Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

stefan.zapoja
Posty: 6
Rejestracja: 11 grudnia 2014, 19:56

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: stefan.zapoja » 11 grudnia 2014, 20:46

Szanowny Panie Januszu!
Dziękuję za zaproszenie. Chciałbym na tym forum przedstawić krótką wizję pochodzenia Słowian i proszę mi wybaczyć, że nie podam na razie źródeł historycznych. Dziś wyjaśnię, dlaczego Polanie i Lędzianie nie istnieli oraz kwestię nazwy Słowianie. Plemię Polan nie istniało, gdyż określenie to pierwotnie brzmiało polani i oznaczało ludzi polanych wodą święconą, czyli ludzi nowo ochrzczonych. Stąd polani lechiccy i polani ruscy. Czesi ochrzczonych (polanych) Lechitów zaczęli nazywać Polanymi i stąd sami polani nazywali siebie Polanymi, a od tego Lechici stali się Polakami. Tak też nie było Lędzian, ponieważ jest to węgierska kalka starej nazwy Polaków - Lechita > mad. Lendziel, Lendiel, tak jak ruska Lach, a tureckich ludów Lehyn. Nazwa Słowianie wywodzi się od Slawonów z chorwackiej Slawonii i ta nazwa została przeniesiona w średniowieczu na wszystkich "Słowian". Starożytni historycy znali właśnie Slawonów ze Slawonii (też Slawini), ale nie Słowian (tych wraz ze Slawonami inaczej nazywano), zaś dawni historycy zachodnio europejscy niefortunnie przekręcili ich na Sklawinów, których Grecy, czy Rzymianie nie znali.

Z poważaniem: Zapoja.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1173
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: janusz » 13 grudnia 2014, 19:54

Poznanie prawdy powinno być celem każdej istoty myślącej. Czekamy więc z niecierpliwością na dalsze jej udostępnianie przez Pana. :D

stefan.zapoja
Posty: 6
Rejestracja: 11 grudnia 2014, 19:56

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: stefan.zapoja » 18 grudnia 2014, 22:46

Szanowni Państwo!
Przepraszam, że tak długo zwlekałem z tym postem (może lepiej: pocztą?), ale sprawy nie cierpiące zwłoki zatrzymały mnie. Mój pogląd historyczny o pochodzeniu Słowian i rozwoju terytorialnym tego narodu różni się od współczesnego poglądu (poglądów), gdyż pod wpływem różnych wydarzeń postanowiłem zaznajomić się dokładnie z poglądami w tej sprawie naszych, czesko-polskich, starodawnych historyków. Po kilku latach mocowania się z tematem (za, czy przeciw?), doszedłem do pierwszego i kluczowego wniosku. Mianowicie, od średniowiecza do oświecenia spotkałem w miarę stabilny obraz pochodzenia Słowian Północnych, który kompletnie zburzyli nasi oświeceniowo-pozytywistyczni historycy. Właśnie od tej pory aż do dziś uważa się tych starodawnych historyków za bajkopisarzy. Dlaczego dorobek historyczny wielu pokoleń został całkowicie pogrzebany. Otóż upadające państwo (Polska 1795) i upadłe część państwa (Czechy 1620), związana z tym degrengolada czesko-polskich elit, zrodził u historyków tamtych czasów wstręt do historiografii rodzimej, upatrując błędnie w tej, według nich, buńczucznej historiografii, jedną z przyczyn upadku politycznego tych narodów. Nieszczęściem jest dla nas, że ci historycy stali się politykami, a wtedy emocje polityczne wzięły górę nad historycznym myśleniem tych historyków. Zrobili ci oświeceniowi historycy rzecz niebywałą. Odrzucili dorobek swoich poprzedników i przyjęli zbyt pochopnie o dziejach Europy (w tym o dziejach Słowian) zachodnio europejski pogląd, mocno odbiegający wg mnie od prawdy historycznej, który poprzez pozytywizm stał się dziś karykaturą historyczną. Siłą mojej 20-letniej pracy ubranej w formę książki jest wg mnie to, że poparłem naszych starodawnych historyków, odrzucając naszych oświeceniowo-pozytywistycznych historyków, tym samym stawiając się w opozycji do historyków zachodnio europejskich. Pozwolę sobie zauważyć, że żaden szanujący się historyk, czy slawista, dbający o prestiż swej uczelni, nie odrzuci mego poglądu w tej sprawie (właściwie poglądu naszych starodawnych historyków), ponieważ wytworzyła się sytuacja tego typu: słowo przeciw słowu (słowo naszych historyków przeciw słowu zachodnio europejskich). Tak więc na naszych obecnych ziemiach Słowianie (Wandalowie z Wenecji - Veneto) w starej erze kontrolowali jedynie szlaki bursztynowe, aby bezpiecznie transportować bursztyn nad Morze Śródziemne. Następnie w IV-III w. tej starej ery ci Wandalowie i Galowie podbili "południową Polskę" i Galowie ci są przodkami Słowian Wschodnich. W VI w. n. e. zjawili się Morawianie z "Bawarii" (wtedy i wcześniej Moricum zamiast Noricumu) w pobliżu i w "południowej Polsce", znani dziś w źródłach historycznych w VII w. d. C. (Samo czy Zemo) oraz w IX (czasy cyrylo-metodejskie). Ostatnia fala (VII w. d. C.) to Slawonowie z "chorwackiej" Slawonii, którzy w głównej mierze dali początek Słowianom Zachodnim. Z poważaniem: S. Zapoja lux et Silesia.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1173
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: janusz » 20 grudnia 2014, 22:01

Coś w tym jest. Znaczy w naszej i nie naszej historii.
Już Wincenty zwany Kadłubkiem wplótł świadomie w przezierające z legend zamierzchłe dzieje Polski, wątki antycznego świata Greków i Rzymian. W jego literackiej wizji, przodkowie Polaków, zw. Lechitami, walczyli z Aleksandrem III Wielkim, Juliuszem Cezarem, Krassusem. Krak to Gracchus, a Popiel to Pompilius. Legenda Kraka i Wandy dotyka wątku historycznych Wandalów (Wisłę nazywano Wandalus). Piszący w Krakowie przed 1320 kronikarz Dzierzwa sięgnął po raz pierwszy do dziejów bibl., wyprowadzając od Jafeta — Wandala (Wandalus), który miałby być „ojcem Polaków”. Młodszy zapewne od niego anonimowy autor Kroniki wielkopolskiej odniósł się do wspólnoty słowiańskiej, wyprowadzając ją z Panonii. Nie rezygnował przy tym z wątku bibl. — synami Pana, protoplasty Panończyków, mieli być Lech, Czech i Rus, którzy dali początek 3 odłamom Słowian. Lech na północy założył swoje gniazdo — Gniezno. Historiografia naukowa dystansuje się od w/w nazywając ją historią bajeczną, ale czy w tych tzw.''legendach'' nie ma jakiejś ukrytej prawdy. 8-)

stefan.zapoja
Posty: 6
Rejestracja: 11 grudnia 2014, 19:56

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: stefan.zapoja » 23 grudnia 2014, 20:18

Szanowny Panie Januszu!

Na wstępie przekazuję pozdrowienia dla Pana, P.Blada od P. Maxima, owszem, przepraszam zapomniałem wcześniej to uczynić. Co do meritum sprawy: Nie spotkałem się z postacią Rusa u naszych kronikarzy, przynajmniej tych do renesansu. Dlatego uważam, że tę wymyśloną postać dopisali barokowi historycy, lub oświeceniowi. Z czasów baroku znam Szymona Okolskiego, który mógł dopisać owego Rusa. Za długo nad tym tematem pracowałem i twierdzę, że naukową historiografią są dzieła naszych starodawnych czesko-polskich historyków, na pewno tych do renesansu (włącznie), nie zaś późniejsza. Każdy zawodowiec wie, że czym dalej w przeszłość tym trudniej o oryginał danego dzieła (dysponujemy odpisami). Mając te oryginały moglibyśmy wtedy powiedzieć na 100% co np. pisał dokładnie mistrz Wincenty z Karnowa i inni. Z resztą na jakiej podstawie naukowej późniejsza historiografia odrzuciła poglądy swoich poprzedników? Są tylko dwie sensowne możliwości: Miała wehikuł czasu i wróciła się w przeszłość sprawdzić ją, lub dysponowała oryginałami wszystkich dzieł historyków "śródziemnomorskich" (jest to dziś 25 wieków). Wiedzą zawodowcy, iż najsłabszym ogniwem w przekazywaniu wiedzy w dawnych czasach byli kopiści tych dzieł i to trzeba bezwzględnie brać pod uwagę w naukowym podejściu do historii. Historia bowiem nie toczy się pod dyktando historyków, tylko historycy próbują nadążyć za historią (z reguły są dwa, trzy kroki za nią). Śmiem też twierdzić, że nasi starodawni historycy mieli o wiele lepszy materiał źródłowy (naukowy) niż my obecnie, ponieważ tamte odpisy (starożytnych), czy oryginały poprzedników, były mniej lub wcale sfałszowane przez kopistów, a liczne wojny przetrzebiły skutecznie ten "materiał dowodowy", którym my dysponujemy. Panie Januszu więcej wiary, jak będzie, tak będzie. Fakt jest taki, że w moje ślady pójdą następni śmiałkowie, którzy ostatecznie przypieczętują nasz słowiański pogląd. Skoro zaś ojczyzną Słowian w starożytności jest "Jugosławia", więc nie dziw, że walczyli z Rzymem itd. ci nasi przodkowie. W mojej pracy występuje gdzieś 20-tu historyków starożytnych, gdzieś 3-ech wczesnośredniowiecznych oraz ok. 19 późniejszych (w tym czterech Włochów). Tym autorem kroniki wielkopolskiej mógł być kustosz kapituły poznańskiej Baszko zm. ok. 1272 roku. Z poważaniem: S. Zapoja
P.S. Moc życzeń pomyślności dla wszystkich (błogosławieństwa Bożego dla chrześcijan) na Boże Narodzenie i nowy rok 2015 śle (bez pomocy czerwonego pajaca, czy dziadka mroza) skromna duszyczka dicti S. Zapoja.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1173
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: janusz » 26 grudnia 2014, 23:25

Panie Stefanie pozdrowienia przekazane :D

Taka mała ciekawostka dotycząca gościa w czerwonej czapeczce ;)

Obrazek SPAS ZIMOWY

Jeszcze nim chrześcijaństwo sprowadziło do nas św. Mikołaja, prezenty w okolicach 6 grudnia roznosił Spas Zimowy - patron wszelkich zimowych zajęć. Dziś niewiele już o nim wiadomo - wiemy tyle, że św. Mikołaj nie został przyjęty przez słowiańską ludność natychmiastowo. Świadczy o tym archaiczne powiedzenie: "poproś Mikołaja, on przekaże Spasowi". Dlaczego mikołajki przypadają właśnie 6 grudnia? Przyjęło się sądzić, że właśnie w tym czasie zaczyna zbliżać się zima - mrozy stają się coraz bardziej siarczyste, zaś śnieg zaczyna padać coraz gęściej. Wierzono, że przyjście zimy w tym dniu zwiastowało urodzaj w polu. Gratulujemy zatem tym, którzy dziś za oknem widzą śnieg. Są tu tacy?

Kim jest zatem Dziadek Mróz (ros. Дед Мороз)? Obecnie traktuje się go jako świecki odpowiednik św. Mikołaja, rozpowszechniony głównie za sprawą komunistycznej propagandy. Zagłębiając się jednak w jego genezę,możemy dowiedzieć się, że jest to postać fantastyczna zaczerpnięta ze wschodniego folkloru, mająca korzenie w słowiańskiej mitologii. Dziadek Mróz był brodatym, krępym i siwym starcem, który przemierzał świat w kożuchu, podpierając się kosturem. Jego pojawienie się zwiastowało nadejście mrozów. Niektórzy, chcąc go nieco oswoić i ochronić samych siebie, zapraszali go na wigilijną wieczerzę.

Dawne podania często nie przedstawiają Dziadka Mroza w pozytywnym świetle. Dziadek Mróz w dawnych wierzeniach kojarzony był z okrutnym starcem, który łączył w sobie najgorsze cechy trzech bogów: Pogvizda (bóg wichrów i pogody), Zimnika (bóg zimy) oraz Korochuna (podziemny świat). Co robił dla rozrywki? Zamrażał ludzi, porywał dzieci i żądał okupu w prezentach za zwrócenie dziecka. Dopiero czasy nowsze odwróciły diametralnie obraz tej postaci - przejęła ona cechy św. Mikołaja i holenderskiego Sinterklaasa. Od tego czasu Dziadek Mróz był już sympatycznym dziadkiem, który rozdawał ludziom prezenty w Nowy Rok.

Siedziba Dziadka Mroza znajduje się nieopodal wsi Kamieniuki, po białoruskiej stronie Puszczy Białowieskiej. Jako ciekawostkę warto dodać, żeDziadek Mróz był jednym z kandydatów na maskotkę Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Sochi. Niestety - nie zdobył on uznania jury.

Obrazek

https://www.facebook.com/pages/Łódzka-W ... 6188618670

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: chanell » 27 grudnia 2014, 12:37

Witam serdecznie panie Stefanie :)
Rozpalił pan moją ciekawość do czerwoności :D Tak się składa że i mnie interesuje starożytna i zakazana historia Polski i Słowian . Z niecierpliwością czekam na dalsze pana posty. Tym czasem spytam czy zna pan twórczość pana Pawła Szydłowskiego ?
Pozwolę sobie wstawić tylko jeden fragment tego o czym mówi pan Paweł.

72.Kronika Prokosza, Długosza, oszust Lelewel i niszczenie,palenie kronik1/2.Starożytni Polacy cz.9



https://www.youtube.com/watch?v=v2LLdFs ... e=youtu.be

Prośba do Janusza :) wstaw prosze video ,bo nawet kopiowanie z forum PCH nie puszcza mi opcji FLESH .
Andrzej mógłbyś mi to w końcu naprawić ,żebym nie musiała za każdym razem gdy chcę wstawić film prosić któregoś z was.To się robi żenujące ,jestem już tu kilka lat :roll:
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

stefan.zapoja
Posty: 6
Rejestracja: 11 grudnia 2014, 19:56

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: stefan.zapoja » 30 grudnia 2014, 22:17

Szanowni Państwo!
Cieszy fakt, że są historycy, którzy nie spoczęli na laurach w dojściu do prawdy historycznej o pochodzeniu naszych przodków Słowian, bo Ci na tych laurach obawiają się prawdopodobnie reakcji Zachodu. Panie Januszu, niestety nie znam się na etnografii, więc nie wiem, które obrzędy tudzież zwyczaje pogańskie miejscowych ludów trafiły pod płaszczem chrześcijaństwa do naszych zwyczajów. Według mnie przybyli tu Słowianie są intruzami w tych północnych ziemiach (ojczyzna - Bałkany + "północne Włochy"), a podbijając te ludy (Bałtów) mogli, lub przejęli niektóre obrzędy. Słowianie zaś pochodząc z kultury śródziemnomorskiej mieli taki sam, lub podobny, panteon bożków jak Grecy i Rzymianie. Tu mogę zdradzić, że nie było Łady, czy Lady, lecz był to Lad (Wlad), odpowiednik Aresa-Marsa. Zaś Świętowit, znany w "północnym NRD", to szyderstwo wymyślone w IX w. przez tych Słowian na przekór Karolingom (św. Wit). Jeśli chodzi o tego czerwonego, lub innego, koloru pajaca (też sama czapka tego pajaca): Jest to amerykański import (pomieszanie z poplątaniem) fałszujący symbole chrześcijańskie jakimi są św. Mikołaj (6 grudnia i tylko wtedy - biskup w Azji Mn. z IV w. d. C., a nie pajac) i Boże Narodzenie. Na Boże Narodzenie nie "dawał" prezentów Mikołaj, to tym bardziej pajac; dawano prezenty "na Dzieciątko" (6 grudnia "na Mikołaja"). Skoro mamy taką tradycję, więc nasza tożsamość europejska wymaga, aby nie małpować tego w amerykańskim, pomieszanym wydaniu. Pani Szanel (Czanel?) dziękuję za słowa otuchy. Myślałem, że "zginie" słowiański rycerz otoczony przez "wilki zachodu". Pana Szydłowskiego nie znam, ale ważne, że jest po tej samej stronie. Słuchałem trochę i widzę różnice między nami. Uważam, że można się różnić w szczegółach, ale trzeba się wspierać w zasadniczej sprawie, którą są nasi starodawni historycy. Jak już wspomniałem, gdzieś w styczniu chcę wydać moją książkę w tym temacie (przepraszam za kryptoreklamę), dwu częściową: herbarz, a poprzedza go szerokie tło historyczne o pochodzeniu Słowian. Jeśli Pani zapragnie, to myślę, że mógłbym tę część z tłem Pani sprezentować, ewentualnie Panu Januszowi. Jeśli Państwo sobie życzą, a ja znajdę trochę czasu, to mógłbym coś ogólnie o naszych Słowianach jeszcze tu napisać. Z poważaniem S. Zapoja.
P.S. Niech się Państwu darzy w tym nowym roku 2015.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1173
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: janusz » 03 stycznia 2015, 23:44

Panie Stefanie z niecierpliwością czekamy na Pańską książkę i dalsze pisanie u nas na forum.
Z Wielką Chęcią oczekujemy też na ten prezent od Pana. :D
Życzymy także, aby wena pisania o Słowianach towarzyszyła Panu przez wiele, wiele lat. DO SIEGO ROKU!

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1173
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Słowianie najbardziej tajemniczy lud Europy

Post autor: janusz » 16 lutego 2015, 14:38

DLACZEGO NASI PRZODKOWIE STAWIALI RODZINĘ NA PIERWSZE MIEJSCE?

Obrazek

Dlatego, że właśnie od rodziny można było otrzymać wsparcie
i zrozumienie, dlatego że to rodzina była najwierniejszym pomocnikiem
w niełatwych sytuacjach. Kiedyś ludzie nie znali kto to są „dalecy krewni”, ponieważ wszyscy byli na tyle bliscy i nieustannie podtrzymywali wzajemne stosunki więc więź duchowa po prostu nie mogła oberwać się,
a pamięć rodowa nie zatracała swojej siły i energii.
Natomiast teraz jest wszystko na odwrót....

Nie nadajemy znaczenia pamięci rodowej, zupełnie nie interesujemy się pochodzeniem swoich korzeni, nie wiemy gdzie przeprowadzili się nasi krewni, którzy żyli na przykład kilka dziesięcioleci temu w sąsiednim mieście...Wielu po prostu przestało szanować swoich przodków, zakłócili swoją więź z prarodzicami i rodem, a przecież bez tego nie ma zrównoważonej rodziny, mocnego zdrowia, powodzenia w pracy.

Co po jest pamięć RODowa i jak ją odbudować?

Pewnie nie potrzeba szczegółowo tłumaczyć co to jest więź rodowa.
Być może jest ona dla każdego swoja i wyraża się po swojemu.
Lecz jedno pojęcie zawsze istnieje w każdym rodzie: jedna rodzina ze wszystkimi rozgałęzieniami tworzy ogromny ród familijny, połączony jedną więzią duchową, jednym nazwiskiem. I ta rodzina z czasem zaczyna uosabiać sobą jedną energoinformacyjną przestrzeń - egregor. Najważniejsze, że w egregorze tym obecni są nie tylko członkowie rodziny żyjący w obecnym czasie, ale pozostają w nim ślady wcześniej żyjących ludzi tej samej familii – nasi przodkowie.

Pozostająca od przodków energia chroni akurat obecną rodzinę od negatywnych wpływów z zewnątrz, daję jej potrzebny ładunek energetyczny. Ciekawe jest to, że ilość chroniącej energii rodowej bezpośrednio zależy od zachowania konkretnego członka rodziny dla którego ta energia jest przeznaczona. Znaczy to, że jeżeli sumiennie wykonywać swoją funkcję rodową - czułej matki i dobrej żony, przykładowego męża i cierpliwego ojca, posłusznych i dobrze wychowanych dzieci, pamiętać i czcić swoich przodków, to ochraniającej energii będzie spływać dość.

Oto najprostszy przykład z rzeczywistości. Stało się popularnym nie brać nazwiska męża podczas wzięcia ślubu. A przecież to pierwszy błąd kiedy to dziewczyna ze swoim nazwiskiem panieńskim odchodzi ze swojego rodu i nie wstępuje do rodu męża. A jeżeli nie dać nazwisko męża dzieciom, to i one będą żyły poza rodem ojca i na poziomie energetycznym nie będą otrzymywać należytego wsparcia od rodu męża. Ludzie, którzy pozbawieni są wsparcia rodu stają się energetycznie słabi, i ich brak ochrony są wyczuwalne przez otaczających ludzi, którzy mogą zadawać im ból lub szkody.

Tak więc jaki jest sposób na wzajemne relacje z Rodem aby pomagał on otrzymywać potrzebne energie życiowe i chronił od rozmaitych nieszczęść?

Poznajcie swój Ród!

Wiadomo, żeby wychodować mocne drzewo trzeba znać jego korzenie – swój ród. A przecież nasi przodkowie Słowianie dzięki swojej mądrej wiedzie i umiejętnościom, bogatemu doświadczeniu już stworzyli tą samą bazę energetyczną „odżywiającą” człowieka od zewnątrz i zewnątrz, dającą mu siły i możliwości. Nam pozostaje tylko prawidłowo z niej korzystać. Dawno już zauważono – kto ma mocną więź ze swoim rodem bądź swoją rodziną temu sprawy idą łatwo, życie biegnie płynnie i równo. I na odwrót, kto ma osłabioną więź z rodem – pojawiają się problemy i komplikacje. Stąd poczucie niezaspokojenia życiem, uczucia samotności i tęsknoty.

Rozwijajcie swój RÓD!

Kiedy nasi przodkowie już zaczną być z nas dumni? Wtedy kiedy zbudowaliśmy już drzewo rodowe, przestudiowaliśmy historię naszej familii, zrobiliśmy dla siebie mądre wnioski. Lecz dla szczęścia oraz równowagi w swojej rodzinie należy założyć tak zwany program na przyszłość jak to robili nasi przodkowie. A co tego potrzeba? Bardzo mało – żyć według sumienia, dokonywać dobre uczynki, iść drogą światła i dobra, żyć dla siebie i swoich potomków, swoich przodków. Jednym słowem, rozwijajcie swój ród od siebie.
Kontynuujcie swój ród! Nie pozwólcie zagasnąć więzi rodowej z przodkami. I trzeba mieć nie mniej niż dwoje dzieci, które zastąpią rodziców.

Zastanówcie się nad swoim stosunkiem do świata, do bliskich i otaczających ludzi. Otwórzcie swój wewnętrzny świat, aby wpuścić do niego energetyczną moc przodków. Dążcie do zbudowania jak najbardziej dobrych stosunków z każdym członkiem waszego rodu. Tylko tak możliwe jest zapuścić mechanizm odbudowania więzi rodowej!

Utrzymujcie więź ze swoim Rodem!

https://www.facebook.com/groups/slowian ... nref=story

ODPOWIEDZ