego badania wykazały, że gatunki, które cechuje podobn wygląd zewnętrzny, wykazują także podobieństwa wewnątrz organizmu – mają podobny skład chemiczny krwi.
Niezwykle istotne jest również DNA – cząsteczka o prostej budowie. Duża, długa, cienka, zbudowana z dwóch części. Kazdy nukleotyd składa się z reszty kwasu fosforowego, cukru prostego i zasady azotowej. Zasady azotowe łączą się ze sobą za zasadzie komplementarności: adenina z tymina oraz cytozyna z guaniną. Sibley i jego współpracownicy zbadali DNA poprzez metodę hybrydyzacji:
• wydzielali pojedyncze nici DNA z krwi dwóch gatunków;
• następnie pozwalali, aby te dwie nici połączyły się ze sobą;
• połączenia takie miały wykazywać pewien poziom niedoskonałości tych połączeń;
• wzrost temperatury powodował rozdzielenie sie nici.
Hybrydy DNA blisko spokrewnionych gatunków tworzyły silniejsze wiązania (wymagana była wyższa temperatura do rozdzielenia nici). W taki sposób badacze wykazali, że szympansy są bliższe ludziom niż goryle. Co więcej, twierdzili także, że szympansy są też bliżej spokrewnionez ludźmi niż z gorylami. Pogląd ten wzbudził wiele kontrowersji.
Badania wykazały, że wspólny przodek ludzi i małp człekokształtnych zył ok. 5 mln lat temu. Była to leśna małpa człekokształtna, która wyłoniła się z formy szympans-goryl. Jeśli nasz przodek był duży, powinien był wyglądać jak goryl, jeśli mały – jak szympans. Skamieniałości właśnie takiego przodka znaleziono w lesie sawannowym.
Rozdział 3
KORZENIE

Jak z naszego dawnego przodka ewoluował człowiek? Z pewnością małpa człekokształtna, będąca naszym przodkiem, musiała zmienić pewne swoje nawyki. Po pierwsze niezwykle ważna jest dwunożniść. Z pewnością musiała pojawić się jakaś przełomowa okoliczność, gdyż dwunożność nie była prawdopodobnie nieodzowna naszym małpom człekokształtnym do życia w lesie sawannowym. W końcu żyło tam też wiele gatunków zwierząt, które nie chodziły w pozycji pionowej. To, co małpy jadły w nowym środowisku, którem był właśnie owy las, było zapewne znacznie ważniejsze. Zmiana w sposobie lokomocji mogła dkonywać się przez dłuższy czas, lecz zmiana nawyków żywieniowych konieczna była natychmiast. Zaopatrzenie w żywność na też ogromny wpływ na wiele innych przystosowań. Rodzaj spożywanego pokarmu pozwala bowiem na wyjaśnienie nie tylko struktury uzębienia, lecz także całkowitej wielkości populacji, wielkości grupy społecznej, sposobu rywalizacji, form zasiedlania terenu itd. Aby skolonizować lasy sawannowe, małpy człekokształtne potrzebowały nowych nawyków żywieniowych. Brano pod uwagę orzechy i nasiona, lecz one zanikają sezonowo. Zastanawiano się też nad mięsem, jednak jest ono trudne do zdobycia, a dwunożność dodatkowo ograniczała możliwości wspinaczki. Nasiona traw dostępne były tylko przez kilka miesięcy w roku. Ostatecznie, jeśli owoców i nasion było zbyt mało, pokarm ten zastąpiono korzeniami. Zęby sawannowej małpy człekokształtnej przystosowały się do jedzenia korzeni, a na tamtejszych terenach korzeni zawsze było pod dostatkiem. W takim wypadku nasi przodkowie przenieśli się z tropikalnego lasu na zalesioną sawannę.
Rozdział 4
NAPADANIE

Szympansy zabijają członków własnego fatunku z sąsiednich grup. Podobnie postępują ludzie. Przykładem mogą być ludy Yanomamó, żyjące w południowej Wenezueli. Ludy te słyną z aktywnego prowadzenia akcji wojennych. Mężczyźni nazywają siebie waiteri – okrutni. Mieszkańcy Yanomamó nie ufają sobie, twierdzą, że nie ma innego sposobu na rozwiązanie problemów niż walki. Stosunki jednak utrzymywane są poprzez handel, związki małżeńskie czy też zawieranie niedoskonałych traktatów politycznych. Jednak mieszkańcy prowadzą na co dzień spokojny tryb życia. Zajmują się pracą na roli, ogrodnictwem, uprawą ziemi, polowaniem. Wciąż jednak walczą ze sobą, a powodem tych walk są najczęściej błahostki, kłócą się z powodu czegoś abstrakcyjnego, np. o podejrzenie o czary. Jednak najczęstszym powodem walk są kobiety. Wojny prowadzone są na dwa sposoby: poprzez fortel lub po prostu – napad. Morderstwa są tam codziennością, lecz zabójcy muszą poddać sie rytuałowi oczyszczania, który tak naprawdę na wielu nie robi żadnego wrażenia. Niektórzy zabójcy byli oczyszczani nawet ponad 20 razy. Kultura Yanomamó zezwala na poligamię.
Jest więc wiele podobieństw między ludem Yanomamó i szympansami, lecz istnieją też różnice. Występują relacje między wioskami (między grupami), bronią są zarówno zęby, jak i ostre narzędzia, ataki na sąsiednie grupy są zaplanowane i wiążą się one z wkroczeniem na cudze terytorium. Napadom zarówno wśród ludzi, jak i wśród małp towarzyszą okrzyki, podniecenie, odbywają sie one potajemnie i wiążą sie z zabijaniem nawet całej obcej grupy. Około 30% procent szympansów ginie z powodu agresji, podobna ilość odnosi się do ludu Yanomamó. Jednak istnieje znaczna różnica w liczbie mieszkańców grup (od 40-50 do 300 liczą mieszkańcy wiosek Yanomamó, a tylko 20-100 grypy szympansów) oraz dzięki mowie ludzkiej możliwe jest szybsze i sprawniejsze porozumienie, natomiast w przypadku szympansów kontaktowanie sie jest dużo bardziej skomplikowane.

Rozdział 5
RAJ WYOBRAŻONY

Współczesne wyobrażenia raju są ważne, ponieważ ukazują szczególny, szeroko akceptowany pogląd na temat ludzkiej natury. Pogląd, iż ludzkie zło jest czymś nabytym za sprawą kultury, jest podnoszący na duchu. Jest to też wizja pociągająca, gdyż wywołuje wrażenie, że jeśli potrafilibyśmy doprowadzić sprawy do porządku, stworzylibyśmy doskonały świat – zachęca nas to do czynienia dobra. Lecz wizji raju stanowczo zaprzecza wszechobecność przemocy i wojny.
Paul Gaugi – francuski impresjonista, wyspa Pacyfiku Południowego – Tahiti.
Jego realne życie było trudne i pełne zmartwień, lecz raj, który malował na swoich płótnach pozostał spokojny i kuszący. Malował prawie wyłącznie tahitańskie kobiety i dziewczęta. Idylliczny obraz był zależny od nieobecności mężczyzn.
Amerykański pisarz Herman Melville stworzył własną wizję raju na Morzach Południowych. W swojej książce opisywał uroki miejscowych kobiet, by na koniec zająć się mężczyznami, jako okrutnymi wojownikami i kanibalami.
W 1874 r Galton zadał pytanie do dziś budzące emocje: natura czy wychowanie? Jednoznaczna odpowiedź nie jest możliwa, dlatego mówi się o Błędzie Galtona.
Podział ten przez pół wieku podtrzymała jeszcze praca doktorska Margaret Mead poświęcona dojrzewaniu. Założono, że jeżeli wykaże się, że w jakiejś kulturze dojrzewanie jest pozbawione napięć, to stanowiłoby to dowód, że adolescencja jako emocjonalna i behawioralna całość jest w znacznie większym stopniu wynikiem wpływu wychowania niż natury. Aby rozwikłać tą zagadkę podążyła na wyspy Południowego Pacyfiku., dokładniej – na wyspę Samoa. Jej dzieło „Dojrzewanie na Samoa” pełne było jednak nieścisłości, uogólnień i zafałszowań, które miały potwierdzać kulturowy determinizm problemów w okresie dojrzewania. Dziewczęta na Samoa rzekomo nie doświadczały nerwic, przemocy, zazdrości. Rzeczywistość nie była jednak tak idylliczna.
Zarówno malarz, pisarz jak i początkująca badaczka próbowali stworzyć idylliczny obraz raju, miejsca bez przemocy. Okazuje się to jednak niemożliwe. Przecież także mityczna Arkadia musiała przystąpić do wojskowego sojuszu ze Spartą.

Rozdział 6
KWESTIA TEMPERAMENTU

Przyjmuje się, że zwłaszcza mężczyźni systematycznie stosują przemoc i dzieje się to za sprawą temperamentu[def. temp. 134]
Czy jednak nie ma trochę prawdy w idei państwa Amazonek, w którym przemoc jest domeną kobiet? Skrajnym przykładem jest przypadek elitarnej gwardii w Dahomeju. Wojsko złożone wyłącznie z kobiet stanowiło armie w królestwie w Afryce Zachodniej. Podbijały części kraju i brały do niewoli jeńców. Nie jest jednak jasne, czy służba w wojsku oznaczała dla nich wyzwolenie, czy była formą wyzysku narzuconą przez władcę.
Większość społeczeństw wyklucza kobiety z uczestnictwa w wojnie. Takie wyniki przyniosła ankieta przeprowadzona wśród 67 społeczeństw – 58 sprzeciwiało się uczestnictwo kobiet; w pozostałych nadal odgrywały one mniejszą rolę niż mężczyźni.
Dzieje się tak ponieważ: mężczyźni są średnio o ponad 11 cm wyżsi, mają mocniejszy kościec i więcej tkanki mięśniowej niż tłuszczowej. Współczesna broń w dużej mierze eliminuje te różnice, jednak posługiwanie się bronią tradycyjna wymagało większej siły fizycznej. Tak więc prawdopodobnie kobiety walczyło rzadko, ponieważ były mniej skuteczne.

W Niemczech w czasie II wojny panował skrajny seksualny konserwatyzm; o stworzeniu kobiecego batalionu zdesperowani naziści zaczęli myśleć dopiero u kresu wojny.
Natomiast Związek Radziecki promujący marksistowskie ideały równości, wysyłał kobiety bezpośrednio na front (stanowiły ok. 8% sowieckich żołnierzy). Kiedy sytuacja kryzysowa minęła, kobiety zdemobilizowano.
Tak więc nawet gdy państwa były istotnie zagrożone, zabijali głównie mężczyźni. Kobieta w wojsku zawsze pozostawała kobietą w męskim wojsku, walczącą w wojnie mężczyzn.

Powszechnie obserwuje się, że w brutalnej zbrodni specjalizują się przestępcy płci męskiej. Amerykańscy mężczyźni dokonują 8 razy więcej zbrodni z zastosowaniem przemocy (n. 9 razy więcej morderstw)
W przypadku wykroczeń niezwiązanych bezpośrednio z przemocą sytuacja jest podobna: to mężczyźni częściej oszukują, dokonują włamań, są aresztowani za pijaństwo czy włóczęgostwo, posiadanie narkotyków, broni, jazdę pod wpływem alkoholu, fałszerstwo.
Tylko w dwóch kategoriach przodują kobiety: zatrzymania związane z ucieczką z domu i prostytucją.
Kiedyś feministki (Frida Adler i Rita Simon) wręcz wspierały koncepcję eksplozji zbrodni popełnianych przez kobiety, co miało udowadniać wyzwolenie w zakresie odgrywanych ról.

Czy częstość stosowania przez mężczyzn przemocy jest wynikiem ich siły? Czy gdyby kobiety stały się równie silne jak mężczyźni byłyby skłonne do równie częstej agresji? Aby odpowiedzieć na te pytania należy prześledzić statystyki zbrodni, w których morderca i ofiara należą do tej samej płci, czyli nikt nie ma przewagi związanej z męską budową ciała.
W 36 zbadanych społeczeństwach okazuje się, że i tak prawdopodobieństwo, że morderstwo ofiary tej samej płci zostanie popełnione prze4z mężczyznę, a nie kobietę, wynosi od 92 do 100%.

Patriarchat

Determinizm kulturowy postrzega wszystkie istotne różnice płci jako wytworzone i przekazywane przez kulturę, społeczeństwo. Teorie patriarchatu wpisują się w ten nurt, tłumaczą one różnicę płci jako efekty wydarzeń historycznych. Jednym słowem mężczyźni stali się patriarchalni, bo żyją w patriarchalnym społeczeństwie. Kobiety- analogicznie- stały się takie, jakie są z tego samego powodu. Zdaniem brytyjskiego historyka Porteta zdominowana przez mężczyzn kultura jest z zasady nacechowana przemocą – ideologia przemocy jest skierowana na zewnątrz- na militarna dominację nad innymi państwami i do wewnątrz- na dominację nad kobietami. Porter przypisuje taką przemoc wyłącznie Zachodowi. Jednak przecież różne społeczeństwa mają patriarchalną tradycję- także Chiny, Japonia, Pakistan, Aztekowie czy ludy afrykańskie.
Ankieta z 1971 roku przeprowadzona w 93 społeczeństwach wykazała, że w każdym z nich polityczną władzę sprawują w ogromnej ilości mężczyźni, a w 88% zajmują wszystkie ważne politycznie stanowiska.
Jeżeli patriarchat jest czysto kulturową konstrukcją, zgodnie z logiką powinno być możliwe znalezienie czasu i miejsca w którym nie istnieje. Johann Jakob Bachofen przedstawił teorię, wg której kobiety dzięki swojej matczynej postawie wydobyły ludzkość z barbarzyństwa i wyznaczyły początek kultury i cywilizacji/\. Jednak tej teorii stadium matriarchatu nie potwierdzają żadne dowody antropologiczne.
Fryderyk Engels wysunął hipotezę, że początkowo panowała równość płci, dopiero wymyślenie hodowli zwierząt spowodowało gromadzenie własności prywatnej przez mężczyzn, co prowadziło do pragnienia posiadania prawdziwych spadkobierców. W związku z tym należało nadzorować seksualność kobiet, czyli podporządkować je sobie.
Gerda Lerner wysuwa podobną hipotezę, zakładającą, że przed historycznym przejściem do uprawy roli istniały społeczeństwa, w których kobiety zajmowały względnie wysoką pozycję.
Ale czy współczesne przedrolnicze społeczeństwa są wolne od przemocy? Okazuje się, że nie. Jako przykład można podać Eskimosów z Północnej Alaski, którzy delikatnością wobec kobiet na pewno nie grzeszą. Także w społeczeństwie Aborygenów, mimo, że jest ono opisywane przez antropologów jako egalitarne, kobiety nie mogą liczyć na wsparcie wspólnoty, gdy są ofiarami przemocy.
Poszukiwania społeczeństw, w których panuje równouprawnienie, nie przynoszą skutku. Wśród pigmejów Mbuti, uznawanych za idealne społeczeństwo przywódcami są i tak mężczyźni; przyjmuje się tam także, że ‘umiarkowane bicie żony jest pożądane’.
Zbieracze !Kung San także podobno panuje równouprawnienie. Matki i ojcowie uczestniczą w wychowywaniu dzieci, mają podobny autorytet, kobiety cieszą się niezależnością w kierowaniu własnym życie. Jednak i tu pojawia się „ale”- mężczyźni zajmują wpływowe stanowiska; należące do nich przedmioty, np. strzały, ulegają sprofanowaniu, gdy dotknie ich kobieta, mężczyźni prowadzą 2/3 rozmów, a zadośćuczynienie dla matki skatowanej dziewczyny, która odmawiała współżycia rada plemienia wyceniła na pięć kóz.
W ostatnich dziesięcioleciach pojawiła się ewolucyjna wersja feminizmu, w której powstanie patriarchatu uznaje się za integralną cześć biologii człowieka. Fakt istnienia patriarchatu jako wytworu kultury podważa to, że występuje on na całym świecie i zawsze był obecny w historii, a jego początki są obserwowane u szympansów. Służy on prokreacyjnym celom mężczyzn. Wynika on z temperamentu mężczyzn, z ich utrwalonych w toku ewolucji starań, aby kontrolować kobiety, a równocześnie solidarnie z innymi mężczyznami występować przeciwko obcym.
Należy zauważyć, że podobieństwa pomiędzy szympansami a ludźmi nie są wspólne także dla innych zwierząt. U niektórych gatunków samice są bardziej brutalne niż samce, u innych samce prawie w ogóle nie są brutalne. Tak więc problem dotyczący istot ludzkich nie rozwiąże się sam, jeżeli generalizując przypiszemy agresję samcom wszystkich gatunków.

Rozdział 7
PRZEMOC W ZWIĄZKACH

Celem każdego samca jest jednak, tak jak w walce bokserskiej na ringu, pokonanie rywala, a nie jego śmierć. Jest ona zazwyczaj wypadkiem, czy skutkiem odniesionych ran, ale nie bezpośrednim celem. Tylko u szympansów i ludzi śmierć pokonanego jest częścią planu.

Gwałt u orangutanów
U orangutanów gwałt występuje jako normalne zachowanie się gatunku. Nasuwa się pytanie, czy jest to przystosowanie? Jeżeli taką hipotezę odnosiłoby się także do ludzi, można by wziąć to za pewnego rodzaju usprawiedliwianie zła. Wszystkie dane wykazują, że system społeczny orangutanów jest zasadniczo wszędzie taki sam. Są one najmniej uspołecznione ze wszystkich małp człekokształtnych.
Dorastając, samice orangutanów przejawiają wiele seksualnej ciekawości i swawoli, próbują zainicjować stosunek ze starszymi samcami. Natomiast kiedy Samocic urodzi już młode, jej seksualne zainteresowania zanikają, prawdopodobnie do czasu następnego cyklu miesiączkowego.
Wyróżnia się dwa typy samców:
Duże, ważące ok. 90 kg. Są głośne, agresywne, wyolbrzymione przez tkanke tłuszczową głowy, bujne brody. Gdzie tylko pojawiają się, wywołują hałas. Nie znoszą siebie wzajemnie; często walczą.
Istnieją też małe samce, wielkości samic. Wyglądają jak młode samce na początku okresu dojrzewania, pomimo tego, że są dorosłe. Nie hałasują, nie toczą walk. Jednak to właśnie one gwałcą samice.
Badacze orangutanów będący świadkami ich zbliżeń seksualnych, nawet 88% oceniali jako gwałt.
Inni twierdzą, że gwałty stanowią 1/3 do ½ wszystkich kopulacji.
Opisywany jest także przypadek, gdy orangutan żyjący w obozie badawczym zgwałcił jedną z pracujących tam kobiet.
Teoria ewolucji wytłumaczy fakt predyspozycji do gwałtu w oczywisty sposób- jako chęć zapłodnienia samicy, przekazania swoich genów i podtrzymania gatunku.
Można więc teoretycznie przyjąć, że gwałcicielami są małe samce, ponieważ nie potrafią wabić samic, nie są dla nich atrakcyjne; z kolei ze względu na mniejszy ciężar ciała i zwinność, łatwiej dogonią swoją ofiarę.
Obok teorii gwałtu jako taktyki zapłodnienia, najbardziej prawdopodobna jest hipoteza seksualnego przymusu. Gwałt nie musi mieć więc na celu zapłodnienia w danym momencie, ale zdobycia kontroli
i dominacji nad samicą, co może zaowocować przekazaniem swoich genów w przyszłości.
Hipoteza ta pozwoliłaby wysnuć wniosek, że samica orangutana uczy się, iż gwałciciel dzięki swej sile ma nad nią władzę. [odnieść: gwałty na randce i w małżeństwie s. 174]
Choć nam, ludziom, wydaje się to odrażająco niemoralne, można przyjąć, że samicy może opłacać się uznanie gwałciciela i stworzenie związku, który, choć początkowo jest dla niej odrażający, zaczyna akceptować. Ta demonstracja siły wskazuje, że najbezpieczniejszą przyszłość zapewni samicy związanie się z brutalnym samcem.
Dlaczego gwałt jest tak powszechny u wielkich małp człekokształtnych? Prawdopodobnie dlatego, że samice orangutana żyją samotnie – nie zabezpiecza ich tłum krewnych czy innych osobników (samice goryli, żyjące w stadach, są bezpieczne).

Maltretowanie u szympansów

W Gombe, gdy samiec szympansa osiąga wiek dojrzewania, zaczyna prezentować szokującą sekwencję zachowań – zachowuje się brutalnie wobec samic: może się na nia rzucać, bić, kopać, policzkować, skakać po niej, podnosić i rzucać na ziemię. Nie zabija jej, jest jednak okrutny i brutalny.
Poprzez sprawowanie kontroli samiec może zmusić samicę do pozostania z nia w związku. Samica szympansa jest najbardziej płodna przez ostatnie dwa- trzy dni cyklu miesięcznego. W tym czasie między samcami wybucha nieokiełznane współzawodnictwo.
Maltretowanie u szympansów i u ludzi wykazuje podobieństwo pod trzema względami:
a) samiec stosuje przemoc wobec samicy
b) jest to przemoc stosowana w związkach, samce szympansów maltretują samice należące do ich społeczności, zwykle znane im przez wiele lat
c) maltretowanie może odbywać się w trakcie wielu błahych zdarzeń, czy tez być sprowokowane nieważnymi przyczynami, ukrytym zaś powodem wydaje się dominacja lub kontrola

Podobnie jak gwałt u orangutanów można zjawisko to tłumaczyć bezbronnością. Maltretowanie u zwierząt zdarza się wśród gatunków, których samice maja niewielu sojuszników lub samce łączą silne więzi

Dzieciobójstwo u goryli

Goryle w wielu swoich działaniach przypominają ludzi. Przybywają w stałych grupach rodzinnych, składających się na ogół z jednego samca- srebrnogrzbietego, haremu trzech lub czterech samic i ich potomstwa. Rywalizacja występuje w bardzo niewielkim stopniu. Są one przeważnie spokojne, odprężone i czułe dla siebie.
W 1973 r. Dian Fossey odkryła ciało martwego gorylątka, niespełna dziesięciomiesięcznego. Oględziny zwłok wykazały dziesięć ran kąsanych, złamanie kości, przegryzienie jelita. Szybko okazało się, że śmierć Curry’ego jest przykładem typowego zachowania goryli. Badania na grupie 50 goryli wykazały, że 38% dzieci zmarło przed ukończeniem trzeciego roku życia, a co najmniej 37% tych śmierci uznano za wynik dzieciobójstwa, czyli biorąc pod uwagę wszystkie- jedno dziecko na siedem. Te liczby sugerują, że przeciętna samica goryla doświadcza dzieciobójstwa przynajmniej raz w życiu.
Najczęściej ma to miejsce gdy srebrnogrzbiety ojciec rodziny umiera, pozostawiając matkę i jej dziecko bez opieki. Napotkane obce samce mogą być skłonne do agresji, ponieważ dziecko spłodził inny samiec – usuwane są w ten sposób geny konkurenta. Samice, których dzieci są zabijane, mogą przyłączyć się do grupy zabójcy i mieć z nim następne dziecko. Istny paradoks- samica goryla, będąca niezwykle czułą matką miałaby związywać się z oprawcą swojego dziecka? Okazuje się, że akt dzieciobójstwa może sprawić, że goryl stanie się atrakcyjny. Nowy srebrnogrzbiety staje się jej wynajętym ochroniarzem.

Podsumowując ten rozdział warto zauważyć, że dane formy przemocy pojawiają się w danych sytuacjach. Orangutany gwałcą, nie są jednak dzieciobójcami. Szympansy maltretują, jednak wśród nich gwałt i dzieciobójstwo pojawia się rzadziej, goryle – dzieciobójcy nie uciekają się jednak do maltretowania. Te trzy wzory brutalności mają sens w określonych sytuacjach.

Rozdział 8
CENA WOLNOŚCI

Czy zabijanie przedstawicieli tego samego gatunku jest naturalnym zjawiskiem wśród zwierząt? Z pewnością jest niezwykłe, aby dorosłe osobniki zabijały się wzajemnie. Jak zauważyliśmy wcześniej dorosłe osobniki prawie wszystkich gatunków normalnie zaprzestają walki po odniesieniu zwycięstwa: nie posuwają się do zabijania. Wyjątkami potwierdzającymi regułę są hieny cętkowane, lwy i wilki. To właśnie sprawia, że mordercze napady szympansów i ludzi stanowią interesującą zagadkę.
Kiedy zostanie zamordowane młode lwicy, zostaje ona złapana w pułapkę działań samców. Każde opóźnienie ponownego zapłodnienia teraz, gdy straciła młode w okresie laktacji zmniejsza jej własną genetyczną wydajność. Tak więc, ponieważ to dobór naturalny a nie morale kształtuje jej emocje, godzi się ona z utratą dzieci i kokietuje zabójców i w ciągu kilku miesięcy ma nowe p...
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

ODPOWIEDZ