Zen

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Zen

Post autor: janusz » 27 października 2012, 21:03

Zen jest systemem medytacyjnym nawiązującym do doświadczenia medytacyjnego historycznego Buddy, który w trakcie 49 dniowej medytacji pod drzewem Bodhi przekroczył wszelkie uwarunkowania i przebudził się do swojej pierwotnej natury stając się Buddą. Jest przekazem umysłu Buddy trwającym nieprzerwanie do czasów współczesnych. Budda przekazał swoje najgłębsze doświadczenie swojemu uczniowi Mahakaśjapie, od którego w nieprzerwanej linii z mistrza na ucznia pieczęć umysłu przekazywana jest do dziś. Około 520 r. naszej ery Bodhidharma - 28 patriarcha przybył do Chin rozpoczynając w klasztorze Shaolin współczesną historie Zen. Z Chin poprzez linie mistrzów Zen rozpowszechnił się w całej Azji południowo wschodniej odciskając swoje piętno na kulturze i filozofii krajów tego regionu. W XX w. Zen zaczął rozpowszechniać się na całym świecie urzekając swoją prostotą i jasnością.

Zewnętrzne formy różnych szkół Zen różnią się nieco miedzy sobą, ale istota ich pozostaje taka sama. Tą istotą jest wskazanie na umysł, na indywidualne doświadczenie medytującego prowadzące do bezpośredniego doświadczenia pierwotnego stanu umysłu. Wtedy następuje przekroczenie umysłu indywidualnego i bezpośrednie doświadczenie umysłu Buddy.

Zasadnicza praktyką w treningu Zen jest medytacja zazen. Istnieją trzy zasadnicze praktyki medytacyjne wykorzystywane w praktyce Zen; liczenie oddechów, podążanie za oddechem i Shinkantaza. W istocie jest to ta sama praktyka wykonywana na rożnych poziomach praktyki i zrozumienia medytacji.

Niektóre szkoły Zen np. koreańska szkoła Kuan Um, japońska szkoła Rindzai używa specyficznej, charakterystycznej tylko dla Zen metody nauczania tzw. Koanów. (http://www.zen.pl/kongan.htm)
Koan jest pytaniem na które nie można uzyskać odpowiedzi na drodze rozumowania czy intelektualnej analizy. Odpowiedz na Koan można uzyskać tylko poprzez głęboki intuicyjny wgląd w naturę swojego umysłu. Rozwiązanie Koanu równoznaczne jest z praktycznym zintegrowaniem uzyskanego wglądu z naszym doświadczeniem. Te sama wiedzę można uzyskać studiując teksty, jednak wtedy wiedza ta jest tylko wiedzą czysto intelektualną natomiast Koan daje wiedzę zintegrowaną z naszym życiem, która przejawia się w naszym działaniu.

Praktyka ZEN

Zazwyczaj rozpoczyna się trening od liczenia oddechów. Praktyka ta może mieć różne formy od liczenia wdechów i wydechów przez liczenie wydechów do praktyk łączenia oddechów z różnymi sentencjami. Celem tej praktyki jest rozwinięcie koncentracji i wyciszenie umysłu. Kiedy rozwinie się te zdolności, lub jeśli ktoś ma je już rozwinięte może wykonywać praktykę koncentracji na oddechu, na wysokim poziomie zaawansowania praktykuje się Shikantaza praktykę która można określić jako pozostawanie w czystym stanie wyciszonego umysłu.

Niekiedy jako praktykę równorzędną z liczeniem oddechów używa się mantry. W tym aspekcie praktyki Zen, nie jest istotne znaczenie ani funkcja mantry w istocie może to być dowolne słowo ponieważ używa się go jak to się mówi do odcięcia myślenia. Niekiedy używa się w praktyce Zen mantr w celach zdrowotnych lub do rozwinięcia określonej właściwości: wówczas istotna staje się funkcja mantry i dobiera się ją zależnie od celu któremu ma to służyć. Np. w celu rozwinięcia współczucia jest to mantra OM MA NI PE ME HUM.

Obok siedzącej medytacji Zazen praktyka formalna Zen obejmuje medytację chodzoną, medytację śpiewania, pokłony i pracę. Wszystkie te aspekty praktyki służą zintegrowania nie rozproszonego stanu umysłu z różnymi aktywnościami.

Jak wygląda medytacja Zen

Spróbuję to wytłumaczyć. Normalnie nasz umysł cały czas wędruje podążając za myślami i emocjami i tak naprawdę pozostaje w ciągłym rozproszeniu. Nie posiada zdolności koncentracji i spoczywania w wyciszeniu. Kiedy próbujemy koncentrować się na liczeniu oddechów; wdech 1, wydech 2 itp aż do 10 to mimo iż wydaje się to banalne, okazuje się to bardzo trudne. Już po kilku minutach możemy spostrzec, że ulegliśmy rozproszeniu i nasz umysł myśli o czymś innym, nie pamiętamy ostatniej cyfry itp. Gdy tylko to spostrzeżemy powinniśmy porzucić rozpraszające myśli i zacząć znów od jednego.
Jeśli regularnie wykonujemy tę praktykę po pewnym czasie nasza koncentracja wzrośnie i będziemy w stanie wykonywać bez rozproszenia tę praktykę przez pewien czas. Nauczymy się też czegoś znacznie cenniejszego a mianowicie dystansować do naszych myśli i emocji przestając być ich niewolnikiem. Uzyskujemy zdolność do decydowania za czym podążyć, a za czym nie. Nasz umysł stanie się spokojniejszy i będziemy mogli dostrzegać subtelniejsze aspekty naszej mentalnej aktywności. Istnieje powiedzenie, że jeśli ktoś opanuje liczenie do 10 to zasługuje na wielki szacunek, jeśli ktoś opanuje liczenie do stu to nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Wyrażające znaczenie koncentracji.
Praktyka obserwowania oddechu wygląda podobnie, z tym że obiekt przykucia uwagi jest subtelniejszy i utrzymanie świadomości oddechu bez liczenia może być trudniejsze, pozwala jednak głębiej się wyciszyć i skoncentrować, (praktykę tę poleca się też w celu poprawy zdrowia). Wraz ze wzrostem wyciszenia i stanu nie rozproszenia wzrasta nasza percepcja i poznanie własnego umysłu, wzrasta nasz wgląd w nas samych. O ile na początku praktyki utrzymywanie koncentracji wymaga wysiłku i może powodować napięcie to wraz z jej rozwojem nasza praktyka staje się coraz bardziej zrelaksowana i czysta. W końcu osiągamy zdolność utrzymywania czystego umysłu bez punktu odniesienia, bez oparcia jakim jest liczenie czy oddech i możemy praktykować Shikantaza, które można określić jako spoglądanie w naturę umysłu. Wraz ze wzrostem tej praktyki wzrasta nasze zrozumienie siebie, rozpuszczają się nasze uwarunkowania, przywiązanie i iluzje pojawiają się doświadczenia wglądu, aż w końcu osiąga się zrozumienie swojej natury i natury wszechświata.

To, co tu napisałem jest ogromnym uproszczeniem, ale mam nadzieję że w pewien sposób daje pewien ogólny pogląd dotyczący medytacji Zen. Zenu co prawda nie sposób poznać przez czytanie, może to dać tylko indywidualna praktyka, ale jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się coś więcej to polecam książkę Philipa Kaplau „Trzy Filary Zen”

(autor: JKJ - Janusz Konrad Jędrzejczyk)

ODPOWIEDZ