Gwiezdne Kamienie.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1184
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: janusz » 03 kwietnia 2012, 21:25

Tajemniczy nauczyciele z niebios

Obrazek

Lew, jak i Orion były gwiazdozbiorami, którym Egipcjanie przypisywali ogromne znaczenie, stojąc u bram regionu nieba zwanego Duat, przez który dusze zmarłych musiały przejść jeśli -jak wierzono - miały osiągnąć nieśmiertelność. Wydaje się zatem, że ludzie, którym religijni nauczyciele polecili zbudować na ziemi „dokładne kopie tajemnych kręgów Duat", raczej nie mogli nie zauważyć związku między posągiem lwa i piramidami „na dole" a gwiazdozbiorami Lwa i Oriona „w górze".
Jedną z nierozwiązanych zagadek jest tak odległa data, przypisana przez astronomię monumentom w Gizie - data 10 500 p.n.e., tak doskonale współgrająca z geologią Sfinksa. Czy to może być tylko przypadek? A może powinniśmy w końcu przyjąć do wiadomości, że konstrukcje te naprawdę zostały zbudowane około 10 500 roku p.n.e.? Albo może budowano je etapami, w ciągu tysięcy lat, ale według planu opartego na obserwacjach nieba spisanych w roku 10 500 p.n.e.? A może ich budowniczowie nie potrzebowali takich zapisów? Może umieli oni obliczać precesję równie dokładnie, jak współczesne komputery? Może - na co wydaje się wskazywać tak wiele starożytnych tekstów - byli to adepci, którzy „znali zaklęcia dla zstępowania do każdego nieba, do jakiego zechcą zstąpić" i którzy spoglądali w niebo, wypatrując „drogi" pozwalającej duszy zatriumfować nad „karą śmierci"?

Obrazek

Ludzie dysponujący wiedząc precesji, porównując układ poziomy trzech piramid w Gizie z układem trzech gwiazd pasa Oriona na niebie, zwracają uwagę na zamierzchłą epokę w połowie XI tysiąclecia p.n.e.
Cztery szyby gwiezdne Wielkiej Piramidy wydają się opowiadać jeszcze inną historię. Trudno nam uwierzyć, że budowniczowie tak precyzyjnych wskaźników mogli nie zdawać sobie sprawy z tego, że kąty nachylenia szybów mogą posłużyć do ustalenia epoki - a wręcz konkretnej daty, kiedy zostały one dokładnie „wycelowane" w cztery gwiazdy: Kochab, Thuban, Syriusza i Zeta Orions. Jak się już przekonaliśmy, datą tą jest nie 10 500, lecz 2500 rok p.h.e. Zupełnie jakby te budowle - naśladujące układ gwiazd z wcześniejszej epoki, a równocześnie za pomocą ukośnych szybów wskazujące na te same gwiazdy w epoce późniejszej - miały na celu zwrócenie uwagi na powolne, długotrwałe zmiany powodowane przez zjawisko precesji. Jeśli przypomnimy sobie starożytne teksty dotyczące śmierci i odrodzenia, w których czytamy, że podstawową cechą „zaopatrzonego ducha" była umiejętność „zstępowania do dowolnego nieba", wydaje się, że można by zadać pytanie, czy przypadkiem piramidy nie miały być w zamyśle swoich budowniczych ogromnymi laboratoriami, mającymi na celu przygotowanie ludzkiej duszy do nieśmiertelności przez „zaopatrzenie" jej w ezoteryczną wiedzę o cyklach gwiazd?
Dodatkowe światło na tę kwestię rzuca pewien fragment z Tekstów Piramid, który może być nawiązaniem do samej Wielkiej Piramidy - budowli o płaskim szczycie, ponieważ jej wierzchołek i kilka najwyższych warstw kamienia zaginęły:
O Góro, która nie jest ostra, bramo niebios (...), ujmij króla za rękę i zabierz króla do nieba, aby nie umarł na ziemi wśród ludzi.
Pod pewnymi względami ta teoria nie budzi kontrowersji. Egiptolodzy są zgodni co do tego, że piramidy były „narzędziami do osiągania nieśmiertelności", mającymi za zadanie wysłanie dusz pogrzebanych w nich faraonów bezpośrednio do nieba. Nie biorą jednak pod uwagę możliwości, że Wielka Piramida mogła być w takim właśnie celu używana przez faraonów, którzy nie zostali w niej pogrzebani. Na taką możliwość wskazuje przytoczony wyżej tekst, wypisany wewnątrz komory grobowej faraona V dynastii, Unisa, który władał Egiptem niemal 200 lat po tym, jak Wielka Piramida miała zostać zamknięta jako grobowiec władcy IV dynastii, Chufu.

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: Maat » 23 kwietnia 2012, 20:42

Janusz a co byś powiedział na zwiedzanie piramid przez te szyby wentylacyjne - taką duchową :) :) :) Mam nadzieję Dorotko że się z nami zabierzesz :D I zapraszamy wszystkich chętnych.

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Astronomia megalitycznych struktur

Post autor: Maat » 23 kwietnia 2012, 20:44

Czy astronomiczne i geograficzne współrzędne doprowadzą nas do twórców znaczenia i przeznaczenia megalitów, piramid i świątyń?

Czy starożytne teksty traktowane jako mity są prawdą, która wydaje się zbyt niewiarygodna by mogła być prawdziwa?
Czy największe dzieła starożytnej architektury to budowle o globalnym znaczeniu?
Czy współrzędne astronomiczne gwiazd i planet wytyczały współrzędne geograficzne, na których wzniesiono świątynie poświęconym bogom utożsamianym z tymi ciałami niebieskimi?
Czy położenie geograficzne Egipskich świątyń zależało od zmiany położenia Ziemi względem ciał niebieskich, (w które wcieleni byli bogowie na część, których wzniesiono te świątynie), powstałej w wyniku z precesji?
Czy zmiana położenia współrzędnych astronomicznych ciał niebieskich, (w które wcielani byli bogowie danych cywilizacji) względem współrzędnych geograficznych wynikającej z precesji decydowała o zmianie położenia stolicy państwa czy imigracji starożytnych cywilizacji w odległe rejony naszego globu?

Odpowiedzi na te pytania mogą dostarczyć nam następujące fakty i założenia:
Diodor Sycylijski pisze o Egipcjanach, że to najstarożytniejszy ze znanych ludów, a nad Nilem są cudzoziemcami.
Według inskrypcji hieroglificznych Alnitak (Zeta Orionis, ζ Ori) jedna z gwiazd Oriona identyfikowana z Ozyrysem bogiem odrodzenia życia i zmartwychwstania przeniosła odległą cywilizację nad dolinę Nilu z epoki „Pierwszego Razu”,( 21500 lat temu).
Wiadomo, że Egipcjanie znali zasadę cyklu precesyjnego oraz zależności astronomiczne i geograficzne z nim związane i umieli odmierzać zmiany położenia ciał niebieskich względem Ziemi wynikające z precesji na odcinkach setek kilometrów.

Czy można przetłumaczyć ten tekst przez pryzmat astronomii?

W moim rozumieniu brzmi on następująco: współrzędne geograficzne terytorium, na którym mieli osiedlić się Egipcjanie zostały wytyczone przez współrzędne astronomiczne Alnitak jednej z gwiazd konstelacji Oriona zgodnie z tym jak Ziemia za sprawą precesji zmieniła współrzędne astronomiczne tego ciała niebieskiego względem współrzędnych geograficznych.

Czy obszar pod nowe terytorium, na którym mieli osiedlić się Egipcjanie został wytyczony zgodnie z zasadą zmiany położenia konstelacji Oriona(a raczej jednej z gwiazd tej konstelacji) względem Ziemi, która nastąpiła w wyniku precesji?

Czy Egipcjanie mogli przywędrować za Orionem nad dolinę Nilu tak jak kapłani zapisali w hieroglifach? Z punktu widzenia nauki jest to możliwe.


Załóżmy, że Egipcjanie przywędrowali nad dolinę Nilu zgodnie z tym, jak Ziemia za sprawa precesji zmieniła swoje współrzędne geograficzne względem współrzędnych astronomicznych gwiazdozbioru Oriona, np. o 30 stopni, (czyli o 3300 km) czy 60 stopni.
Krótka lekcja astronomii, która wyjaśni zasadę zmiany współrzędnych geograficznych względem współrzędnych astronomicznych, które następują w wyniku precesji. A tym samym wyjaśni zmianę położenia ciał niebieskich względem nowego terytorium danej cywilizacji lub miejscem, na którym zostały wzniesione budowle.
O jeden stopień szer. geograficznej raz na siedemdziesiąt dwa lata z taką prędkością Ziemia za sprawą precesji zmienia swoje współrzędne geograficzne względem współrzędnych astronomicznych.
1 stopień = 110 km raz na 72 lata. 30 stopni = 3300 km raz na 2160 lata.
Mechanika Ziemi to trzy ruchy: - obrotowy 24 godziny, – obiegowy 1 rok,
- precesyjny ok. 25920 lat.

Każdy układ współrzędnych astronomiczny = układowi współrzędnych geograficznych.
Równik niebieski = równikowi Ziemi.

Czy starożytne teksty to astronomiczny przekaz?
Czy emigracja i wytyczenie nowego terytorium na stolicę wielkiej cywilizacji nad doliną Nilu zależało od tego, w którym miejscu naszego globu współrzędne astronomiczne jednej z gwiazd Oriona zaktualizowały swoje współrzędne geograficzne, a tym samym wytyczyły miejsce na nowe terytorium, które zostało wytyczone przez Zeta Orionis zgodnie z tym, jak Ziemia za sprawą precesji zmieniła swoje współrzędne geograficzne względem współrzędnych astronomicznych tej gwiazdy o ok. 3300 km = 30 stopni na przestrzeni 2160 lat czy 60 stopni i 4320 lat?

Jak za pomocą współrzędnych astronomicznych danego ciała niebieskiego możemy wytyczyć jego współrzędne geograficzne, a tym samym wytyczyć terytorium nowego np. państwa czy miejsce pod budowę świątyni poświęconej bogowi wcielonemu w to ciało niebieskie?

Wiadomo, że znaczna cześć egipskich, greckich i rzymskich świątyń była zorientowana tak, by gwiazdy, w które wcieleni byli bogowie tych budowli w ściśle określonym czasie widoczne były na tle wschodzącego słońca z centralnego miejsca tych budowli. Ta astronomiczna zależność powodowała, że na skutek upływu czasu następowała zmiana położenia współrzędnych geograficznych świątyni(110 km, co 72 lata) względem współrzędnych astronomicznych gwiazdy czy planety (np. podczas ich heliakalnych wschodów czy w dniach przesileń czy równonocy). W wyniku tej różnicy, która powstała na skutek precesji w szerokości geograficznej, na której stała świątynia nie było już widać z ołtarza tejże świątyni np. heliakalnego wschodu Syriusza jednej z gwiazd w konstelacji Wielkiego Psa czy Al Nitag z gwiazdozbioru Oriona. Ten etap corocznego cyklu Syriusza czy jednej z gwiazd Oriona można było obserwować setki kilometrów dalej na innej szerokości geograficznej, z tego powodu trzeba było aktualizować współrzędne, wytyczać miejsce i budować nową świątynię, z której ponownie można było obserwować na lini słońca ciało niebieskie, w które wcielony był bóg tej świątyni. Co prawda w ściśle określonym dniu roku nadal wpadał pierwszy promień słońca i oświetlał centralny punkt tej świątyni (nawet po 2, 4,…czy 8 tysiącach lat), lecz na tle tej linii identycznej z linią kluczowej pozycji słońca nie widać już było ciała niebieskiego, w które wcielony był bóg danej świątyni.
Zasada wytyczania miejsc pod budowle, które zależały od zmiany współrzędnych astronomicznych względem współrzędnych geograficznych wynikających z precesji.

Załóżmy, że kolejne dynastie faraonów Egipskich w odstępie 2160 lat wznieśli trzy świątynie poświęcone bogini Izydzie utożsamianej z Syriuszem. Współrzędne geograficzne każdej z tych świątyń zostały wytyczone przez współrzędne astronomiczne Syriusza, który wschodził heliakalnie tuż przed świtem w dniu letniego przesilenia. Pierwsza świątynia została wzniesiona, w 4500 r. p.n.e. w miejscu, którym współrzędne astronomiczne Syriusza tuż przed wschodem słońca w dniu letniego przesilenia wytyczyły współrzędne geograficzne, pod fundamenty świątyni poświęconej bogini Izydzie wcielonej w Syriusza zgodnie z zasadą, która mówi, że każdy układ współrzędnych astronomicznych = układowi współrzędnych geograficznych a równik niebieski = równikowi Ziemi. Ten sam wyczyn powtórzył kolejny władca Egiptu za 2160 lat, czyli, w 2340 r. p.n.e. Następny władca również wywiązały się ze swojego zobowiązania i za kolejne 2160 lat, w 180 r. p.n.e. wzniósł świątynie według takich samych zasad i współrzędnych co jego poprzednicy. Po naniesieniu świątyni, z 4500 r. p.n.e. oraz świątyni z 2340 r. p.n.e. i tej z 180 r. p.n.e. na mapę geograficzną zobaczymy, że te trzy budowle choć odzwierciedlają ten sam etap corocznego cyklu Syriusza oddalone są od siebie np. o ok. 3300 km czyli 30 stopni szer. geograficznej. Odległość między pierwszą a trzecią świątynią dzieli odległość 6600 km(daty budowy świątyń 4500, 2340, 180 r. p.n.e., podane w tym założeniu są hipotetyczne i wymagają weryfikacji, jednak odległości w stopniach i kilometrach oraz odstęp czasu 2160 lat, w którym zostały wzniesione świątynie są prawidłowe).

Czy taka zasada została zastosowana przy wytyczaniu miejsca na nowe terytorium, które zasiedliła cywilizacja Egipska nad doliną Nilu w ok., 45000 r. p.n.e?

A zatem czy współrzędne astronomiczne ciał niebieskich mogły wytyczyć współrzędne geograficzne pod budowę, megalitów, piramid i świątyń a następnie aktualizować ich współrzędne zgodnie ze zmianami, które nastąpiły w wyniku mechaniki nieba i Ziemi?
Czy współrzędne geograficzne pod budowę megalitów piramid i świątyń mogły być wytyczone przez pozycje ciał niebieskich zgodnie z regułą, która mówi, że każdy układ współrzędnych astronomicznych równa się układowi współrzędnych geograficznych? A gdy Ziemia za sprawą precesji zmieniła np. o trzydzieści stopni swoje współrzędne geograficzne względem współrzędnych astronomicznych ciał niebieskich, które wytyczały miejsce pod budowle, trzeba było na nowo aktualizować współrzędne astronomiczne względem współrzędnych geograficznych, które wytyczyły nowe miejsce pod budowę pałaców, świątyń i grobowców oddalone od poprzedniego o 1 stopień i 110 km, 30 stopni i 3300 km etc.

Odpowiedz na to pytanie może dostarczyć nam współczesna nauka.
Gdy w dowolnym momencie historii wpiszemy w program komputerowy,(z którego możemy obliczyć zmiany położenia ciał niebieskich względem Ziemi wynikające z precesji) datę wzniesienia świątyni i jej współrzędne geograficzne, ( np. świątyni Izydy w Egipcie) to otrzymamy współrzędne astronomiczne ciała niebieskiego(Syriusza), w które wcielony jest bóg czy bogini tejże świątyni.

Kula Ziemska za sprawą precesji zmienia swoje współrzędne geograficzne względem współrzędnych astronomicznych ciał niebieskich o 110 km, czyli jeden stopień szer. geograficznej raz na 72 lata, mając taką wiedzę to cofając się wstecz cyklu precesyjnego o 30 stopni, czyli 3600 km w ciągu 2160 lat łatwo ustalić i obliczyć za pomocą współrzędnych astronomicznych Oriona podczas wschodu słońca w dniu wiosennej równonocy współrzędne geograficzne terytorium wcześniejszego pobytu Egipcjan oraz, to, dlaczego na przestrzeni wieków cywilizacja ta zmieniała położenie swojej stolicy nad Nilem. A zatem czy terytorium, na którym wcześniej zamieszkiwali Egipcjanie należy szukać w obszarze, gdzie współrzędne astronomiczne jednej z gwiazdy Oriona tuż przed wschodem słońca w dniu równonocy wiosennej wytyczyły współrzędne geograficzne w ok. ……. r. p.n.e.

Na jakim terytorium naszego globu znalazłaby się stolica Egiptu np. Memfis gdybyśmy chcieli odwzorować identyczne położenie tego obszaru, i świątyń (rzeki?)cofając się wstecz cyklu precesyjnego o 30 stopni szerokości geograficznej (czyli 3300 km w ciągu 2160 lat) lub o 60 stopni?
Czy astronomiczne i geograficzne współrzędne doprowadzą do nie odkrytych jeszcze budowli i wskażą twórców, znaczenie i przeznaczenie największych dzieł starożytnej architektury?
Jeżeli współrzędne geograficzne, na których wzniesiono świątynie zostały wytyczone przez współrzędne astronomiczne ciał niebieskich zgodnie ze zmianami wynikającymi z precesji to za pomocą współrzędnych astronomicznych gwiazd dotrzemy do współrzędnych geograficznych budowli i na odwrót (ta zasada działa w dwie strony). Program komputerowy, z którego można obliczyć zmiany wynikające z precesji będzie działał na identycznej zasadzie, co urządzenie GPS i doprowadzi nas do świątyń poświęconych bogom wcielonym w ciała niebieskie, wszystkich świątyń zaliczanych do „filarów Ziemi” czy terytorium, na którym wcześniej mieszkali Egipcjanie. Tak samo jak w przypadku urządzenia GPS do programu komputerowego trzeba wpisać dane. Co wbrew pozorom nie jest trudne, jeżeli wiemy gdzie i czego szukać?
Kto, kiedy i w jakim celu wzniósł megalityczne budowle na terytorium całej kuli ziemskiej? Kto dostarczył technologie i nauczył architektury, astronomii, matematyki, praw fizyki i dynamiki, geologii, inżynierii itd. potrzebnej do wzniesienia megalitów piramid i świątyń w Meksyku, Peru, Indonezji, wyspach Pacyfiku i Atlantyku, Afryce, Europie i Azji? Czy astronomia i nowoczesne programy komputerowe doprowadzą nas do odkrycia twórców, znaczenia i przeznaczenia tych budowli? Czy Egipcjanie zanim przybyli nad Nil setki lat wcześniej zaczęli budować tam już swoje świątynie, dlatego że umieli obliczyć zmianę położenia Oriona względem Ziemi wynikające z precesji i wiedzieli, na jakim terytorium chcą założyć swoje państwo? Czy wiedza Egipcjan o znajomości i zależnościach współrzędnych astronomicznych i geograficznych wynikających z cyklu precesyjnego, ich religia, fakty historyczne tak wielki rozkwit cywilizacji daje nam podstawy do tego by słowa hieroglifów traktować poważnie?

Wiadomo, że Egipcjanie już za czasów pierwszych faraonów wyznawali zasadę, że żadne miejsce pod budowę nie jest dość święte, jeżeli nie stoi na fundamentach wcześniejszego świętego miejsca. Jeżeli taka zasada obowiązywała w Egipcie już w czasach pierwszych faraonów to, kto, w jakim celu i ile setek czy tysięcy lat wcześniej wytyczył miejsca pod fundamenty i wzniósł na tych terenach pierwsze świątynie?

Z jakiego powodu fundamenty prastarych świątyń odrębnych Bogów i religii były ważne dla ludu, który przybył nad Nil z odległej krainy i przez kogo te fundamenty były zbudowane?

Dlaczego na obszarze całego globu wzdłuż linii prostych ciągnących się setki czy tysiące kilometrów wzniesione są budowle, które stoją na fundamentach prastarych świątyń? –

Dlaczego megality, znaki, symbole, petroglify, obrzędy, rytuały na całym globie mają tyle wspólnych cech?

Z. Krzak opisuje w swojej książce badania profesora Wiercińskiego na temat transatlantyckich kontaktów z Ameryką i przedstawia następujące fakty i dowody na potwierdzenie swoich badań:

We wszystkich częściach świata megalitom towarzyszy również pewien typ grobowców skalnych.

O pochodzeniu megalitów Ameryki świadczą podobieństwa występujące w budowlach Półwyspu Iberyjskiego

Budowle Oleckie, i nie tylko te, przypominają grobowce korytarzowe i galeriowe z Hiszpanii i Portugalii.

Profesor Krzak przytacza również inne (pomijane przez wykładowców) fakty i dowody, które mówią o transoceanicznych kontaktach Starego Kontynentu z Ameryką.

Gdy w Ameryce pojawili się Europejczycy, witano ich jako przedstawicieli rasy znanej już Indianom.

Kiedy Hiszpanie pytali w Peru o budowle megalityczne usłyszeli, że ich budowniczymi byli podobni do nich biali ludzie, żyjący jeszcze przed panowaniem Inków.

Z kolei w Meksyku Aztekowie opowiadali Hiszpanom o białym brodatym Kecalkoatlu, przy czym Hiszpanów uznano za jego powracających ludzi. Tradycja meksykańska wyraźnie mówi, że Kecalkoatl był białym człowiekiem wysokiego wzrostu, posiadającym długą brodę. Nosił długą, białą szatę, a w ręku trzymał laskę. W wędrówkach towarzyszyli mu budowniczowie, malarze, astronomowie i rzemieślnicy. Budował drogi i wpajał ludziom cywilizacje.

O białych cywilizacjach i ich bogach o imionach Itzamna i Kukulkan opowiadali też Hiszpanie.

Jak pisze profesor Zygmunt Krzak: - Przybycie Hiszpanów do Ameryki Południowej i Środkowej nie wzbudziło sensacji wśród tamtejszej ludności, ponieważ znali oni doskonale rasę ludzi białych? Zarówno Aztekowie, Majowie, Inkowie i Toltekowie twierdzili, iż założycielem ich cywilizacji oraz budowniczym, megalitów i dróg byli biali ludzie, za którym podążali astronomowie, architekci, geometrzy, malarze i budowniczowie. Przybyszów tych Majowie zwali imieniem Itzamna i Kukulkan, Aztekowie imieniem Kecalkoatlu.

Należy zaznaczyć, że na całym świecie podstawowe typy struktur megalitycznych wykazują formalną, typologiczną zbieżność i podobieństwo. Chodzi tu o dolmeny, grobowce korytarzowe, skrzynki, menhiry, kromlechy, choć wszędzie znamy też formy odmienne, lokalne, towarzyszące tamtym. Przede wszystkim powszechnym zjawiskiem są kurhany grobowe.

To tylko kilka cytatów z książki „Megality świata” Z. Krzaka, w których czytamy o znacznie wcześniejszych kontaktach z zamorskimi kontynentami oraz twórcach megalitów i założycielach największych cywilizacji obu Ameryk.

Z kronik hiszpańskich konkwistadorów możemy się dowiedzieć, że Aztekowie uznali Hermana Cohitertesa za późną reinkarnacje Boga Quetzalcóatla i założyciela ich cywilizacji, który po spełnieniu swojej misji odpłynął na Wschód i zgodnie z przepowiednią miał powrócić jako biały człowiek z brodą.

W jakim celu i interesie przedstawiciele ludów ze Starego Kontynentu: - uczyli astronomii, matematyki, architektury itd. potrzebnej do powstania cywilizacji np. Majów, Azteków, Olmeków i wznoszenia przez nich budowli o tak zaawansowanej technologii?
- przekazali wiedzę i zaawansowaną technologie, nauczyli rzemiosła, wznieśli budowle z kamienia podobne do tych na starym kontynencie a następnie odpłynęli bez żadnych korzyści materialnych i nie pokazywali się przez setki lat?

Czy przedstawicie ludów z zamorskich kontynentów nauczyli astronomii, matematyki, architektury itd. potrzebnej do powstania cywilizacji np. Majów, Azteków, Olmeków i wznoszenia przez nich budowli o tak zawansowanej technologii?

Dlaczego jest tak wiele podobieństw w kamiennych budowlach Peru i Egiptu?
Czy cywilizacja np. Majów, Azteków, Tolteków, Inków, Olmeków oraz wyspiarzy Pacyfiku i Atlantyku jest połączeniem rodzimych tradycji, wierzeń i obyczajów z kulturą i technologią zamorskich imperiów?

Dlaczego megality, piramidy i świątynie na wszystkich kontynentach mają tyle wspólnych cech choć zdaniem naukowców cywilizacje z Europy, Azji i Afryki w tym okresie czasu nie miały kontaktów z ludami Ameryki Południowej i Środkowej oraz większości wysp Pacyfiku i Atlantyku?
Czy cywilizacja np. Majów, Azteków, Inków, Olmeków oraz wyspiarzy Pacyfiku i Atlantyku jest połączeniem rodzimych tradycji, wierzeń i obyczajów z kulturą, wiedzą i technologią zamorskich imperiów?

Czy rachunek prawdopodobieństwa i zsumowanie wspólnych cech: budowli, petroglifów, dolmenów, tolos, kręgów, pisma, znaków, symboli, obrzędów, wierzeń, itd. na wszystkich kontynentach nie wyklucza teorii naukowców, że powstały one niezależnie od siebie?

Wyniki badań DNA wykazały, że geny rdzennej ludności Ameryki Środkowej i Południowej pochodzą, nie tylko od ludów zamieszkujących północno wschodnią cześć Azji, ale również z pozostałej części Azji oraz Europy i Afryki. .

Czy starożytne cywilizacje wznosiły budowle odzwierciedlające cykl, ruch i ustawienie czterech konstelacji zwanych w mitologii „filarami ziemi”?


Niezwykle ważnym astronomicznym wydarzeniem dla Egipcjan była kwadratura czterech stałych konstelacji Lwa, Byka, Skorpiona, Wodnika.

Na portyku kaplicy Ozyrysa w świątyni Hathor w Dendrze znajduje się kolisty zodiak, na pierwszym planie widoczne są cztery postacie w czterech narożnikach, które trzymają sferę niebieską. Czy starożytne cywilizacje mogły wznosić budowle, które były odzwierciedleniem cyklu tych ciał niebieskich?

Na przykładzie kolistego zodiaku z portyku Ozyrysa pokaże, jak za pomocą współrzędnych astronomicznych czterech konstelacji zodiakalnych starożytna cywilizacja wytyczyła współrzędne pod miejsce wzniesienia największych dzieł starożytnej architektury na całym globie.

2160 lat to okres czasu zgodnie, z którym powtarza się cykl heliakalnie wschodzących czterech stałych znaków Lwa, Byka, Skorpiona, Wodnika, które tworzą kwadrat. Zawsze dominuje ten gwiazdozbiór, który wschodzi w dniu wiosennej równonocy. To astronomiczne zjawisko to układ czterech konstelacji, które w trakcie procesów spowodowanych mechaniką nieba tworzą kwadrat. Ten układ gwiazd przez starożytnych uczonych nazwany był „narożnikami” bądź „filarami Ziemi” to oczywiście przenośnia jednak astronomiczne zjawisko spowodowane ruchem czterech ciał niebieskich, które tworzą kwadrat jest rzeczywiste. Czy starożytne cywilizacje, mogły wytyczyć miejsce pod budowę świątyń w punktach, których współrzędne geograficzne zostały wytyczone przez współrzędne astronomiczne, czterech gwiazdozbiorów tworzących kwadrat?

Załóżmy, że starożytna cywilizacja, co 2160 lat za pomocą współrzędnych astronomicznych czterech gwiazdozbiorów Lwa, Byka, Skorpiona i Wodnika (tworzących kwadraturę) wytyczyły współrzędne geograficzne pod budowę świątyń. Ta grupa świątyń odzwierciedlała budowle zwane w starożytności „ narożnikami bądź filarami Ziemi”. Czy współrzędne astronomiczne czterech gwiazdozbiorów Lwa, Byka, Skorpiona i Wodnika ( a raczej po jednej z gwiazd tych czterech gwiazdozbiorów) na pewnym etapie cyklu precesyjnego wskażą nam współrzędne geograficzne czterech świątyń, które wchodziły w skład budowli należących do filarów Ziemi?

W jakich punktach naszego globu możemy szukać świątyń odzwierciedlających, ruch Lwa, Byka, Skorpiona, Wodnika, podczas wschodu tych konstelacji w dniach przesileń i równonocy, gdyby Egipcjanie chcieli odzwierciedlić cykl ustawienie tych ciał niebieskich w okresie cyklu precesyjnego, który zwany był przez starożytnych astronomów początkiem np. ery Byka w myśl zasady, że każdy układ współrzędnych astronomicznych równa się układowi współrzędnych geograficznych?

Słuszność tej teorii możemy sprawdzić za pomocą współczesnej nauki oraz współrzędnych astronomicznych konstelacji Byka, Lwa, Skorpiona i Wodnika poprzez, które odnajdziemy współrzędne geograficzne budowli będące odzwierciedleniem cyklu ustawienia i ruchu tego układu gwiazdozbiorów.
Czy współrzędne astronomiczne planety Jowisz to jedna z przyczyn położenia geograficznego kompleksu świątynnego w Baalbeku?
Moją uwagę zwrócił kompleks świątynny, w Baalbeku a zwłaszcza świątynia Jowisza, którą Rzymianie wznieśli w 60 r. n.e. na fundamentach pradawnej budowli. O wschodzie słońca w dniu wiosennej równonocy pierwsze promienie słońca wpadają do świątyni i oświetlają centralny punkt świątyni Jowisza. Właśnie w tym czasie raz w roku władze i kapłani Rzymscy przybywali do tej świątyni na uroczystości.

W Baalbeku znajduje się jeden z największych kompleksów świątynnych, jaki wznieśli Rzymianie u szczytu swojej potęgi. Jednak największe zdziwienie budzi fakt, że został on wzniesiony tysiące kilometrów od imperium Rzymskiego. W jakim celu Rzymianie wznieśli tak ogromny kompleks świątynny nakładem tak olbrzymich sił i środków, którego nie zobaczyło nawet 1% jej mieszkańców. Rzymianie uczynili Baalbek głównym ośrodkiem kultu Jowisza. Na przestrzeni trzech wieków wznieśli tam ogromny kompleks świątynny, w którego skład wchodziła świątynia Jowisza, Bachusa i Wenus. Świątynia Jowisza: - w Baalbeku miała rozmiary 88 × 48 i 54 zewnętrzne kolumny oraz wielki dziedziniec 134 × 112 m. z ołtarzem ofiarnym i sześciokątny dziedziniec - w Rzymie zaledwie 55 × 65 i 18 kolumn.

Heliopolis (miasto słońca) tak własne Baalbek, był nazwany przez Greków i Egipcjan. W 15 r. n.e. przeszedł on w rzymskie władanie. Z jakiego powodu Baalbek małe miasteczko w Libanie i fundamenty prastarych świątyń były tak ważne dla trzech największych cywilizacji ówczesnego świata? Czy o położeniu geograficznym tego kompleksu świątynnego decydowały tylko względy polityczne i pokazanie potęgi Rzymskiej w tym rejonie świata jak twierdzą niektórzy uczeni ? Czy też powstał on dlatego że w 60 r. n.e. o wschodzie słońca w dniu wiosennej równonocy współrzędne astronomiczne Jowisza, (które były na identycznej linii, co słońce) odpowiadały współrzędnym geograficznym Baalbeku?
Z jakiego powodu fundamenty prastarych budowli w Baalbeku zostały wykorzystane przez Rzymian do budowy kompleksu świątynnego, w który skład wchodziła świątyni Jowisza, Wenus i Bachusa? Czy Rzymianie wyznawali tą samą zasadę, co Egipcjanie, która mówi, że żadne miejsce pod budowę nie jest dość święte, jeżeli nie stoi na fundamentach wcześniejszego świętego miejsca?

Oprócz kompleksu świątynnego w Libańskim Heliopolis największą zagadkę stanowi platforma zwana Wielkim Tarasem, (na którym wzniesiona jest świątynia Jowisza), którego zewnętrzna ściana wzniesiona jest z ogromnych, idealne do siebie dopasowanych bloków skalnych ważących ponad 400 ton a kilka z nich ok. 900 ton. Nieopodal w kamieniołomie leży, tak zwany Kamień Brzemiennej o wadze ok. 1170 ton, jest największym kamieniem na świecie, który został obrobiony ludzką ręką. Oglądając fundamenty z Heliopolis, piramidy w Egipcie, pozostałości budowli w Peru, kamienny krąg w Stonehenge, etc., można odnieść wrażenie, że sztuki kamieniarstwa i technologii potrzebnej do wzniesienia tych budowli uczył ich ten sam mistrz.
Czy naukowcy przeoczyli istotną kwestie badając budowle o astronomicznym znaczeniu?

Czy archeolodzy i astrofizycy, którzy badają astronomiczne znaczenie budowli, przeoczyli następujący fakt: budowle o astronomicznych i geograficznych zależnościach badane są wyłącznie punktowo i wyrywkowo, podczas gdy obiekty te mają charakter globalny. Ponieważ budowle te odzwierciedlają ruch każdego kluczowego etapu cyklu poszczególnych ciał niebieskich zgodnie z zasadą zmiany położenia Ziemi względem ciał niebieskich na poszczególnych etapach cyklu precesyjnego. Nieścisłości i błędy w obliczaniach danych i współrzędnych budowli o astronomicznym znaczeniu wynikają z tego, że obok siebie w jednym kompleksie świątynnym może być wzniesionych pięć budowli jednak każda z nich będzie odzwierciedleniem cyklu, ruchu i ustawienia innego ciał niebieskiego z zupełnie odrębnego okresu i etapu cyklu precesyjnego. Budowle w jednym kompleksie świątynnym stoją obok siebie tylko i wyłącznie, dlatego że właśnie w tym ściśle określonym miejscu, czasie i na tym etapie swojego cyklu dane ciało niebieskie wytyczyło współrzędne geograficzne, na którym wzniesiono tą świątynie. Dlatego budowle, które stoją obok siebie w jednym kompleksie świątynnym mogą być odzwierciedleniem ruchu ciał niebieskich z zupełnie innych epok i nie są ze sobą niczym powiązane, a świątynie odległe od siebie tysiące kilometrów są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ są one odzwierciedleniem ruchu kilku kluczowych etapów cyklu jednego ciała niebieskiego. Nie jest to regułą dla wszystkich kompleksów świątynnych. Znaczna część budowli o astronomicznym znaczeniu to mapy, które pokazują obraz nieba w ściśle określonym czasie cyklu rocznego.

Niedorzeczna hipoteza czy kluczowy dowód w odkryciu twórców znaczenia i przeznaczenia megalitów, piramid i świątyń?

Czy starożytne cywilizacje na obszarze całego globu wznosiły budowle w miejscach, których współrzędne geograficzne zostały wytyczone przez współrzędne astronomiczne ciał niebieskich, w które wcieleni byli ich bogowie, a gdy Ziemia za sprawą precesji zmieniła swoje położenie względem tych ciał niebieskich, ludy te emigrowały w miejsca, gdzie można było zaktualizować współrzędne budowli ze współrzędnymi gwiazd tak by np. o wschodzie słońca w dniach równonocy czy przesileń ciało niebieskie, z którym utożsamiany był bóg danej cywilizacji widoczne było na identycznej linii z linią słońca w centralnym punkcie świątyni?
Na jakim terytorium naszego globu znalazłyby się świątynie poświęcone bogu/i, który był wcielony np. Syriusza gdybyśmy chcieli wytyczyć miejsce pod budowę świątyń w miejscu, którym współrzędne astronomiczne tego ciała niebieskiego o wschodzie i zachodzie słońca w dniach równonocy i przesileń wytyczyły swoje współrzędne geograficzne?

Czy właśnie taka zasada obowiązywała przy wytyczaniu miejsc pod budowę pewnej grupy świątyń o astronomicznym znaczeniu?

Czy odpowiedzi na wyżej zadane pytania rozwiążą tajemnice, które kryją w sobie megality, piramidy i świątynie rozmieszczone na obszarze całego globu?

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 454
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: chanell » 23 kwietnia 2012, 20:53

Maat pisze:Janusz a co byś powiedział na zwiedzanie piramid przez te szyby wentylacyjne - taką duchową :) :) :) Mam nadzieję Dorotko że się z nami zabierzesz :D I zapraszamy wszystkich chętnych.
O tak ! bardzo chętnie.Dzisiaj właśnie co rusz natrafiam na Egipt ;)
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1184
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: janusz » 24 kwietnia 2012, 00:15

Basiu :D
Egipt to moja młodzieńcza miłość. Pierwsze komiksy jakimi się zainteresowałem przedstawiały tajemniczych egipskich kapłanów na tle świątyń i piramid. Te obrazki tak mnie ''zauroczyły'' , że każda propozycja wyprawy ( nawet duchowej), do krainy magii jest jak najbardziej mile widziana. Szczególnie w tak miłym towarzystwie.

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 454
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: chanell » 01 maja 2012, 12:06

Maat ( Basiu ;) ) - dostałam ciekawą książkę pt; 'Wielkie zagadki świata " i jest w niej rozdział o wielkich kamieniach ,menhirach,obeliskach i kamiennych kręgach. Nie jestem w stanie przepisać tu całego rozdziału ,ale może spróbuję wstawić parę ciekawych fragmentów.Myślę że pozostałych forumowiczów też to zainteresuje.Wybaczcie mi proszę słabą jakość zdjęć ,ale robiłam fotki z książki ,wydrukowanej na papierze kredowym.

Wielkie kamienie

Kamienne słupy z okolic Carnac w Bretanii,mające niekiedy 17 metrów wysokości,są owiane licznymi mitami i legendami.Stoją już od sześciu tysięcy lat.
Po co je ustawiono? Kto dokonał tego niesłychanego wyczynu ? Nie wiemy.Tysiące takich prehistorycznych,kamiennych gigantów znajduje się w Europie i Afryce Północnej,w Syrii w Palestynie. Czy wyznaczają starożytne miejsca kultu ? Czy są to stelle grobowe ,a może trony bogów?
Na te pytania także nie potrafimy udzielic odpowiedzi.
Dziś naukowcy przypuszczają, że najsłynniejszy pomnik kultury megalitycznej ,krąg kamienny w Stonehenge, mógł służyć do pomiarów astronomicznych.Jakjednak ludzie okresu neolitu mieliby posiąć wiedzę astronomiczną,która nawet dziś zdumiewa ?

Obrazek

W pobliżu niewielkiej miejscowości Locmariaquer w Bretanii leży roztrzaskany na cztery części kamienny blok grubiziarnistego granitu.Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego,ponieważ tego rodzaju podłużne,granitowe monolity są pochodzenia naturalnego i nie należą do rzadkości na zachodnim wybrzeżu półwyspu Quiberon ,zwanym Cote Sauvage-czyli Dziki Brzeg.Tyle ,że to wybrzeże oddalone jest w linii prostej 15 km na zachód.Lądem jest z pewnością dwa razy dalej,ponieważ miedzy skalisty brzeg i Locmariaquer wciska się morska zatoka .Droga wodna wokół półwyspu liczy sobie nie mniej niż 25 km. Ktos zatem musiał przetransportować potężny kamień na obecne mejsce.I miał po temu jakiś bardzo ważny powód ,granitowy kolos waży bowiem 347,53 tony,czyli jest o całe 40t cięższy od wyładowanego jumbo jeta !! Kiedy nie był jeszcze potrzaskany,mierzył 20,3 metra ,a więc przewyższał 6 -piętrowy budynek . Nie bez przyczyny mówimy o wysokości a nie o długości,gdyż ci ,którzy przetransportowali go do Locmariaquer ,ustawili go tam pionowo.Podstawa sięgała nieco ponad 3 m w głąb ziemi,tak więc potężny kamienny obelisk wystrzelał na 17 m ponad płaską okolicę. Można raczej wykluczyć,że granitowy monolit runął już w momencie ustawiania,ponieważ pod leżącym na ziemi kolosem archeolodzy odkryli zabytki gallo-romańskie.Menhir ustawiono zapewne już około 2000 roku p.Chr.,a więc w okresie neolitu,upadł zaś dopiero znacznie później ,grzebiąc pod sobą młodsze znaleziska.

Obrazek
Bretania miejscowość Locmariaquer


O tym kto sprowadził tutaj Men-Er-Grah - bo tak się nazywa potężny obelisk,możemy wnioskować na podstawie jego datowania. 4000 tys.lat temu na północnym zachodzie Francjii mieszkali Armorykanie,których przodków przynajmniej po części należy szukać wśród przedstawicieli człowieka kromaniońskiego,najstarszej znanej w Europie rasy Homo sapiens.Armorykanie byli rolnikami i rybakami ; na swoich lekkich ,plecionych z wikliny łódkach o burtach obciągniętych skórą zapuszczali się aż na otwarte może.
Jednego jednak na pewno nie znali - cywilizacji miejskiej podobnej do tych ,które rozwijały sie w tamtych czasach w Mezopotamii i Egipcie. Fakt tan nie ułatwiał zadania archeologom próbującm konstruować teorie dotyczące sposobów transportowania i ustawiania wielkiego kamienia. Bo przecież twierdzili ,że do przetransportowania na rolkach tego mającego 134,5 m3 i ważącego bez mała 348 ton monolitu potrzeba było co najmniej 3 tysięcy ludzi !! Wykluczenie tej możliwości nasunęło fantastom pomysł, że to znający czary kapłani przenosili ogromne ciężary drogą telekinezy ,a więc wyłącznie siłą swoich mysli.....(..)
źródło: Felix R.Paturi " Wielkie Zagadki Świata "


To tylko fragment ,nie mam siły przepisywać wiecej.Pogoda piękna i żal siedzieć przed kompem.
Jedna myśl przyszła mi do głowy : a co jeśli czarownicy potrafili przeosić takie megality tylko siłą mysli ??? :shock: :D


ps; później spróbuję poszukać w necie lepsz chzdjęć ;) Blad a moży ty takie masz ?
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
Maat
Posty: 129
Rejestracja: 25 stycznia 2011, 23:23

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: Maat » 01 maja 2012, 17:25

Dorotko argumenty, które przytoczyłaś z książki to kolejny dowód globalny zasięg megalitycznych struktur.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1184
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: janusz » 04 maja 2012, 23:16

To prawda, są jedną z największych zagadek świata. :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 454
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: chanell » 11 czerwca 2012, 22:11

Kamienny krąg

W Markowie znajduje się ich pałac, niestety zrujnowany. Po pokonaniu pięknego terenu pośród starych drzew i wielopiętrowej zachwycającej roślinności pełnej grzybowych niespodzianek, po przejściu kilku małych wąwozów, niekiedy z płynącą po ich dnie wodą (oczywiście po pniach powalonych drzew), w oddali pokazały się nam wielkie omszałe kamienie. Przy dochodzeniu do kręgu usłyszeliśmy witające nas ptaki. Nasz przewodnik przywitał opiekuńcze duchy miejsca i przeprosił je za naruszenie ich spokoju. Nie zdziwiło mnie to.

Obrazek


Pierwszy raz zobaczyłem taki układ kamieni, a zwiedziłem prawie wszystkie kamienne kręgi na terenie Polski. To nie był kamienny krąg, to była kamienna forteca, licząca około 3000 lat! Konstrukcja w kształcie kręgu złożonego z dwu półkul po 11 głazów ciasno ułożonych obok siebie z wejściem po kamiennych schodkach od północy i przerwą między kamieniami od południa, otaczała znajdujące się wewnątrz grobowce. Pozostał nawet głaz imitujący kieł wilka. W środku niej zobaczyliśmy dwa nagrobki oraz luźne kamienie z inskrypcjami. Po wejściu do kręgu włosy na głowach stawały nam dęba. Jakaś dziwna i tajemnicza energia nakazywała zachowywać się tu jak w starożytnym sanktuarium. Nawet ptaki ucichły. Poruszaliśmy się w ciszy i skupieniu po całym kręgu. Przez nasze ciała przepływał dreszcz emocji. Zrozumiałem, dlaczego Dohnowie wybrali to miejsce na swój pochówek. Nie wiem tylko do dzisiaj, czy krąg z kamieni już tu był przed nagrobkami, czy też kamienie postawiono razem z nimi. Opuszczaliśmy teren w milczeniu. Gdy dotarliśmy na łąkę, usłyszeliśmy znowu głosy ptaków. Podnieśliśmy głowy. Wysoko na błękitnym niebie szybowały trzy duże orły.

Fakt, że trudno tu dotrzeć, sprzyja zachowaniu tego miejsca w jak najbardziej naturalnych warunkach. Nie chciałbym, aby miejsce pochówku zaznaczyły porzucone plastikowe butelki i opakowania po chipsach i wafelkach czy też głupie napisy na drzewach. Kto będzie chciał, na pewno znajdzie sposób, aby tutaj dotrzeć. Ale proszę, niech uszanuje tę perełkę przyrody i miejsce spoczynku.

Inskrypcje na nagrobkach Friedrich Ludwig Burggraf und Graf zu Dohna-Lauck *4.4.1874-†1.7.1924.

Płyta nagrobna jest ozdobiona herbem Dohnów, a wzdłuż jej boków znajduje się napisany gotykiem tekst, zaczerpnięty z „Objawień Św. Jana”: „So spricht der Geist, sie sollen ausruhen von ihren Mühen, denn ihre Werke folgen ihnen nach”, Offb. Johannis 14. v. 13.

W tłumaczeniu: „Tak mówi Duch, powinniście odpocząć od swoich trudów, a Wasze czyny pójdą za Wami”.

Drugi nagrobek należy do syna, który zginął w wypadku samochodowym nad jeziorem Bodeńskim.

Christoph Friedrich Burggraf und Graf zu Dohna-Lauck *12.12.1907-†3.9.1934.
Na kamieniu koło płyty nagrobnej jest wyryty cytat z biblii:„Der Tod ist verschlungen in der Sieg”,czyli: „Śmierć jest w zwycięstwo wpleciona”, oraz napis: „Ich morte auf den Christus. Adolf Hitler”.

Z drugiej strony kamienia wyryta jest swastyka.

Do kręgu poprowadził nas Stanisław Iwanczenko Społeczny Opiekun Przyrody z Olsztyna. Stasiu! serdecznie Ci dziękuję za pokazanie tego miejsca. Osobne podziękowania dla Małgosi i Janka za gościnne przyjęcie w ich domu.

Przy pisaniu relacji dane czerpałem z udostępnionych mi artykułów prasowych napisanych przez Stanisława Iwanczenko oraz z danych wyszukanych w internecie, między innymi w Wikipedii.



Tekst i zdjęcia: Andrzej Lamparski
http://www.4wymiar.pl/niezwykle-zjawisk ... l=&start=1

ps;Janusz ,może trzeba założyć osobny wątek o kamiennych kręgach ?
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1184
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Gwiezdne Kamienie.

Post autor: janusz » 12 czerwca 2012, 00:39

Dorotko :D Kamienne kręgi to tak naprawdę gwiezdne kamienie, czyli jesteśmy w temacie. ;)
Ale jeśli masz ciekawe materiały na ich temat to oczywiście utwórz nowy wątek. :D

ODPOWIEDZ