Noe i sprawiedliwość

Tutaj wszystko inne dotyczące religii, oczywiście bez obrzucania sie błotem
Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Noe i sprawiedliwość

Post autor: Blad » 25 października 2011, 14:22

(18) Synami Noego, którzy wyszli z arki, byli Sem, Cham i Jafet. Cham był ojcem Kanaana. (19) Ci trzej byli synami Noego i od nich to zaludniła się cała ziemia. (20) Noe był rolnikiem i on to pierwszy zasadził winnicę. (21) Gdy potem napił się wina, odurzył się [nim] i leżał nagi w swym namiocie. (22) Cham, ojciec Kanaana, ujrzawszy nagość swego ojca, powiedział o tym dwu swym braciom, którzy byli poza namiotem. (23) Wtedy Sem i Jafet wzięli płaszcz i trzymając go na ramionach weszli tyłem do namiotu i przykryli nagość swego ojca; twarzy zaś swych nie odwracali, aby nie widzieć nagości swego ojca. (24) Kiedy Noe obudził się po odurzeniu winem i dowiedział się, co uczynił mu jego młodszy syn, (25) rzekł: Niech będzie przeklęty Kanaan! Niech będzie najniższym sługą swych braci! (26) A potem dodał: Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg Sema! Niech Kanaan będzie sługą Sema! (27) Niech Bóg da i Jafetowi dużą przestrzeń i niech on zamieszka w namiotach Sema, a Kanaan niech będzie mu sługą. (28) Noe żył po potopie trzysta pięćdziesiąt lat. (29) I umarł Noe w wieku lat dziewięciuset pięćdziesięciu.



Ks. Rodz. 9



Czy to ma jakikolwiek sens? Kurcze, im bardziej zagłębiam się w to wszystko bym bardziej wiem że nie moge się zanurzyć. Nie dość że pijaństwo Noego nie zostało ukarane, to jeszcze właśnie on ukarał swojego wnuka za przewiny ojca. W następnym rozdziale czytamy (6) Synowie Chama: Kusz, Misraim, Put i Kanaan. Dlaczego to właśnie ten jeden, tylko ten jeden został przeklęty? W czym jego bracia byli lepsi od niego że miał im usługiwać?

Ciekawostke tutaj stanowi werset 26 który w wersji Biblii 1000-lecia brzmi jak wyżej, natomiast w tłumaczeniu Biblii Warszawskiej brzmi 26) Potem rzekł: Błogosławiony nich będzie Pan, Bóg Sema, a Kanaan niech będzie sługą jego! ... dopiero w następnym wersie ... (27) Niech da Bóg i Jafetowi przestrzeń szeroką i niech zamieszka w namiotach Sema, a Kanaan niech będzie sługą ich! ..



Interpretacja tych samych fragmentów w innym tłumaczeniu jest zupełnie różna, wychodzi na to że tylko Jafet został bez służby Kanaana, za to Noe ,,hmmm prosił (?) a raczej stwierdził że Bóg ma dać Jafetowi "przestrzeń szeroką" a sam ma zamieszkac w namiotach Sema. To wszystko jednak nie zmienia mojego pytania,, w czym zawinił Kanaan?



25.10.2011



Dopiero dziiaj do mnie dotarło znaczenie tych słów, tak mi się przynajmniej wydaje. Kim był Bóg Sema?



Kanaan, Chanaan (hebr. כְּנַעַן Kənáʻan lub כְּנָעַן Kənāʻan, stgr. Χαναάν Chanaan, arab. کنعان Kanʻān) – starożytna kraina na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego (teren późniejszej Palestyny, Syrii i Fenicji). Południowa część tych obszarów (Palestyna) wymieniana jest w Biblii jako ziemia obiecana Izraelitom przez Boga.



Religia Kanaanu

Około 3000 roku p.n.e. na terenie dzisiejszej Palestyny pojawiła się cywilizacja epoki wczesnego brązu. To właśnie wtedy zaczęli osiedlać się na tym terenie Semici. W tekstach biblijnych nazywano ich Kananejczykami. Osiedlając się zaczęli zajmować się rolnictwem, powstały pierwsze miasta, lecz z czasem napłynęli kolejni osadnicy. Około 2200 p.n.e. w Kanaanie pojawili się koczownicy, których Biblia nazywa Amorytami. Po nich przybyli Hebrajczycy. Częściowo odkryto dzieje tych terenów dzięki wykopaliskom w Ugarit (Ras Szamra). Znaleziono tam bibliotekę z tekstami zawierającymi między innymi mitologię ludu semickiego zamieszkującego okolice wybrzeża Morza Śródziemnego od XV do XIII wieku p.n.e. Echa tych wierzeń można znaleźć w najstarszych częściach Biblii, w niektórych Psalmach i w opisach walk religijnych między wyznawcami Złotego cielca, Baala i Królowej Niebios (Lilith- w niektórych podaniach żony Boga) a Izraelitami.

Wykopaliska archeologiczne prowadzone na terenie Kanaanu pozwoliły odkryć liczne, niewielkie świątynie. Na wprost wejścia znajdowała się nisza na posąg bóstwa, który wykonany był z kamienia, drewna lub metalu. Obok znajdowały się sale przeznaczone dla kapłanów. Niektóre świątynie mogły być piętrowe. Odkryte gliniane modele wskazują na to, że czasami miały także wieże i dziedziniec. Bóstwom składano ofiary z jagniąt, koźląt, oliwy, wina i palono wonności.



Semici, a więc potomkowie Sema, Kanaan, potomkowie Kanaana którzy usługiwali Bogowi Sema.

Tekst który znalazłem i nie potrzebuje oprawy. http://www.chrzastowice.opole.opoka.org.pl/kanaan.htm



Imiona bogów w religii Kanaanu



Religia dawnych mieszkańców Kanaanu znana jest dzisiaj stosunkowo dobrze dzięki tekstom mitologicznym z Ugarit[1]. Pomimo wspólnych wątków, utwory te nie stanowią jednolitej kompozy­cji. Spisano je na dużych tabliczkach różnego formatu, a charakter pisma zdradza różnych kopistów. Wszystkie tabliczki mitologiczne zostały odkryte w latach 1930-1931 w bibliotece zwierzchnika kapłanów, w pobliżu świątyni Baala. Podobnie jak forma tak i treść tabliczek jest starannie wypracowana i każe datować sam mit o kilka stuleci wcześniej niż spisanie tekstów, którego dokonano w XV wieku p.n.e.

Za kana­nejski Olimp uchodzi góra Safon wznosząca się piramidalnie na północnym wy­brzeżu Syrii. Na czele kananejskiego panteonu stał El. Nosił nazwy: „stwórca stworzenia”; „król”; „byk”; „dobry i łaskawy”. To jemu jedynie przy­znawano Królestwo w pełnym tego słowa znaczeniu. On jest również tym, który dalej na ludzi roz­dziela królestwa. Mieszkanie jego znajduje się w wielkiej dali, wśród tysiąca pól i równin, u źródła dwóch rzek, pośrodku przepaści wielkiej głębiny. Pojawia się tutaj nazwa prasiły chaosu tihamat, która lepiej nam jest znana z babi­lońskiego eposu o stworzeniu. El stoi zatem ponad potęgami chaosu, u początku dzieła stworzenia. Chociaż nie znaleziono dotąd żadnego mitu o stworzeniu ludzi, to jednak z określenia abu-adami, „ojciec ludzi” wynika, że również i ludzie są jego stworzeniami. Cały kosmos, bogowie i ludzie mają swój początek w Elu i spoczywają w nim, on sam jednak wznosi się ponad kosmosem i ponad chaosem[2].

W pałacach Ela nie mieszka bóg, który by się musiał przeciwstawiać siłom chaosu, lecz dobroduszny, czcigodny a zarazem majestatyczny i pewny siebie rządca swego włodarstwa. Dopóki on tam będzie, tak długo będzie zachowana raz ustalona struktura świata. Dopiero w obrębie tej struktury istnieje świat górny i podziemny, świat budzącego się życia i zstępującego w dół umierania. Z tych starych tekstów wyłania się obraz boga bardzo znaczący, majestatyczny i czcigodny. Spory dotyczące zagadnienia czy El jest jedynie gatunkowym określeniem na oznaczenie bóstwa, czy też od­nosi się do jasno wyodrębnionej osoby, należy rozstrzygnąć na rzecz osoby. Porównania z innymi religiami semickimi doprowadzają do wniosku, że początkowo El jako istota najwyższa był czczony bez małżonki i współtowarzyszki tronu.

W czasach dostępnych już historii widzimy obok jedynego boga Ela również Aszirat = Aszera jako jego małżonkę. Szczególnym jej przydomkiem jest „krocząca po morzu”. Można by to uznać za aluzję do pramorza początków, nad którym już El zapano­wał. Stwórcza moc Ela została więc przeniesiona na Aszerę. Dlatego została nazwana „stworzycielką bogów”, a bogowie z kolei mieli nazwę: „synowie Aszery”. Było ich siedemdziesięciu. Chociaż już jako dorośli synowie boży rządzą światem, to jednak z piersi matki bogów muszą nadal ssać wieczne życie. Postać bogini Aszery uległa wielu przeobrażeniom; bywała też utożsamiana z boginiami Anat i Asztarte. Owa zmienność zależy prawdopodobnie od tego, że Aszera prezentuje cechy znanej już w czasach przedhistorycznych Wielkiej Matki bogów.

Najbardziej czczonym bóstwem kananejskim nie był jednak El, lecz Baal. Wydaje się, że początkowo nie należał on do kananejskiego panteonu, gdyż nie uchodził za syna Ela, lecz za syna Dagana (Dagona). Ponieważ jednak Dagan był bóstwem Amurru, wyniesienie Baala, syna Dagana mogło mieć związek z zajęciem kraju przez Beduinów Amurru. Wskazuje się również na cechy podobieństwa łączące go z churryckim bogiem burzy i pogody Teszupem. W każdym razie wraz z Baalem w historię kananejskiej religii wstąpił nowy, młody element[3].

Termin: baal oznacza po prostu „pan” i dlatego mógł być używany w odniesieniu do różnych bogów. Od XV jednak stulecia bóg wiatru, deszczu i burzy Hadad (Adad) był nazywany po prostu Baal „pan (bóg)”[4]. Jako pan nieba i chmur był uważany za dawcę urodzajów. Odpowiadającym mu symbolem był byk. Przedstawiano go jako młodzieńczego boga z rogami byka, z wiązką piorunów w jednej ręce, a z zygzakiem gromu w drugiej. W innych wyobrażeniach stoi on bezpośrednio na byku, również z piorunami w rękach. Przedstawiany też bywa jako wódz walczący, który pędzi poprzez chmury na swym rydwanie bojowym. Jego małżonką była Anat. Spotkał ją spływając na dół z chmur. Mitologiczny obraz przedstawia połączenie się byka Baala z krową Anat. Owocem tego jest boskie cielę. Istota Baala oscylująca pomiędzy boską osobą a boskim zwierzęciem wciela właśnie brutalnie żywotne siły przyrody we wszelkim ich zakresie. Zakresy działania Baala opiewano w trzech cyklach mitów.

Ponieważ Baal jako jedyny bóg nie miał jeszcze żadnej świątyni, Anat wstawiła się do ojca bogów Ela, który udzielił zez­wolenia na budowę pałacu. Przy pomocy nadwornego, boskiego rzemieślnika Koszara (zwanego tutaj przez metonimię Chasis, zręczny, i Hajin, pojętny) wzniesiono budowlę. Wte­dy „książę Baal”, czyli Baal zabul wysłał posłańców do bogów, zapraszając ich na „poświęcenie”. Wydano przy tej okazji wspaniałą ucztę, w której wzięło udział „siedemdziesięciu synów Aszery”, a sam „książę” pił z kosztownego kielicha. Nie zabrakło również chóru śpie­waków i śpiewaczek.

Występuje tu smutna akcja przeciwna Baalowi. Gdy Baal panował, tzn. w okresie deszczu, kiedy w przyrodzie wszystko stało się zielone, kwitło i dojrzewało, Mot czyhał już na jego upadek. Mot jest przeciw­nym biegunem Baala. Jest on bogiem obumierania i śmierci. Baal zstępuje do podziemia. Źródła wysychają, pola pustoszeją, wegetacja zanika i życie ustaje.

Osierocony tron Baala ofiarowali bogowie najpierw jednemu z sy­nów Aszery, Asztarowi. Lecz tron Baala jest dla niego zbyt wielki. Jego głowa nie wystawała poza oparcie, a jego nogi bujały w powie­trzu, nie sięgając podnóżka. Asztar sam czuje, że tron Baala jest nie dla niego i zrzeka się regencji. Tak więc Mot przez resztę roku, tzn. przez okres pory suchej, zajmuje tron Baala. Tymczasem Anata wyruszyła na poszukiwanie zabójcy swego brata[5]. Po wielu dniach spotkała Mota i chwytając go za kraj szaty zawołała: „O, Śmierci, oddaj mi mego brata!” Zdziwiony tym żądaniem Mot opowiada jej o spotka­niu z Baalem i o pożarciu go. A wtedy Słońce zapłonęło żarem i niebiosa osłabły z powodu Mota. Wiele miesięcy szukała go znowu, a gdy go wreszcie znalazła: „chwyciła boskiego Mota, mieczem go posiekała, wialnią go przewiała, w ogniu go upiekła, w żarnach go roztarta, po polach go rozwiała, aby ptaki rozdziobały jego ciało, aby wróble nasyciły się jego członkami”[6]. Wtedy moc Mota na bieżący rok załamała się całkowicie. Baal znów objął władzę. Uczynił to przez uroczyste wstąpienie na tron pośród radości bogów oddających mu pokłon. Bogowie ci ponadto wznieśli okrzyk: „Naszym królem jest Alijan Baal, on jest naszym sędzią, i ponad nim nie ma niko­go!” I w ten sposób rozpoczął się nowy cykl życia i wegetacji.

Po siedmiu latach jednak Mot ponownie podnosi bunt przeciwko „Panu życia”, wyrzucając mu, że z jego powodu doznał tylu upokorzeń, a wreszcie śmierci z ręki Anaty. Żąda więc satysfakcji: „daj mi jednego z twych braci, bym się nim pożywił!” Dalej zdaje się Mot grozić, że jeśli jego żądanie nie zostanie spełnione, spowoduje wyniszczenie wszystkich ludzi. Odtąd tekst staje się jaśniejszy. Znajdujemy w nim opis morderczego pojedynku, jaki stoczyli Baal i Mot: „Zwarli się jak zapaśnicy. Mot jest mocny i Baal jest mocny. Kąsają się jak węże. Mot jest mocny i Baal jest mocny; skaczą ku sobie jak biegacze (?). Mot upadł i Baal upadł”[7].

Walka jest nierozstrzygnięta. Dopiero Szapasz, przypuszczalnie z rozkazu Ela, nakazuje Motowi zaprzestać dalszego oporu i uznać władzę Baala nad ziemią. Zwycięzcą został więc ogłoszony Baal, ale nie oznacza to bynajmniej ostatecznej klęski Mota. Ostatnia tabliczka cyklu kończy się hymnem ku czci Szapasz, która schodzi do królestwa Śmierci w otoczeniu bogów i duchów zmar­łych, a Koszar ma ją chronić przed morskimi potworami.

Poemat o walce Baala z Motem zdaje się najwyraźniej podkreślać agrarny charakter mitu o Baalu. Dziwne dla naszej mentalności epizody stają się bar­dziej zrozumiałe, jeśli przyjąć, że Baal jest tu uosobieniem ożywczej wody, która opuszcza niebo w postaci deszczu, by zostać wchłoniętą przez spragnio­ną ziemię. Nieoczekiwane poddanie się Baala roszczeniom śmierci, a następ­nie jego zabranie na górę Sapan przez Anatę i Szapasz, tłumaczą roczny cykl opadów i odzyskania wody przez źródła (anat) i słońce (szapasz), które w procesie parowania zwraca wodę deszczowym chmurom (sapanu)[8].

Podczas gdy mit o wegetacji jest dramatyzacją zmieniających się pór roku, mit o walce ze smokiem sięga w pradawną epokę chaosu. Opowiada on o walce na śmierć i życie, którą stoczył Baal z potworem praoceanu Jammu. W późniejszym języku hebrajskim słowo to ozna­cza po prostu morze. Lecz „morze”, z którym musiał walczyć Baal, jest istotą z pradawnego chaosu, straszliwym smokiem o siedmiu łbach. Ten budzący grozę potwór, który nazywa się również „Lewiatan, smok starodawny, zraniony smok o siedmiu łbach” (por. Iz 27, 1; Ps 74, 13 n; Hi 26, 13) symbolizuje owe potęgi chaosu, które musiały zostać pokonane, aby świat w ogóle mógł zaistnieć. Ten więc groźny Jammu wyrusza przeciw Baalowi, który nie waha się, ani też nie uchyla. Jego zwycięstwo oznacza triumf młodego, powstającego stwo­rzenia nad wrogim stworzeniu elementem. Boski inżynier Koszar-wa-Chasin wręcza zwycięzcy dwie czarodziejskie maczugi z brązu. Siostra Baala Anat wspiera brata w walce. Zbiera wszystkie swe siły i rozciągniętego na piasku, nieprzytomnego potwora Jammu stacza do morza. Z biblijnego pogłosu można wnioskować, że Baal stoczył walkę nie tylko przeciw męskie­mu potworowi Jammu, ale również przeciw żeńskiemu smokowi Rahab (Ps 89; Jb 26, 12). Odpowiadało to podwójności prapotworów w babilońskim eposie o powstaniu świata: Enuma elisz.

Niektóre rysy Baala zaznaczają się w obrazie Boga Jahwe. W sa­mej jednak istocie nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego, co potwierdza religijne zawołanie bojowe proroka Eliasza: Albo Baal, al­bo Jahwe! W Biblii Hebrajskiej Baal - pan, władca (pierwotnie imię pospo­lite o znaczeniu politycznym, później nazwa bóstwa) występuje dość często (np. Iz 16, 8; 26, 13); oznacza nadto małżonka (np. Rdz 20, 3; Wj 21, 3. 22; Pwt 22, 22), przynależność lub stan posiadania (Wj 21, 28. 34; Joz 24, 11)[9].

W Kanaanie przypisywano specjalną władzę nad okolicami, rzeka­mi, lasami, a nawet studniami niewidzialnym bóstwom, okre­ślanym jako Baale. Starodawne nazwy miejscowości zachowały jeszcze niekiedy element teoforyczny rdzenia (Baal): Baal-Meon (Lb 32, 38); Baalat-Beer (Joz 19, 8); Baal-Tamar (Sdz 20, 33). Wynika stąd, że poszczególne miasta czciły tego sa­mego Baala pod różnymi nazwami, np. Baal-Berit u Sychemitów (Sdz 8, 33; 9, 4), Baal-Peor u Moabitów (Lb 25, 3. 5; Pwt 4, 3), Baal-Zebub (w BT - Beelzebub) w Ekron (2 Krl 1, 2-3. 6. 16). Także góry związane były z kultem Baala: Baal-Hermonu (Sdz 3, 3; 1Krn 5, 23), Baal-Karmelu (1Krl 18, 20nn), Baal-Sefon (por. Wj 14, 2. 9; Lb 33, 7). Epigrafia starosemicka mówi także o Baal-Libanu. Babilońskim odpowiednikiem Baala był Bel wzmiankowany kil­kakrotnie w ST (szczególnie Dn 14, 1-22). W Egipcie, począw­szy od XIV w. prz. Chr., oddawano cześć Baal-Dapuna, szczegól­nie w Tachpanches, dobrze znanym w ST (np. Jr 43, 7). Kult Baala na całym starożytnym Wschodzie przetrwał aż do czasów hellenistycznych, np. w Hatra (k. Asur) znaleziono świątynię Baal-Szamina z III w. prz. Chr.

Izraelici zetknęli się z kultem Baala być może jeszcze przed opuszczeniem Egiptu; pewne akcenty historii patriarchów i opo­wiadania etiologiczne wydają się to potwierdzać, a egipskie ośrodki kultu Baala (np. Tachpanches) leżały w bezpośrednim sąsiedztwie ziemi Goszen[10]. W każdym razie na trasie wędrówki Izraeli­tów z Egiptu do Kanaanu położone było Baal-Sefon w pobliżu Morza Czerwonego (por. Wj 14, 2.9; Lb 33,7) oraz Baal-Peor w Moabie (por. Lb 25, 3. 5; Pwt 4, 3). Trudno ustalić, czy określenie Baal (w znaczeniu pan) stosowano w Izraelu powszech­nie także w odniesieniu do Jahwe; wskazywałyby na to imiona własne z elementem teoforycznym , używane przez Izraelitów (np.Jerubbaal - Sdz 6, 32; 7, 1; Eszbaal - 1Krn 8, 33; Meribbaal - 1Krn 8, 34; Baaljah - 1Krn 12, 6). Później imiona te w ramach walki z kultem Baala zmieniono tendencyjnie na boszet (hańba) - por. np. 1Krn 8, 34.) z 2 Sm 4, 4.

Właściwy konflikt między różnymi postaciami naturalistycznych kultów Baala a jahwizmem wywiązał się po zdobyciu Kanaanu i zetknięciu się z miejscowymi wierzeniami (Sdz 6, 25-32). Mi­mo, że Jahwe pozostawał zawsze narodowym Bogiem Izraela, obok niego oddawano dość powszechnie cześć także miejscowym bóstwom, określanym ogólnie jako baale[11]. Jeszcze częstszym zjawiskiem był synkretyzm religijny polegający na oddawaniu czci Jahwe na sposób kultów kananejskich na wzgórzach (bamot) lub przy świętych pniach (Aszera). Niektórzy królowie izraelscy (Achab) oraz judzcy (Achaz, Joram i Atalia — por. 2Krl 11, 18; 2 Krn 28, 2; Manasses - 2Krl 21, 3) popierali kult Baala z przyczyn politycznych lub z niechęci do jahwizmu. Pod wpływem Izebel, księżniczki tyryjskiej, żony Achaba, wybudowano na­wet świątynię Baala w Samarii (1Krl 16, 32) i wprowadzono eks­tatycznych proroków Baala do państwa północnego; tych ostatnich zwal­czał Eliasz (1Krl 17-18), definitywnie ich działalność zniósł Jehu w związku z zamachem stanu.

Odpowiednik żeński Baala, to Baalat, znany szeroko w Palestynie (np. Pani Byblos w listach z Tell el-Amarna), wy­stępuje w ST jedynie w nazwach miejscowości (Joz 15, 11. 29); kult jej związany był niewątpliwie z Anat, Asztarte i Aszerą; zależność między „królową nieba” (Jr 7, 18; 44, 17-19. 25) a Baalat nie jest ustalona[12].

O innych bóstwach męskich Kanaanu nie wiemy nic poza ich imionami, któ­re często nie dają się wyjaśnić. Zagadkowym jest bóg Asztar, którego wyobraża jutrzenka, a który jako Asztar-Kemosz był narodowym bóstwem Moabitów. Mit daje mu nazwę „straszliwy”, ponieważ składano mu dzieci w ofierze. Ammonici nazwali swego „pana” po prostu Milkom „król”. Bogiem miasta Jeruzalem był Szalim, względnie Szalem, a bóg Tyru nazywał się Melkart, tzn. „król miasta (królestwa) umarłych”.

Spośród bóstw żeńskich występują w mitologii ugaryckiej przede wszystkim Aszirat = Aszera i Anat. Jako siostra - małżonka Baala Anat została już omówiona powyżej. Ma ona podobieństwo do babilońskiej Isztar i podziela z nią podwójną rolę bogini miłości i wojny. Jako małżonka Baala nosi przydomek „dziewica Anat”. Akcent jest tu położony nie na dziewictwie w na­szym znaczeniu, lecz na wiekuistej, świeżej, dziewczęcej kobiecości. W walce za swego zabitego męża daje się poznać z niepohamowanego okrucieństwa: Zabija naród nad brzegiem morza, wyniszcza ludzi przy wschodzie słońca. Pod nią leżą głowy jak piłki...[13] Anat ukazuje się jako dawczyni życia, która rodzi Baalowi boskie cielę, ale jest również niszczycielką życia. Imię jej ma etymologiczne pokrewieństwo z hebr. 'et, aram. 'enet i akkad. 'ettu, co oznacza „czas, los”. Zatem Anat jest upostaciowaniem tego wszystkiego, co rodzi i pochłania „czas”. Nazwy miejscowości, takie jak Anatot - ojczyzna proroka Jeremiasza oraz Bet-Anat dowodzą, że bogini ta była czczo­na również w Palestynie.

Według tekstów ugaryckich Aszera jest główną małżonką boga Ela i dlatego czcigodną matką bogów. Nosi ona przydomek elat „bogini”, tzn. „małżonka Ela”. W Palestynie pojawia się jednak jako małżonka Ba­ala. Ona jest panią płodów rolnych i tym samym boginią urodzajów. Jako bogini życia i miłości połączyła w sobie niektóre cechy Anat i Asztarte. Obraz jej pokrywa się wielorako z jej partnerkami. Ostate­cznie jest ona kontynuacją przedhistorycznej matki bogów. Ponieważ w jej kulcie mężczyźni i kobiety przez współżycie poś­więcali się tajemnicy życia, czciciele nadawali jej szacowny tytuł: Kudszu albo Kadesz, „święta”. Dla proroków ta osobliwa „świętość” była jedynie prostytucją i cudzołóstwem. Wyobrażenia przedstawiały tę boginię w zupełnej nagości z podkreśleniem cech kobiecych, niejednokrotnie na lwie, trzymającą w jednej ręce lilię, a w drugiej dwa węże.



Teksty z Ugarit opiewają jeszcze zaślubiny bogini Nikal z bóstwem księżyca Jerach. Ten fragment mitu świadczy również o kulcie płodności[14].





[1] Por. A. Tronina, Bóg przybywa ze Synaju, Lublin 1989, 18. Zob. R. de Vaux, El et Baal le dieu des peres et Yahweh, Ugaritica VI (1969) 501-518. W. Hermann, Ps 19 und der kananäische Gott Ilu, UF 19 (1987) 75-78.

[2] Por. C. Schedl, Historia Starego Testamentu, t. 1, Tuchów 1995, 160.

[3] Tamże, 161.

[4] Zob. The Illustrated Biblie Dictionary, I, 153-154.

[5] Por. A. Tronina, dz. cyt., 22. Zob. R. Rendtorff, El, Ba'al und Jahwe, ZAW 78 (1976) 277-291.

[6] KTU 1.6 II: 30-36

[7] KTU 1.6 VI:20-22

[8] Por. A. Tronina, dz. cyt., 24. Zob. N. H. Walls, The Goddess Anat in Ugaritic Myth, Atlanta 1992.

[9] J.C. de Moor, M.J. Mulder, Baal, TDOT II, 181-200. THAT I, 325-327.

[10] Por. W. F. Albright, Yahweh and the Gods of Canaan, Doubleday 1968. L. Bronner, The Stories of Elijah and Elisha as Polemics Against Baal Worship, Leiden 1968.

[11] U. Oldenburg, The Conflict Between El and Baal in Canaanite Religion, Brill 1969. C. F. Pfeiffer, Ras Shamra and the Bible, Baker 1962. T. Worden, The Literary Influence of the Ugaritic Fertility Myth on the Old Testament, VT 3 (1953) 273-297. E. M. Yamauchi, Tammuz and the Bible, JBL 84 (1965) 283-290. R. Yaron, Aramaic Marriage Contracts from Elephantine, JSS 3 (1958) 1-39.

[12] Por. L. Stachowiak, Baal, w: Encyklopedia Katolicka, t.1, Lublin 1989, 1227-1228.

[13] Por. C. Schedl, dz. cyt., 164.

[14] Tamże, 165.
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Noe i sprawiedliwość

Post autor: Maat » 04 listopada 2011, 10:11

Czy ty ostatnio nie podpisywałeś jakiegoś dokumentu płynem ustrojowym ze swoich żył?- cyrograf czy jakoś tak nazywa się ta umowa. :evil: :twisted:
A tak poważnie świetne opracowanie - daje do myślenia.

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Noe i sprawiedliwość

Post autor: Blad » 07 listopada 2011, 16:42

Nie,, nic nie podpisywałem. Żeby podpisać cyrograf trzeba mieć jakieś pragnienia, a ja ich nie mam. Na pomysł tego tematu wpadłem gdy z Januszem dyskutowaliśmy na temat kaplicy sykstyńskiej, a właściwie fresków wykonanych przez Michała Anioła. Tam jest taki fresk który obrazuje tę sytuację. Pierwszą moją myślą było to, dlaczego ludzie mówia że Cham naśmiewał się z nagości ojca. Z tego co przeczytałem to Cham , powiadomił swoich braci o tym co zobaczył, ale nie jest napisane jakich słów do tego uzył i jaka byłajego intencja. Możemy się domyslać że naigrywał się z pijanego Noego (co wielu robi do dziś z innego,,, pijanego,,, człowieka) ale to tylko domysły. Z reszty opisu dowiadujemy się że oglądanie nagości było czymś złym, stwierdzając po sposobie w jaki Noe został przykryty. Myslę że Cham nie odkrył specjalnie swojego ojca aby ogladać jego nagość, a był to przypadek. Każdemu może się to zdarzyć. W takim zdarzeniu nikt inny nie ponosi winy a tylko Noe, bo nikt mu do gardła nie wlewał. Winą Chama natomiast było to że o tym fakcie powiadomił swoich braci.
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Noe i sprawiedliwość

Post autor: Maat » 08 listopada 2011, 09:30

Każdy ma dobre i złe chwile swego życia a kiedy przychodzą te drugie przestajemy marzyć. Jednak z marzeniami jest tak jak z wirusami można je złapać w każdej chwili - na spacerze a nawet w łóżku. Ostatnio usłyszałam maksymę Dalajlamy, która cały czas chodzi mi po głowie - "Jeśli masz problem, który da się rozwiązać, to nie ma się czym martwić. Jeśli masz problem, którego nie da się rozwiązać, to martwienie się nie ma sensu”. Myślę, że wcielenie w życie tej mądrości, jest jednym z narzędzi, które może wskrzesić marzenia.

A co do Noego to każdy widzi, że ktoś jest pijany, ale nie widzi przyczyny takiego postępowania. Z jakiego powodu Noe pił, jakie problemy chciał utopić w alkoholu. Był przecież wybrańcem Boga, on i jego rodzina jako jedyni zostali ocaleni i dali kolejny początek życia ludzi, zwierząt i roślin po potopie na Ziemi - nic tylko się cieszyć. Więc jakie problemy miał Noe? I czy ta nagroda nie stała się karą? Śledząc życiorysy Adama i Ewy, Kaina i Abla, Noego i jego rodziny, Lota i jego córek widzimy, że ani ci, którzy dali początek ludzkości, ani pierwsze dzieci zrodzone z matki i ojca, ani ci, którzy mieli zapewnić przetrwanie gatunku po potopie, ani ci, którzy mieli dać początek narodom prawym i sprawiedliwym nie mieli powodów do radości. Pierwsi rodzice wygnani z raju, pierwsze dzieci morderstwo, a w dalszej kolejności pijaństwo i kazirodztwo. I jak się tu nie opić?

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Noe i sprawiedliwość

Post autor: chanell » 22 listopada 2011, 19:47

Winą Chama natomiast było to że o tym fakcie powiadomił swoich braci.
Otóż to ! A powinien był przykryć ojca i dać mu się wyspać ;) Hm.....chyba że miał dosyć pijaństwa ojca i w ten sposób chciał go ukarać ?
Pierwsi rodzice wygnani z raju, pierwsze dzieci morderstwo, a w dalszej kolejności pijaństwo i kazirodztwo. I jak się tu nie opić?
straszne czasy,nic tylko pić ! zupełnie jak dzisiaj :evil: :D
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Noe i sprawiedliwość

Post autor: Blad » 29 listopada 2011, 22:23

Powoli wszystko zaczyna sie wyjaśniać, Zwoje znad Morza Martwego opowiadają historię poczęcia Noego a właściwie Historię Lamecha (w Bbibli jest dwóch mężczyzn o takim imieniu).



- Lamech, Lamek (hebr. לֶמֶך - Lemech) – syn Metuszael...a, potomek bratobójcy Kaina. Według Księgi Rodzaju miał dwie żony: Adę i Sillę. Ada urodziła mu synów Jabala i Jubala, zaś Silla urodziła mu syna Tubal-Kaina i córkę Naamę.



Księga Rodzaju opowiada, że pewnego dnia Lamek wyrzekł do swoich żon następujące słowa:





Słuchajcie, co wam powiem żony Lameka. Nastawcie ucha na moje słowa: Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani, i dziecko - jeśli zrobi mi ono siniec! Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie to Lamek siedemdziesiąt siedem razy



— Biblia, Rdz



Oraz



Lamech, Lamek (hebr. לֶמֶך - Lemech) – potomek Seta. Występuje w Księdze Rodzaju.



Był potomkiem Seta ósmej generacji, synem Matuzalema i ojcem Noego, który przyszedł na świat wtedy, kiedy Lamech miał 182 lata. Lamech miał też innych synów i córki (Rodzaju 5:29). Zmarł w wieku 777 lat. I to własnie o tym opowiadają zwoje znad Morza Martwego. Z drugiej strony niezwykła jest zbieżność imion ich Ojców, ale wróćmy do opowieści. Lamech był pasterzem. Pewnego dnia jego żona zaszła w ciążę. Gdy Lamech się o tym dowiedział zapytał się swojej żony zdziwiony - Jak to mozliwe, nie było mnie od miesięcy w domu, czy to Nefilim jest ojcem tego dziecka? --- Batenosz zaprzeczyła, i zaprzysięgła się że nikt jej nie dotknął. Lamech udał sie po poradę do swojego ojca Matuzalema a ten do swojego ojca Enocha. Enoch wyjaśnił Matuzalemowi że Strażnicy Nieba wprowadzili nasienie do łona Batenosz, i Lamech musi to zaakceptować. Czyż to nie wyjaśnia późniejszego zachowania się NOEGO?



Słowo Nefilim, które zostało użyte w zwojach znad Morza Martwego to olbrzymy, greccy herosi, którzy pojawiają sie w Biblii tuz przed potopem. Po wypędzeniu Adama i Ewy z raju ludzkość zaczęła się mnożyć. Synowie Boga brali sobie za żony cór...ki człowiecze. Istnieją różne interpretacje pojęcia terminu „synowie Boga”. Zdaniem niektórych synami Boga byli potomkowie Seta, trzeciego syna Adama i Ewy. Niektórzy upatrują w nich wszystkich żyjących wówczas mężczyzn. Kobiety, które poślubiali, pochodziły z linii Kaina. Sądzi się również, że mogli być to czciciele Jahwe, którzy żenili się z pogańskimi kobietami z powodu ich urody. W każdym razie opis wskazuje na złamanie Bożego porządku. Potomkami tych związków byli olbrzymi:



A w owych czasach byli na ziemi olbrzymi; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.



Nie jest jasne, czy nefilim zostali unicestwieni podczas potopu. Księga Mądrości Syracha zawiera wzmiankę o tym, że zbuntowani olbrzymi zostali ukarani:



Nie przepuścił [Pan] starodawnym olbrzymom, którzy się zbuntowali ufni w swą siłę.



Natomiast Księga Liczb podaje, że w Kanaanie żyli potomkowie olbrzymów. Po wyjściu z Egiptu Hebrajczycy dotarli do Kanaanu. Do miasta Hebron zostali wysłani zwiadowcy. Po powrocie z misji do obozu Hebrajczyków na pustyni, szpiedzy donieśli, że widzieli w kraju olbrzymów:



Widzieliśmy tam nawet olbrzymów – Anakici pochodzą od olbrzymów – a w porównaniu z nimi wydaliśmy się sobie jak szarańcza i takimi byliśmy w ich oczach.



O olbrzymach wspomina też kilka innych fragmentów Biblii, jednak użyte jest tam słowo refaim.



Nefilim, czyli upadli, nosili także inne imiona plemienne: Enim (potworności), Refa'im (osłabiający), Gibborim (wielcy bohaterowie), Zamzummim (dokonujący wyczynów), Anakim (o długich szyjach, vel noszący naszyjniki), Awwim (niszczyciele vel węże). Według legend hebrajskich nefilim Arba założył miasto Hebron, nazywane także Kiriat-Arba, "miastem czterech" na pamiątkę czterech szczepów, którym dał początek Arba. Arba był ojcem Anaka. Synowie Anaka, Szeszaj, Achiman, Talmaj, zostali wygnani z Hebronu przez towarzyszy Jozuego[9]. Z kananejskimi olbrzymami także walczył Kedorlaomer.

Przez Moabitów olbrzymi byli nazywani Emim (postrachy), przez Ammonitów – Zumzummim vel Zuzim (krzątający się), przez Gileadytów zaś Refaim (osłabiający). W mitologii ugaryckiej występowali pod postacią upiorów.



Apokryficzna etiopska Księga Henocha, której część pierwsza, zwana Księgą czuwających, rozwija przekaz Księgi Rodzaju 6, 1-4, traktuje o łączeniu się synów Bożych z córkami ludzkimi (Hen 6-36). Z tych związków poczęci zostali giganci, którym przypisywano czynienie zła na Ziemi, za co na ludzkość został sprowadzony potop.

Aniołowie ujrzeli kobiety ziemskie i za namową ich dowódcy, Szemihaza, złożyli przysięgę, że spłodzą z nimi dzieci. Dwustu aniołów zstąpiło na Ziemię, każdy wybrał sobie kobietę, którą nauczył czarów i zaklęć. Ze związków tych narodzili się giganci, wysocy na trzy tysiące łokci. Ponieważ ludzie nie mogli ich utrzymać, giganci obrócili się przeciwko nim. Księga Henocha przedstawia nefilim jako istoty niegodziwe, niszczące ziemię, zabijające ludzi i praktykujące kanibalizm[12]. Jako potomkowie aniołów duchy nefilim nie mogły umrzeć tak jak ludzie podczas potopu, została im odebrana tylko ich ziemska powłoka, sami natomiast pozostali na Ziemi w postaci bezcielesnych demonów. Odtąd nękają ludzkość tak, jak robili to w czasach przed potopem, zazdroszcząc śmiertelnikom ciał i możliwości zbawienia.

Analogiczną legendę o pochodzeniu nefilim ze związków upadłych aniołów ze śmiertelnymi kobietami podaje Księga Jubileuszów. Według tego apokryfu Bóg w akcie gniewu za ich niegodziwości zesłał na nich szał i giganci pozabijali się nawzajem.


Według Agad talmudycznych aniołowie zstąpili na Ziemię z polecenia Boga. Wkrótce potem ożenili się ze śmiertelnymi kobietami, a z tych związków zrodzili się giganci. Dwaj synowie upadłego anioła (grigori) Simchaziego, Hamija i Haja, mieli prorocze sny, iż wkrótce na Ziemię zostanie zesłany potop. Gdy już nastąpił, jeden z gigantów, Og, król Baszanu, uratował swoje życie, bowiem uprosił Noego o wpuszczenie go do Arki.
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1177
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Noe i sprawiedliwość

Post autor: janusz » 06 kwietnia 2018, 00:25

Azteckie legendy o potopie opisują zniszczenie rasy gigantów!

https://www.youtube.com/watch?v=XObuJgirV_8

Opublikowany 5 kwi 2018
Jeśli kiedykolwiek interesowały was legendy starożytnych kultur rozlokowanych po ziemskim globie, trudno nie zwrócić uwagi na liczne podobieństwa pomiędzy poszczególnymi z nich. Najlepszym przykładem takiego zdarzenia są opowieści o Potopie, które pojawiają się w dosłownie każdej kulturze świata. Dzisiaj chciałbym skupić się jednak na wersjach opowiadanych na kontynencie amerykańskim.

ODPOWIEDZ