Tajemnice poliszynela

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Tajemnice poliszynela

Post autor: Maat » 14 lipca 2012, 16:58

„Jak uczeni akademiccy i eksperci robią nam wodę z mózgu” tak powinien brzmieć tytuł artykułu „Bella Principessa” Leonarda z polskiego egzemplarza Sforziady?
Twórcę i tożsamość modelki portretu „La Bella Principessa” (Piękna księżniczka) namalowany ołówkiem, kredką i tuszem, którą okazała się Biance Giovannie Sforza nieślubna córka Ludovica Sforzy(wuja Gian Galeazza Sforzy - ojca królowej Bony) udało się zidentyfikować dzięki odciskowi środkowego palca lewej dłoni Leonarda oraz badaniom, które potwierdziły, że został on wycięty z renesansowego inkunabułu La Sforziada, ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie. La Sforziada to jeden z czterech bezcennych egzemplarzy jednak każdy z był ilustrowany przez innego mistrza klasy da Vinci i przedstawia inne wydarzenia będące kluczem tajemnic tego słynnego rodu. Ten starodruk opiewający czyny Sforzów był prezentem ślubnym podarowanym Biankce (która została zamordowana przez skryto bójce kilka miesięcy po ślubie) i Galeazzo Sanseverino (jedniemu z mecenasów Da Vinci), przez Ludovica Sforza.
Czy właściwym ekspertom powierzamy badania?
Tak wiec mamy pierwszy koronny dowód w postaci linii papilarnych środkowego palca lewej dłoni Leonarda i drugi niepodważalny dowód w postaci pergaminu wyciętego z renesansowego inkunabułu La Sforziada, który jak pisze w artykule – „ prof. Martin Kemp, który po szczegółowych badaniach (m.in. odcisku palca na obrazie, mogącego należeć do Leonarda) i zasięgnięciu opinii innych autorytetów opublikował pracę dowodzącą, że „Piękna księżniczka" to Bianca Sforza, nieślubna córka Ludovico Sforzy, żona Galeazzo Sanseverino, sportretowana przez samego Leonarda, - i kolejny fragment „ jest bardzo podobny do użytego w książce, a ślady szycia na brzegu karty z portretem pasują do szwów „warszawskiej” Sforziady” w dalszej części czytamy Niektórzy badacze zwracają jednak uwagę na fakt, że argumenty prof. Kempa nie są wystarczające do sformułowania jednoznacznej opinii i budzą kontrowersje. Oponenci zwracają uwagę zwłaszcza na pergamin, jako materiał, którego Leonardo nigdy nie stosował jako podłoża swych dzieł.
Komunikat prof. Kempa kończy się słowami: „teraz możemy być pewni, że portret przedstawia Biankę, świętującą swe małżeństwo, a autorem jest Leonardo". Jednak zdaniem ekspertów – „Oczywiste jest jednak, że najnowsze badania muszą zostać poddane krytycznej analizie i zweryfikowane przez innych badaczy, zanim zostaną ostatecznie uznane. - Nie rozumiem tych dwóch wzajemnie wykluczających się faktów z jednej strony niepodważalne dowody i ekspertyzy ( bo nie sadze by prof. Kemp nie wykorzystał wszystkich możliwych metod badawczych) a z drugiej słowa bez pokrycia i tytuł przed nazwiskiem, który może obalić koronne dowody.
Ale to nie wszystko Próbki drewna, welinu i materiału malarskiego wykazały, że obraz pochodzi z lat 1450–1600. Kolejnym dowodem jest analizy multispektralnej polegającej na porównaniu fizycznych i chemicznych parametrów obrazu, które okazały się zgodne z Mona Lisą i Damą z gronostajem. Uwieńczeniem badań było studium źródeł historycznych wskazującym ze Piękna księżniczka to Bianka.
I tak oto cała masa niepodważalnych dowodów za sprawa światowej sławy ekspertów staje się jedynie kolejnym mało znaczącym argumentem a nie koronnym dowodem, które bezsprzecznie wskazuje, że portret dziewczyny to wizerunek Bianci Sforza. Gdy czytam ten artykuł nasuwa się tylko jedno pytanie – czy w dobie grafenu, genetyki, ACTA, gdzie dziecięce zabawki uruchamiane mrugnięciem oka i sterowane ruchem źrenic będzie niebawem przeżytkiem nie możemy wykonać najprostszych ekspertyz znanych w kryminalistyce, od co najmniej od 40 lat?
http://www.bn.org.pl/aktualnosci/284-la ... dy%3F.html
Czy obrazy sygnowane odciskami palców to cześć kodów da Vinci?
Linie papilarne środkowego palca lewej dłoni Leonarda to sygnatura jeszcze jednego obrazu naszego mistrza szyfrów przedstawiającego Świętego Hieronima na pustyni. Ale kim był Hieronim i z jakiego powodu Leonardo sygnował obraz, na którym uwiecznił tego świętego odciskiem tego samego palca co na wizerunku Biance Giovannie Sforza. Czy Leonardo, który był twórcą technologii, wykraczającą swoją epokę o ponad pięć wieków przewidział, że linie papilarne będą dowodem, dzięki któremu można zidentyfikować dzieła jego autorstwa? Czy odcisk palca jest częścią kodów Leonarda, w których nadworny malarz rodu Królowej Bony zaszyfrował tajne informacje dotyczące rodu i religii Jezusa?
Czy Bianka i św. Hieronim to dwie pozornie niezwiązane ze sobą postaci sygnowane środkowym palcem lewej ręki?
By odpowiedzeń na to pytanie musimy zgłębić historię BiancI Giovannie Sforza i Świętego Hieronima.
O ile o Biance mamy niewiele informacji poza tym ze była nieślubna córką najbardziej wpływowej postaci w Europie w owym czasie za to wiele możemy powiedzieć o św. Hieronimie.


Co mówi nam obraz Leonardo przedstawiający Hieronima na pustyni jako wychudzonego półnagiego starca żarliwej modlitwie bijącego się w pierś w ramach pokuty obok niego leży lew, któremu zgodnie z tradycją uratował życie wyciągając my cierń z łapy? Lew, który pozostał przy nim stając się atrybutem tego świetego. By odpowiedzieć na to pytanie musimy zadąć sobie kolejne pytanie – jakim symbolem w chrześcijaństwie był lew. Czy to nie - Lew Judy przydomek mesjasza Jezusa pochodzącego z pokolenia Judy. Jezusa, królewskiego potomka zapewniającego zwycięstwo i potęgę Judy opisywanych w proroctwach Jakuba i apokaliptycznej wizji Jana Ewangelisty.
Czy dokonania i historia Hieronima zdradza nam powód pokuty tego świetego?
Hieronimowi po dziś dzień oddaje się cześć w Betlejemskieg grocie w podziemiach franciszkańskiego Kościoła św. Katarzyny, przylegających bezpośrednio do Bazyliki Narodzenia Pańskiego najważniejsze miejsce jego kultu jest zwane Celą Św. Hieronima oraz grób świętego. Obie groty są częścią zespołu podziemnych kaplic, nad którymi sprawuje opiekę Kustodia Ziemi Świętej. Ciekawa jest również miejscowość, w którym Leonardo umiejscawia na obrazie św. Hieronima ze Strydonu. Syryjskie miasto w pobliżu Turcji między Eufratem a Pustynią syryjskiej, w którym od IV do VI wieku ( i jego okolicach) wzniesiono około dwóch tysięcy kościołów i klasztorów - Aleppo bo o nim mowa znane jest wedle tradycji muzułmańskiej i judaistycznej z wędrówki biblijnego Patryjarchy Abrachama z Ur do Kanaanu w czasie, której odpoczywał na fortecznym wzgórzu gdzie wypasał swoje stada i doił krowy (Halab al-Szaaba, arabska nazwa miasta) a pamiątką jego pobytu jest "kamień Abrahama".
Co nam chciał powiedzieć da Vinci przez obraz Święty Hieronim na pustyni zdobiący Muzea Watykańskie?
Czynem, dzięki któremu Św. Hieronim zapisał się w historii to przetłumaczenie Pisma Świętego z języka greckiego i hebrajskiego na łacinę. A zatem, o czym mówi historia Hieronima – i ciernia z łapy lwa i czy współczesna interpretacja tego obrazu jest zgodna z przesłaniem da Vinci? Zdaniem historyków sztuki scena na obrazie to odniesienie do snu w czasie ciężkiej choroby, po którym w 374 r. zaprzestał studiować literaturę pogańską, po czym odbył pokutę. Następnie poświęcił się studiom języka hebrajskiego i tekstów biblijnych. Ale coś się tu nie zgadza Hieronim na obrazie jest starcem a porzucenie edukacji pogańskich wyznań miały miejsce w czasach, kiedy Hieronim był jeszcze młody a więc pokuta nie była zadośćuczynieniem za zgłębianie religii pogańskich bogów jak nam chcą wmówić historycy sztuki a za jego interpretacje tłumaczenia biblii. A zatem czy znamy wszystkie Hieronimowe czyny?
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... 1015154334
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... 0819012352

ODPOWIEDZ