Upadek Chrześcijaństwa ?

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Upadek Chrześcijaństwa ?

Post autor: chanell » 11 czerwca 2012, 21:48

Zepsucie moralne ludzkości
1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. 2 Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.
O przepraszam ,a kto nas zepsuł moralnie ? Właśnie upadli Aniołowie :D
Janusz czy ten fragment nie przypomna ci opowieści o Annunaki i Enki ? ;)
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Upadek Chrześcijaństwa ?

Post autor: janusz » 12 czerwca 2012, 00:30

Całkowicie. :)
Nasze aniołki nie były takie całkiem święte jak się nam wmawia.
http://cudmilosci.net/index.php/rozmait ... nterwencja

Obrazek Ciekawe, że bogowie Sumeru mieli skrzydła i rogi. ;)

Asef
Posty: 4
Rejestracja: 16 sierpnia 2012, 08:43

Re: Upadek Chrześcijaństwa ?

Post autor: Asef » 16 sierpnia 2012, 10:06

Nostradamus – o chrześcijaństwie i Watykanie


Centuria VI; czterowiersz 9.


„W świętych kościołach dopuszczą się bezeceństw Mieniąc je cnotą, godną najwyższej pochwały Ten, na którego cześć biją złote medale Zakończy żywot w niewysłowionych męczarniach.”

Religie swoje haniebne prawa nazywają cnotą, która według kapłanów tych religii zasługuje na miano, jedynej drogi do Boga. Papież zakończy swoje władanie w niesławie.


W konkluzji do czterowiersza VI – 9;


Nostradamus w zwrocie; „W świętych kościołach”, wskazuje na „kościoły” jako religie a nie świątynie. Świadczy o tym przymiotnik „świętych” ujęty w tym zwrocie. Liczba mnoga mówi o wielu kościołach, które uważają się za „święte” a swą wiarę za właściwą drogę do Boga.

Cnotą i to cnotą najwyższej wartości, będą określać tę drogę do Boga, która jest w proroctwie Nostradamusa określona bezeceństwem.

Postać, której godność uznawana jest przez ludzi tak wysoko, że na jej cześć bite są złote medale to może być tylko papież. Inne religie nie wpłynęły tak skutecznie na opinię publiczną, by ich głowy w taki sposób były honorowane.

Jednak Papież kończy żywot - pontyfikat w niewysłowionych męczarniach duchowych. Tu poddana jest w wątpliwość wartość publiczna i samego pontyfikaty Papieża, który odchodzi w niesławie.


Centuria V; czterowiersz 73.


„Przez samego Boga prześladowany będzie Kościół Święte Kościoły zostaną ograbione {splądrowane} Matka wyda na świat dziecko naga w koszuli Potem Arabowie zjednoczą się z Polakami.”

Bóg poprzez swego syna, będzie prześladował religie. Wszystkie religie zostanę odarte ze swoich niezgodnych z wolą Boga zasad. Matka już uwolniona spod jarzma chrześcijańskiego, urodzi dziecko, ono już nie będzie wolne od wpływu religii. Wkrótce Arabowie, połączą siły z Polakami.


W konkluzji do V- 73;


Jak ważne to są sprawy dla Boga świadczy fakt przybycia na ziemie Jego syna. Tu On musi wykazać przed ludźmi błędy, jakie czynią religie. Błędy, które wykaże spowodują takie zmiany, jakie powstają po ograbieniu (w tym przypadku z wartości kultowych).

Matka: - „naga w koszuli” urodzi dziecko. Człowiek nagi, takie określenie może być odniesieniem do duchowości religijnej. Tu matka naga w koszuli urodzi dziecko, oznacza to, że już bez chrześcijańskiego płaszcza duchowego. Po urodzeniu tego dziecka coś się zmieni w kontaktach pomiędzy Arabami a Polakami, a ta zmiana w jakiś sposób dotyczyła będzie tej niewiasty.

Centuria III; czterowiersz -34


„Kiedy niebiańskie Słońce przestanie wysyłać promienie, W pełnym świetle dnia ukaże się potwór. Na wiele sposobów będą tłumaczyć to zjawisko, Nikt nie zdoła przewidzieć, jak drogo za nie zapłacą.”

„Kiedy niebiańskie Słońce przestanie wysyłać promienie”


W tym zwrocie kluczowym jest określenie: „niebiańskie Słońce”, czyli najwyższa kultowa postac (Nostradamus w swoich proroctwach zwraca się do religii chrześcijańskiej) tu, Papież.

„W pełnym świetle dnia ukaże się potwór”.

Z kolei tu, kluczowymi, są dwa określenia: „W pełnym świetle dnia” i „ukaże się potwór”.
W pełnym świetle dnia a więc w pełni publicznie, zostanie obnażona, skrywana ciemna strona religii chrześcijańskiej.

„Na wiele sposobów będą tłumaczyć to zjawisko,”

Określeniem kluczowym jest: „będą tłumaczyć” i próbowac wyjaśniać, tę niespotykaną sprawę.

„Nikt nie zdoła przewidzieć, jak drogo za nie zapłacą.”

Tu kluczowym zwrotem jest: „jak drogo za nie zapłacą.” I w tym momencie nikt nie będzie w stanie tego przewidzieć.

Reasumując zaszyfrowany w tym czterowierszu przekaz, dowiadujemy się, że proroctwo mówi o sytuacji gdy zostanie upubliczniona wyjątkowo niekorzystna dla religii chrześcijańskiej informacja. Będzie ona pokazywała tak wyjątkowe potworności, że zgaśnie świętośc papieża i kultu.

Informacja będzie znana w pełnym świetle dnia a więc na całym świecie. Pomimo tak trudnej sytuacji, kler będzie próbował wytłumaczyc się i wyjaśnić sprawę.

Znając potęgę chrześcijaństwa; - to mimo, że potwornośc będzie zabójcza dla religii, nikt nie będzie w stanie przewidzieć końcowych efektów.


Centuria VIII; czterowiersz 98.


„Krew ludzi Kościoła poleje się obficie wiele czasu upłynie, nim jej potok zostanie wstrzymany Płynie czerwona zupełnie jak woda Niedola, klęska i żałoba przypadnie kapłanom w udziale.”

Zasady wiary i kanony religii zostaną odarte z fałszu i złamane, długo wierni nie będą mogli się z tym pogodzić. Krew – zasady wiary, są dla wiernych jak woda, nie mogą i nie chcą się wyzwolić w istocie są oni, zniewoleni kanonami chrześcijaństwa. Kapłanów czeka czas odpowiedzialności w nim, niedola, klęska i żałoba.


W konkluzji do czterowiersza VIII – 98;


Jednym ze słów klucza Apokalipsy i wszystkich przekazów z nieba, jest słowo „krew”, które symbolizuje zasady. Dla przykładu „krew Boga” to zasady z nieba głoszone jako słowo Boga, „krew Chrystusa” to wszystko, co On przekazywał słuchającym Go, gdy nauczał (nie mylić z naukami religii chrześcijańskiej).

W tym czterowierszu, Nostradamus opisuje sytuację, gdy miecz słowa (wskazywany treścią informacji zaszyfrowanej w Apokalipsie) przetnie zakłamane informacje o Bogu i o Jezusie Chrystusie. To nieznane wcześniej oblicze Boga i nieba a przede wszystkim oblicze Chrystusa, będzie nie do przyjęcia przez ludzi w szczególności tych, którzy są zaślepieni wiarą.

Dla wiernych, którzy poddali się praniu mózgów w procederze chrześcijańskiej teologii, zasady i kanony wiary, są świętością, która do końca spenetrowała ich świadomośc. Dla nich wiara jest jak woda i pogodzic się z błędami tej świętości to tak, jak przestac pic wodę.

Kapłani zostaną poddani publicznej opinii, Ci, którzy posiadają sumienie, będą widzieli swoja klęskę i czeka ich cierpienie.


Omen 83

„Podczas, gdy chrześcijaństwem wstrząsają niepokoje przywódcy prowadzą rozmowy: Hordy najeźdźców atakują Stolicę Apostolską, Ich przyjście zraza jak choroba, później zgubę przyniesie. Ze wschodu ciągnie śmierć, zaraza, głód i pakty zdradzieckie.”

Czas, w jakim chrześcijaństwo dozna wstrząsów, jest czasem ważnych międzynarodowych rozmów takich, które prowadzą przywódcy. W tym czasie małe grupy, atakują stolicę apostolską, Watykan, wytykając jej błędy. Najpierw te ataki przyniosą Watykanowi problemy a następnie zgubę. Te ataki ze wschodu (w stosunku do geograficznego położenia Watykanu), niosą wszystko co najgorsze dla kapłanów.


Konkluzja do omenu 83;

Tu Nostradamus wskazuje na czas i moc ataków skierowanych przeciwko chrześcijaństwu. Ten czterowiersz pomija inne religie a skupia się wyłącznie na chrześcijaństwie i Watykanie.

Czas w jakim chrześcijaństwo dozna wstrząsów, nastąpi w ten czas, gdy poważne problemy międzynarodowe będą rozwiązywane w trakcie rozmów pomiędzy przywódcami państw, a nie na planie działań wojennych.

Moc tych ataków z biegiem czasu będzie się nasilała. Wskazanie na taki rozwój wypadków w czasie, odnajdujemy w zwrocie; „zraza jak choroba, później zgubę przyniesie.” Moc ataków z początku jako choroba, a potem jest porównana do śmierci, by w końcu przynieść zgubę Watykanowi.

W ostatnim zwrocie; „i pakty zdradzieckie” możemy odczytać informację, że do tych klęsk kleru przyczynią się również sami kapłani, kolaborując z tymi, którzy atakują religię chrześcijańską i Watykan.


Centuria II; czterowiersz 12

„Oczy otwarte tylko na wspomnienia z przeszłości, nikt nie będzie chciał przywdziać mniszego habitu. Potężny król srodze ukarze ich głupotę: Będą patrzeć w milczeniu, jak pustoszy ich świątynie”

Już nie ma kandydatów do zakonu, pozostały tylko wspomnienia. Syn Boga bezlitośnie obnaży błędy ich życia zakonnego. Bez słowa będą obserwować, jak zasady ich kościoła rozsypują się w proch.


Konkluzja do czterowiersza II – 12;

Miecz słowa, zniszczy istniejące w zakonach zasady i osiągnięcia życia klasztornego. Publikacja takich informacji, zniechęci nowych kandydatów do wstępowania na służbę w tej religii.

Przekazywane przez Syna Boga zasady, zburzą porządek zakonny a wszystkie wartości i zasady kościoła legną w gruzach, na oczach zakonnic i zakonników.


© Struski Andrzej

10.06.2012r. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów.

Źródło: http://www.andrzejstruski.com/articles_ ... anie-.html

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Upadek Chrześcijaństwa ?

Post autor: Maat » 03 kwietnia 2013, 18:22

Chrześcijaństwo pokona się swoją własna bronią o ile nie zmieni swojego postępowania/kłamstw/intryg


Hierarchia kościoła sprawiła że grzech stał się takim samym towarem jak narkotyki/prostytucja/bieda i stała się jednym z podstawowych środków ich utrzymania.

Gdybyśmy nie grzeszyli to księża zasilili grono bezrobotnych

Grzech to taki sam towar/produkt, jak narkotyki/prostytucja/bieda

Grzechu nie ma to sztuczne wytworzony towar/produkt, który ma nas wpędzić w poczucie winy - po to by cała rzesza kapłanów rozgrzeszając nas - miała świetną pracę/nieograniczone przywileje i mogła stawiać się w roli Boga za pieniądze najbiedniejszych.

Bóg ustanowił tylko jedno prawo – Prawo siewcy - co zasiejesz to zbierzesz – innego prawa nie ma.

Boskie prawo opiera się na - przyczynie i skutku a nie bezkarnym grzeszeniu/odpuszczaniu grzechów.

A więc ten, kto sieje perz a zbiera pszenicę musi ją ukraść – innej możliwości nie ma

– i każdy, kto nam wmawia, że jest inaczej jest malwersantem żerującym na naszej naiwności/braku zdrowego rozsądku.
Wpajając nam prawo bezkarnego grzeszenia/odpuszczania grzechów bez ich konsekwencji czy dając publiczne przyzwolenie na bezprawie i łamanie zasad moralnych, sprawiamy, że w przyszłości/dalszej konsekwencji kręcimy bat na naszych najbliższych i samych siebie
–przymykając oczy na sprzedajne sądy/pedofilie/malwersacje/etc. elit/hierarchów nie możemy mieć pretensji jeżeli ktoś pobije/zamorduje/zgwałci naszych najbliższych mas samych – bo jesteśmy współwinni przestępstw/zbrodni, które zawdzięczamy prywacie i krótkowzroczności.
Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień.

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Winni/współwinni

Post autor: Maat » 12 kwietnia 2013, 10:12

Dyskutowałam na facebooku z wieloma osobni na temat – Grzech to taki sam towar/produkt, jak narkotyki/prostytucja/bieda - i co ciekawe wszystkie odpowiedzi były niemal identyczne pierwsze było o sumieniu a potem:-

Mirek/Marysia/… wiem, że w kościele jest masa zła i grzechu i że każdy będzie za to co zrobił rozliczany przed Bogiem, a nie mi sądzić czyny tych ludzi, powody itd.

maat - @ Mirku/Marysiu/… powiedziałeś/aś „wiem, że w kościele jest masa zła i grzechu” – a czym jest grzech – czy to nie przestępstwo? boskie/kanoniczne/ karne prawo, które jednoznaczne mówi – że winny jest tak samo, ten który popełnia przestępstwo jak i ten kto o nim wie i daje na to publiczne przyzwolenie czyli zataja wiedzę na ten temat - a więc i Ty musisz się również rozliczyć z tego przed Bogiem NIE TYLKO SPRAWCY – BO JESTEŚ WSPÓŁWINNA/Y - i nie wiem kto wmówił Wszystkim że jest inaczej – zwłaszcza że Prawo w tym zakresie zna nawet dziecko.
I teraz jak ktoś was/nas okradnie/pobije/zgwałci wyłudzi od nas pieniądze to możemy mieć pretensje tylko do siebie – BO Z ZIMNĄ KRWIĄ PATRZYMY ROBIĄ TO INNYM - I NIC Z TYM NIE ROBIMY – i większość z nas sądzi że ma czyste sumienie? – dziwne poczucie moralności

Dobry bóg dał nam takie prawo, bo to jedyne skuteczne prawo jakie działa
Winny ten kto popełnia zbrodnie jak i ten który o niej wie a nic nie robi i patrzy na krzywdę innych.

Mirek/Marysia/… -winny ten kot nie robi - racja, bo trzeba się modlić. Jeśli ktoś tylko oskarża kościół o grzechy a nie modli się w jego intencji no to faktycznie nic nie robi i nie może mięć czystego sumienia.

maat - @ Mirku/Marysiu/… wiecie ile miliardów ludzi modliło/modli się o to od 2000 lat? i co wychodzą z kościoła i spokojne patrzą na krzywdę ludzi? to jaka to modlitwa?

i nie wiem kto bardziej winny ten co popełnia przestępstwo czy ten kto spokojnie stoi z boku i przygląda się na krzywdę innych?
Gdyby te miliardy luzie zamiast się modlić - powiedziały STOP tak nie wolno robić - to od śmierci Jezusa, czyli 1980 lat ludzkość żyła by w szczęściu zgodzie i miłości

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Upadek Chrześcijaństwa ?

Post autor: janusz » 28 kwietnia 2013, 00:39

Skypowa rozmowa z Igorem Witkowskim na temat Trzeciego Testamentu.



„Trzeci Testament – kompendium dwunastu utworów zatytułowanych Księga Prawdziwego Życia,
będących zapisem objawień wśród katolików na terenie Meksyku w latach 1866-1950. Owe
objawienia miały występować równocześnie w wielu miejscach na terenie kraju. W każdą niedzielę
zwolennicy tego spirytualistycznego ruchu zbierali się w grupy, aby poprzez wpadających w rodzaj
ekstazy „przekazicieli” słuchać pouczeń mającego mówić przez nich „ducha”. Zdarzenie to było
według jego wyznawców powtórnym przyjściem Chrystusa na Ziemię, a spisane pouczenia –
korektą, rozszerzeniem i objaśnieniem chrześcijańskich pism. Mający przemawiać ustami
„przekazicieli” Boski Duch nazywał się, obiecanym apostołom, Duchem Prawdy, Pocieszycielem,
który przyszedł do ludzi, aby pozostawić dla przyszłych generacji naukę, która dla tych, którzy
zechcą ją studiować, w czasach ostatecznych będzie „Nową arką”.
Początek ruchowi dał Roque Rojas. W 1864 roku miał on doznać on objawienia, w którym zostało
mu zapowiedziane, że został wybrany, aby przez niego przemówił duch Eliasza, jako tego, który
„przygotowuje ścieżki Pańskie”. Roque Rojas założył „Wspólnotę Siedmiu Pieczęci”, która miała
oczekiwać na przybycie „Boskiego Mistrza”. Pierwszym „przekazicielem” była w roku 1884 jedna
z wiernych – Damiana Oviedo. Od tamtej pory objawienia te trwały – według wizjonerów –
nieprzerwanie do 1950 roku.
Trzeci Testament, według słów rzekomo objawiającego się Chrystusa, po czasie sporów pomiędzy
chrześcijanami, członkami różnych sekt, Żydami a spirytualistami, ma zostać uznany przez ludzkość
jako trzecia część Biblii, tworząc w ten sposób z pozostałymi dwiema (Starym i Nowym
Testamentem) jedną całość i fundament, na którym ma oprzeć się wszelki porządek w nowym,
powstającym po zapowiedzianym oczyszczeniu ludzkości, świecie.
Ostatecznie, objawienia te zostały odrzucone przez Kościół katolicki jako nieautentyczne.”
Ogólnie tym, co przede wszystkim uderza w tekście Trzeciego Testamentu (dostępnego na stronie
internetowej http://www.trzecitestament.com) jest to, że tekst pochodzący sprzed 63 – 147 lat zawiera:
1. Opis obecnego rozkładu cywilizacji – jej niezdolności do dalszego funkcjonowania w
dotychczasowym kształcie.
2. Zapowiedź kontaktu z inteligencją pozaziemską.
3. Zapowiedź upadku religii, w obecnym ich rozumieniu, jako siły blokującej rozwój.
Są to znowu elementy identyczne z tym, co bardzo obszernie opisałem w książce „Początek nowej
ery”, a zwłaszcza kompletnie nie pasujące do wyobrażeń prostych, bogobojnych ludzi z Meksyku
sprzed kilkudziesięciu czy stukilkudziesięciu lat. Informacje uzupełniające na temat historii
powstania Trzeciego Testamentu znajdujemy we Wprowadzeniu, na wspomnianej powyżej stronie
internetowej:
„W połowie lat sześćdziesiątych XIX wieku w Meksyku prosty człowiek z ludu, nazwiskiem Roque
Rojas miał w czerwcu 1866 roku pierwsze przeżycie powołania przez Anioła Gabriela.
W tej wizji zostało mu zapowiedziane, że będzie tym, który przygotuje drogę do powrotu Pana. Po
następnej, ogromnej wizji przekonał się o prawdziwości swojego powołania, zaczął opowiadać
innym ludziom o tych otrzymywanych w stanie „zachwycenia” przekazach. Stał się też znany i
ceniony wśród wszystkich szukających pomocy i rady, również poprzez dar duchowego
uzdrawiania. Dzięki swojej sile przekonywania i wiarogodności udało mu się zgromadzić wokół
siebie wspólnotę wiernych. Pierwszego września 1866 roku, na zorganizowanym przez niego
zebraniu, po raz pierwszy przez jego usta przemawiał Eliasz. Do prowadzenia nowej wspólnoty
zostało wyznaczonych siedmioro ludzi symbolizujących siedem pieczęci Epoki Zbawienia. Lecz,
gdy według oczekiwań Roque Rojasa, uczestnicy spotkania w Wielkim Tygodniu roku 1869, nie
wykazali się dostateczną, bogobojnością, ten opanowany „świętą złością”, zniszczył wszystkie
spisane, dotąd otrzymane od Eliasza, Boskie Przekazy, ogłosił zebrania za zakończone i w ten
sposób przerwał przedwcześnie swoją działalność.
Ale zasiane przez niego dobre nasienie, kiełkowało jednak i wzrastało w innych rejonach Meksyku.
W jednej z pozostałych wspólnot Siedmiu Pieczęci, lata później w roku 1884, poprzez jedną z
wiernych kobiet jako „przekazującej Słowo”, przemówił sam Jezus Chrystus. Od tamtej pory
nieprzerwanie, poprzez kolejne generacje, aż do roku 1950 trwały Boskie Objawienia. W tym czasie
nieustannie wzrastała ilość wspólnot i wiernych tak, że ten przez Chrystusa nazwany
„Chrześcijańsko-spirytualistyczny” ruch objął w końcu wiele setek wspólnot z tysiącami
wyznawców w całym kraju.
Wierni zbierali się w każde niedzielne przedpołudnie w skromnych salach lub w pomieszczeniach
prywatnych i wszędzie tam gdzie znajdował się do dyspozycji jeden lub wielu „przekazujących
Słowo”, równocześnie [w wielu miejscach! – I.W.] objawiał się Duch Boga w zależności od potrzeb
i możliwości odbioru słuchaczy.
W 1950 roku, na polecenie Chrystusa, grupa mężczyzn i kobiet, najczęściej byłych „przekazujących
Słowo”, zaczęła zbierać, rozproszone po całym kraju Objawienia i w postaci ksiąg udostępniać je
ludzkości. Przy tym musiano w większości opierać się na kopiach stenogramów i manuskryptów,
zrobionych przez tych, którzy Objawienia spisywali. Z zebranych pism (w większości z końca lat
pięćdziesiątych), wybrano 366 i wydano postaci dwunastu ksiąg zatytułowanych po hiszpańsku
„Libro de la Vida Verdadera,” co oznacza po polsku „Księga Prawdziwego Życia” I chociaż była
to tylko część wszystkich Objawień, to na podstawie zawartości tematycznej i ich ogromnej ilości
przyjęto, że jest to całość przekazu, jaki Boski Duch pragnął pozostawić ludzkości.”
Powyższe Wprowadzenie kończą cytaty, które skrótowo odzwierciedlają sens całego przekazu:
„Tą księgą, którą ludzkość ostatecznie uzna jako Trzeci Testament, macie bronić Mojej Sprawy.
Ludzkość zna tylko prawo Pierwszego Czasu i to, co jest napisane w Pierwszym i Drugim
Testamencie. Trzeci jednak zjednoczy i skoryguje to, co ludzie zmienili z braku przygotowania i
zrozumienia.”(348, 25) (...) „Głos, który was wzywa jest głosem Boskiego Mistrza. Słowo to
pochodzi od Tego, który wszystko stworzył. Esencja tego Dzieła będzie kamieniem węgielnym, na
którym w przyszłości oprze się wszelki porządek. Ten, który ma moc czynienia wszystkiego,
przemieni wasze serca z kamienia w Świątynię Miłości i Wzniosłości i zapali światło tam gdzie
dotychczas panowała tylko ciemność.” (50, 2)

http://igorwitkowski.com/autor-poleca.html

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Upadek Chrześcijaństwa ?

Post autor: janusz » 09 stycznia 2014, 13:15

Opus Dei Utajniona Krucjata.


ODPOWIEDZ