O Platonie

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

O Platonie

Post autor: janusz » 21 stycznia 2012, 20:11

O Platonie i jego filozofii
Platon w kręgach masońskich uchodzi za najwyżej wtajemniczonego. Był wtajemniczony w Eleuzis, i o momentach wtajemniczenia w „prawdy najwyższe” pisał: (...) nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając” (List VII 344 b).

Obrazek Filozof ten w „Fajdrosie” przedstawił teorię reinkarnacji, a w „Timajosie” nazwał Stwórcę „Architektem Wszechświata”. Stwórca nazwany jest tam „tekton”, co znaczy „rzemieślnik” lub „budowniczy”. Według Platona „arche-tekton” stworzył wszechświat za pomocą geometrii. Stąd jednym z masońskich symboli jest cyrkiel.

Na Platona (właściwie Aristokles, nazwany Platonem dla szerokich ramion) znaczny wpływ wywarł oligarchiczno-niewolniczy ustrój Sparty. Swój ideał państwa oparł właśnie na ustroju tego państwa. W „Liście ósmym” adresowanym do krewnych i przyjaciół Diona, powołuje się na Likurga: „A jest to możliwe, jak to wykazał swym dziełem Likrug, mąż mądry i zacny; wiedział on, jak potomni spokrewnionych z nim rodów w Argos i Messenie przeszli od władzy królewskiej do tyrańskiej i jak zgubili przez to, jedni i drudzy, i tu i tam, siebie i swoje państwo; obawiając się o losy własnego państwa i rodu równocześnie, ustanowił jako środek zaradczy urząd gerontów i pęta nadzoru eforów dla trwałości władzy królewskiej zbawcze, tak iż przetrwała przez tyle pokoleń w blasku dostojeństwa, gdy prawo wszechmocnie królowało ludziom, a nie ludzie władali prawami…” . Sparta była państwem, którego organizacja była ściśle wojskowa i łączy się je z imieniem Likurga (Lykurgos), którego imię oznacza „przynoszący światło”. Był mitycznym prawodawcą Sparty, miał działać około 884 roku przed ur. Chrystusa. Wzmocnił on siłę militarną i nadał państwu prawa.

Spartanie odróżniali się od innych plemion greckich. Prowadzili bardzo surowy tryb życia. Głównym ich zajęciem były ćwiczenia wojskowe, wojna była świętem, a śmierć na polu bitwy najwyższą chwałą. Państwo kontrolowało życie prywatne obywateli. Mężczyźni mieszkali i jadali razem, głównie słynną „czarną zupę”, prawdopodobnie z krwi i korzeni, na którą Grecy patrzyli ze zgrozą. Niemowlęta ułomne zabijano, zdrowe zanurzano w lodowatych strumieniach górskich. Chłopców zabierano matkom w wieku siedmiu lat. Mieszkali w koszarach do 30 roku życia. Wychowanie młodzieży, również dziewcząt, dostosowane było da zadań militarnych. Od najwcześniejszego dzieciństwa hartowano Spartan na ból, niewygody, uczono podstępów, kradzieży. Osiągając wiek męski Spartanie zaczęli przypisywać magiczne właściwości swym długim włosom. Według podań „długość włosów oznaczała siłę fizyczną i stała się świętym symbolem”.

Heloci, dawniejsi achajscy mieszkańcy Lakonii, zostali pobici przez doryckich zaborców i sprowadzeni do roli chłopów-niewolników. Byli okrutnie traktowani. Musieli połowę swych dochodów oddawać spartiatom i periojkom. Byli pozbawieni praw i stanowili własność państwa. Natomiast periojkowie w państwie spartańskim byli wolną ludnością, która była jednak pozbawiona praw obywatelskich, ale gospodarczo niezależnych, płacącą podatki i odbywająca służbę wojskową. Jedyna grupą pełnoprawnych obywateli byli Spartiaci, z których każdy otrzymywał działkę państwowej ziemi i przywiązanymi do niej helotami uprawiającymi rolę.

Dzieła Platona pod wpływem Sokratesa nie zostały spisane w formie ciągłego wykładu, lecz w formie dialogów, których jest 35 i pozornie nie stanowią one jakiegoś cyklu, bo każdy z nich jest pewną zamkniętą całością. Tylko pozornie każdy z tych dialogów stanowi pewną całość, gdyż poglądy w nich wyrażone są uporządkowane w pewną hierarchię, i w całości są ze sobą powiązane.

Na szczycie poglądów politycznych, społecznych, ekonomicznych i psychologicznych Platona znajduje się ideał państwa, który wyłożył w radykalnym „Państwie” i w późniejszym „Prawie”. Właśnie ten ideał zamierzał urzeczywistnić na Sycylii w 357 r. przed ur. Chrystusa i, gdzie jego uczeń Dion wywołał straszliwą rewolucję. Dion i jego towarzysze byli wtajemniczeni w Eleuzis. W czasie rewolucji na Sycylii, Kallippos zorganizował zamach na Diona, gdyż go podejrzewał, że dąży do tyranii na Sycylii. Następnie Kallippos zginął z rąk pitagorejczyka Leptinesa.

Platon w kręgach masońskich uchodzi za najwyżej wtajemniczonego. Był wtajemniczony w Eleuzis, i o momentach wtajemniczenia w „prawdy najwyższe” pisał: (...) nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając” (List VII 344 b). Filozof ten w „Fajdrosie” przedstawił teorię reinkarnacji, a w „Timajosie” nazwał Stwórcę „Architektem Wszechświata”. Stwórca nazwany jest tam „tekton”, co znaczy „rzemieślnik” lub „budowniczy”. Według Platona „arche-tekton” stworzył wszechświat za pomocą geometrii. Stąd jednym z masońskich symboli jest cyrkiel.

W jego państwie ingerencja władzy jest ogromnie szeroka i obejmuje między innymi kwestię zawierania małżeństw (eugenika) i regulowanie liczby urodzeń dzieci (aborcja), socjalizację kobiet i dzieci. Poeci, według Platona, podlegają zmiennym uczuciom i przez to wprowadziliby rozbicie, dlatego powinni być z tego państwa wydaleni. Celem takiego państwa jest dążenie do „doskonałości”, której rezultatem będzie zespolenie myśli wszystkich ludzi. Interpretując ten pogląd Platona, to pod pojęciem „zespolenie myśli wszystkich ludzi” należy rozumieć likwidację własności prywatnej, narodów i państw itp. W „Państwie” Platon żąda od filozofów gotowości i umiejętności otrząśnięcia się z wiary i czaru praw boskich i zejścia w wir spraw ludzkich, aby je kształtować nie według życiowych, społecznych i praktycznych zasad, norm, ale według norm poznanych przez niego wyższego rzędu. Filozof w swoich dziełach wykreślił idealny obraz komunizmu.

Popierał homoseksualistów. Na ich temat w „Uczcie” pisał: „Niektórzy mówią o nich, że to bezwstydnicy, ale to przecież nieprawda. Bo to nie występuje u nich na tle bezczelności, tylko raczej na tle śmiałości, odwagi i pewnego męskiego zacięcia - kochają przecież to, co do nich samych podobne. Silnie za tym i fakty przemawiają. Przecież tacy młodzi panowie, jak tylko który podrośnie, zaraz się poświęca karierze politycznej, a kiedy który jest już dojrzałym mężczyzną, poświęca się wówczas pederastii, niewiele dbając o żonę i o robienie dzieci. W celibacie żyje każdy, a jeden drugiemu wystarcza”.

Platon był przeciwny wyrażaniu doniosłych idei na piśmie. Akceptował on pisma filozoficzne, jednak z zastrzeżeniem, by autor nie przedstawiał w nich treści, które są cenniejsze od nich samych. O ile Platon musiał pewne części swej nauki wyrazić na piśmie, to wówczas posługiwał się symbolami, lub zostawiał pewne wskazówki. Sam o tym mówi w „Liście drugim” pisanym do Dionizjosa, władcy Sycylii: „Muszę Ci mówić o tym pod osłoną symboli, ażeby w razie, jeżeliby przydarzyło się coś tej tabliczce wśród morza czy ziemi czeluści, ten, kto by ją znalazł, czytając nie wyczytał wszystkiego”.

Dlatego jego trzy koncepcje do których powinien dążyć człowiek tj. prawda, piękno i dobro są symbolami, które wyrażają pitagorejską doktrynę trzech światów. Doktryna ta była wielką tajemnicą, dlatego Platon nie mógł odsłonić jej w nauczaniu. Grecki filozof Proklos (410-485), neoplatonik, twierdził, że to co nauczał Orfeusz pod osłoną ciemnych alegorii i co wykładał Pitagoras po przejściu wtajemniczenia orfickiego, tego Platon dokładną zdobył znajomość z pism orfickich i pitagorejskich. Platon przebywał w Krotonie u pitagorejczyków. U nich zapoznał się z reinkarnacją. Trzy światy to: wolność, los i przeznaczenie. Różnorodność dusz, warunków życia i przeznaczeń wtajemniczeni tłumaczą doktryną ponownych wcieleń. Według tej doktryny człowiek ma prawo wolnego wyboru prawdy lub fałszu i od tego wyboru zależny jest jego los i przeznaczenie w przyszłym życiu. Doktryna ta tłumaczy nierówności warunków życia ludzkiego tym, że jak ludzie korzystali z wolności w poprzednim życiu taki los mają w tym życiu (Edward Schure, „Wielcy wtajemniczeni”, Interart TEDAR, Warszawa1995).

Platon był uczniem Sokratesa, który został skazany na śmierć. Sąd wysunął pod jego adresem następujące oskarżenie: „Sokrates nie uznaje bogów ojczystych i psuje młodzież, dopuszcza się przestępstwa badając rzeczy ukryte pod ziemią i w niebie i ze słabego zdania robiąc mocniejsze i drugich tego samego nauczając...”. Głównym oskarżycielem Sokratesa był strateg Anytos, którego syn był uczniem tego filozofa. Ojciec obawiał się ujemnego wpływu filozofa na młodzież i jego syna. Sam proces był polityczny i był jednym z aktów rozprawy z przeciwnikami demokracji, zwłaszcza ze zwolennikami tyranów. Nad procesem unosił się złowrogi cień Kritiasa, którego uważano za ucznia Sokratesa. Ten krwawy przywódca, był jaskrawym przykładem destrukcyjnej działalności wychowawczej Sokratesa. Amerykański historyk I. Stone wykazał, że Sokrates dwukrotnie uczestniczył w zamachu stanu, których celem było wprowadzenie tyranii, a przed sądem stanął słusznie podejrzewany o udział w trzecim spisku.

Filozof swoje nauki wykładał w akademii, której był założycielem. W tej akademii byli kształceni ludzie, którzy później wywierali istotny wpływ na politykę w różnych państwach. Plutarch podaje, że Platon wysyłał swoich uczniów dla zorganizowania państw: Arystonimosa do Arkadii, Formiona do Elidy, Menedomosa do miasta Pyrra na wyspie Lesbos i wielu innych w różnych zakątkach ówczesnego świata. Wielu z nich było tyranami. Jeden z uczniów Platona Hermejas był władcą miast Atarneus i Assos w Myzji. Ten niewolnik z pochodzenia odznaczał się wykształceniem i umiłowaniem wiedzy. Został dopuszczony przez swego pana do współudziału w rządach, które po jego śmierci sprawował samodzielnie jako tyran. Platon jeden z dialogów nazwał „Kritias”. Filozof w ten sposób oddaje hołd uczniowi Sokratesa, Kritiasowi, który był jednym z najbardziej wpływowych, ale również najbardziej znienawidzonych trzydziesty tyranów, którzy rządzili Grecją. W 404 r. przed ur. Chrystusa stał na czele arystokratycznego przewrotu. Był krewnym Platona. Jako filozof występuje on w obu dialogach „Kritias” i „Timaios”. Platon nawiązując do postaci Kritiasa ukazuje cechy jakie powinien posiadać władca państwa „doskonałego”. Będzie to tyran.

Akademie przetrwały całą starożytność. Odżyły na nowo w Europie w czasie zainteresowania starożytnością, czyli w odrodzeniu. Na wzór akademii platońskich została założona w 1460 r. Akademia Rzymska przez humanistę Pomponiusza Laetusa. Nadawała ona sobie nie tylko nazwy i tytuły pogańskie, lecz również duch, jaki w niej panował był pogański. Papież Paweł II w 1468 r . kazał ją zamknąć. Podobna akademia powstała we Florencji, która wizję świata opierała na poglądach starożytnych filozofów. Łączono religię z filozofią przez dodanie idei kabalistycznych. W polityce zwalczano etykę i moralność. Zwalczano autorytet Kościoła. Platon i orficy byli otaczani religijną czcią. Czczono Platona na równi z Chrystusem

Współcześnie wielu uczonych twierdzi, że Platon był „bożym wysłannikiem”, i jego posłannictwem było „założenie królestwa bożego na ziemi”, (Platon, „Listy”, ze wstępu Marii Maykowskiej). Pindar, grecki liryk (522 - 446 przed Chr.) wyróżniał trzy kategorie istot: bogowie, herosi i ludzie. Platon do tych trzech kategorii istot dodał czwartą, demonów. Bo jego państwo jest demoniczne. Utorował drogę ku szaleństwu.

Niemcy nazistowskie, a porządek spartański

Ustrój Sparty zawarty w „państwie doskonałym” Platona w latach 30. XX. wieku usiłowali urzeczywistnić naziści. Tak jak Spartanie, tak i naziści kontrolowali życie prywatne obywateli, a w szczególności małżeństwo, jako instytucję mającą dać państwu zdrowych i dzielnych obywateli. Wychowanie młodzieży do obowiązku i zdolność do bezwzględnego poświęcenia się za ojczyznę, a także dorośli podlegali ciągle organizacji militarnej. Niektóre postulaty Platona zostały zrealizowane w Niemczech nazistowskich.

W Niemczech nazistowskich prowadzący rekrutację do SS wymagali od kandydatów poddania się badaniom lekarskim oraz przedłożenia szczegółowego drzewa genealogicznego i kompletu zdjęć. W siedzibie SS w Monachium esesmani odpowiedzialni za werbowanie członków analizowali zdjęcia, szukając domniemanych cech charakterystycznych dla rasy nordycznej, a więc wydłużonej czaszki, pociągłej twarzy, płaskiego czoła, wąskiego nosa, kanciastej szczęki i wąskich warg. Kandydat ponadto powinien być wysoki i szczupły oraz mieć niebieskie oczy i jasne włosy. Kandydatki na żony esesmanów poddawano badaniom rasowym. Musiały przekładać kartoteki lekarskie, genealogie i zdjęcia, aby specjaliści z Głównego Urzędu do spraw Rasy i Osadnictwa SS (Rasse- und Siedlungshauptamt der SS, w skrócie RuSha) mogli dokonać oceny. Gdy charakterystyka rasowa kobiety budziła zastrzeżenia, szef SS reichsfuhrer Heinrich Himmler, nie wyrażał zgody na małżeństwo (Heather Pringle, „Plan rasy panów”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2009).

Główną troską nazistów było wychowanie niemieckich dzieci. Oto jak przebiegała socjalizacja dzieci. NSDAP i SS stworzyły jeszcze przed druga wojną światową szereg tzw. „zamków zakonnych”, które miały stać się jakby centrami tworzenia nowej kasty ludzi oraz miejscami kultu bohaterów wojennych spod znaku trupiej czaszki. Najbardziej znane są tzw. „Ordensburgi”: Vogelsang, Sonthofen. Hitler o Ordensburgach mówił: „W moich Ordensburgach wyrośnie młodzież, przed którą zadrży cały świat. Młodzież gwałtowna, zaborcza i okrutna. Takiej właśnie pragnę. Musi być odporna na cierpienie. Nie może znać słabości ani ckliwości. Chcę w jej oczach zobaczyć błysk spojrzenia dzikiego zwierzęcia”. Przemawiając do elewów Ordensburgu Sonthofen powiedział z kolei: „Dziś my rezerwujemy sobie rolę kierowania narodem. To znaczy: tylko my jesteśmy powołani do tego, aby kierować narodem – każdym mężczyzną i każdą kobietą. My wychowujemy dzieci” (Igor Witkowski, Kronika hitlerowskich tajemnic”,WIS-2, wydanie I, Warszawa 2008).

Podczas drugiej wojny światowej Niemcy (rasa panów) z podbitych narodów chcieli uczynić niewolników, czyli helotów, a w szczególności ze Słowian. Niemcy na podbitych ziemiach na Wschodzie planowali zakładać kolonie, jak np. na Gotengau Krymie. Himmler zakładał, że na Wschodzie powstaną trzy duże kolonie. W każdym z tych rejonów miała zostać przeprowadzona operacja, którą eufeministycznie nazwał „germanizacją”. Jedna z tych kolonii miała objąć Leningrad i ziemie na południe od tego miasta, drugą planowano utworzyć na ziemiach północnej Polski, Litwy i południowo-wschodniej Łotwy, a trzecia miała obejmować Krym i żyzne rejony południowo-wschodniej Ukrainy. Kolonię tę Himmler chciał nazwać Gotengau, czyli „prowincją gocką”. Symferopol miał zostać przemianowany na Gotenburg. Himmler przyjmował, ze całkowita „germanizacja” Gotengau zajmie dwadzieścia lat. Pierwszym etapem miało być aresztowanie mieszkańców. Specjaliści z Głównego Urzędu do spraw Rasy i Osadnictwa SS (Rasse- und Siedlungshauptamt der SS, w skrócie RuSha) mieli następnie przeprowadzić pomiary ludzi, którzy mogli być użyteczni z powodów rasowych. Mężczyźni, kobiety i dzieci pochodzenia nordyckiego mieli zostać w Gotengau, natomiast Słowianie i inne grupy „nieprzydatne rasowo” miały zostać wypędzone z Krymu przez podlegające Himmlerowi służby bezpieczeństwa. Większość planowano zabić, pozostali natomiast mieli zostać niewolnikami, „helotami”. Po przeprowadzeniu tej operacji ludność nieprzydatną zastąpiliby etniczni Niemcy oraz osadnicy z SS, którzy mieszkaliby we wsiach obronnych wzdłuż granic Gotengau. Osiedla te miały być bastionami „żołnierzy rolników” (Wehrbauern), jasnowłosych, błękitnookich esesmanów oraz ich żon i dzieci. (Heather Pringle, „Plan rasy panów”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2009).

Naziści byli zafascynowani również platońską Atlantydą. Uważali oni, że Atlantydę zamieszkiwali Aryjczycy, którzy stworzyli tam wielką cywilizację. Herman Wirth, w latach 1935-1937 prezes Ahnenerbe (Dziedzictwo Niemieckich Przodków - Towarzystwo Badań nad Pradziejami Spuścizny Duchowej), był przeświadczony, że Wyspy Kanaryjskie tworzyły dawniej południowy skraj olbrzymiej pierwotnej ojczyzny Aryjczyków, mianowicie Atlantydy. Dyrektor Ahnenerbe, Wolfram Sievers, przygotowywał nawet ekspedycję na Wyspy Kanaryjskie pod kierownictwem dr Ottona Hutha, specjalisty od „religioznawstwa”, badającego w siedzibie Ahnenerbe w Dahlem dawne wierzenia aryjskie. Otton Huth był protegowanym Hermana Wirtha, i chyba pod jego wpływem zainteresował się Wyspami Kanaryjskimi. Uznał on, że pierwotni mieszkańcy Wysp Kanaryjskich byli pochodzenia nordyckiego, a przedwieczne aryjski obrzędy religijne odprawiali jeszcze w XV wieku (Heather Pringle, „Plan rasy panów”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2009).

Współcześnie ustrojem Sparty są zachwyceni niektórzy Izraelczycy. W 1959 roku uczony izraelski Mojżesz Hadas, utrzymywał, że fundamentem „klasycznego judaizmu”, to znaczy judaizmu ustanowionego przez znawców Talmudu, są myśli Platona, a szczególnie platońską koncepcją Sparty. Zdaniem Hadasa, zasadniczą cechą przyswojonego przez judaizm jeszcze w okresie machebejskim (142-63 roku p.n.e.) platońskiego systemu politycznego jest zasada, iż „każde ludzkie zachowanie winno być podporządkowane przymusowi religijnemu, którego interpretacja zależy od ludzi sprawujących władzę”. W szczególności Hadas utrzymuje, że judaizm przyswoił sobie to, co „sam Platon podsumował jako cele własnego programu”. Mówi o tym wyjątkowo jasno następujący fragment jego Praw: „Naczelna zasada głosi, iż każdy obywatel, czy to mężczyzna, czy kobieta, podlegać ma przydzielonemu mu urzędnikowi, oraz że nikt, czy to w dobrej wierze, czy w żartach, nie odważy się wziąć odpowiedzialności za swoje czyny we własne ręce. Tak w okresie pokoju, jak i w czasach wojny obywatel musi przez cały czas żyć pod okiem nadzorującego urzędnika... Znaczy to, że należy tak ćwiczyć umysł, by nie próbował jakiejkolwiek niezależności, ba, by nie znał nawet sposobu, jak taką niezależność osiągnąć” (Izrael Szahak „Żydowskie dzieje i religia”, tłumaczenie Jan M. Fijor, Fijorr Publishing, Warszawa-Chicago 1997).

Niektóre postulaty Platona zrealizował w Polsce komunizm, jak na przykład socjalizację kobiet wyrażającą się w haśle „Kobiety na traktory”, aborcję i socjalizację dzieci, które już w „wolnej Polsce” od piątego roku życia będą podlegały wychowaniu przedszkolnemu. Oznacza to, że państwo przejmuje wychowanie dzieci.

W Izraelu na wzór komunistycznych komun stworzono kibuce. Są to wspólnoty rolnicze, których członkowie prowadzą proste życie. Wspólnie dzielą się obowiązkami, pracują na roli, hodują zwierzęta i wykonują wszystkie konieczne prace w swym kibucu. Członkowie kibucu nie posiadają żadnej własności, a własne specjalne potrzeby zgłaszają i są one w miarę możliwości zaspokajane. Życie w kibucu to ciężka praca i najczęściej brak luksusów.

Tutaj trzeba dodać, że nowy porządek świata opiera się właśnie na koncepcji państwa „doskonałego” Platona, w którym będzie obowiązywał system spartański. Po drugiej wojnie światowej nazizm i komunizmie nie zostały przezwyciężone. Komunizm i nazizm mają wspólne korzenie, a jest nim właśnie platonizm.

Stanisław Bulza ''O Platonie i jego filozofii'' 11 kwietnia 2011.

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: O Platonie

Post autor: chanell » 25 stycznia 2012, 17:45

czyli co ? Mam rozumieć że nowy porządek świata oparty jest na Platonie ? :shock:

Janusz co oznacza ten gest ręki (mam na myśli obraz) ???

ps;czy to czasem nie jest obraz Leosia da Vinci?
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: O Platonie

Post autor: janusz » 26 stycznia 2012, 23:26

Nie to Rafael Santi :D
Gest ręki wskazującej na niebo jest jednoznaczny - ''Tam Wiedza o Nas''. Leonardo był ponoć Mistrzem Tajemnej Loży posiadającej dostęp do tajemnic starożytności i też umieszczał ten gest ręki na swych obrazach. Platon należał do tej samej grupy działającej na przestrzeni wieków, znał wiedzę dotyczącą Cywilizacji Atlantydy.

Według najpopularniejszej hipotezy, przezwisko Platon (od gr. platos – szerokość, obszerność, rozległość) zostało nadane przez jego nauczyciela gimnastyki Aristona z Agros lub któregoś ze współuczniów na określenie jego masywnej budowy ciała. Inne koncepcje mówią, że to przezwisko wywodzi się od obfitującego w słowa stylu pisarskiego Platona lub też od szerokości jego czoła. Możliwe jest również tłumaczenie przydomku jako "szerokoplecy" (atletycznej budowy).

Jego ojciec pochodził ze znakomitego, ateńskiego rodu Kodrosa, matka natomiast miała wśród swoich przodków Solona. Pozycja społeczna rodziny Platona jest istotnym faktem biograficznym, ukierunkowała bowiem jego zapatrywania polityczne.

Otrzymał staranne wykształcenie, które według zasad greckich polegało na kształtowaniu harmonii ducha i ciała (tzw. kalokagatia), a więc obejmowało zarówno naukę jak i rozwój fizyczny. Studia filozoficzne rozpoczął najpierw pod kierunkiem Kratyla, zwolennika Heraklita. Rodzina kształciła go na kupca – w tym celu Platon odbył kilka podróży do Azji Mniejszej i na Kretę. W wieku 18 lat, w czasie jednej z podróży morskich został porwany przez piratów i sprzedany jako niewolnik. Na targu niewolników rozpoznał go jednak jeden z krewnych i wykupił. Przygoda ta musiała silnie wpłynąć na psychikę Platona. Zgodnie z przekazem zawartym w jego pismach, w wieku 20 lat spotkał Sokratesa i został jego najwierniejszym uczniem. Studiował u niego przez 8 lat. Wyrok śmierci wydany na Sokratesa, za wypowiadanie niepopularnych poglądów, zniechęcił Platona do demokratycznego systemu rządów. Po śmierci Sokratesa opuścił wraz z innymi współuczniami Ateny i przez 12 lat podróżował po Grecji, Egipcie i Wielkiej Grecji. Powrócił w 40 roku życia do Aten i tu założył swą Akademię Ateńską.

Według pewnych opinii pierwszymi dziełami filozoficznymi Platona były dialogi Sokratesa ze sceptykiem Filonem. Do dziś jest przedmiotem sporu, czy Platon wkładał w usta Sokratesa własne poglądy, czy też dialogi są faktyczną wykładnią poglądów Sokratesa.

W 387 p.n.e. założył sławną Akademię Ateńską. Miała ona wydać wykształconą klasę "filozofów-władców", zgodnie z poglądami politycznymi Platona.

Etyka i Teoria Państwa

Dobro jest w tym systemie pamięcią o świecie idei, w którym panują "idealne" stosunki, a zło jest brakiem tej pamięci. Zło wynika więc z niewiedzy; pogląd ten wywodzi się od Sokratesa i zwany jest intelektualizmem etycznym. Dążenie do dobra zostanie po śmierci wynagrodzone poprzez powrót duszy do świata idei, podczas gdy dusze nierozumne zostaną ukarane ponowną utratą życia i wcieleniem.

Ta koncepcja etyczna została uzupełniona przez nawiązującą do podziału duszy na trzy części teorię cnoty. Każdej części duszy odpowiada właściwe jej dobro. Zadaniem części rozumnej jest osiągnięcie mądrości, zadaniem niższych części jest podporządkowanie się rozumowi: popędliwość osiąga to poprzez męstwo (stałość), a pożądliwość poprzez umiarkowanie (panowanie nad sobą). Harmonię między częściami duszy gwarantuje cnota sprawiedliwości. Koncepcja ta została przyjęta przez chrześcijaństwo pod nazwą czterech cnót kardynalnych.

Idealne państwo polega na podziale zadań i tak jak trzem częściom duszy odpowiadają trzy cnoty, tak samo powinny odpowiadać im trzy stany społeczeństwa: stan uczonych (władców-filozofów) dbających o rozumne kierowanie państwem i umożliwiających prowadzenie przez pozostałych obywateli rozumnego i cnotliwego życia; stan strażników (wojskowych) dbających o wewnętrzne i zewnętrzne bezpieczeństwo państwa oraz stan żywicieli, zapewniających zaopatrzenie wspólnoty w potrzebne dobra materialne. Platon kładł ogromny nacisk na hierarchię społeczeństwa. Utożsamiał losy państwa z losem klasy rządzącej. Aby państwo było trwałe, potrzebna jest mu silna pozycja arystokracji. Osiągnąć ją należy przez swoisty kolektywizm. Jego istota polega na tym, że arystokraci muszą być względem siebie równi, aby nie zazdrościli sobie wzajemnie i nie dzielili się w ramach grupy. Każdy podział jest zmianą a tej oczywiście wg Platona należy unikać. Głosił tzw. mit o krwi i ziemi, według którego ludzie z poszczególnych grup społecznych posiadają w sobie pewien metal. I tak filozofowie – złoto, strażnicy – żelazo, a żywiciele – brąz. Platon uważał, że klasa najwyższa musi pozostać "czysta". Nie dopuszcza mieszania się różnych metali, ponieważ każda mieszanka jest zmianą i prowadzi do degeneracji.

Państwem powinni rządzić najmądrzejsi, a więc filozofowie, ponieważ jedynie oni posiadają prawdziwą wiedzę. Tylko oni potrafią odtworzyć w umyśle wizję idealnego państwa, do którego realizacji będą dążyć. Warto tu zaznaczyć istotną różnicę między tym co przez miano filozofa rozumiał Sokrates i Platon. Dla Sokratesa filozof to osoba poszukująca wiedzy, dla Platona to dumny posiadacz wiedzy.

Nadrzędną wartością dla Platona jest sprawiedliwość. Aczkolwiek pojęcie to jest rozumiane całkiem inaczej niż to przez nas obecnie. Dla Platona najważniejsze było państwo i jego dobro. Wszystko co prowadzi do dobra państwa jest dobre. Nawet kłamstwo rządzących jest pozytywne, jeśli służy wyższemu celowi, czyli dobru państwa. Sprawiedliwe dla Platona jest to, aby każdy robił to co do niego należy. Każdy ma pewne zdolności i powinien je realizować.

Podstawę państwowości stanowi wychowanie. Najzdolniejsi powinni kontynuować edukację przechodząc kolejne szczeble "wtajemniczenia" odpowiadające kolejnym etapom przypominania sobie świata idei. Stan filozofów powinien być produktem kształcenia oraz starannego doboru. Nauka ta obejmować winna dziesięcioletnie studia w zakresie matematyki, astronomii i teorii harmonii (muzyki), 5. letnie studia dialektyki oraz 15. letni okres praktycznej działalności politycznej. Dwa wyższe stany powinny całkowicie poświęcić się dobru wspólnoty, wyrzec egoizmu i własności prywatnej (także kobiet i dzieci). Platon nie chciał wtajemniczać zbyt młodych ludzi, ponieważ uważał, że mają zbyt wiele zapału i są skłonni reformom. A każda reforma jest zmianą, a więc czymś złym.

Platon przeprowadzał krytykę istniejących ustrojów państwowych. Jego zdaniem rządy najlepszych (arystokracja) wyradza się w rządy najdzielniejszych (timokrację), następnie w rządy bogatych (oligarchię), zmienionego w wyniku przewrotu przez demokrację, torującą drogę rządom jednostki (tyranii). Przejście od arystokracji do timokracji spowodowane jest niewiedzą strażników. Dalsza degeneracja powodowana jest już przez zepsucie moralne obywateli. Dopiero po doświadczeniu najgorszego ustroju obywatel jest w stanie dostrzec i docenić doskonałość arystokracji. Sam Platon bezskutecznie próbował wcielić w życie swoje idee na Sycylii. Następnie jego idee państwa stanowego stały się podstawą koncepcji średniowiecznych, w których filozofów zastąpili duchowni, a strażników – rycerze. Późniejsza krytyka uznawała Platona za prekursora totalitaryzmu ze względu na postulowaną całkowitą reglamentację wszystkich aspektów życia.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Platon

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: O Platonie

Post autor: janusz » 09 września 2015, 23:09

Platońska teoria miłości

Platon stworzył bardzo oryginalną i interesującą teorię miłości. Nie jest to miłość pojmowana wyłącznie jako czynnik łączący zakochanych w sobie kobietę i mężczyznę. Odnosi się ona do czynów, nauki oraz przede wszystkim do idei piękna – dobra – prawdy, pomysłu, który wymyślił i wprowadził po raz pierwszy w historii ludzkości sam Platon. Tym samym owa idea jest jednym z fundamentów całej filozofii Platona. Jest najważniejsza spośród idei i dzięki niej odbywa się wszelkie poznanie. Platon na tyle cenił sobie ten pomysł, że w jego właśnie imię chciał zniewolić życie innych ludzi, tak aby ci poświęcili je dla odkrywania owej idei w państwie doskonałym.

W 416 r. p.n.e. w domu Agatona odbyło się przyjęcie z okazji jego zwycięstwa w konkursie tragedii, na którym spotkała się inteligencja ateńska. Zabawa trwała co najmniej dwa dni, a Platon opisuje jej drugi dzień. W pierwszym dniu najprawdopodobniej nic ciekawego nie miało miejsca, a całe towarzystwo tak się upiło, że podczas drugiego dnia Pauzaniasz proponuje, aby “można pić możliwie lekko” ([7], 176b), na co wszyscy się godzą. Z kolei Eryksimachos wygania flecistę z pokoju uczty i wnosi, żeby zabawić się rozmową. Przedmiotem rozmowy, idąc za myślą Fajdrosa ma być pochwała Erosa, którą każdy z uczestników ma zawrzeć w swojej mowie. I tak rozpoczyna Fajdros, a po nim o Erosie słyszymy z ust Pauzaniasza, Eryksimachosa, Arystofanesa, Agatona, aż wreszcie Sokratesa.

Po zakończeniu mowy przez Agatona dochodzi do wymiany zdań między nim a Sokratesem. Sokrates stawia pytania: 1) “Czy Eros jest miłością czegoś, czy też niczego?” ([7], 199e); 2) “Czy Eros pranie tego, do czego się odnosi, czy nie?” ([7], 200a); 3) “A czy ma to, czego pragnie i co kocha, a mimo to dalej pragnie i kocha, czy też on tego nie ma?” ([7], 200a).

Odpowiadając na pytanie trzecie Sokrates stwierdza, że Eros pragnie tego “czego jeszcze nie ma, czego nie posiada, pranie być takim, jakim jeszcze nie jest, pragnie tego, czego mu brak” ([7], 200e). Na pytanie drugie odpowiada, że “pragnie tego do czego się odnosi” ([7], 200a), a na pytanie pierwsze, że “Eros jest miłością tego co piękne” ([7], 201a). Jednakże, jeżeli Eros pragnie piękna, to nie może być pięknym, a także zgadzając się na to, że “co dobre, to jest piękne”, nie jest także dobry. Agaton w swojej mowie twierdził, że Eros jest najpiękniejszy spośród bogów, teraz dochodzi do zgoła odmiennych wniosków, co wprowadza go w zakłopotanie i zaprzestaje rozmowy z Sokratesem, który rozpoczyna swoją mowę ku pochwale Erosa.

Już na podstawie tej rozmowy widać, że Eros jest różnie rozpatrywany. Z pytania pierwszego wynika, że chodzi tu o jakąś siłę, proces, który powoduje miłość, a na podstawie pytania drugiego i trzeciego Eros jest bogiem, który poddaje się procesowi kochania. Eros jest więc pojmowany przez Sokratesa nie tylko jako bóg miłości, ale szerzej jako proces – uczucie kochania i pożądania.

Sokrates informuje słuchaczy, że to co powie o Erosie słyszał od Diotymy z Mantinei. Władysław Witwicki sądzi, że Diotyma została wprowadzona do dialogu po to, aby podkreślić odrębność nauki Platona od poglądów Sokratesa.

Sokrates w rozmowie z Diotymą tak samo jak Agaton twierdził, że Eros jest piękny i dobry, a Diotyma tak jak on wcześniej zaprzeczała temu. Sokrates stwierdził, że jeżeli nie jest piękny i dobry, bo musi być szpetny i zły. Diotyma sugeruje, że tak wcale nie musi być. Między jednym i drugim jest jeszcze stan pośredni, tak jak słuszne mniemanie jest pomiędzy wiedzą i niewiedzą.

Eros nie jest także bogiem. Bogowie są szczęśliwi, ponieważ są piękni i dobrzy, a Eros taki nie jest. On pragnie tylko bycia pięknym i dobrym, ponieważ mu tego brak. Jednak Eros także nie jest człowiekiem, jest “wielkim duchem, mój Sokratesie. Cała sfera duchów jest czymś pośrednim pomiędzy bogiem a tym, co śmiertelne” ([7], 202d). Stefan Okołów w swojej wersji “”Simposion” określa Erosa jako “potężnego demona”, który zajmuje pośrednie miejsce między bogami i ludźmi. Eros jest tłumaczem pomiędzy bogami i ludźmi, który bogom ofiary i modlitwy zanosi, a ludziom rozkosze i łaski.

Eros jest synem Penie (Biedy) i Dorosa (Dostatku). Został poczęty na przyjęciu w dniu urodzin Afrodyty. Kiery Doros upił się nektarem i spał w ogrodzie Zeusa, wykorzystała to Penia, która chciała mieć z nim syna, położyła się przy nim.

Eros Przede wszystkim to wieczny biedak; daleko mu do delikatnych rysów i do piękności, jak się niejednemu wydaje; niezgrabny jest, jak potyrcze wygląda, boso chodzi, bezdomny po ziemi się wala, bez pościeli sypia pod progiem gdzieś albo przy drodze, dachu nigdy nie ma nad głową, bo taka już jego natura po matce, że z biedą chodzi w parze. Ale po ojcu goni za tym co piękne i co dobre, odważny, zuch, tęgi myśliwy, zawsze jakieś wymyśla sposoby, do rozumu dąży, dać sobie rady potrafi, a filozofuje całe życie, straszny czarodziej, truciciel czy sofista; ani bóg; ani człowiek” ([7], 204c-d). Ojciec jego jest mądry, a matka niemądra, on zaś jest pośrodku mądrości i głupoty. Jest filozofem, który dąży do miłości – tego co piękne, ponieważ taka jest jego natura.

Sokrates myślał, że Eros jest piękny ponieważ: “Z tego, co mówisz, uważam, żeś brał za Erosa przedmiot miłości, a nie miłość samą. I dlatego ci się Eros taki cudny wydawał. Tak, przedmiot miłości jest naprawdę piękny, subtelny, skończony i doskonały. Ale to, co kocha wygląda inaczej, o tak jakem ci powiedziała” ([7], 204b-c). W tłumaczeniu Okołowa ten sam fragment tak brzmi: “Dlatego to, jak sądzę, Eros wydał ci się piękniejszym, bo istota kochana jest rzeczywiście piękną, wykwintną, doskonałą, boską; istota zaś, która kocha ma inną zupełnie postać, jak to tylko wyjaśniłem”.

Wcześniej zostało powiedziane, że Eros jest rozpatrywany jako proces – kochanie i jako bóg. Poprzednicy, którzy wygłaszali mowy przypisywali Erosowi właśnie cechy doskonałe, opisując boga miłości. Platon zaś określa Erosa jako demona, który jest pomiędzy ludźmi i bogami. Miłość rozpatruje jako proces – dążenie do piękna i wyraźnie oddziela przedmiot kochania i podmiot kochania.

Eros powoduje, że ludzie chcą posiadać dobro i piękno., a kiedy już będą je mieli, to będą szczęśliwi. Posiadanie dobra i szczęścia jest wspólne wszystkim ludziom, jednak różni ludzie dążą do tego odmiennymi drogami. Tak samo jest w wypadku wszelkiej twórczości. Twórcami są ci, którzy powodują zaistnienie rzeczy. Ci co tworzą wiersze są nazwani poetami, a ci, którzy tworzą inne rzeczy są nazywani odmiennie. Tak samo jest z Erosem, który ogólnie oznacza dążenie do dobra i szczęścia.

Platon wprowadza nowość w rozumieniu miłości. Odrzuca pogląd, że kochanie to “szukanie swojej drugiej połowy” i twierdzi, że miłość to kochanie “dobra”, ponieważ każdy człowiek dałby sobie odciąć nogi i ręce jeżeli by mu się złe wydawały. Tylko ze względu na “dobro”, które może tkwić w drugiej osobie ją właśnie kochamy.

Ludzie chcą posiadać dobro, jednak do tego trzeba dodać, że chcą je posiadać na zawsze. Sokrates pyta co trzeba zrobić, żeby osiągnąć dobro i jakie działania nazwać miłością? Diotyma odpowiada: “miłość to rodzenie w piękności ciałem i duchem” ([3], 206b). “Jest w każdym człowieku pewien płciowy pęd, cielesnej i duchowej natury. Toteż kiedy człowiek wieku pewnego dojdzie, zapładniać pragnie nasza natura. A nie może zapładniać tego, co szpetne, tylko to, co piękne. Boska to jest rzecz, i w istocie śmiertelnej te dwa tkwią nieśmiertelne pierwiastki: ten płciowy pęd i zapładnianie” ([7], 206c). Tylko poprzez piękno dwoje ludzi może się połączyć i tylko wtedy może wydać potomstwo, kiedy zachodzi między nimi harmonia.

Człowiek pragnie nieśmiertelności, ponieważ przedmiotem miłości jest wieczne posiadanie dobra. Poprzez zapładnianie i wydawanie potomstwa w pewien sposób zapewniamy sobie nieśmiertelność. Człowiek poprzez całe swoje życie zmienia się fizycznie i duchowo, jednak jest nadal tą samą osobą, a przez swoje potomstwo on sam zyskuje nieśmiertelność choć już w innym ciele.

Platon rysuje tu bardzo interesujące hipotezy. Każdy człowiek może być nieśmiertelny poprzez wydanie potomstwa – o tym Platon mówi jasno. Jednak argumentuje to tym, że przez całe życie człowiek mimo ciągłych zmian jest tą samą osobą, a dzięki potomstwu zyskuje nieśmiertelność – budzi wątpliwości. Trudno zrozumieć, co Platon chciał wyrazić w tym fragmencie. Nie można się raczej zgodzić na taki sposób osiągnięcia nieśmiertelności. Chociaż podchodząc do tego czysto biologicznie w każdym potomku danej osoby jest jej część w postaci kodu genetycznego służącego do replikacji nowego organizmu, jednak o tym Platon jeszcze nie wiedział. Możliwe, że Platon inaczej rozumiał nieśmiertelność. Dzisiaj nieśmiertelność pod wpływem religii chrześcijańskiej kojarzy się z życiem wiecznym. Platon odnosi nieśmiertelność także do

sławnych czynów i dzieł kultury ludzkiej, które ich twórcom zapewniają nieśmiertelność, jednak tu nieśmiertelność rozumiana jest w sensie nieśmiertelnej pamięci. I tak dzieła Homera, Hezjoda i prawa Solona dały im większą nieśmiertelność niż tym, którzy zostawili potomstwo. “Płodzenie w duszy” jak to nazywa Platon stoi wyżej od “płodzenia w ciele”.

Teoria miłości Platona jest oparta na przechodzeniu przez kolejne stadia do najwyższej miłości. Za młodu człowiek kocha tylko jedno ciało, bo w nim tylko widzi piękno. Następnie zaczyna widzieć piękno we wszystkich ciałach. Potem ceni bardziej piękno ukryte w duszy, aż z czasem bardziej zacznie cenić piękno w czynach i prawach. Piękno, które odkrywa “jest jedno i to samo”, lecz poznaje je stopniowo w różnych formach. Od pięknych czynów przejdzie do podziwiania piękna nauki, gdzie “płodzić zacznie słowa i myśli wielkie i wspaniałe, gnany niesamowitym dążeniem do prawdy”. Na samym końcu drogi miłości znajduje się “piękno samo w sobie, ono samo w swej istocie. Otwiera się przed nim to, do czego szły wszystkie jego trudy poprzednie; on ogląda piękno wieczne, które nie powstaje i nie ginie, i nie rozwija się ani nie więdnie, ani nie jest z jednej strony piękne, a z drugiej szpetne, ani raz tylko takie, a drugi raz odmienne, ani także w porównaniu z czymkolwiek, a z czym innym inne, ani też dla jednego piękne, a dla drugiego szpetne” ([7], 211a). Piękno jest określane jako “w sobie niezmienne i wieczne, a wszystkie inne przedmioty piękna uczestniczą w nim jakoś w ten sposób, że podczas gdy same powstają i giną, ono ani pełniejszym się nie staje, ani uboższym, ani go żadna w ogóle zmiana nie dotyczy” ([7], 211b).

Człowiek, który ogląda piękno potrafi rozpoznać prawdziwe wartości bo dotyka tego co naprawdę jest rzeczywiste i tym samym “kochankiem bogów się staje”.

Mowa Sokratesa zrobiła na słuchaczach wrażenie i zdobyła pochwały. Chwilę po zakończeniu mowy, na ucztę przychodzi pijany Alhibiades, który zaczyna wygłaszać pochwałę Sokratesa. W końcu przyjęcie przeradza się tak jak dnia pierwszego w zbiorową popitkę. Sokrates, który także pił z innymi, jednak ma on tyle silną głowę, że wczesnym rankiem opuszcza dom Agatona, idzie wykąpać się do Lykonu, a potem spędza cały dzień tak jak zazwyczaj.

W mowie Sokratesa Platon wygłasza pochwałę Erosa, jednak określa go innymi cechami niż wcześniejsi rozmówcy. Dla niego nie jest doskonałym Bogiem, lecz demonem, który jest tłumaczem między bogami i ludźmi. Jego życie polega na wiecznym dążeniu do doskonałości. Eros znajduje się w każdym z ludzi, dlatego wszyscy ludzie pragną posiadać dobro i piękno na zawsze. Widać wyraźnie, że Eros – demon jest rozpatrywany jako pragnienie posiadania dobra i piękna, co Platon nazywa miłością. Jednakże miłość miłości nie jest równa. Na samym dole drabiny znajduje się miłość czysto fizyczna, a na szczycie człowiek może podziwiać idee piękna. Dla Platona “sztuka nie prowadzi do rozkoszowania się pięknem, ale Eros […]. miłość platoniczna jest ową drogą ducha, która poprzez piękno prowadzi do absolutu” ([1], s.45).

Sokrates rozpoczyna swoją mowę od opisu Erosa, a kończy ją na przedstawieniu idei piękna. Piękno jest na równi zestawione z dobrem i prawdą, a Platon używa tych słów zamiennie. To on dał początek sławnej triadzie: prawdzie, dobru i pięknie jako najwyższym wartościom ludzkim.

“Platon nie zaprzeczał, że człowiek prosty znajduje upodobanie w pięknych ciałach, ale sądził, że od ciał piękniejsze są myśli i czyny. Piękno duchowe jest pięknem wyższym. Jednakże i ono nie jest jeszcze najwyższe. Najwyższe piękno jest w idei, ona dopiero jest samym pięknem. Jeśli człowiek ma wykonać coś pięknego, to tylko na wzór idei. Jeśli ciała i dusze są piękne, to tylko przez idee, przez to, że są podobne do idei piękna” ([10], s.120-121).

Idea piękna jest wieczna, niepodzielna, niezmienna, a wszystkie inne rzeczy są piękne, tylko przez uczestnictwo w idei piękna. Ważne jest to, że człowiek który dostąpi oglądania idei piękna otrzymuje niezwykłą moc, ponieważ będzie potrafił rozpoznać prawdziwe wartości.

W “Państwie” Platon mówi więcej o idei dobra, które jest tożsame z ideą piękna. Idea dobra porównana jest do Słońca. Tak jak Słońce czyni, że przedmioty fizyczne są widzialne, tak idea dobra spełnia taką samą funkcję w “świecie myśli i przedmiotów myśli”. Dzięki idei dobra możemy poznawać i odróżniać prawdę od fałszu. “Przedmioty poznania” mogą istnieć także tylko dzięki tej idei.

Koncepcja idei dobra jest na tyle ważnym elementem w filozofii Platona, że nawet ustrój polityczny jest tak skonstruowany aby służyć jej odkrywaniu. Platon dzieli obywateli swojego państwa na trzy klasy. Pierwszą klasę stanowią rolnicy, rzemieślnicy, kupcy, którzy zapewniają wszystko to co jest potrzebne do życia ludziom. Drugą klasę stanowią wojownicy i strażnicy, którzy bronią państwo przed wrogami zewnętrznymi, a także czuwają nad wewnętrzną harmonią państwa. Trzecią klasę stanowią rządzący, którzy są filozofami, oni ustalają porządek i podejmują wszelkie decyzje dotyczące państwa, im także podlegają pozostałe klasy. Rządzić mogą tylko ci, którzy wiedzą co naprawdę jest dobre, mądre i sprawiedliwe, a wiedzą to tylko filozofowie, którzy przez całe swoje życie są tak wychowywani, aby oglądać ideę dobra. Kiedy już ją ujrzą, w ramach wdzięczności państwu zajmą się jego rządzeniem.

W teorii miłości Platona jest ważne także to, że w drodze do najwyższej miłości, trzeba przebyć każdy niższy stopień miłości. Nie jest możliwy żaden przeskok, który by skracał drogę. Takie same rozwiązanie Platon stosuje w swojej teorii poznania. Tam, aby dojść do zrozumienia i pojęcia świata idei trzeba najpierw poznać “obrazy przedmiotów zmysłowych”, same “przedmioty zmysłowe” i “przedmioty matematyczne”. Tu także nie jest możliwy bezpośredni przeskok do świata idei.

Idea dobra ma bardzo szeroki zakres wpływów jakie wywiera. W “Lizynie” Sokrates “[…] wywodzi, że tak jak kochamy lekarza ze względu na zdrowie, tak zdrowie kochamy znowu ze względu na coś innego; przeto wykluczając regres nieskończony musi istnieć” ([11], s.11-12). “To pierwsze miłe; ze względu na nie wszystkie inne rzeczy są i uchodzą u nas za miłe” ([5], 219d). Tym pierwszym miłym jest oczywiście idea dobra.

Gregory Vlastos nie zgadza się z tym, że uważa się, iż miłość Platona to miłość duchowa. Sprzeciwia się Gold’owi sądzącemu, że “jeśli rzeczywiście są oni [tj. para kochanków w Fajdrosie] prawdziwymi miłośnikami mądrości, jedyny rodzaj obcowania, który ich pociąga, to wspólne intelektualne poszukiwania, bycie towarzyszami w wędrówkach po świecie ducha” i Singerowi będącemu zdania, że “W Fajdrosie […] harmonia bieli i czerni ustępuje ostatecznie czysto duchowej więzi, z której wszelki seksualizm został wyegzorcyzmowany”. Vlastos twierdzi, że “formą namiętnego doświadczenia wynalezionego przez Platona, którą należy uznać za oryginalne i zawsze pierwszorzędne znaczenie “miłości platońskiej”, jest specyficzne zmieszanie zmysłowości, uczuciowości i intelektu – związek scalony w równym stopniu erotycznym przyciąganiem, co intelektualnym kompromisem” ([11], s.40).

Vlastos swój sąd opiera na podstawie fragmentów “Fajdrosa”. W człowieku, który ujrzy pięknego młodzieńca, pojawia się “zjawa miłosna”, która ogarnia całą jego duszę. Najpierw do ukochanego rwie biały koń, a następnie “ogarnięty żarem” biały koń i woźnica. Jednak biały koń i woźnica “wstydem się kierują i sami siebie zatrzymują, żeby nie wskoczyć […] na ukochanego” ([4], 254a). Konia czarnego trzeba powstrzymywać siłą ([4], 254e).

Platon mówi, że kiedy ukochany zacznie odwzajemniać swoje namiętne uczucie to miłośnik “pragnie go widzieć, czuć, ściskać, całować i leżeć razem blisko. I oczywiście niedługo zaczną to wszystko robić” ([4], 255e). Widać z powyższego, że miłość Platona, mimo iż chciałoby wielu, nie może być rozpatrywana wyłącznie jako miłość czysto duchowa.

W “Fajdrosie” Eros jest pojmowany jako rodzaj namiętności, który jest nam dany przez bogów, aby ludzie mogli osiągnąć najwyższe szczęście. Dusza każdego człowieka w pierwotnym życiu znajdowała się między bogami i oglądała idee piękna. Kiedy straciła skrzydła, które ją tam utrzymywały, to spadła na ziemię i otrzymała ciało. Jednak

dusza filozofa “przypomina sobie” wszystko to co pośród bogów oglądała. “Idealne piękno przeżerając przez piękno zmysłowe, rozpala duszę, która pragnie zerwać się do lotu i powrócić tam, skąd przyszła. Pragnieniem tym jest właśnie Eros, który transcendentnym gorącym pragnieniem tego co ponadzmysłowe sprawia, że duszy wyrastają na nowo jej utracone skrzydła” ([8], s.264).

Reale o miłości Platona pisze: “Miłość jest nostalgią za Absolutem, jest transcendentnym ciśnieniem ku emu co metaempiryczne, jest siłą, która pcha do powrotu naszego pierwotnego bycia – razem – z – bogami”. Jednak u samego Platona możemy przeczytać, że dusza przypomina sobie piękno w drugiej osobie – i to, także jest miłość.

Miłość fizyczna zajmuje najniższe miejsce w hierarchii miłości Platona. Miłość między kobietą i mężczyzną jest rozpatrywana tylko w sensie wydawania potomstwa, gdzie mężczyzna jest tym “pełnym nasienia”, który “zapładnia i tworzy” w napotkanym pięknie. Vlastos pisze, że: “co najwyżej to: miłość małżeńska, jak bardzo nie byłaby potężna, wciąż pozostaje w schemacie Platona duchową ślepą uliczką – porywem wyczerpującym się bez reszty wraz z osiągnięciem najbliższego celu; nie pozostawia więc żadnego zapasu energii, który by zasilał wzlot ku siedzibie bogów” ([11], s.42).

Vlastos o teorii miłości Platona stwierdza, że “jako teoria miłości do osób nastręcza ona swoistą trudność: tym, co mamy w ludziach kochać jest przejawiający się w nich obraz idei. Mamy ich kochać o tyle, i tylko o tyle, o ile są dobrzy i piękni; skoro jednak tak niewielu ludzi jest dziełem doskonałości, a nawet najlepsi z tych, których mamy możliwość kochać naznaczeni są smugami szpetoty, nikczemności, pospolitości, śmieszności.; nasza miłość ma się kierować wyłącznie ku ich cnocie i pięknu, indywiduum – w swej wyjątkowości i integralności – nigdy nie będzie przedmiotem naszej miłości. To sądzę, jest wadą kardynalną teorii Platona. Nie przewiduje ona miłości do całej osoby, lecz jedynie do jej abstrakcyjnej wersji, składającej się z zestawu najlepszych cech” ([11], s.33).

Wydaje się, że Vlastos zarzuca Platonowi, to iż miłość między osobami jest jednym ze stopni prowadzącym do najwyższej miłości – to mu się nie podoba. Dzisiejsza kultura zna takie dzieła jak: “Dzieje Tristana i Izoldy”, “Romeo i Julia”, “Cierpienia młodego Wertera”. Dzisiaj żyjemy w świecie, w którym mamy za sobą i jesteśmy pod wpływem epoki romantyzmu, gdzie Mickiewicz, Słowacki, Goethe, Byron opisywali swoje wielkie miłości i swoich bohaterów. Za życia Platona tamtejsi ludzie nie znali takiego oblicza miłości osobowej, jakie mamy dzisiaj. Dla nich liczyły się olimpiady, konkursy poetyckie, handel i polityka, to ich pociągało, a Platon widząc to, podporządkował i wciągnął te zajęcia w sferę wpływów wymyślonej przez siebie idei dobra – piękna – prawdy, która miała je uczynić wzniosłymi.

Jednak nie tylko Platon dochodzi do tego, że ludzi kochamy tylko ze względu na cechy, które mają udział w pięknie, także Pascal dochodzi do podobnych przemyśleń: “A ten, kto kocha kogoś dla jego piękności, czy go kocha? Nie, gdyż ospa, która zabija piękność nie zabijając człowieka sprawi, iż przestanie go kochać. A jeśli mnie ktoś kocha dla mego rozumu, dla mej pamięci, czy kocha mnie? Nie, ponieważ mogę stracić te przymioty nie tracąc samego siebie. Gdzie jest wtedy owo ja, jeśli nie jest ani w ciele, ani w duszy? I jak kochać ciało lub duszę jeśli nie dla tych przymiotów, które nie stanowią tego, co tworzy moje ja, skoro są zniszczalne? Czyż bowiem mógłby ktoś kochać istotę duszy jakiejś osoby w sposób oderwany, bez względu na jej przymioty? To nie jest możliwe i byłoby niesłuszne. Nie kochamy tedy nigdy osoby, ale jedynie przymioty.

Nie drwijcie tedy z tych, którzy każą się czcić za urzędy i godności, kochamy bowiem ludzi jedynie za pożyteczne przymioty” ([2], s.131).

Można powiedzieć, że Pascal także nie przeżył epoki romantyzmu, ale nie można powiedzieć tego o Saint’im Exupery’m, który pisze: “że kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale patrzeć razem w tym samym kierunku” ([9], s.231). chciałoby się powiedzieć za Platonem: patrzeć nawzajem w stronę idei piękna – dobra – prawdy.

BIBLIOGRAFIA

1. A. Kijewski, E. I. Zieliński, “Platon – nowa interpretacja”, RW KUL, Lublin 1993.
2. Blaise Pascal, “Myśli”, Tadeusz Żeleński, PAX, Warszawa 1997.
3. Platon, “Biesiada”, Stefan Okołów, Warszawa 1909.
4. Platon, “Fajdros”, Władysław Witwicki.
5. Platon, “Lyzis”, Władysław Witwicki, PWN, Warszawa 1959.
6. Platon, “Państwo”, Władysław Witwicki”, Wydawnictwa Ahme, Warszawa 1991.
7. Platon, “Uczta”, Władysław Witwicki”, PWN, Warszawa 1975.
8. Giovanni Reale, “Historia filozofii starożytnej”, Edward Iwo Zieliński, RW KUL, Lublin 1994, t. 2.
9. Antoine de Saint – Exupery, “Ziemia, planeta ludzi”, Wiera i Zbigniew Bieńkowscy, Książnica, Katowice 1990.
10. Władysław Tatarkiewicz, “Historia estetyki”, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1985, tom 1.
11. Gregory Vlastos, “Platon – indywiduum jako przedmiot miłości”, Paweł Paliwoda, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa 1994.

https://skobel.wordpress.com/1998/05/20 ... a-milosci/

ODPOWIEDZ