Projekt Cheops

Michał
Posty: 80
Rejestracja: 22 stycznia 2011, 17:22

Re: Projekt Cheops

Post autor: Michał » 10 lutego 2011, 23:15

obiecałem sobie, że póki co tam nie będę zaglądał (na forum) - ale ciutkę jestem ciekaw co tam się wyprawia..

co do samego projektu - wygląda to na niezłe "wkręcanie" - pogubili sie tam w swoich zeznaniach czy co?

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Projekt Cheops

Post autor: Blad » 10 lutego 2011, 23:28

jeżeli chodzi o zeznania to chyba podatkowe i bilans im się nie zgadza. Chodzi o wywołanie strachu, eskalacja problemu roku 2012, a właściwie zmiana spojrzenia na przejście tego etapu w życiu ziemi jest dostosowaniem się do panujących warunków. Chodzi o jak największe przyciągnięcie "wiernych". W 108 sesji wyraźnie enki narzeka na puste sale. powiem jedno jeżeli się wywołuje złe moce one przychodzą, tylko że nigdy nie wiadomo w którym kierunku pójdą. Zawsze chodzi o otwarcie kanału i zapanowanie nad światem, tym dobrym również. Władza, to jest to czego pragną najbardziej. Dominacja. Równowaga juz i tak jest zachwiana. Ale na pocieszenie powiem że zawsze za złymy mocami przychodzą te pozytywne, o równej sile. Nic nie trwa wiecznie, bo życie pochodzi ze śmierci. Żeby wypłynąć na powierzchnię najlepiej odbić się od dna,(chyba że tam jest 2 metry mułu)

Jest niedziela pamiętnego dnia. Zapiszcie sobie tę datę: 24 października 2010. Nie En-Ki, to ja jego syn jestem - cieszycie się – prawda? Jedni się zasmucą co powiem, a inni radość będą mieć w sobie. Nie witam was serdecznie, bo nie we wszystkich sercach jest ta serdeczność. To ja Marduk, syn En-Ki przejmuję, tak jak można by to powiedzieć, “pałeczkę” od mego ojca. Teraz powiem jaśniej – ojciec mój po wielu latach zmagania się z wami, proszenia, a nawet poniżania sam siebie, prosząc o miłość, nie otrzymał - poza niewielkimi wyjątkami. Decyzja ojca mego - powiedział to żartobliwie, ale mocne słowa wypowiedział – idę na “bezterminowy urlop” do końca roku 2012. Zostałem poniżony, zostałem pokonany przez istoty ludzkie.
i coś jeszcze z sesji z 2 grudnia 2003
Tylko że teraz przygląda mi się Rada Bogów. Otrzymałem czas, który już się kończy. Po tym czasie, po roku 012 mam być odsunięty od akcji oczyszczania i do akcji wkroczy Gabriel.
Jak widzisz data miała znaczenie 2+4+1+0+2+0+1+0=10 1+0=1 Swiadczy więc to o nowym poczatku. Poza tym bezterminowy urlop do końca 2012 a po tym roku i tak zostanie odsunięty bo przyjdzie Gabriel.

Witaj drogi Marduku, witamy i Ciebie En-Ki, bo wiem, że jesteś i patrzysz na nas. Jeżeli możemy powiedzieć cokolwiek, słowo - przepraszam za wszytkich ludzi, którzy nie rozumieją słów Twoich
.


Jak można przepraszać za kogoś, kto czegoś nie rozumie. Jeżeli nie rozumie to znaczy że nauczyciel do dupy.

Czy jesteście w stanie? A czy byliście w stanie doprowadzić do tego, że dzisiaj ja z wami rozmawiam? En-Ki jest, przygląda się i teraz wy mówicie o przeciwdziałaniu? - Nie da się. Są dwie możliwości w zasadzie, zmiana i to natychmiastowa w waszych umysłach, co jest raczej rzeczą niemożliwą. Uruchomienie zabezpieczenia, bo gdyby była jedność, gdyby było poszanowanie, już nie mówię względem drugiego człowieka, ale dla En-Ki, jest to potężny Duch, jeśli z tego nie zdajecie sobie sprawy, to o jakich możliwościach z wami rozmawiać? Precesja wraz z planetą, która zagraża Ziemi, na Ziemię przybędzie precesja.
Z tego co wiem to precesja jest ściśle związana z ziemią i jej obrotem, więc nie może "przybyć"

MARDUK:
Gdyby był En-Ki, to by powiedział: zobaczymy co się da zrobić, spróbujemy to załagodzić. Ja powiem inaczej, nic się nie da zrobić. Te próby inżynierii genetycznej kiedyś, kiedyś były stosowane ale tylko po to, żeby doskonalić rodzaj ludzki. Teraz jest to stosowane, a owszem, ale po to, aby was wyniszczyć. Do tego roku 12-tego nic się z tym nie da zrobić. Słucham.

Doskonały przykład anty reklamy

BARBARA:
Dziękujemy, kolejne pytanie. Czy kupno żywności w sklepach typu Whole Food, czy Trading Joe gwarantuje nam zdrową, czy przynajmniej - zdrowszą żywność? Agnieszka.
MARDUK:
Coś mi się wydaje, że tylko Agnieszka jest na tej sali, a cała reszta tylko chce słuchać, a potem wyciągnąć wnioski z tego chaneligu. Więc, powiem Agnieszko, nie ma tyle trucizny co w innych produktach, trochę chemii trzeba dodać, bo inaczej to ze skażonej ziemi i z powietrza, i tak nie dałoby się, typowo takiej zdrowej żywności wyprodukować. Wszystko macie skażone - wodę, powietrze, ziemię. Dopiero po 2012 roku zacznie się to oczyszczanie, wszystkiego oczyszczanie. Słucham
.


przykład pozytywnej reklamy

A tutaj są najważniejsze wnioski z tego chanelingu, potrzeby Lucyny i Bila
BARBARA:
Drogi Marduku – czemu ludzie nie przychodzą do En-Ki, kiedy Lucynka jest w Chicago? Konrad.

MARDUK:
W Chicago próbowałem z tym walczyć, ale jakoś też mi się to nie udało, bardzo lubicie zajmować się plotkami, pasjami to wam wychodzi! Dobrze! Gorzej z otwarciem serca, gorzej z otwarciem się na miłość do drugiego człowieka! Lucyna dowiedziała się z Billem o tym tu w Chicago, wcześniej o tym nie wiedzieli, że już wykopali część złota w Egipcie. Smutne to jest, bardzo smutne. Skoro oni są tacy bogaci i mają tyle złota, to dlaczego macie do niej przychodzić na masaż, na chaneling do En-Ki, który przez was został tak naprawdę usunięty. Przecież tak mało wie, tak bardzo się myli , więc pokazaliśmy tym dwojgu - co naprawdę jest w sercach ludzi w Chicago, w Polsce. Życzyłbym wam, albo inaczej, nie życzyłbym - mieć tyle złota i pieniędzy ile ma tych dwoje. Więc, to jest tą przyczyną, dla której tak naprawdę Lucyna jest traktowana jakby miała trąd, trzymać się od niej z daleka. Słuchajcie dalej plotek. Słucham.
Z tych dygresi i kpiącego tonu Marduka wynika, że Lucyna i Bill mają jeszcze za mało złota i trzeba wszystko przyspieszyć i wpłacać więcej

BARBARA:
Dziękujemy, kolejne pytanie od Wiesława. Kiedy możemy spodziewać się dobrych wieści z Egiptu?

MARDUK:
A co zrobicie z tymi dobrymi wieściami z Egiptu ? Przeinaczycie, czy znowu będzie posądzenie o to, że za wasze pieniądze kilka osób kopie, żeby wodobyć złoto dla siebie. Trzeba najpierw wyczyścić swoje umysły i te wiadomości, które przywiozą z Egiptu przyjąć z otwartym sercem, wtedy możemy mówić: idziemy do przodu. Tyle radości było w sercu En-Ki, który tak przez wiele lat tutaj was sprowadzał do tego swojego domu, grupował i na dzień dzisiejszy otrzymał “zapłatę”. Więc, jeśli chcecie otrzymać naprawdę dobre wieści, zjednoczcie się, wreszcie zjednoczcie się. To co obserwujemy już przez kilka lat - z euforii, radości jaka byla na początku, ludzie w tej chwili otaczają się energią złości, strachu. Strach wcale nie jest najlepszym sposobem na zabezpieczenie, wręcz przeciwnie, strach was pochłonie. MIŁOŚĆ jest tym, na co dalej czekamy. Słucham.



No i teraz ciekawostka, przyszłość, która już nie potrzebuje osłony przed rokiem 2012 bo i 2013 i 2014 przyjdą
BARBARA:
Dziękujemy. Kolejne pytanie od Karola. Czy zmieni się sytuacja dla emigrantów? Dziękuję.

MARDUK:
Nie będzie granic, nie będzie bzdurnych przepisów, nie będzie wiz, paszportów... Jakieś tam będą dowody tożsamości, żeby was rozpoznać, ale granice będą otwarte. A to wszystko nie stanie się, powiedzmy już w przyszłym roku, to stanie się dopiero w 2013, 2014, może 2015 roku i wtedy etap po etapie będzie zaprowadzony porządek. Słucham.
A teraz wiadomości o precesji, jakby ktoś nie wiedział czym jest to "Marduk" doskonale to wyjaśnia

BARBARA:
Dziękujemy, kolejne pytanie. Marduku, czy wibracje zwiększają się z dnia na dzień i czy będzie zwiększona ilość zachorowań i nagłych śmierci już teraz, czy na początku 2012 roku i czy to jest właśnie precesja?

MARDUK:
Nie, to jeszcze nie jest precesja. Precesja zacznie się pod koniec roku 2012, zbiegać się to będzie z przelotem owej planety. To, o czym jest mowa zbiega się, ale z energią owej planety, która będzie mieć wpływ na Słońce jeszcze gorzej, bo osłona planety Ziemia jest tak podziurawiona, jak powiedzmy, ser szwajcarski i ludzie tego nie wytrzymują. Większy pomór ludzki będzie z miesiąca na miesiąc, to mogę powiedzieć. En-Ki, ojciec mój ubrałby to w takie spokojne słowa, lecz ja nie jestem nim i mówię wam tak, jak wyglądać będzie. Będziecie cierpieć na choroby, na które medycyna bezradnie będzie rozkładać ręce, to mogę wam przekazać. Słucham.


Zobaczny co na to powie wikipedia
Precesja lub ruch precesyjny – zjawisko zmiany kierunku osi obrotu obracającego się ciała. Oś obrotu sama obraca się wówczas wokół pewnego kierunku w przestrzeni zakreślając powierzchnię boczną stożka.
Obrazek

Ale na pewno Wikipedia kłamie

No i na koniec słowa "otuchy od Marduka"

BARBARA:
Dziękujemy. Witam ciebie kochany Marduku, bardzo mi smutno, że kochany En-Ki odszedł. Tak bardzo byłam szczęśliwa kiedy dowiedziałam się, że Lucyna i Bill będą z nami, a przy tym nasz kochany En-Ki. Bardzo mi smutno, bardzo smutno. Zrobię wszystko, aby to naprawić. Aleksandra.

MARDUK:
I mnie też jest smutno. Aleksandro serce boli, serce płacze. En-Ki was ostrzegał, wszystko ma swój początek i koniec mieć musi, więc właśnie dzisiaj podjął tą ostateczną decyzję. Będzie przychodził, tak jak powiedziałem, tylko na sesje prywatne - i tak uważam, że ma wielkie serce przychodząc, pomimo tego szkalowania. Gdy przyjdzie na sesję prywatną to do tych, którzy naprawdę będą potrzebować pomocy - lecz nie przychodźcie z pytaniem: co będzie z bankiem, czy ubezpieczeniem, tylko z konkretną rzeczą - jak ratować własną skórę. Skoro było to ostatnie pytanie, to w imieniu En-Ki, ojca mego, który dziękuje za te kwiaty pożegnania, ja wam dziękuję. Nie, nie dziękuję, bo dziękuje się tym od których bije energia miłości, a nie obojętność, więc spełniłem swój obowiązek i spełniać go będę musiał, bo tak obiecałem ojcu memu. Zatem, jeśli będzie jeszcze sesja publiczna, to ja przyjdę. Już widzę jak się cieszycie. Zatem do usłyszenia.



Jest tak wiele sprzeczności w tym wszystkim że aż to wszystko woła o pomstę do nieba. Wrzucanie wszystkich do jednego wora. Ja może jestem za głupi i mam za małą wiedzę bo też należę do tych co nie rozumieją, a właściwie rozumieją inaczej cel tej misji.
Całość sesji jest tutaj
http://www.projekt-cheops.com/plain.asp ... d=293&cmd=

Cofnąłem się do pierwzych sesji z Lucyną i w 3 znalazłem

To znaczy, kiedy zostanie odkryty grobowiec i mumia faraona ujrzy światło słońca, wtedy jego duch zacznie mieć kontrolę nad tymi, którzy będą jeszcze schodzić lub łączyć się z Ziemią lub przybywać. Faraon dalej pozostanie jako istota pozbawiona materii - duchowa, ale będzie jego siła odczuwalna. Będzie pomagał w ratowaniu ziemi i tego, czego jeszcze nie zdołali zniszczyć ludzie.
jest wyraźne zadanie dla Cheopsa a raczej jego ducha, przejąć kontrolę nad przybywającymi, otworzyć portal żeby oni mogli tu wejść.
Ciekawe. W 4 sesji zamiast głosu z 3 już pojawia się Samuel
LS. Otrzymałem Ziemię w zarządzenie. Otrzymałem Ziemię, aby rodzaj ludzki doprowadzić do doskonałości. Otrzymałem pozwolenie, że jeśeli rodzaj ludzki nie zrozumie życia, będą musieli opuścić Ziemię.

A. Czy w twojej misji pomoże odnalezienie grobu Cheopsa?

LS. Odnalezienie grobowca ma ogromne znaczenie gdyż oczyszczanie Ziemi jakie zostało zaplanowane i już się rozpoczęło będzie przebiegało łagodnie z tego prostego względu, że Cheops pochodzi z prostej linii z Oriona, Cheops przełamie kod otwierający bramę do Drugiego Świata. świata doskonałego. Istoty, które pomagały przy budowie Piramidy pochodzące z Oriona będą przybywać na Ziemię i pomagać ludziom zrozumieć sens istnienia. Zrozumieć życie. Jeśeli Cheops nie zostanie obudzony, jeżeli istoty ludzkie zignorują ostrzeżenie płynące od nas, to oczyszczanie i tak będzie, ale będzie o wiele bardziej straszne dla ludzi, gdyż wtedy będą ginąć i tak długo będzie trwać oczyszczanie... albo istoty ludzkie zrozumią życie, albo wszyscy opuszczą Ziemię.
Chyba będę musiał przeczytać wszystkie te sesje bo to naprawdę robi się ciekawe Od zarzadcy ziemią poprzez Enki do Marduka, ale gdzieś po drodze zagubili się Ludzie z Innej ziemi którzy mają przybyć by uratować to czego ziemianie jeszcze nie zdążyli zniszczyć
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Projekt Cheops

Post autor: Blad » 10 lutego 2011, 23:29

Czym jest miłość zdaniem Samuela/En-ki?

S: Miłość jest tym, żeby w drugim człowieku zobaczyć siebie i chcieć otrzymać od drugiego człowieka to co jest najlepsze – i to co najlepsze dać drugiemu człowiekowi. Miłość jest wtedy, kiedy zawsze masz poczucie bezpieczeństwa. To jest miłość.
Patrząc na to zdanie w sposób logiczny - ujżeć siebie w ciele innego człowieka i chcieć otrzymać "od siebie" to co jest najlepsze. Czyli wejść w innygo człowieka i zabrać mu to co on ma najlepsze. Czyli miłość jest braniem ? i to co mam najlepszego dać drugiemu człowiekowi czyli sobie w jego ciele. Moim zdaniem to cholerne samolubstwo i leżało koło miłości, ale miłości SAMEGO SIEBIE
_________________
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Projekt Cheops

Post autor: Blad » 10 lutego 2011, 23:30

A tak a propos wszystkiego. Janusz zadał mi bardzo ciekawe pytanie do przemyślenia, myślę że to pytanie retoryczne. Dlaczego ENKI-SAMUEL nic nie wiedział na temat Piotra Włosta, właściciela terenów na Ślęży, natomiast o skarbie Chrobrego tak wiele?
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Projekt Cheops

Post autor: chanell » 10 lutego 2011, 23:31

Faktycznie ciekawe ,ale można to sprawdzić ,zadając pytanie na sesji lub drogą mailową.
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Projekt Cheops

Post autor: Blad » 10 lutego 2011, 23:32

a płatność kartą czy przelewem?? ;)
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Projekt Cheops

Post autor: Blad » 02 kwietnia 2011, 12:17

No i teraz zaczęło się już na dobre. Dwie fundacje, i dwa hmmm "ciała astralne" występujace pod tym samym imieniem ENKi wzięły się za łby.

oto dwie różne sesje,, jedna Projektu CHEOPS , a druga Lucyny Łobos i Baśki Choroszy.

SESJA 09

CHEOPS - ANIA (09)

Wrocław, 24 marca 2011
Sesja z Anną Dolińską metodą indukcji hipnotycznej
Prowadzący: Andrzej Wójcikiewicz

UCZESTNICY: Anna Dolińska, Danuta Nowaczyk, Iwona Stankiewicz, Krystyna Maciąg, Sabina Klimek, Andrzej Wójcikiewicz

ANDRZEJ: Sugestia lub pytanie od Andrzeja Wójcikiewicza
DANUTA: Pytanie od Danuty Nowaczyk
IWONA: Pytanie od Iwony Stankiewicz
KRYSTYNA: Pytanie od Krystyny Maciąg
SABINA: Pytanie od Sabiny Klimek
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Ani Dolińskiej

(Po wprowadzeniu Ani w zmieniony stan świadomości)

ANDRZEJ:
Jesteś już w swoim ulubionym miejscu… Powiedz gdzie jesteś…? Co robisz…? Jak się czujesz…?

SAMUEL:
Zapewniam cię Andrzeju, że Ania czuje się komfortowo… tak, jak ją zaprogramowałeś. Witam was wszystkich w poszerzonym gronie i dziękuję, że słuchacie moich próśb i spotykamy się raz na miesiąc. Dzisiaj będzie inna kolejność. Macie przygotowane pytania, więc zaczynamy. Słucham ciebie – Iwonko.

IWONA:
Witaj Samuelu kochany. Chciałam cię bardzo pozdrowić i podziękować za to wszystko co się dla nas zdarza i dzieje. Zwłaszcza chciałam ci podziękować za tę wizję, którą otrzymałam od was z pięknym promieniem złotej energii z Piramidy i z piękną muzyką. Bardzo za to dziękuję…

SAMUEL:
Każdy z was będzie dostawał w odpowiednim czasie sygnały od nas i przyzwyczajcie się… To żaden luksus, to jest dla was. Słucham Iwonko.

IWONA:
Dziękuję, Samuelu – ja dzisiaj niewiele mam pytań, chyba że jeszcze w trakcie mi przyjdą, bo chciałam tutaj pozwolić wszystkim obecnym, żeby zdążyli zadać swoje pytania. Chcę tylko zapytać: kto, albo co sprawiło to ogromne trzęsienie ziemi w Japonii? Czy to eksperymenty ludzkie, czy coś innego?

SAMUEL:
Spójrz do góry… Słońce. Spójrz w drugą stronę… Planeta. Powiedziałem, że środek Ziemi da znać… i to nie jest koniec, kochani. Środek Ziemi jeszcze będzie szalał. To już powiem od razu… może wyprzedzę pytania wasze. Pół roku będą trwały zamieszki takie, jak są obecnie. Gdy powstanie płaczący, wodny grzyb będziecie wiedzieć, że kończą się procesy czyszczenia Ziemi. Słucham.

IWONA:
Bardzo dziękuję…

DANUTA:
Witaj Samuelu… chciałam zapytać czy masz dla mnie jakieś nowe zadanie?

SAMUEL:
Masz zamknięte oczy… i teraz „patrz“. Dla ciebie - stoi przed tobą mężczyzna… szczupły. Słuchaj Danusiu, bo to jest twoje kolejne zadanie. W latach młodzieńczych miał wypadek… rozmawiał z nami… Wie dlaczego przyszedł z powrotem na Ziemię. Poszukaj go i słuchaj swojego serca. Zrozumiałaś?

DANUTA:
Samuelu - myślę, że zrozumiałam, że to jest moje następne zadanie. Dziękuję, chętnie się go podejmę. Co do mojego nowego zadania – czy to jest mężczyzna, który mieszka w Polsce?

SAMUEL:
Nie jest Polakiem, często bywa w Polsce, często bywa w Egipcie. Niech będzie dla ciebie wskazówką to, że w latach młodzieńczych miał wypadek, ledwo uszedł z życiem. Dasz radę. Ale to nie tylko zadanie dla ciebie. Reszta też dostanie dzisiaj swoje zadania. Ale słucham.

DANUTA:
To znaczy, że spotkam tego człowieka na swojej drodze, tak? Czy ja mam go szukać?

SAMUEL:
Czas się zbliża… Jedenasty jedenasty... Danusia, szukaj go.

DANUTA:
Czy on jest inwalidą, czy w tej chwili normalnie chodzi?

SAMUEL:
Promienieje… kocha ludzi… sieje ziarno miłości… tryska energią…

DANUTA:
Ile ma lat?

SAMUEL:
Połowy wieku nie skończył.

DANUTA:
No dobrze Samuelu, będę go szukać. Czy to jest jedna z osób, która ma brać udział w ceremonii?

SAMUEL:
Osoba trzecia już jest poszukiwana przez ciebie, Danusia. Tak, to jest ta osoba.

DANUTA:
Dobrze, to zabieram się do działania w takim razie. Samuelu – kolejne pytanie. Jak wiesz, zamówiłam dwie piramidki i chciałam się zapytać, czy był jakiś konkretny powód, dla którego ja zamówiłam te dwie piramidki, czy po prostu to był tylko i wyłącznie mój własny wybór?

SAMUEL:
Posłuchasz… i znajdziesz odpowiedź. Jednak piramidką w piramidzie, która będzie w sarkofagu na dwóch złotych prętach jest piramidka pierwsza, którą ty czujesz, gdzie ja ciebie poprowadziłem, Danusia. Rozumiesz?

DANUTA:
Tak, rozumiem…

SAMUEL:
Jest jedna piramidka kryształowa. Ona jest dla mnie najważniejsza i ona z Indii będzie przewieziona do Egiptu. Inne mnie nie interesują, kochana.

DANUTA:
Dobrze… dobrze, rozumiem. Chciałam zapytać jakie mamy zadania do wykonania w Egipcie?

SAMUEL:
Mówisz – teraz, gdy pojedziemy wszyscy razem tam?

DANUTA:
Tak.

SAMUEL:
Was zostawiam… wy robicie to, co do was należy. Doskonale o tym wiecie – będę was prowadził, nie będziecie sami, kochani. Jednakże, Andrzej będzie miał dużo pracy podczas sesji z Anią. Ania, będąc w komnacie - musi tam być sama. Andrzeju – ona nie będzie chciała wrócić, to już mówię tobie teraz. Pytasz Danusia o wasze zadania. Zagazig – podpisujecie. Wykopaliska… pozwolenia… wszystko ruszy po ceremonii. Pytaj dalej Danusiu.

DANUTA:
Chciałam wrócić do tego, co powiedziałeś, że Ania ma być w komnacie sama, jak będziemy w Egipcie. Czyli Andrzeja tam też ma nie być?

SAMUEL:
Powiedziałem, kochani, wcześniej – dajcie jej 15 minut. Jeżeli ona za 15 minut nie wyjdzie – Andrzej, będziesz musiał ją przywołać z powrotem. Rozumiesz?

ANDRZEJ:
Tak, rozumiem.

SAMUEL:
Nie będzie chciała wrócić i dlatego ty wejdziesz po 15 minutach. Słucham Danusiu.

DANUTA:
Samuelu, co powinniśmy zrobić, aby Dawid Wilcock wziął udział w naszej Konferencji lipcowej?

SAMUEL:
Nie chce zejść z tej „karuzeli“… Kochani, każdy z nich ma swoją wolę. Na siłę nie ściągniecie go, chociaż ja cały czas jemu mówię. Poczekajcie jeszcze chwilę, jeżeli nie on, będziecie zapraszać drugiego „magika“. Zgoda?

DANUTA:
Tak… Nassima?

SAMUEL:
Drugi „magik“. Słucham.

DANUTA:
Mam jeszcze jedno pytanie. Jak to Samuelu jest, że my bardzo często musimy sami wpaść na właściwy trop, musimy znaleźć właściwe pytanie żeby tobie zadać, po to, żeby dostać odpowiedź, która nas prowadzi w odpowiednim kierunku. Dlaczego nie jest tak, że nie mówisz nam Samuelu (wracam do zadania, które mam wykonać): „Danusiu, masz znaleźć blondyna, ma 25 lat, mieszka w takim a takim kraju i nawiąż z nim kontakt“? Jak to jest?

SAMUEL:
Chcielibyście mieć wszystko podane na talerzu… A sami nic? Nie kochani, wy musicie też angażować się. A chcecie, abym sam coś powiedział od siebie? Powiem wam od siebie co będzie działo się od września, aż do ceremonii, ale to po waszych pytaniach. Słucham cię Danusiu.

DANUTA:
Samuelu, wrócę do swojego nowego zadania. Ten człowiek często bywa w Polsce i w Egipcie i nie jest Polakiem, tak?

SAMUEL:
Dokładnie.

DANUTA:
Czy jest obywatelem któregoś z krajów w Europie?

SAMUEL:
Uderzaj na Poznań…

DANUTA:
Dobrze.

SAMUEL:
Znajdziesz go kochana… I słuchaj serca… ucz się.

DANUTA:
Będę słuchać Samuelu, ale bez twojej pomocy to na pewno to zadanie nie byłoby łatwe. Wierzę w twoją pomoc i w to, że sobie znowu dam radę.

SAMUEL:
Proszę cię bardzo… Krysia?

KRYSTYNA:
Witam cię Samuelu bardzo serdecznie… Samuelu, chciałam cię zapytać jakie masz dla mnie zadanie. Powiedziałeś, że każdemu z nas przydzielisz dzisiaj zadanie, więc może zacznę od tego pytania - co dla mnie przygotowałeś?

SAMUEL:
Zapisz: Gral - nie kielich, Arka – nie skrzynia, Energia… Miłość… Egipt. To jest twoje zadanie. Uruchom swoją wyobraźnię… swoją wiedzę… i relację mi zdasz w Egipcie. Bardzo proste – prawda?

KRYSTYNA:
I tak… i nie, ale postaram się spełnić swoje zadanie. Rozumiem, mam odnaleźć… dotrzeć sercem do tego, co nazywasz Świętym Gralem i Arką Przymierza?

SAMUEL:
Porozmawiamy w Egipcie o tym. To jest twoje zadanie Krystyno.

KRYSTYNA:
Samuelu - wiadomo, że po katastrofie w Japonii napromieniowanie nie ominie i nas. Z pewnych źródeł wiem, że ono już jest nad Polską. Na ile my jesteśmy bezpieczni? Na ile Wrocław tutaj, ta bliskość Ślęży, jest bezpieczny przed tym napromieniowaniem?

SAMUEL:
To była dobra decyzja – jeżeli chcecie pić jod. Pijcie, łykajcie suplementy, ale choroby z tego tytułu nie będą za 20 lat. One wystąpią do roku 2013-go. Pytasz o Wrocław, a reszta Polski, reszta świata Krystyno?

KRYSTYNA:
Oczywiście… mam to na uwadze. Miałam drugie pytanie, które połączyłam z poprzednim i dlatego zapytałam o Wrocław, ale nie pod tym kątem, że akurat myślę tylko o nas tutaj, bo nie jest mi osobiście obojętny, los świata.

SAMUEL:
Ja wiem kochana. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że jest dużo ludzi zagrożonych i wierzcie mi. Będzie jeszcze płacz, lament, złość i do ludzi… i do Boga. A nie tą energią powinniście pracować, ale tak Andrzeju, musi być dla oczyszczania Planety. I wtedy ludzie… wrzesień… październik… sami będą wołać i prosić was, żebyście już uruchomili tą Wielką Piramidę. Taka jest kolej, ale ten płaczący, wodny grzyb będzie już zakończeniem oczyszczania Ziemi. Słucham.

KRYSTYNA:
Czy „płaczącym wodnym grzybem“ nazywasz wybuch elektrowni atomowych?

SAMUEL:
Poczekajcie – to jest następny znak, ale to już ostatni znak z tych „mocniejszych“. Wy jesteście na tyle mądrymi duszami, że odbieracie i rozumiecie to trochę inaczej, tak jak ja chcę, abyście to rozumieli. Propagujcie to dalej i piszcie to na stronie. Nie chowajcie akurat tego dla siebie. Od września… października, gdy kryształowa piramidka będzie już w Egipcie – mocno chroniona – zgadza się Danusiu?

DANUTA:
Do mnie mówisz o tym Samuelu?

SAMUEL:
I do Danusi i do Andrzeja. Kryształowa piramidka będzie już „ładowała“ energię, która będzie wysyłana od ludzi, z ich serc. Ta energia będzie dochodziła do szczytu piramidy mentalnej, jak również do piramidki kryształowej. Jeżeli to będzie energia miłości, to będzie błogo… przyjemnie. Jednakże, kochani będą również wysyłane energie złe. Te energie przez nas będą zamieniane w energię miłości, aby ona doszła do kryształowej piramidki. Jednakże, od 1 listopada nie będziemy zamieniać negatywnej energii, która dochodzić będzie. Stworzony zostanie klosz nad piramidą kryształową i te energie będą odsyłane z powrotem do osób, które wysyłają taki rodzaj energii. Rozumiecie o co chodzi?

WSZYSCY:
Tak… tak…

SAMUEL:
Ale pytajcie dalej.

KRYSTYNA:
Ja dziękuję już.

SABINA:
Mam pytanie związane z Egiptem. Czy byłaby taka możliwość, by pojechać na przykład z kamerami do Egiptu w trakcie tego, co się będzie działo? Czy życzyłbyś sobie czegoś takiego?

SAMUEL:
O tym już mówiłem, kochani. Chcę, aby były kamery… bardzo czułe, w samej komnacie podczas ceremonii, jak również będzie to wszystko filmowane przez okres 12 godzin, gdy Piramida będzie zamknięta dla turystów. Będzie również filmowane wszystko, Sabinko, podczas ceremonii zewnętrznej, ale dostaniesz ludzi do pomocy, bo sama nie jesteś, kochana, w stanie zorganizować takiego przedsięwzięcia. Dobrze?

SABINA:
Dobrze, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby to się udało. Samuelu, mam pytanie nawiązujące też do tego, co Krysia mówiła, czyli tego, co się dzieje w elektrowni Fukushima w Japonii. To promieniowanie już jest nad Polską. Jak można się zabezpieczyć, bo jednak niedostępne są, tak naprawdę, produkty takie jak jodek potasu, czy płyn lugola, normalnie. Co można ewentualnie zażywać, co pomogłoby w tej sytuacji?

SAMUEL:
A co ja cały czas proponuję? Macie spożywać złoto… kryształ... magnez. Poza tym - nauczcie się stawać w piramidzie światła - to każdy z was musi robić. A jeżeli człowieka dotyka choroba, to staje w piramidzie i fizycznej i mentalnej. Wtedy zostajecie oczyszczani z wszekich chorób, ale to będzie mówione na Konferencji o sposobie uzdrawiania, które jest potrzebne każdej istocie ludzkiej. Ty pytasz o jod. Mówiłem wcześniej – macie łykać jod jako suplement diety, który jest dostępny w tym waszym internecie. Tak kochana… poszukajcie. Słucham Andrzeju.

ANDRZEJ:
Witaj Samuelu, dziękuję bardzo, że tutaj Ania jest z nami i możemy porozmawiać. Rozumiem, że w przypadku chorób, gdy mówisz o „piramidzie światła“ mamy pracować z energią światła?

SAMUEL:
Andrzeju, energia światła – owszem. Jak najbardziej i każdy powinien o tym usłyszeć. Ja dodatkowo, na Konferencji chcę podać bardzo skuteczne techniki, które będą pomocne przy chorobach. Ja to nazywam – konflikt między ciałem a duszą. O tym chcę mówić też na Konferencji, bo nie będzie lekarstwa na te choroby, które was niestety, czekają. Rozumiesz Andrzeju?

ANDRZEJ:
Samuelu, powiedziałeś, że każdy z nas będzie miał zadanie. Jeszcze nie podałeś konkretnego zadania Iwonie i mnie. Czy możesz powiedzieć coś dokładniej?

SAMUEL:
Dla ciebie Andrzeju jedno zdanie – zawsze możesz kontaktować się z Anią, dobrze?

ANDRZEJ:
Tak, oczywiście…

SAMUEL:
I zawsze ona jest do naszej dyspozycji, Andrzeju. Zrozumiesz to za jakiś czas. Pamiętaj o tym, to jest bardzo ważne, kochany. Dla Iwonki – Iwonka czeka na sygnał… czeka na sygnał kiedy ma zacząć, ale jeszcze nie teraz. Jeden… dwa… trzy anioły już prawie macie. Ta piękna blondynka sama się zgłosi, ale będziecie czujni, Andrzeju, pomalutku. Słucham.

ANDRZEJ:
Mamy głęboką wiarę, że rozpoznamy ją w momencie, kiedy się zgłosi.

SAMUEL:
Nie kpij Andrzeju…

ANDRZEJ:
Nie, nie kpię… broń Boże. Czy możemy jakoś pomóc Lucynce?

SAMUEL:
Mówiłem wcześniej – Lucyna jest zmęczona… Lucyna jest zmęczona psychicznie... Sama się odsunęła, ale ja ją za to bardzo ukochałem. Teraz mówię przez Anię, ale Ania nie jest ostatnim przekaźnikiem. Będą następne. Andrzeju, to nie będzie tak jak teraz – kończę mówić przez Lucynę, zaczynam mówić przez Anię. Przyjdzie taki czas, że będę mówił jednocześnie przez cztery osoby, ale to jest jeszcze przed wami. Doczekasz się Andrzeju, obiecuję, a Iwonka przedstawi to na filmie. Pamiętaj kochana. Zastanawiasz się jak to będzie?

IWONA:
Pamiętam Samuelu i czekam na ten sygnał. Nauczyłam się przez te lata, że nic „nie pogonię, nic nie popędzę“... Czekam na sygnał.

SAMUEL:
Ale będziesz przekazywać informacje w tym filmie tak, aby do ludzi trafiało w serca... Rozumiesz Iwonka?

IWONA:
Tak, oczywiście… Z waszą pomocą wiem, że tak będzie.

SAMUEL:
Ten film ma podnosić wibracje ludzi… Ten film będzie leczył ludzi. Po ceremonii zrozumiesz o co mi chodziło. Słucham ciebie Andrzeju.

IWONA:
Dziękuję.

ANDRZEJ:
Samuelu, dzieją się dziwne rzeczy na Ziemi. Na przykład wiem, że wymiera wiele pszczół. Jaki jest powód tego, że wymierają pszczoły, że giną całe ławice ryb?

SAMUEL:
Zmienia się wibracja waszej Planety. Spowodowana jest ona przez Planetę X, przez Słońce. Tak nie powinno być, ale w ten sposób się odbywa. Tak samo ludzie będą odchodzić nie wiadomo z jakiej przyczyny. Dużo zwierząt, owadów i ludzi – poodchodzi. Dla nas… dla nas to wielka radość witać wszystkie dusze u nas… w domu, a wam pozostaje tylko ból. Proszę o to, abyście napisali ładnie o tym na waszej stronie, chociaż ludzie niektórzy będą znowu „obrzucać was błotem“, że jak z tak wielką miłością my do was idziemy, a tu ludzi wam zabieramy. Chcę, abyście wiedzieli, że my będziemy schodzić do was, na Planetę Ziemia, aby wam pomóc. A te niskie energie muszą zrobić miejsce nam. Słucham Andrzeju.

ANDRZEJ:
Dziękuję Samuelu za tę odpowiedź. Powiedz mi, jak oceniasz obecną sytuację w Egipcie? Czy wszystko się dzieje według tego, jak zaplanowaliście?

SAMUEL:
Nie czujesz tego Andrzeju? Przecież doskonale o tym wiesz. Tak, my jesteśmy inicjatorami tego wszystkiego, co się wydarzyło w Egipcie i niech tak zostanie. Nasz człowiek zostanie na odpowiednim miejscu, aby otwierać wam drzwi, Andrzeju. Doczekaliście się kochani, ale ja pilnuję cały czas. Nie mogę „odpuścić“, muszę pilnować cały czas. Andrzeju – wytrzymajcie, kochani - wytrzymajcie te wszystkie obelgi i zobaczycie kochani, ja wam to obiecuję. Po ceremonii będzie już zupełnie inaczej. Ludzie będą was kochać za to, co robiliście. Dobrze kochani?

ANDRZEJ:
Samuelu, do obelg jesteśmy przyzwyczajeni, bo już od wielu lat doświadczamy zarówno tych bardzo dobrych, bardzo ciepłych reakcji, jak również tych negatywnych. Na negatywne – nie zwracamy uwagi, za ciepłe – dziękujemy. Tak, że to nie jest dla nas żadna nowina, że będą negatywne reakcje.

SAMUEL:
Jestem z wami i was prowadzę. Ufajcie nam. Macie jeszcze pytania?

ANDRZEJ:
Tak, czy sytuacja w Libii jest jakimś zagrożeniem dla świata?

SAMUEL:
Tak, tam powstanie… stamtąd właściwie wyjdzie płaczący, wodny grzyb. Daję sześć miesięcy, ale tak musi być Andrzeju. Wy możecie wysyłać miłość i światło, ale przykro mi – człowiek człowiekowi sam robi taką krzywdę. Słucham.

KRYSTYNA:
Może w międzyczasie ja zadam jeszcze jedno pytanie Samuelu, związane z moim zadaniem i z tym, co ma nastąpić. Powiedz mi jaką rolę ma spełnić Święty Gral i Arka Przymierza w całym procesie podniesienia wibracji Ziemi?

SAMUEL:
To jest twoje zadanie, nie moje. Ty dostałaś to zadanie Krystyno, a już chcesz znać odpowiedź.

KRYSTYNA:
No… bardzo ciężkie zadanie…

SAMUEL:
Dasz radę…

KRYSTYNA:
Proszę, ukierunkuj mnie jeszcze… Mam znaleźć sens i znaczenie Arki i Świętego Grala, tak?

SAMUEL:
Porozmawiamy o tym Krystyno, w Egipcie.

KRYSTYNA:
Dobrze…

SAMUEL:
Słuchaj serca… słuchaj kochana, znajdziesz odpowiedź.

KRYSTYNA:
Bardzo ci dziękuję…

DANUTA:
Samuelu, chciałabym zapytać jeszcze o ceremonię, o czym była mowa wcześniej – o piramidce, która ma leżeć na dwóch złotych prętach. Czy te złote pręty mają być wykonane ze szczerego złota?

SAMUEL:
Ze szczerego złota będą one wykonane. Jaki będzie napis na nich – powiem w Egipcie.

ANDRZEJ:
Czy my mamy te pręty wykonać, czy one mają być znalezione?

SAMUEL:
Pręty zostaną wykonane z waszej inicjatywy, nie będą one znalezione, Andrzeju. To wy będziecie mieli takie zadania. Jak będzie ułożona kryształowa piramidka na dwóch złotych prętach w sarkofagu – pokażę Ani, gdy ona będzie tam. Andrzeju, miałeś jej powiedzieć, że nie ma się denerwować, gdy coś będzie się działo z jej ciałem nie tak, jak normalnie. Pamiętasz o tym?

ANDRZEJ:
Tak, pamiętam. I będę o tym mówił kilkakrotnie, szczególnie jak będziemy w Egipcie.

SAMUEL:
I to, że będzie nas oglądać nie jako „migawki uciekające“. Będzie stała i z nami rozmawiała i będzie wszystko nagrywała na wasz prezencik. Dobrze?

ANDRZEJ:
Dobrze.

DANUTA:
Samuelu, spotykamy się z tobą za pośrednictwem Ani co miesiąc. Za więcej niż miesiąc jedziemy do Egiptu. Czy kolejna sesja powinna się odbyć jeszcze przed wyjazdem, czy też już w Egipcie? Jeśli w Egipcie, to czy powinna się odbyć przed wejściem Ani do Piramidy?

SAMUEL:
W samym Egipcie będą dwie lub trzy sesje. Poza tym ja będę dużo mówił do Ani i ona będzie to wam przekazywać. To będzie kochani, ciągła praca. Nie jedziecie tam na wczasy. To będzie wasza praca, a poza tym, Ania już tak jest przyzwyczajona do mnie, do tego stanu, gdy teraz „siedzi sobie“ w kuchni ze swoimi aniołami.. Przyzwyczajona jest już do was, dlatego wy musicie też słuchać co ona będzie wam przekazywała ode mnie. Te rysunki, które ona próbuje sama naszkicować – ona ich nie rozumie. Ale Nassim będzie wiedział jak to pociągnąć dalej. Dobrze Andrzeju?

ANDRZEJ:
Tak, oczywiście. Postaramy się go odnaleźć też.

SAMUEL:
A jak nie – to ten drugi „magik“.

ANDRZEJ:
Czyli Dawid Wilcock…

SAMUEL:
Pamiętajcie…

ANDRZEJ:
No, jednego i drugiego mamy „na celowniku“.

SAMUEL:
Będzie dobrze…

DANUTA:
Samuelu, chciałam zapytać jeszcze ile ja mam czasu na znalezienie „szczupłego blondyna“?

SAMUEL:
Cztery anioły muszą być znane na czas Konferencji, Danusiu,

DANUTA:
Tak.

SAMUEL:
Uśmiechnij się, bo dasz radę.

DANUTA:
Czyli nie jest to zadanie do zrobienia na przykład w miesiąc?

SAMUEL:
Do Konferencji, kochana.

DANUTA:
Dobrze, dziękuję bardzo.

SAMUEL:
Słucham.

ANDRZEJ:
Jeszcze jedno pytanie, takie bardziej prywatnej natury. Samuelu, wielu ludzi – i ja też to odczuwam – ma taki bardzo wyraźny szum w uszach, czasami taki pisk. Skąd to się bierze i czy można coś z tym zrobić?

SAMUEL:
Tabletkami sobie, niestety, pogarszacie stan. Mówiłem to, że to jest zmiana poziomu wibracji, a nie choroba… choroba medyczna. Przecież o tym wiecie. Co ja mogę zaproponować? Bezpieczne ziółka na krążenie krwi i dotlenienie mózgu. Znany, ceniony miłorząb, ale o glistniku też nie zapominajcie. Nie wszczepiajcie sobie implantów, bo niszczycie sobie słuch. W momencie zmiany wibracji na naszej Planecie te implanty będą bardzo przeszkadzać. Rozumiesz Andrzeju?

ANDRZEJ:
Tak, rozumiem. Samuelu, obiecałeś, że pod koniec powiesz nam jeszcze parę słów, więc może powiesz to, co chciałeś powiedzieć?

SAMUEL:
Tak Andrzeju. Kryształowa piramidka zostanie wniesiona do Piramidy dwa kwadranse przed godziną 11:00, jedenastego listopada roku 2011. W samej komnacie będą znajdować się cztery ziemskie anioły. Poza tym jestem ja, jest mój brat i jest wiele innych istot i kapłanów w tej komnacie. Chciałbym, aby to wszystko było zarejestrowane na waszych kamerach, ale nie chcę wielkiego rozgłosu i szumu wokół pierwszej ceremonii. Ścianami piramidy mentalnej zostanie ściągnięta energia z góry. Poprzez czubek piramidy mentalnej przez pięć kwadransów, będzie przechodziła energia do sarkofagu. Po pięciu kwadransach zostaje Piramida pusta i jest ona, Andrzeju, zamknięta do ceremonii następnej, która ma się odbyć na zewnątrz Piramidy. Będzie wtedy tylu turystów, Danusia, że oni na tym nie zbiednieją, jeśli zamkną Piramidę w tym czasie. Następnie, po 12-tu godzinach, czyli o godznie 23:00, będzie odbywała się ceremonia na zewnątrz Piramidy. Będzie dużo ludzi, a cztery ziemskie anioły zostaną zmieszane z ludźmi. To również będzie trwało pięć kwadransów. Na każdym boku Piramidy w półkolu stoją osoby. Jeden bok Piramidy jest lustrem i to półkole stworzone przez ludzi, jest również w środku Piramidy. Widziecie to?

ANDRZEJ:
Tak…

SAMUEL:
Tak jest na każdym z czterech boków. Po Piramidzie fizycznej energia z ludzkich serc, kochani, z waszej miłości, wchodzi na sam czubek Piramidy fizycznej. Wtedy następuje połączenie energii z kryształowej piramidki do czubka Piramidy fizycznej i zostaje ta energia wystrzelona w kosmos. Wtedy ona łączy się z odpowiednimi planetami, gwiazdami… i tworzy płaszcz na waszej Planecie. Ale kochani, w tym momencie ziemia będzie się budzić, więc proszę – nie bójcie się, jeżeli ziemia się zatrzęsie, jeżeli piaski zaczną się przesuwać. To jest taki proces, kochani, bo energia będzie budzić wszystkie czakramy na waszej Planecie. One wszystkie wypuszczą tę energię, aby stworzyć płaszcz ochronny dla waszej Planety. O tym będę również mówił na Konferencji. Andrzeju, ty to narysujesz i dasz do rozrysowania dwóm „magikom“ w prawidłowy sposób. Rozumiesz Andrzeju?

ANDRZEJ:
Tak, rozumiem. Czy tę informację możemy już podać w internecie?

SAMUEL:
Nie macie co pisać, a ludzie czekają, prawda?

ANDRZEJ:
Tak.

SAMUEL:
Napiszcie… napiszcie już. Jeszcze wiele innych, nowych informacji podam na Konferencji.

ANDRZEJ:
Tak, oczywiście.

SAMUEL:
To co, wpuszczamy Anię z powrotem?

ANDRZEJ:
Tak, poproś Anię, żeby jej świadomość przeszła do tego łoża.

SAMUEL:
Kocham was bardzo i dziękuję wam…

WSZYSCY:
Dziękujemy… dziękujemy bardzo za prowadzenie i pomoc.

(Wyprowadzenie Ani ze stanu zmienionej świadomości)


Chaneling Publiczny 27 marca 2011

Sesja Publiczna chanelingu telepatycznego z Lucyną Łobos
Chicago 27 marca 2011 roku.

Uczestnicy: Lucyna Łobos-Brown, William Brown, Barbara Choroszy, Bohdan Kroczek

Na pytania publiczności odpowiada Istota Duchowa En-Ki oraz Marduk poprzez Lucynę Łobos.

MARDUK: Witajcie. Mamy dzisiaj marzec dzień 27. Wymieniam tą date, bo bedzie ona dosyć pamiętna, zwlaszcza dla, niektórych. Napewno poznajecie, kto ja jestem – Marduk oczywiscie jestem i bardzo sie ciesze a powitac także chcę was tego dnia. Ciesze się. Bo i spraw troche poruszonych też będzie. Nie jestem sam. Za chwile ustąpie miejsca temu, który przychodził do was przez wiele lat na spotkania. A jest nim moj ojciec .... En-Ki. Nie będzie odpowiadał na wasze pytania. Przychodzi po to żeby wyjaśnić pewne sprawy, które wymagają wyjśnienia. Zostanie, zostanie potem do końca, dlatego będe musial trzymać na wodzy momentami swój język. Ale teraz ja Marduk ustępuje miejsca temu, któremu to miejsce sie należy.



En-Ki: Witajcie, Witajcie moje jaskółki. Przerywam to moje urlopowanie, bo taka potrzeba czasu nastąpiła, ale ciesze się. Cieszę się, że chociaż na chwile mogę być z wami. I tak na wstępie dziękuje za pamięć jakie kwiaty lubie, bo właśnie te lubie Lilie. Pamiętaliście ... Dziekuje. A teraz chciałbym poruszyć sprawe bardzo istotną, która i mnie dotyka. Otóż, głośnym echem to już się rozchodzi. Sprawa polskiej fundacji i nowego medium, która to teraz przekazy ma. Najpierw wyjaśnie na czym cala sztuka polega a potem powiem coś co napewno dotrze do naszych umysłów, sumienia. Otórz Anna / Izyda. Nowe medium polskiej fundacji. I teraz już zaczynam. Prawdą jest kiedy mówiłem: Będziecie poddawani próbie ... wszyscy, bez wyjątku, do końca. Prawdą jest, że Anioł Anny, która także nazwała się Izydą czyli jej Anioł otrzymał zezwolenie, bo tak to moge określić, zresztą nie tylko ten Anioł, ale inne Anioły tez, użycia mojego imienia i występowania pod moim imieniem. I tak sie taż dzieje. Czyli Aniol Anna, Izyda występuje jako ja i niby to przekazy są moje. No cóż, uważny słuchacz czytelnik, kiedy czyta przekazy Anny i moje zachodzi pewna rozbieżność w słowach. I tak też jest w tym przypadku. Próbie poddawane są nie tylko Fundacje, bo od Fundacji też, głównie trzech Fundacji polskiej, amerykańskiej i niemieckiej wymagane bylo, żeby być wzorem do naśladowania dla innych organizacji, ludzi. To głównie te trzy Fundacje miały być filarem dla ludzi, filarem, z których bierze się przykład. Bo tego właśnie od was oczekiwaliśmy, nie tylko ja, więc, nakładane są proby lojalności, posłuszeństwa i zaufania. To co się wydarzylo w fundacji polskiej określił bym mianem próby. I teraz jeszcze cos wyjaśnie. Organizacji ratowania Ziemi, powstało dużo, bardzo dużo i wszystkie mowia o miłości, a ile w tym prawdy? A ile w tym jest takiego ziemskiego ego. Tak ego. Mówiłem prawie od samego początku, zwłaszcza trzy Fundacje, które wzięły na siebie odpowiedzialność prowadzenia misji do końca. Teraz kiedy już jest finał, prawie finał ... zaczyna sie bieg. Bieg kto pierwszy, kto pierwszy stanie na piedestale i okrzyknie sie zbawicielem, wybawcą Ziemi. No więc teraz, słowa te skieruje nie tylko do tych trzech Fundacji, bo było by to krzywdzace ale do wszystkich. Tych którzy dzisiaj mówią to my ratujemy Ziemie, to my jesteśmy najlepsi, bo tak się slyszy. Tyle Aniołów co dzisiaj działa dajac podszepty, tego jeszcze nie było, teraz jest. I teraz konkretnie, bo glównie to chce powiedzieć. Moze będzie to mocne co powiem, ale czas najwyższy abyście uwiadomili sobie powage sytuacji. Otóż. Nad wszystkimi organizacjami sa ustawione sita, wiecie jak wygląda sito do przesielania. I do tego sita wpadają kłosy, bo źiarno już jest dojrzałe. Kiedy sito sie zapełni każde, zacznie się potrząsanie. Oczka wcale nie są duże, na tyle tylko aby przeleciało źiarno. Plewy zostana. Naszym marzeniem bylo by, żeby całe źiarno zostalo przesiane, co by nikt nie został pomiędzy tymi plewami, więc to sobie uświadomicie, co zostalo już uczynione czyli rozłożone sita nad Ziemia nad wami. Nie wymagamy od ludzi nieświadomych, bo na takich będziemy patrzeć innym okiem, ale Ci, którzy od wielu lat zapewniali o wierności, lojalności, posłuszeństwie i ratowaniu Ziemi, dzisiaj daja się chwycic na taki jak to często mówicie ... niedorzeczny blew. Wystarczyło podsunąć Anioła, który mówi: jestem En-Ki, jestem Samuel i świat jest poruszony, jakież to wybitne medium sie pojawilo. I gdyby nie to zamieszanie obserwował bym waś z ukrycia. Mówie was, bo słowa moje dotyczą was wszystkich i Ci co będą czytać w internecie też. Więc jeśli kto ma rozum, niech zacznie myśleć i pamiętajcie o tym co powiedziełem - sito. Jeśli nadmuchacie swoje ego, to w żaden sposob przez ten otwór sita się nie przeciśnie. Bo Ziemia, Ziemia musi być usiana źiarnem a nie plewami. Jesli będzie jeszcze pytanie pod moim adresem to już w moim imieniu odpowie syn mój. Ja zostane, bo milo mi tutaj być z wami, ale już się nie odezwe. Teraz tylko zostałem przymuszony do tego, żebym wyjasnić, wyjaśnić ta sprawe medium, nowego medium z Polski. Teraz juz oddaje głos mojemu synowi. Dziekuje ....

MARDUK: No to ladnie. Lanie, coraz to lepiej. To ja Marduk, Barbaro slucham.

BARBARA: Czekalismy. Witam serdecznie. Witamy Ciebie Marduku, Ciebie Najdrozszy Opiekunie Ziemi En-Ki. Dziekujemy bardzo za to obszerne, glebokie I tresciwe wytlumaczenie sytuacji, ktora zaszla.

Jesli chodzi o pytania moze jako pierwsze pozwole sobie odczytac to: Drogi En-Ki , Marduku czy teraz zamieszki w Egipcie maja cos wspolnego z wykopaliskami. Dziekuje.

Marduk: I tutaj wedlug slow Ojca mego, powinienem powiedziec: Przyjdz na sesje prywatna a osobiscie rozmawiac z Toba bede. Ale powiem. Czy mialy, a pewnie, ze mialy. Jak dlugo mozna bylo czekac. Juz dawno powiedzial En-Ki, ze tych dwoje bedzie usunietych. Jest to czas miedzy Swiatem a Ziemia. Jest to lad zupenie inny. Co dla was jest dlugo, dla nas jest chwila. Powiedzmy, wybralismy najlepsza opcje. A ta najlepsza opcja jest to co mialo sie wydarzyc; mianowicie, czy istoto ludzka, ktora zadalas mi to pytanie, uwazasz, ze bylo inne rozwiazanie, zeby usunac prezydenta? Nie, wiec trzaba bylo siegnac po radykalne srodki. Slucham.

BARBARA: Dziekuje bardzo. Kolejne pytanie. Czy na ten czas przemian, zagrozen w roku 2012, powinnismy przygotowac sie I nasze rodziny, czy otrzymamy wskazowki gdzie sie udac I jak postepowac, aby uniknac tych zagrozen. Czy bedzie to czas bezpieczny dla nas I naszych rodzin.

MARDUK: No coz. Pytanie dosyc obszerne. To ze lepiej nie bedzie w tym roku I w nastepnym, jest oczywiste. I wcale nie zamierzam pieknych slow prawic, tak jak to czyni medium z Polski. Nie Lucyna oczywiscie. Lucyna jest lacznikiem naszym. Wiec lepiej nie bedzie. Pytasz gdzie sie udac. En-Ki podal lokalizacje gdzie . Byla tam Lucyna z Bilem, warunki sa prawie takie jak z kamienia lupanego. Tam … powiedzmy bezpiecznie. Ale … teraz chcialbym uslyszec; ilu z was opusci swoje domostwo, wygodne zycie I uda sie tam w gory peruwianskie na tak trudne I ciezkie warunki. Gwarancji nie daje, prawie nikt. Prawie nikt nie bedzie chcial opuscic tego wygodnego zycia, bo w mysleniu ludzkim, przeciez my potrafimy czytac wasze mysli jest cos takiego: a moze to nieprawda, a moze nic sie nie wydarzy, wiec dlaczego mam wyjezdzac. Jesli jest w Twoim sercu wiara I zaufanie to nie masz sie czego obawiac. Wiara polega na tym ze wierzysz w to, ze Misja zostanie doprowadzona do konca I to w krotkim czasie. Wiec nie bedziesz musial wraz z rodzina opuszczac wygodnego zycia. Slucham dalej

BARBARA: Dziekujemy bardzo. Takie pytanie jest. W jaki sposob odbieramy energie krysztalow.

MARDUK: To tak jak bym chcial wytlumaczyc jak sie odbiera energie elektryczna. W tym przypadku energii elektrycznej to jest, żeby poczuc, prawda wystarczy tylko chwycic za kabelek taki odbespieczony I juz poczujesz. Natomiast do energii krysztalu potrzebna jest wiara. Ale kiedy wezmiesz do reki krysztal, usiadziesz w skupieniu to poczujesz takie subtelne wibracje plynace z krysztalu I wlasnie jest ta energia. Slucham.

BARBARA: Dziekujemy pieknie. Kolejne pytanie. Co moze sie wydarzyc w Ameryce w najblizszym czasie I czy uskok New Madrit I trzesienie ziemi jest realnym zagrozeniem dla Staniu Illinois?

MARDUK: Czyli odzywa sie starch. Strach, wcale nie jest najlepszym doradca. Najlepszym doradca jest wiara. To ze plyty tektoniczne sie przesuwaja jest prawda I poki co nie mamy na to wplywu, przynajmniej dopoki Ziemia nie otrzyma tego zabezpiecznia. Na przesuwanie sie plyt tektonicznych ma juz wplyw wlasnie ta nadlatujaca planeta. Roznie sie juz o niej mowi I glosno sie o niej mowi. Jezeli teraz chodzi juz o zagrozenie dla samej Ameryki. Nie jestem upowazniony zeby operowac datami. Datami tylko bardzo skrupulatnie operuje Aniol Anny / Izydy. My mowimy w swoim czasie. Jesli juz to na ten rok 11-sty, oczywiscie ze Ameryke tez czekaja kleski, katastrofy, ale powiedzmy bedzie to jeszcze w granicach normy. Nie tak jak to sie wydarzylo w Japoni. Wiec przestancie trzasc sie ze strachu I ta energie strachu wysylac w kosmos. A lepiej to bedzie kiedy bedziecie to wysylac inna energie … spokoju, wiary I zaufania. Slucham.

BARBARA: Dziekujemy pieknie. Ale I to pytanie jest podobne. Jak chmura radioaktywna wplynie na nasze zdrowie I czy jest ona nadal nad cala Ameryka.

MARDUK: Jak wplynie. Na dzien dzisiejszy bezobjawowo. Bo wiadomo, ze ten baksyl radioaktywny zacznie dzialac kilku, kilkunastu latach. Teraz pozornie nic sie nie dzieje. Ona musi przejsc przez cala Ameryke I dopiero na Pacyfiku ulegnie powieidzmy zniwelowaniu lub zniszczeniu. Sam Atlantyk zlagodzil ta chmure radioaktywna czyli przezedzil ją. Wiec tez nie ma się czego bać i panikować. Zwłaszcza, że po 12-stym roku, kiedy zacznie sie juz rok 13-sty. Medycy, tutaj jeden taki siedzi, zaczna jaśniej myśleć i naprawde was leczyć więc spokojnie. Słucham.

BARBARA: Dziękujeby bardzo. Panie En-Ki. Wierze w Twoją świętość i wielkość lecz czytając książke: „Księga uranti” nie moge tam dotąd spotkać tam Twojego iminia. Dziękuje.

MARDUK: Na tym właśnie polega skromność mojego Ojca, który się nie wywyższa. Jak długo był Samuelem? Pamiętacie? Przybierał też inne imiona. Byle tylko nie ujawnić swojego prawdziwego imineia. En-ki. Czytaj uważnie a zrozumiesz, że pod niektórymi imonami kryje się właśnie En-Ki. Ojciec mój. Slucham.

BARBARA: Dlaczego ludzie obserwowani są przez istoty duchowe.

MARDUK: A dlaczego nie? Sami sie wzajemnie obserwujecie. I to jak obserwujecie, a potem ile jest tematu na temat drugiego człowieka. To byłoby co spisywać. Dlaczego? A jak to sobie wyobrażasz istoto ludzka niedoskonała? Czy wy bylibyście w stanie sami soba zarządzać? Czy gdyby nie było pomocy z zewnatrz, z kosmosu od nas istot duchowych to czy doszlibyście do takiego poziomu na jakim teraz jesteście – komputery. Gdybyście byli pozostawieni samym soba i tylko droga ewolucji to nie chce was przyrównywac do pewnych zwierzat, ale dopiero co pozchodzilibyście z drzew. Wiec te wszystkie experymenty inżynerii genetycznej i nasza interwencja duchowa spowodowala to, że jesteście dzisiaj tacy jacy jesteście. Słucham.

BARBARA: Dziekujemy. Pytanie. Dlaczego od niektórych osob promieniuje Energia.

MARDUK: Dlugo nad tym myślałaś istoto ludzka? Jak to promieniuje energia? Czy ktos widził człowieka bez energii? Chyba w trumnie. To tak, wtedy energii nie posiada. Każdy z was prominiuje energią: mocniejszą, slabszą, dobrą, złą. Ale każdy z was promieniuje. Więc po co to pytanie? Takie jeszcze. Chyba na kolanie bylo to sporządzone, byle tylko Mardukowi zadać jakieś pytanie. Slucham.

BARBARA: Kochany En-Ki, Kochany Marduku. Dziękuje bardzo za to, że jesteście dzisiaj tutaj z nami. Bardzo was Kocham i Szanuje. Artur.

MARDUK: Dziękuje. Lubie, ja też lubie. A kto by nie lubiał słyszeć słowo Kocham. Zwłaszcza, kiedy czuje się w tych słowach dobrą wibracje. Są to slowa szczere. Zatem ja w imieniu mego Ojca dziękuje. Ja was wszystkich Kocham. Nie tylko personalnie. A zwłaszcza tych, którzy do mnie przychodzą do mego domu. Słucham.

BARBARA: Kochany En-Ki. Chciałabym Ci oficjalnie podziekować za dyskretne wskazanie na prywatnym czanelingu u pani Lucyny zatajonych sytuacji przede mna przez moich bliskich i proby wykorzystania mnie. Bardzo, bardzo, bardzo Ci dziekuje. Wdzięczna Maria.

MARDUK: Po to też jesteśmy, żeby pomagać, a w trudnych sytuacjach nawet ostrzegać. Tylko, że z tym ostrzeganiem, jeżeli chodzi o was to jest dosyć utrudniona sprawa, bo nawet kiedy ostrzegamy, to i tak natura przekorna robi swoje. I dopiero kiedy sie poparzycie, przekonacie że ten, ktory ostrzegał; czesto jest za późno. En-Ki przychodzi na sesje prywatne od tego sie nie wyłamał. Powiedział tylko nie będę tylko przychodził na sesje publiczną. Więc kiedy słucha się En-Ki dobrze się na tym wychodzi. A słuchajcie, nawet wtedy, gdyby waszym logicznym rozumowaniem wydawaloby sie; co też ten En-Ki mówi, to jednak warto posluchać, bo jego punkt widzenia jest troche szerszy niz wasz i dlatego tego to, wlaśnie przychodzimy, ostrzegamy, pomagamy. Słucham.

BARBARA: Kochany En-Ki, Marduku. Prosze o informacje na temat Salusa. Kim ta istota jest i czy jego przekazy są prawdziwe. A dzisiaj dziękujemy za Twoją opieke i przepraszamy za wszystko. Helena.

MARDUK: Nie ma co przepraszać, przeciez ogół nie może odpowiadac za pomyłki jednostek. Już było wspomniane, że wielu proroków się narodzi, wiele Aniołów bedzie się pod nas podszywać. A gdyby tak bylo napisane, że Anioł podaje się: „Jezusem jestem”. Czy też bylo by to wiarą. Często Jezus mówił w ten sposób: Po Owocach nas poznacie. Tak po owocach i słowach jakie sa wypowiadane. Więc skoro masz wątpliwości, to przeczytaj raz jeszcze, Jezeli mało przeczytaj dziesięć razy, aż nabieżesz przekonania czy to co jest jest napisane przekonywuje Ciebie, czy masz wątpliwości, bo w tym czasie końca tej drogi prostej, która już kończy, będzie wielu jeszcze takich proroków, mediów, które będą zwodzić was. Więc nie dajcie się chwycić w tą pułapke. Przeczytaj, jeszcze raz przeczytaj. Słucham.

BARBARA: Drogi En-Ki, Marduku powiedz nam prosze, czy wśród nas ludzi sa ludzie klony, ktorzy znani są z pierwszych stron gazet i telewizji, ponieważ chcemy rozumieć otaczającą nas rzeczywistość. Rok temu powiedziałeś nam, że na Ziemi jest ich dużo przedstawicieli innych cywilizacji, ale pod ludzką postacią. Dziękuje Krystyna.

MARDUK: Klon a przybysze z innych cywilizacji to sa dwie różne rzeczy. Klon to może być ktoś, Twoje lustrzane odbicie. Natomiast, ktoś kto się rodzi lub przybiera postac ludzką to zupełnie inne fizycznie ciało. Jedni i drudzy są niedorozpoznania. No powiedzmy klon tak, bo stanie naprzeciwko Ciebie, ktos taki sam jak Ty, więc już wiesz, że masz już do czynienia z klonem. Natomiast jezeli chodzi o kogoś kto przybywa na Ziemie, musi taka powłoke przyjąć, żeby byc niedorozpoznania. I pewnie, że przybysze sa wśród was. Niemówie tutaj na tej Sali, ale są, klona tez nie ma na tej Sali, ale też już są. Słucham.

BARBARA: Dziękujemy bardzo. Kochany En-Ki, Kochany Marduku. Chcilibyśmy bardzo podziękować dla Bill Brown, który również jest tak samo ważny jak Lucynka, który przekazuje dla nas tyle cennych informacji, a ktory jest podpora dla Lucyny, a jest tak mało doceniany. Z całego serca dziękujemy.

MARDUK: To ja mam to uczynić? A wy od czego jesteście? My ich chronimy, ludzie – niszczą, bo dlaczegóż to oni mają byc pokazani światu jako Ci, ktorzy zapoczątkowali? Więc kiedy tutaj są. Dajcie im odczuć, że wam na nich zależy, że sa potrzebni, tego im najbardziej brakuje. Zwłaszcza po tym ostatnim pobycie w Polsce. My ze swojej strony dajemy siłe, podciągamy na zdrowiu i tyle mozemy zrobić. Do was należy cała reszta. Słucham.

BARBARA: Dziękujemy. W jaki sposób nasi bracia z Oriona, kontrolują przyrost naturalny?

Marduk: No cóż. Jak by to powiedzieć co by nie urazić, a dobitnie powiedzieć. Wcale nie kontrolują. Po prostu przyglądają się waszemu experymentowi, temu ktory nazywa się rozmnażanie. Nie ma hamulców. Wszystkie inne cywilizacje mają kontrole nad tym rozmnażaniem się. Planeta Ziemia nie. Pomyliliście pojecia, wy istoty ludzkie. I uważacie, że okazywanie miłości, to tylko przez sex. A wcale tak nie jest. Więc regulacja czy kontrolowanie, potem będzie wam wpojone w umysł, ale dopiero później. A teraz jeszcze jesteście na tym etapie, można powiedzieć, kamienia łupanego. Słucham.

BARBARA: Dziękujmy. Pytanie kolejne. Czy obecne wydarzenia w Japoni zagrażają całej Ziemi i czy to nie wymknęło się z pod kontroli Istot Wyższych. Dziękuje.

MARDUK: Żartujesz sobie Istoto Ludzka? Wymknęlo się z pod naszej kontroli? Nic z tego. Nic sie nie wymknęło. A wydarzenia w Japoni, nie będą zagrażać całej Ziemi czyli całej populacji ludzkiej, bo tak samo można powiedzieć, kiedy inny kraj dotknie kataklizm, też ma zagrażać? A wydarzenia przecież będą. Tak jak bylo powiedziane przez mojego Ojca. Rok jedynasty będzie rokiem znaczącym dla całej Ziemi. Slucham.

BARBARA: Dziekujemy bardzo. Kolejne pytanie. Kiedy zobaczymy Nibiru gołym okiem i czy będą trzęsienia Ziemi i tsunami na terenie Stanów Zjednoczonych w tym lub w przyszłym roku. Dziękuje. Zofia.

MARDUK: Zofio. Sama nie wierzysz w to co napisałaś. Zobaczyć gołym okiem tą czerwoną planete, to wiesz jak będzie blisko i kiedy Ziemia powiedzmy nie będzie miała zabezpieczenia, to co niektórzu Zofio, szykują się do zabezpieczenia duchowego. I mówią, że to wystarczy. Ciach – mach lub szach – mat i już Ziemia ma zabezpieczenie. Duchowe. Gdyby to było możliwe, to uczyniłby to 2000 lat temu Jezus, który był bez skazy. Wziol by ze sobą dwunastu swoich uczniów pojechał do piramidy, tam kolejno by się kładli w sarkofagu, potem medytowali i już Ziemia miała by zabezpieczenie. Wiadomo, że ta planeta leci, więc można było to uczynić już wtedy. Nie zostało to wykonane, ale teraz tak. Jeżdżą grupy leżą w sarkofagu, medytują i zabezpieczają Ziemie. Czy to nie jest żałosne. Jest żałosne. Więc Zofio, lepiej więc będzie, jeśli już chcesz zobaczyć tą planete czerwoną gołym okiem, to zobaczyć ją, kiedy zabezpieczenie będzie uruchomione, a nie poprzez medytacje. Zagrożenie może byc ogromne, ale nie tylko dla Stanów, ale dla całej Ziemi. Gdyby nam nie zależalo na Ziemi, na was to nie bylo by tej akcji, przez te wszystkie lata, bo i po co? Zniszczyć. Zniszczyć wszystko co żyje na Ziemi. A po iluś tam set latach experyment rozpocząć od nowa. Ale skoro wszyscy jesteśmy tym experymente En-Ki, to jest odpwiedzialność za Ziemie i za was. Dlatego to, jeśli zobaczycie tą planete gołym okiem, to już będzie bezpiecznie.

BARBARA: Dziękujemy. Kolejne pytanie. Marduku, jak można rozumieć zapisy w różnych publikacjach o wojnach bogów? Dziękuje.

MARDUK: To było w zamierzchłej przeszłości. Wojny Bogów. Bogowie, to te istoty z tej planety Nibiru, którzy to przylatywali na Ziemie i zasiedlali pewne rejony, albo otrzymywali w prezencie wyspy. Więc i po pewnym czasie chłonność umysłu następowała, albo zachłanność na więcej Ziemi. Potop wyczyścił dużo nieporozumień. Potem wybuch bomby jądrowej dokonał reszty. I na dzień dzisiejszy, Ci sami bogowie, którzy spory ze sobą toczyli, dzisiaj jeden cel im przświęca ... zgodność i ratowanie Ziemi. Słucham.

BARBARA: Dziękujemy bardzo. I ostatnie pytanie. Czy siły wyższe, nie mogą unieruchomić systemu Haarp, który wyrządził tak wiele zła na Ziemi.

MARDUK: Czy nie mogą? Mogą. Ale, też wiele razy było mówione, że istoty ludzkie otrzymały nie tylko życie od Boga, ale i pewien dar. Tym darem jest wolna wola i rozum. Więc i istotom wyższym jest zakazane interweniować w wasze życie, bo to by oznaczało pozbawienie was wolnej woli. Zatem na dzień dzisiejszy powiedzmy nie mogą. Słucham.

BARBARA: Dziękujemy. I nadeszło pytanie. Witaj Marduku, Nasz Kochany En-Ki. Dziękuje za wszystko co dostaje od was. Moje pytanie. Jakie są ulubione kwiaty, jakie lubisz? Ola.

En-Ki: Takie, ktore dostałem, które stoją z tyłu koło obrazu, bo te żółte przekazuje mojemu synow. Zaskoczyłem? Prawda? To ja En-Ki. Też chcę się z wami porzegnać, dlatego przemówiłem. Raz jeszcze dziękuje za to, że jesteście. Ciesze się, że moge być z wami. A kwiaty sprawiły mi naprawde radość i niespodzianke. Ja En-Ki - Dziękuje.

MARDUK: A ja Marduk, też dziękuje. Skąd wiedzieliście, że lubie kolor żółty? Jednak troche potrafie ingerować w wasze umysły. Dziękuje za to niecodzienne spotkanie. Byłem powściągliwy w słowach moich, bo nadzór stał koło mnie. I nie mogłem się tak otworzyć z serca. Co by z wami podyskutowac. Ale przyszłe spotkanie juz będzie inne. Niech sobie Ojciec mój urlopuje, dalej, a my sobie wtedy będziemy mogli swobodnie rozmawiać. Dziękuje.

BARBARA: Dziękujemy Bardzo, Bardzo Dziękujemy.
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Michał
Posty: 80
Rejestracja: 22 stycznia 2011, 17:22

Re: Projekt Cheops

Post autor: Michał » 02 kwietnia 2011, 12:48

ta 1 sesja brzmi bardzo wiarygodnie - muszę przyznać (2 póki co nie czytałem) Ci ludzie naprawdę mocno w to wszytko wierzą a i ja sam jestem ciekaw czy to tylko czcze słowa czy też coś się z tego wykluje...

co myślicie?

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Projekt Cheops

Post autor: Blad » 02 kwietnia 2011, 13:22

Michale, powiem ci tak, tutaj chodzi o kasę i to nie małą. może kiedyś jak mnie zmuszą napiszę arta o wszystkich przekrętach, np kto produkuje i sprzedaje suplement KI, albo o historii nowego medium. Sklep Zielarski który prowadziła pod poznaniem i jakie suplementy były sprzedawane. Popatrz na różnice zdań, na zmiany i przeobrażenia jakie nastapiły przez te kilka lat ich działalności. Czy ty nie widzisz gierek psychologicznych? w składzie fundacji dar światowida juz jest vakat po Lucynie, która zaczęła swoją samoistna działalność również z ENKIM i Mardukiem. Ja się dziwię że ludzie w to wszystko wierzą. Wystarczy przeanalizować cała sytuację. teraz się zaczną przepychanki, który to jest właściwy ENKI a który to Anioł co się pod niego podszywa. Przecież w każdej sesji, prawie w każdym zdaniu są tak wielkie niespójności że aż płakać się chce, a o podstawowych brakach w wiedzy historycznej o górze Ślęży już nie wspomnę.

Ja też mogę stać się medium patrząc na to co się dzieje na świecie i przeanalizować sytuację. W Japonii, mur betonowy pękł i radioaktywan woda wycieka do oceanu, w reaktorze nr 2 rdzeń się topi i nie moga go schłodzić. Ludzi poświęcają swoje życie żeby ratować innych. Czy jesteś w stanie napisać swoje przypuszczenia i dalszy scenariusz zdarzeń?? ja tak.

Wojna w Libii, patrzac na działania kadafirgo, opinie publiczną i ruchy wojsk, tutaj też jetem w stanie napisać scenariusz.

Analizując ruchy płyt tektonicznych, i aktywnoc wulkanów (zaczyna się budzic następny na islandii np) też jestem w stanie napisać nastepny scenariusz.
To wszytko widać gołym okiem i nie potrzeba być naukowcem ani żadnym MEDIUM
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Michał
Posty: 80
Rejestracja: 22 stycznia 2011, 17:22

Re: Projekt Cheops

Post autor: Michał » 02 kwietnia 2011, 13:30

Ja się zupełnie od tego odciąłem i nie śledzę tematu Projektu Cheops..
Jeszcze z czasów dawnego forum pewna osoba napisała mi, że szkoda tracić energię na to wszystko i znacznie lepiej jest pożytkować ją na inne sprawy związane z rozwojem... rady tej posłuchałem :)

ale już wtedy wyczuwałem "przekręty" - teraz jak sądzę uległy one kolejnemu wzmożeniu.

ODPOWIEDZ