Włócznia św.Maurycego

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Włócznia św.Maurycego

Post autor: janusz » 26 stycznia 2011, 01:16

W wiedeńskim muzeum Schatzkammer znajduje się legendarna włócznia za pomocą której rzymski żołnierz Gaius Cassius, później zwany Longinusem, przebił bok Chrystusa. Wierzy się, że włócznia posiadała nadprzyrodzoną moc, której pierwszym znakiem było uzdrowienie ślepnącego Cassiusa krwią pozostałą na ostrzu i późniejsze jego nawrócenie.

Według wierzeń niezwykłą moc posiadają wszystkie Chrystusowe relikwie. Szata miała uzdrawiać i wskrzeszać, Krzyż chronił przed złem, Korona Cierniowa zapewniała posłuch, a Włócznia – władzę nad światem. Dzieje tej ostatniej relikwii to historia poszukiwań. Człowiek ją posiadający był uważany za niemożliwego do pokonania. Powstała legenda mówiąca, że ten, kto posiada włócznię, trzyma w swoich rękach przeznaczenie świata. Historycy od lat tropią drogę, jaką włócznia przebyła od wzgórza Golgoty do wiedeńskiego muzeum.

Wszystko rozpoczęło na Golgocie. Według legendy rzymski oficer Gaius Cassius przebił bok Pana Naszego Jezusa Chrystusa, a gdy kropla krwi wpadła mu w oko, przejrzał. Udał się do Piłata, pokazał mu oko i opowiedział o cudzie. Cassius nawróciwszy się na chrześcijaństwo zginął śmiercią męczeńską przez ścięcie mieczem. W roku 290 właścicielem włóczni został rzymski oficer legii tebańskiej, chrześcijanin Maurycy. Nie chcąc przed wyruszeniem na wojnę oddać zwyczajowej czci bogom Rzymu, poniósł wraz z całym legionem śmierć męczeńską. Chrześcijanie uznali go za świętego, a jego włócznie nazwano włócznią św. Maurycego. Relikwia przechodziła z rąk do rąk w końcu trafiła do cesarza Konstantyna – tego, który wydał edykt pozwalający na wolność wyznania i za sprawą którego wreszcie przestano prześladować chrześcijaństwo. Po jego śmierci włócznia przechodziła na własność innych cesarzy Rzymu. Gdy w 410 roku imperium zostało najechane prze plemię Wizygotów, relikwia została zabrana przez ich króla, Alaryka I Śmiałego. Do Rzymu już nie wróciła. Była cenną zdobyczą kolejnych chrześcijańskich królów północy, którzy zawsze mieli ją przy sobie podczas bitew. W 800 roku władca Franków, Karol Wielki koronował się na cesarza w Rzymie. Na każdą z 47 wypraw wojennych zabierał ze sobą relikwię. Wracając, zgubił ją, a kilka dni później już nie żył. Włócznia trafiła w ręce Germanów. Przez następne 1000 lat znajdowała się w posiadaniu cesarzy niemieckich i była symbolem ich władzy. Relikwia była przechowywana w Norymberdze. Po przegranej bitwie pod Austerlitz cesarz Niemiec, Franciszek II zrzekł się tytułu, zabrał włócznię i wrócił do Austrii. Adolf Hitler był zafascynowany włócznią po tym, jak zobaczył ją w muzeum w Wiedniu w 1909 roku. Zapoczątkowała ona jego pociąg do okultyzmu. 12 listopada 1938 roku Hitler rozkazał SS zabrać z Wiednia relikwię. Był przekonany że dzięki niej zdobędzie władzę nad całym światem. Wierzył też, że jej utrata będzie również jego końcem. Włócznia została przewieziona do Norymbergi, gdzie do 1944 roku przechowywano ją w kościele św. Katarzyny, a następnie przeniesiono ją do specjalnego bunkra pod kościołem. 30 kwietnia 1945 roku, niecałe dwie godziny przed samobójstwem Hitlera, włócznia została skonfiskowana przez armię amerykańską. Przez sześć lat była w posiadaniu Adolfa Hitlera który myślał, że dzięki niej zapanuje nad światem.

Istnieją przynajmniej dwie włócznie, które z dużym prawdopodobieństwem mogą być autentyczne. Jedna z nich znajduje się w Bazylice św. Piotra w Rzymie a druga należy do majątku Habsburgów i jest wystawiona w Muzeum Hofsburg w Wiedniu.Która z nich jest "prawdziwa" ? hmmm oto jest pytanie
_________________
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoło.Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.jestem tylko JA. :)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Włócznia św.Maurycego

Post autor: janusz » 26 stycznia 2011, 01:17

Istnieje kopia włóczni św.Maurycego podarowana przez Cesarza Ottona Bolesławowi Chrobremu na zjeździe w Gnieźnie. Niektórzy twierdzą że właśnie ona jest tą orginalną.

Obrazek

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Włócznia św.Maurycego

Post autor: janusz » 15 grudnia 2011, 22:11

Czytamy u Gala Anonima*,
iż cesarz Otton III(…)zdjąwszy z głowy swej diadem cesarski, włożył go na głowę Bolesława na [zadatek] przymierza i przyjaźni, i za chorągiew tryumfalną dał mu w darze gwóźdź z krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego…
Gwóźdź wywieziony do Paryża, zniszczony został w trakcie rewolucji francuskiej. Natomiast włócznia św. Maurycego, a właściwie jej piastowska kopia, znajduje się pilnie strzeżona w skarbcu katedralnym na Wawelu. Oryginał przypisywany świętemu–centurionowi rzymskiemu Maurycemu na przełomie X i XI wieku stał się najważniejszym symbolem saskiej dynastii Ludolfingów, Cesarstwa oraz miasta Magdeburg.

W tysięcznym roku, podczas tak zwanego zjazdu gnieźnieńskiego Cesarz Rzeszy podarował Bolesławowi Chrobremu omawiany grot ze słowami*
"Nie godzi się takiego i tak wielkiego męża, jakby jednego spośród dostojników, księciem nazywać lub hrabią, lecz [wypada] chlubnie wynieść go na tron królewski i uwieńczyć koroną".
Niemalże analogiczna sytuacja ma miejsce w stosunku do św. Stefana o czym relacjonuje prawie współczesny wydarzeniom Adémar z Chabannes. Jedyna różnica tkwi w fakcie, iż Cesarz pofatygował się do Piasta osobiście a Madziarowi insygnia królewskie wysłał.

Ilustracją omawianych wydarzeń zdaje się być według niektórych badaczy miniatura z ewangeliarza Liuthara pochodząca z około milenijnego roku**. Prezentuje ona tronującego w niemalże chrystusowym majestacie Ottona wraz z królami, książętami oraz duchownymi. Skomplikowany układ symboli oraz przedstawiana hierarchia nakazują w dwóch postaciach po prawicy i lewicy cesarskiej widzieć królów. Jeśli rozważyć wszystkie geopolityczne uwarunkowania to nie ma powodów do odrzucenia teorii, iż dwóch królów z chorągwiami na włóczniach z grotami ze skrzydełkami to Chrobry i św. Stefan. Tak odczytać mógł miniaturę jej adresat, Cesarz.

Należy zatem przyjąć, iż włócznia ze skarbca jest najstarszym symbolem polskiego królestwa, poświadczającym koronację Bolesława I w roku tysięcznym w Gnieźnie, o czym wspominało epitafium na grobie Chrobrego (…) ob famamque bonam tibi contulit Otto coronam....

Obrazek

* Anonim tzw. Gall, Kronika polska
** J. Fried, Otton III i Bolesław Chrobry. Miniatura dedykacyjna z Ewangeliarza z Akwizgranu, Warszawa 2000
J. Mularczyk, Tradycja koronacji królewskich Bolesława I Chrobrego i Mieszka II, Wrocław 2008

http://www.lucivo.pl/2011/10/wocznia-sw-maurycego.html

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Włócznia św.Maurycego

Post autor: Blad » 16 grudnia 2011, 00:35

Obrazek
Żmudzin zabija Urlika włócznią Świętego Maurycego

Obrazek
Koronacja I Króla Polski z włócznią Św. Maurycego

Jan Matejko
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Włócznia św.Maurycego

Post autor: janusz » 03 września 2015, 13:36


ODPOWIEDZ