Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 11 listopada 2014, 15:13

Teren dawnego kamieniołomu pod Wieżycą. Kiedyś był tutaj amfiteatr i odbywał się festiwal ''Pieśni Słowiańskiej''........Dzisiaj jest leśny ''busz''. :(

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 15 listopada 2014, 16:33


Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 13 grudnia 2014, 20:01

W przyszłym roku mija 75 lat od powrotu Ślęży do Polski. Dlatego musimy jak najszybciej odnaleźć jeszcze tych, którzy coś pamiętają z tych dawnych lat. :)

Obrazek

Kiedyś były w rejonie Sobótki wiatraki, po których nie ma już śladu.... :(

Obrazek
Wiatrak przy dzisiejszej ul. Ciasnej.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 16 grudnia 2014, 00:19


Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 18 stycznia 2015, 16:49

Wrocławski archeolog odkopuje ruiny zamku
Co jest skarbem dla archeologa? Stare, zapomniane i głęboko zakopane ruiny. Tomasz Cisnocha, wrocławski archeolog, od trzech lat ma taki skarb na własność. Po dekadzie starań kupił od Agencji Nieruchomości Rolnych teren folwarku w Rogowie Sobóckim.

Obrazek – Nie ukrywam, że jak małe dziecko cieszy mnie też sam fakt, że będę miał swój zamek! – mówi pan Tomasz

Obrazek
Archeolog każdy weekend spędza, uwalniając spod warstw ziemi stare mury zamku i jego zabudowań. Jego początki sięgają XIII wieku. Teraz, dzięki zapałowi i pasji wrocławianina, jest szansa, że ruiny nie tylko ponownie ujrzą światło dzienne, ale i staną się wielką atrakcją turystyczną.

Tajemnicza górka

– Spędzam tu każdy weekend. Pomagają mi przyjaciele i znajomi ze światka archeologicznego. Przed nami jeszcze sporo pracy – mówi pan Tomasz. Odkrywanie ruin zaczęto od rozkopania górki, która znajdowała się w centralnym punkcie folwarku. – Myślałem, że tam znajduje się dziedziniec zamku. Okazało się, że to piwnice starego skrzydła – dodaje archeolog. Trzeba jeszcze odkopać piwnice, oczyścić oryginalną zamkową fosę, odtworzyć sklepienie i wybudować jeszcze dwie kondygnacje na wzór kościoła z tego samego okresu. – Robię to nie tylko dla siebie, ale też, aby stworzyć dodatkową atrakcję turystyczną przy trasie na górę Ślężę – dodaje Tomasz Cisnocha. Na potrzeby turystów chciałby przebudować starą i zabytkową oborę. – Znalazłoby się tam miejsce na sale konferencyjną i część hotelową. Ale to na razie odległe plany.

Obrazek

Będzie miał swój zamek

Zamek w Rogowie Sobóckim istniał do połowy ubiegłego wieku. Jak wspominają okoliczni mieszkańcy, był naprawdę okazały. Niestety, pamiątkę feudalizmu wysadzono w powietrze. Część z nich zasypano i zrównano z ziemią. – Kiedy zacząłem odgruzowywać fosę, przyszedł jeden mieszkaniec Rogowa i nie mógł się nadziwić, że ja rozkopuję coś, co on przez tyle lat zasypywał – śmieje się pan Tomasz. – Ale ogólnie ludzie cieszą się, że ratuję te ruiny. To przecież kawał historii – dodaje. Pomysł odkopania ruin zyskał unijne dofinansowanie, jednak cały czas potrzebne są kolejne fundusze. Zabytkowe zabudowania mogą przysłużyć się też turystyce archeologicznej. Właściciel remontuje średniowieczną techniką budynki folwarczne i planuje terenowe warsztaty dla amatorów archeologii. W każdy weekend można przyjechać i zobaczyć, jak postępują wykopaliska. – Nie ukrywam, że jak małe dziecko cieszy mnie też sam fakt, że będę miał swój własny zamek! – mówi pan Tomasz.

Obrazek Odkryte fragmenty murów dworu w Rogowie Sobóckim© ZeroJeden



Historia zamku w Rogowie Sobóckim

Murowany dwór otoczony nawodnioną fosą powstał prawdopodobnie w XV wieku i był siedzibą rodziny Reichenbach. W XVI wieku dobra rogowskie przeszły na własność rodziny Gellhornów, którzy przebudowali dotychczasową siedzibę. Wówczas powstało skrzydło zachodnie. Podczas wojny 30-letniej, w 1640 roku zamek zostaje spalony. Ówczesnym właścicielom udało się go odbudować, nie zmieniając jego formy. Około 1765 roku właścicielami Rogowa została rodzina von Schickfuss, przebudowali oni zamek w stylu późnego baroku. Rodzina ta wspierała ruch antynapoleoński, czego wynikiem była przysięga korpusu Lutzowa w Rogowskim kościele w 1813 roku. Około 1829 roku właścicielami Rogowa zostaje rodzina von Wentzky. A w 1852 roku Rogów kupują Pucklerowie i ponownie przebudowują obiekt w duchu neorenesansowym. W 1945 roku, w trakcie działań wojennych, zamek został spalony. Ruiny z inicjatywy PGR w 1972 roku zostały wysadzone w powietrze. Jedynym śladem pozostał dziedziniec zamkowy, którego nie dało rady wysadzić.

Obrazek Tak wyglądał zamek w czasach swojej świetności

Fot. prywatne archiwum Tomasza Cisnocha



Opublikowany 30 cze 2014
Ruiny zamku i fosy w Rogowie Sobóckim - film nakręcony z drona

http://www.wroclaw.pl/wroclaw-archeolog ... tary-zamek

http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/archeolo ... 88485.html


Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 28 kwietnia 2015, 23:02

W tym roku, w maju minie 70 lat powrotu ziem ślężańskich do Słowian. Warto więc przypomnieć jak to było. :D

Państwo Ślężan
Ślężanie tworzyli państwo plemienne na terytoriach Dolnego Śląska , w pobliżu góry Ślęży i rzeki Ślęży , na obu brzegach Odry , do terenu nowoczesnego miasta Wrocławia . Były to pierwsze społeczności, stałych mieszkańców terenu Wrocławia. To oni mieli zbudować fort na Ostrowie Tumskim w wieku IX lub wcześniej. Fort powstał w miejscu które w tym czasie było wyspą na Odrze. Ich nazwa pochodzi od nazwy góry i rzeki, która najprawdopodobniej pochodzi od staropolskiego słowa Ślągwa , czyli "wilgotny", który odnosi się do klimatu tego obszaru. Nazwa regionu z kolei , Silesia , pochodzi od ich języka i nazwy plemienia. Wraz z Opolanami , Ślężanie tworzyli jedno z dwóch głównych plemion śląskich. Graniczyli oni z Dziadoszanie ich północy. Biezunczanie i ich terytorium leżało na zachód. Inne drobniejsze, śląskie państewka plemienne w tym czasie obejmowały Gołęszyców , Trzebowian (których możliwą częścią byli Ślężanie), Bobrzanie (którzy prawdopodobnie byli poddanymi władzy Dziadoszan) i Głubczyce, dalej na południe.

Obrazek
Mapa pokazująca geografię wczesnych plemion polskich. Ślężanie, i niektóre pod-plemiona przedstawiono na południowym zachodzie.

Geograf Bawarski , który odnosi się do nich jako Slenzane , stwierdza, że ich państwo plemienne miało 15 osiedli, albo grodów ( civitas ), i wskazuje ich je jako jedną z kilku państwowości plemiennych zlokalizowanych na Śląsku . Opis granic biskupstwa Pragi z 1086 odnosi się do nich z alternatywną nazwą Zlasane . W Kronice Thietmara jest , od drugiej dekady XI wieku, nazywa je Silensi. Plemienna nazwa Ślężanie była znana Frankom i Bizancjum.

Ślężanie osiągnęli wysoki stopień organizacji społecznej i zbudowali grody do VIII wieku n.e. , jeśli nie wcześniej. Znaleziska archeologiczne fortyfikacji wybudowanych przez różnych śląskich władców plemion sięgają już IV wieku i są dowodem ciągłego osadnictwa w okolicy sięgającego do I wieku naszej ery. [ 1 ]

Długi mur obronny, wzmocniony przez liczne fosy, rozciągał się od obecnego miasta Jeleniej Góry do Krosna , wiodąc po obu stronach rzeki Bóbr. Istnienie tych wyrafinowanych sposobów obrony sugeruje, że różne plemiona śląskie miały współpracować ze sobą w ich budowie. Dlatego możliwe jest, że w okresie od wieku VII i IX , Ślężanie byli zjednoczeni w luźną konfederację śląskich plemion. Jednak mur obronny najprawdopodobniej służył wyłącznie celom obrony, najprawdopodobniej jako bastion przeciwko siłom najeźdźców z sąsiednich Słowian Połabskich, jako że żadne z polskich plemion wówczas nie graniczyło bezpośrednio z germańskimi państwami w tamtym czasie.

Góra Ślęża i sąsiedni szczyt Sępia Góra (szczyt "Vulture"), służył jako miejsce święte, w którym organizowano ważne uroczystości religijne, w którym ceremonie odbyły się przez pokolenia. W rzeczywistości, religijne znaczenie tego miejsca sięga czczących słońce ludów kultury łużyckiej. Już ok. 1300 r.p.n.e. masyw ten był wykorzystywany jako miejsce kultu przez różnych ludzi, którzy zamieszkiwali obszar przed Ślężanami, na przykład, przez Silingów (najprawdopodobniej część państwa Wandali). Góra Ślęża była również miejscem pielgrzymek dla innych plemion słowiańskich z tego okresu. Według legendy, szczyt został stworzony w wyniku bitwy między aniołami i demonami, kiedy po walce, aniołowie użyli góry by pogrzebać wejście do piekła.

http://www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2 ... two-slezan

Będkowice - Stolica Ślężan

Obrazek

Obrazek
Rekonstrukcja słowiańskich chat w rezerwacie archeologicznym

Niegdyś na dolnośląskich ziemiach mieszkały cztery plemiona. Najważniejsze tereny, w tym 15 grodów, należało do Ślężan. Ich centrum politycznym była Ślęża. Ponadto góra prawdopodobnie już od czasów prehistorycznych była miejscem ''pogańskiego kultu''. Pod jej wschodnim stokiem, w pobliżu Będkowic, zachowało się grodzisko, w którym życie tętniło od VIII w. Zespół osadniczy - jedyny tak dobrze zachowany w Europie - obejmuje ruiny grodu, cmentarzysko kurhanowe, kamienny krąg kultowy, średniowieczny staw oraz ślady osiedla, które funkcjonowało do XIII w. Gród Ślężanie wznieśli na planie owalu o wymiarach 65 na 75 m. Wejście do niego znajdowało się na wschodzie, zaś zabudowania we wnętrzu rozmieszczone były przy samym wale. Obok funkcjonowała osada rolnicza. Cztery wieki później, co wiemy z badań archeologicznych, gród pod Ślężą strawił pożar. W latach 70. XX w. w jego miejscu został utworzony rezerwat archeologiczny. Ma powierzchnię prawie 50 ha, zaś wejścia do niego strzegą rzeźby wojów. Znajdujące się tu zaledwie dwie, niezbyt wiernie zrekonstruowane chaty oraz studnia nie przemawiają zbytnio do wyobraźni, jednak w sobótkową noc jest tu niemal magicznie. W samym centrum Będkowic, o których pierwsza wzmianka pochodzi z 1209 r., stoi piękny dwór renesansowy, według daty na portalu wzniesiony w 1546 r., a gruntownie przebudowany w roku 1844. Całość otacza fosa z wodą, do dworu wiedzie murowany most z XVIII w. Zabytek znajduje się dziś w prywatnych rękach.

Obrazek Obrazek

http://www.polskaniezwykla.pl/web/place ... lezan.html


Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 18 czerwca 2015, 10:37

W tym roku akurat dzień kupały wypada z soboty na niedzielę, dlatego będzie się na pewno działo. :D
Najczęściej imprezy związane z tą nocą organizowane były w Będkowicach i Sulistrowicach.
Obrazek Midsommer - Nocy Kupały
MIEJSCE
Ośrodek Wypoczynku Świątecznego,
Nad Zalewem, Którego Nie Ma
Sulistrowice pod Ślężą

TERMIN
19-21 czerwca 2015

ZAKWATEROWANIE
Domki drewniane 8- i 4-osobowe

WYŻYWIENIE
We własnym zakresie (domki są wyposażone w małe kuchnie, w pobliżu znajduje się też bar ze smacznymi obiadami w przystępnych cenach)

KOSZT
90 zł za 2 doby

PROGRAM RAMOWY (szczegóły dla zainteresowanych)
Piątek, 19 czerwca (doba hotelowa zaczyna się o 14:00):
- przyjazd i zakwaterowanie,
- turniej gier (para)średniowiecznych,
- przygotowanie wieczornego ogniska,
- wieczorem ognisko integracyjne i finał turnieju.
Sobota, 20 czerwca:
- wyplatanie wianków kupalnych,
- kramy z rękodziełem,
- przygotowania do rytuału,
- rytuał świąteczny i ekstatyczna impreza wokół ogniska.
Niedziela, 21 czerwca (doba hotelowa kończy się o 12:00):
- opcjonalnie spacer po okolicy (Ślęża, Radunia, skansen w Będkowicach, itd.),
- wyjazd.

Podejrzewam, że na Ślęży i Raduni też będzie wesoło ;)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1178
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Tajemnice Śląskiego Olimpu.

Post autor: janusz » 21 czerwca 2015, 23:27

Ta jedna jedyna w całym roku..... :!:
Noc Kupały (zwana też nocą kupalną, kupalnocką, kupałą) – słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w czasie najkrótszej nocy w roku, co przypada około 21-22 czerwca. W krajach anglosaskich pod nazwą Midsummer, w germańskich Mittsommerfest. W Polsce Kościół katolicki, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości, wywodzącej się z wierzeń słowiańskich, corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską (stąd późniejsza wigilia św. Jana – potocznie zwana też nocą świętojańską i posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego – obchodzona w nocy z 23 na 24 czerwca).
Obrazek
Wyraz kupała pochodzi najpewniej z indoeuropejskiego pierwiastka kump, oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość, z którego wywodzą się słowa takie jak kupa, skupić, kupić (w sensie ‘gromadzić’). Jeśli natomiast chodzi o słowo sobótka, późniejsze określenie kupalnocki, to prawdopodobnie stworzone zostało przez Kościół i, co od zarania miało wydźwięk pejoratywny; znaczyło tyle, co mały sabat. Z nazwą tą wiąże się również pewna legenda, mówiąca o tym, jakoby sobótka była uroczystością ku czci pięknej dziewczyny o tym właśnie imieniu. Sobótka w bliżej nieokreślonym czasie zamieszkiwała ponoć bliżej nieokreśloną wioskę. Narzeczony jej, Sieciech, powróciwszy z wojny, miał swą wybrankę pojąć za żonę, jednak wioska ich została nagle zaatakowana przez hordy wroga. Podczas odpierania ataku Sobótka zginęła, trafiona w samo serce. Miało się to dziać w noc letniego przesilenia.
W tym roku przesilenie letnie ma miejsce 21 czerwca o godzinie 18:38. Dokładnie w tym momencie oś obrotu Ziemi będzie wychylona maksymalnie w kierunku Słońca.
Najdłuższy dzień roku
Przesilenie letnie to miażdżąca przewaga dnia nad nocą - jedyna taka w całym roku. Dzień potrwa 16 godzin i 46 minut i będzie dłuższy od najkrótszego dnia w roku o 9 godzin i 4 minuty. Wschód słońca nastąpi o 4:14, zachód o 21:00.
Na Ślęży pierwsi ''sabatowcy'' pojawili się już w sobotnie popołudnie..... :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Nawet Panna z rybą poczuła atmosferę kupalnocki ;)

Obrazek
Pod ślężańskim misiem rozpalono jedno z pierwszych ognisk. :D

Obrazek
Będzie się działo :mrgreen:

Obrazek Rytualne skoki przez ogień

ODPOWIEDZ