Cyrkiel i Węgielnica.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: janusz » 24 marca 2014, 23:32

Oczekujemy na ciekawe zdjęcia. :D

Awatar użytkownika
poranek
Posty: 9
Rejestracja: 17 stycznia 2014, 13:18

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: poranek » 25 marca 2014, 14:06

Mam tylko bramę, wierzchołka nie sięgnął mi aparat. Do środka wybiorę się w którąś niedzielę.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: janusz » 25 marca 2014, 23:30

Piękna róża pięciopłatkowa :D
Ciekaw jestem tych zdjęć ze środka.

Awatar użytkownika
poranek
Posty: 9
Rejestracja: 17 stycznia 2014, 13:18

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: poranek » 31 marca 2014, 16:50

Świetne wnętrze :) szkoda, że zamykają po mszy.
W kronikach wspominany kościół z 1258r. a wg legend wybudowany w 1159r.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tutaj róża
Obrazek

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: janusz » 31 marca 2014, 19:53

Poranku, piękne miejsce. :D
Małe pytanko....w jakim to kościele i w jakim mieście?

Symbole można znaleźć wewnątrz jak i na zewnątrz ;)

Obrazek
Cyrkiel i węgielnica w kościele ''NMP na Piasku'' we Wrocławiu

Obrazek Oko Opatrzności-budynek na wyspie ''Piasek''.

Obrazek Król Salomon-budynek na wyspie ''Piasek''.

Obrazek
Portal z symbolami masońskimi na Ostrowiu Tumskim we Wrocławiu.

Awatar użytkownika
poranek
Posty: 9
Rejestracja: 17 stycznia 2014, 13:18

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: poranek » 31 marca 2014, 20:34

Janusz, mógłbyś więcej przysłać takich przykładów fotograficznych np ze Świdnicy?
Kościół Św.Jerzego w Dzierżoniowie ale trzeba iść w czasie mszy przyglądać się, bo po szybko wyganiają i zamykają.
W kalendarium historii miasta jest taki wpis "1815 – powstanie w Dzierżoniowie loży masońskiej „Aurora zur ehernen Kette"

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: janusz » 02 kwietnia 2014, 00:33

Dzierzoniów to piękne miasto i ciekawych symboli w jego centrum jest wiele. :D
Pod koniec roku 1815 w Dzierżoniowie powstała w/w masońska loża “Jutrzenka pod spiżowym łańcuchem” jako filia loży “Royal York zur Freundschaft” z siedzibą w Berlinie, która przeszła w stan uśpienia w lipcu 1935 (za N. Wójtowiczem: Masońskie śpiewy w Jutrzence pod Spiżowym Łańcuchem). Co ciekawe drugim z kolei czcigodnym mistrzem tej loży był… George Busch.

W Świdnicy też byłem i widziałem ciekawe znaki masońskie na portalach bramnych.

Obrazek ul. Ks. Bolko

Wracając do portalu z symbolami masońskimi na budynku, na Ostrowiu Tumskim we Wrocławiu, to muszę wspomnieć, że niestety został rozebrany......

Na nowym powstałym w tym miejscu budynku, mimo obietnic w/w symbole już nie wróciły. :(

Obrazek

W monografii “Wrocław na wyspach” (E. Małachowicz) wskazuje się wprost, iż detale na neo-klasycystycznym portalu budynku przy Kanonii 9 stanowiły godła lóż masońskich, podobnie na stronie wolnomularstwo.pl budynek opisywany jest jako związany z dawną lożą masońską. Sam portal był przypuszczalnie nieco starszy niż budynek i pochodził z połowy XIX wieku. Jak się wskazuje siedziba najstarszej wrocławskiej loży – “Pod trzema szkieletami”, która po połączeniu w roku 1844 z dwoma innymi lożami otrzymała nazwę “Zjednoczona loża pod trzema szkieletami, pod kolumną i pod dzwonem” mieściła się przy ul. Kościelnej na dawnym Przedmieściu Piaskowym tj. w rejonie obecnej ul. Św. Marcina.
Co do bezpośredniego otoczenia ulicy Kanoniej – w roku 1811 przy Ostrowie Tumskim powstał Ogród Botaniczny, którego założycielem i dyrektorem w l. 1811-16 był botanik Heinrich Friedrich Link, późniejszy dyrektor analogicznej placówki w Berlinie. Inicjację masońską otrzymał on w roku 1783 w Hildesheim, a następnie był aktywnym członkiem lóż w Rostocku, Wrocławiu i właśnie Berlinie, gdzie pełnił funkcję wielkiego mistrza jednej z lóż.

Na samym Ostrowie Tumskim we Wrocławiu masońskie konotacje pojawiły się dużo wcześniej niż data wspomnianej wyżej kamienicy czy jej portalu. Biskup wrocławski w latach 1747-95 hrabia Philipp Gotthard von Schaffgotsch, który w latach 1757-63 i 1766-1795 przebywał na zamku Jański Wierch w Jaworniku nie tylko był aktywnym masonem, ale również eksportował loże do Ołomuńca (1743) i Wiednia (1742). W stolicy cesarstwa loża “Aux trois canons” (Pod Trzema Kanonikami) powstała we wrześniu roku 1742 – jej macierzystą lożą była założona w maju roku 1741 loża wrocławska “Aux trois squelettes”, której wielkim mistrzem był właśnie kanonik Schaffgotsch, późniejszy biskup. Wysłannikiem Schaffgotscha do Wiednia z tą specjalną misją był członek loży wrocławskiej Albert Hodic (czy z niemiecka von Hoditz ) , który został pierwszym wielkim mistrzem loży wiedeńskiej. Sekretarzem loży został radca dyplomatycznej misji rosyjskiej – Zachar Czernyszow. W 1743 przeciw rozwijającej się loży wystąpiła cesarzowa Maria Teresa, jak podaje B. Massin w swojej książce o Mozarcie wobec podejrzenia, że Hoditz jest agentem króla Prus Fryderyka II. Co ciekawe, loża wrocławska powstała cztery miesiące po wjeździe Fryderyka II do Wrocławia i miesiąc po głównej bitwie I wojny śląskiej – pod Małujowicami, zaś misja wiedeńska Hoditza nastąpiła tuż po zawarciu w czerwcu roku 1742 kończącego I wojnę śląską pokoju wrocławskiego, na mocy którego Prusy uzyskiwały większą część Dolnego Śląska. Sam von Schaffgotsch, biskupem wrocławskim został w roku 1747 z zatwierdzenia króla Prus Fryderyka II, masona od roku 1739 (por. np. L. Hass: Wolnomularstwo w Europie Środkowej i Wschodniej w XVIII i XIX w.). Fryderyk przestał go ponoć lubić po jego wyjeździe do Javornika w Rychlebskich horach (dziś czeska część Gór Złotych), na początku III wojny śląskiej (tzw. wojny siedmioletniej), co nie przeszkadzało że po jej zakończeniu w roku 1763 ksiądz biskup wrócił na pruską część Śląska – do Opola i Nysy. Na krótko, bo w roku 1766 został skazany na banicję i odtąd aż do śmierci przebywał po austriackiej stronie granicy we wspomnianym Jaworniku. W roku 1789, kolejny król pruski Fryderyk Wilhelm II, jak najbardziej mason, ściągnął natomiast do Wrocławia na stanowisko biskupa koadiutora Josefa Christiana Franza Ignaca rajchfirsta Hohenlohe Waldenburg Bartenstein, który od roku 1776 należał do loży masońskiej w Bonn i działał aktywnie w wolnomularstwie. Po śmierci von Schaffgotscha w roku 1795 Hohenhohe został biskupem ordynariuszem diecezji wrocławskiej, którą to funkcję pełnił aż do śmierci w roku 1817. W roku 1810 wobec przeprowadzonego przez rząd pruski skoku na dobra kościelne, zwanego cywilizowanie “sekularyzacją”, przeniósł się, podobnie jak poprzednik, do Jawornika w austriackiej części Śląska.

http://sudeckiedrogi.wordpress.com/tag/masoneria/

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: janusz » 01 maja 2014, 23:05

Naukowcy rozpracowali tajny szyfr masonów z XIX wieku

Obrazek

Copial Cipher - pod taką nazwą znany jest dokument napisany ponad 250 lat temu na terenie Niemiec przez organizację masońską. Aż do teraz jego treść była skutecznie ukryta przez bardzo mocny szyfr, który udało się jednak w końcu naukowcom złamać - przy użyciu aplikacji podobnej do Google Translate.

Dokument ten, jak się okazało zawiera szczegółowe instrukcje dotyczące rytuałów inicjacyjnych w organizacji oraz technik odstraszania stosowanych wobec chętnych do wstąpienia. Wśród procedur tych znalazły się praktyki takie jak wyrywanie brwi czy mówienie kandydatom, że powinni przygotować się na śmierć.

W innym miejscu można znaleźć szczegóły tego, jak członkowie tajnego stowarzyszenia powinni zachowywać się w codziennym życiu. Jako przykład podaje się tu sytuację, w której jeden z członków pyta drugiego - jak się miewa Hans? Drugi powinien wtedy odpowiedzieć z użyciem imienia zaczynającego się na drugą literę "Hansa", czyli na przykład "Jest z Antonem/Adamem/Aleksem".



Naukowcy amerykańscy do spółki z badaczami ze Szwecji wykorzystali oprogramowanie komputerowe bazujący na podobnych mechanizmach co automatyczne tłumacze typu Google Translate.

Najpierw naukowcy wzięli na cel tajemnicze łacińskie i greckie znaki występujące niby losowo w całym tekście. Problem z rozszyfrowaniem kodu był o tyle trudniejszy, że naukowcy nie mieli pojęcia w jakim języku jest zakodowany tekst. Po przetestowaniu 80 różnych języków odkryli oni, że łacińskie znaki służą tylko i wyłącznie zmyleniu tropu.

Następnie przetestowali więc oni hipotezę mówiącą o tym, że tajemnicze, abstrakcyjne symbole o podobnych kształtach muszą reprezentować te same litery lub ciągi liter alfabetu łacińskiego. I mieli rację - z tekstu zaczęły wyłaniać się pierwsze logiczne wyrazy i zdania.

Naukowcy, którym udało się rozpracować szyfr obecnie biorą na cel inne tajne dokumenty sekretnych stowarzyszeń - które ich zdaniem mogły odegrać dużą rolę podczas rewolucji i przewrotów, które miały miejsce w Europie w dawniejszych czasach. Oprócz tych dokumentów chcą oni także rozgryźć bardziej współczesne szyfry takie jak zagadki pozostawione policji przez tajemniczego mordercę Zodiaka, który grasował w Kalifornii w latach 60. XX wieku czy też zakodowaną rzeźbę Kryptos umieszczoną przed siedzibą główną CIA w Langley w USA.

Pozostał też do złamania jeszcze jeden średniowieczny kod - tak zwany Manuskrypt Voynicha, który jest 120-stronicową księgą, której autor, pochodzenie, a nawet język w jakim została napisana pozostają nieznane do dziś. Na podstawie badań wiadomo tyle, że został on napisany w latach 1404-1438.

Pełny tekst Szyfru Copiale wraz z tłumaczeniem możecie znaleźć tutaj. Jeśli zaś chcecie spróbować swoich sił w odczytaniu Manuskryptu Voynicha - możecie znaleźć go tutaj.

Jeśli zaś chodzi o tajne kody i sekretne stowarzyszenia to przypominamy, że już 9 listopada premiera nowej książki Dmitrija Głuchowskiego - autora bestsellerowej serii Metro 2033 - Czas Zmierzchu (większy opis książki).

W Polsce zostanie ona wydana przez Wydawnictwo Insignis.

Źródło: USC

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/7247 ... w.facebook

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: janusz » 25 czerwca 2014, 22:27

10 mitów o masonach

Obrazek

Kielnia i cyrkiel - to symbole, po których masonerię rozpoznać można nieomylnie. Wolnomularstwo jest jednak bardzo niejednolite i ma odmienny charakter w różnych krajach.

Festiwal Nauki 2011 - Debata 22 IX 2011, część 1 oraz 22 IX 2011 część 2
http://www.polskieradio.pl/23/271/Artyk ... o-masonach

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1171
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Cyrkiel i Węgielnica.

Post autor: janusz » 11 sierpnia 2014, 17:16

Masoneria jest nade wszystko związkiem pozytywnym, konstruktywnym a więc budującym. Obowiązek "budowania" (przede wszystkim duchowego) jest obowiązkiem i zadaniem każdego masona. Stąd symbolika odwołująca się do budownictwa, zwłaszcza do średniowiecznych budowniczych katedr (już w XIV w. w Anglii istniało "Bractwo wolnych mularzy"), z których zresztą w pewnym sensie nowożytny ruch masoński się wyrodził.

Obrazek Masoneria nie tylko buduje, ale i przekształca, udoskonala - "kamień" nieszlachetny i nieociosany w "kamień" szlachetny i ociosany. Stąd symbolika alchemiczna, która przeniknęła do masonerii poprzez różokrzyżowców, którzy to odegrali znaczenie przy kształtowaniu się spekulatywnej masonerii (ale także, co ciekawe, pierwszego naukowego towarzystwa - brytyjskiego Royal Society). Różokrzyżowcy zrezygnowali z alchemii praktycznej oraz prób wynajdywania "kamienia filozoficznego" tudzież "eliksiru życia", na rzecz alchemii mistycznej, która za przedmiot alchemicznych dociekań miała człowieka, zwłaszcza jego moralno-religijną sferę. Wielkie Dzieło (Grand Quevre) nowych alchemików to odnowa kościoła i człowieka, także powrót do pierwotnego chrześcijaństwa, w wersji protestanckiej była ona antypapieska i antyrzymska. Zob. więcej: T. Cegielski, Oświecenie Różokrzyżowców.

Ponieważ masoni są przekonani, że nie każda wiedza jest odpowiednia dla nieprzygotowanego odbiorcy, muszą chronić arkana swej sztuki królewskiej, aby nie była wykorzystywana w niecnych celach przez ignorantów lub fanatyków. Stąd tajemnica oraz kabała i cały system symboliczno-alegorycznych kodów i znaczeń. Dziś tajemnica wolnomularska ma znaczenie przede wszystkim symboliczne i misteryjne.

Masoni uważają, że każdy profan wchodząc do masońskiego kręgu, idąc w kierunku Światła i prawdziwej Wiedzy (Gnosis), staje się innym człowiekiem, rodzi się do nowego życia, stosują więc ceremonie przejścia - inicjacje i wtajemniczenia. Te zaś czerpią obficie ze starożytnych, egispko-orfickich kultów misteryjnych, przede wszystkim chodzi tutaj o solarny mit o Ozyrysie. Oparte na jego podłożu misteria egipskie odgrywały rytualne pogrzebanie żyjącego, przeżycie nadchodzącej bardzo powoli śmierci (symbolicznej) oraz zmartwychwstanie i narodzenie się do nowego życia i nowej jakościowo egzystencji. Podobne treści wyrażały misteria eleuzyjskie związane z boginią Demeter.

Ponieważ mason to człowiek prawy, honorowy, cnotliwy tudzież z poświęceniem walczący o swoje idee i w obronie swych braci - stąd symbolika rycerska, zwłaszcza odwołująca się do niezwykle intrygującego bractwa rycerskiego - templariuszy. Templariusze też mieli być budowniczymi średniowiecznymi, stawiając wiele kościołów i zamków obronnych w Ziemi Świętej. Zob. więcej: Masoneria a templariusze od XVIII do XX wieku. Mity – fakty – stan wiedzy

Swoją rolę w symbolice i metaforach masonerii odegrał też ezoteryczno-gnostyczny nurt chrześcijaństwa. Najbliższa nurtowi gnostyckiemu Ewangelia Jana zajmuje miejsce szczególne, zaś jej domniemany autor - św. Jan, jest jednym z patronów masonerii, w szczególności niższych stopni (loże świętojańskie - pierwsze trzy stopnie). Nie mniej ważne miejsce zajmował Noe - wybitny architekt, który potrafił skonstruować arkę, która uratowała ludzkość przed zagładą. Byłby to więc pierwszy mason, choć bez fartuszka, pierwszy architekt rodzaju ludzkiego. Poniektórzy chrześcijańscy bracia antyczniejsze upatrywali początki Sztuki Królewskiej, w Adamie widząc pierwszego masona. Bardzo wiele symboliki masońskiej skupia się wokół Świątyni Jerozolimskiej (Salomona) a zwłaszcza jej budowniczego - Hirama Abifa z Tyru. Hiram jest niekwestionowanym numerem jeden jako patron masonerii, zaś legenda związana z jego śmiercią jest najważniejszą i niejako oficjalną legendą masonerii.

Wśród inspiracji masońskich napotykamy również na tajemniczy i owiany legendami inicjacyjny związek pitagorejski (sam Pitagoras jest jednym z istotniejszych patronów masonerii). Ci starożytni bracia, którzy uprawianie nauki i muzyki uznawali za środek oczyszczania duszy, rozwinęli wiele barwnych i czasami niezwykle doniosłych spekulacji i teorii kosmologiczno-matematycznych. W wolnomularstwie Pitagoras, obok Hirama, jest uznawany za głównego patrona duchowego ruchu masońskiego, przede wszystkim jako twórca elitarnego zakonu ezoterycznego, ale także ruchu polityczno-społecznego, co w działalności masonerii ma istotne znaczenie. Nowożytna masoneria była jedną z ważniejszych sił kształtujących, zwłaszcza poprzez wychowywanie i stymulowanie, wolnościowe przemiany ustrojowo-społeczne społeczeństw zachodnich. Jej znaczenie w wiekach XVIII i XIX było zbliżone do znaczenia związku krotońskiego w okresie staropitagorejskim, kiedy "myśl i praktyka działania pitagoreizmu nierzadko decydowała o politycznym i ustrojowym obliczu miast greckich południowej Italii". Etyka i doskonalenie moralne były jednymi z najważniejszych aspektów działalności związków pitagorejskich, podobnie jest w masonerii, która pielęgnuje szczególną postać laickiej moralności. Nie tylko na tych podstawach można mówić, że istnieją podobieństwa między nowożytną masonerią a związkami pitagorejskimi. Stąd też niektórzy współcześni badacze (m.in. F. Cumont, J. Carcopino, G. Freyburger) wiążą ze sobą te nurty i stowarzyszenia. Z drugiej strony, także wolnomularze chętnie nawiązują do Pitagorasa (np. masońska konferencja w Rzymie zorganizowana była pod szyldem: "Pitagora 2000" ; pewna amerykańska organizacja masońska dla młodzieży nosi nazwę "Rycerzy Pitagorasa").
Zob. też: J. Waszkiewicz, O złotej rybce, Pitagorasie, budowniczych katedr i masonach, czyli..., "Matematyka" 6/2002.
Zob. więcej: Bractwo pitagorejskie; Pythagorean Tradition and freemasonry

Należy pamiętać, że wszystkie te symbole i inspiracje mają w masonerii przede wszystkim wymiar duchowy, intelektualny oraz humanistyczny a nie religijno-okultystyczno-praktyczny. Masoni uważają się za kontynuatorów budowniczych katedr, lecz budowle masońskie nie mają wymiaru materialnego, masoni nie ciosają zwykłego kamienia. Podobnie z alchemią - masoni nie mają nic wspólnego z alchemią praktyczną, tą pramatką współczesnej chemii, lecz z alchemią symboliczno-duchową, wyrażającą idee przekształcania człowieka w coraz doskonalszy kruszec.

Ta niezwykle intrygująca i bogata symbolika wielokrotnie zwodziła szarlatanów i magów, którzy przez to spływali do lóż lub tworzyli loże pokątne. Masoneria nic wspólnego nie ma jednak z magią. Jest głębokim systemem filozoficznym i drogą humanistycznego doskonalenia. Ceni tradycję, ale jest też matecznikiem i kolebką nowych idei na miarę społeczeństwa przyszłości.

http://wolnomularstwo.pl/index.php?opti ... &Itemid=30

ODPOWIEDZ