Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 30 stycznia 2011, 23:44

Kamień filozoficzny i starożytni bogowie

Niektórzy badacze odrzucają oficjalną historię starożytną ludzkości i próbują z mitów, legend i dogmatów religijnych złożyć w całość inną przeszłość naszego gatunku. Przyglądają się starożytnym przedmiotom, rysunkom, wczytują się w teksty - i wyciągają zupełnie inne wnioski niż uznani archeolodzy.
Otóż w starych świętych pismach sumeryjskich, egipskich, żydowskich oraz w Starym Testamencie istnieje mnóstwo odwołań do czegoś świętego, a czego nazwę tłumaczono (dość dziwnie) jako „co to jest”, a co po hebrajsku brzmi Ma-Na (manna?).
Według teorii Stitchina-Gardnera, „co to jest” było substancją produkowaną przez sumeryjskich bogów, która dawała oświecenie, zdrowie i niezwykle długie życie. Bogowie karmili nią swoich ulubieńców, pierwszych ludzi-królów, a ci żyli po kilkaset lat (np. Adam żył ponoć 980 lat, jeśli wierzyć Staremu Testamentowi). Potem bogowie odeszli, skończyła się dostawa Ma-Na, ludzcy władcy żyli coraz krócej. Ale podobno niektórzy z nich byli przeszkoleni w produkcji Ma-Na. Nie był to ponoć oryginalny Gwiezdny Ogień
Annunaki - substancja robiona z krwi miesięcznej bogini - ale i ta produkowana na ziemi z alchemicznego (czyli jednoatomowego) złota też spełniała swoje zadanie.
Z czasem zapomniano, jak produkować Ma-Na. Nad odzyskaniem zapomnianej wiedzy przez wieki mozolili się alchemicy, próbując otrzymać kamień filozoficzny - biały proszek złota, z którego można zrobić eliksir zdrowia i nieśmiertelności. Który jest światłem życia i prowadzi do oświecenia.
W czasach starożytnego Sumeru kapłani Anu (ojca Enhia i Enki) rozwijali i doskonalili wielokierunkową wiedzę medyczną dotyczącą substancji ożywionych, z menstruacyjnym Gwiezdnym Ogniem jako źródłem istotnych składników włącznie. Na początku była to czysta księżycowa esencja Anunnaki zwana “Złotem Bogów" podawana wyłącznie królom i królowym z rodu Smoka. Później, w Egipcie i krajach śródziemnomorskich, menstrualny “Gwiezdny Ogień" był zbierany od świętych dziewic-kapłanek, które czczono jako “Szkarłatne Kobiety". Wydaje się, że słowo “rytualny" ma swoje źródło w tych praktykach i pochodzi od słowa ritu, które określało świętą ceremonię “Czerwonego Złota".

Wydzieliny gruczołów dokrewnych są, oczywiście, do dzisiaj używane w terapii, lecz ich składniki, takie jak melatonina i serotonina, są uzyskiwane z gruczołów martwych zwierząt i wykazują brak bardzo ważnych elementów, które są obecne jedynie w wydzielinach gruczołów żywych ludzi.

W symbolice ognia starożytnej alchemii “czerwień" jest synonimem metalicznego “złota". W niektórych tradycjach (na przykład hinduskiej) “czerwień" identyfikuje się z “czernią". Stąd bogini Kali jest zarówno “czerwona", jak i “czarna". Kali pochodzi jednak od Sumerów, którzy twierdzili, że jest ona Kalimath, siostrą żony Kaina, Luluwy.

Kali była główną księżniczką Domu Smoka i za sprawą jej związku z Gwiezdnym Ogniem stała się boginią czasu, pór roku, okresów i cykli. Z tego też względu imię jej stało się rdzeniem słowa kalendarz (kalindar) oznaczającego podział na pory roku.

Jak z tego wynika, na początku metale alchemików nie były zwykłymi metalami, lecz żywymi esencjami, zaś starożytne misteria nie miały charakteru metafizycznego, ale czysto fizyczny. Pochodzenie słowa “sekret" wynika z ukrytej wiedzy o wydzielinach (sekrecjach) gruczołów dokrewnych. Ritu (“czerwień" lub “czerń") oznaczało prawdę. Pochodzi od niego nie tylko słowo “rytualny", ale również “rite" (“obrządek"), “root" (“korzeń") i “red" (“czerwień"). Powiadano, że ritu objawia się w formie materii fizycznej najczystszego i najszlachetniejszego ze wszystkich metali – złota. Stąd też złoto uważane było za “ostateczną prawdę".

Podobnie jak ze słowem “sekret" ma się sprawa z innymi słowami. W starożytnym Egipcie słowo Amen było używane do podkreślania czegoś ukrytego lub zatajonego. Słowo “occult" (“okultystyczny", “tajemny") znaczyło dokładnie to samo, niemniej dziś na zakończenie modlitw używamy słowa “Amen", podczas gdy słowo “okultyzm" kojarzy się z czymś złowrogim. W rzeczywistości oba one są związane ze słowem “sekret" i wszystkie one były w pewnych okresach związane z mistyczną nauką o sekrecjach,

Ponieważ Kali była związana z “czernią" (będąc “czarną i piękną"), od jej imienia wywodzi się również angielskie słowo “coal" (“węgiel"), znaczące “ten, który jest czarny", tyle że poprzez pośrednie słowo kol. W hebrajskiej tradycji Bath-Kol (odpowiedniczka Kali) zwana była “Córą Głosu", zaś głos był związany z okresem dojrzewania kobiety. Tak więc łono było związane z głosem i uważano, że Gwiezdny Ogień jest “Słowem Łona" mającym charakter wyroczni. Przeto łono nazywano “utterer" (“przepowiadacz") lub “uterus" (“macica").

Nazwa “Szkarłatne Kobiety" jest pochodną ich bezpośredniego związku ze źródłem Gwiezdnego Ognia. W Grecji zwano je hierodulami (“Święte Kobiety"). W późniejszym czasie słowo to przekształcono (poprzez średniowieczny francuski na angielski) na “harlot" (“prostytutka", “dziwka", “.........."). W jeżyku wczesnogermańskim były one zwane Horesami i z czasem słowo to zostało zangielszczone na “whores" (“kurwy"). Początkowo słowo to oznaczało jednak “Ukochane". Jak podkreślają dobre słowniki etymologiczne, słowa te były opisami wielkiej czci i w żadnym wypadku nie były odpowiednikami takich słów, jak “prostytutka" i “cudzołożnica". Ich obecne potoczne znaczenie jest wynikiem ukartowanych działań średniowiecznego Kościoła Rzymskokatolickiego mających na celu zdeprecjonowanie szlachetnego statusu tych świętych kapłanek.

Wycofanie z życia publicznego wiedzy o prawdziwej tradycji Gwiezdnego Ognia nastąpiło, kiedy wiedza wczesnych adeptów i późniejszych gnostyków (prawdziwych przedchrześcijańskich chrześcijan) została zdeformowana przez fałszerzy historycznego chrześcijaństwa. Pewien zasób oryginalnej gnosis (wiedzy o sprawach duchowych) jest zachowany w talmudycznej i rabinicznej tradycji, lecz żydzi i chrześcijanie głównego nurtu tych religii uczynili, ogólnie mówiąc, wszystko, aby zniekształcić wszelkie pozostałości tej starożytnej sztuki.

Oprócz bycia “Złotem Bogów" esencja menstruacyjna Anunnaki zwana była również “Wehikułem Światła" i stawiana na równi z mistycznymi “Wodami Kreacji" – przepływem nieskończonej wiedzy. Dlatego Rosi-Crucis (Puchar Rosy lub Puchar Wód identyfikowany z czerwonym krzyżem wewnątrz koła) stał się Znamieniem Kaina i późniejszym herbem Jego królewskiego rodu.

Mówiono, że Światło pozostaje w osobie duchowo nie rozbudzonej w stanie uśpienia i że można je pobudzić i umotywować przy pomocy duchowej energii własnej woli oraz poprzez stałe sprawdzanie samego siebie. Nie jest to jednak jakikolwiek proces umysłowy, ale prawdziwie wolna od myśli świadomość – bezcielesna forma czystego Bytu.
Przypisy:
1. Laurence Gardner, Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa, przekład Pawet Korombel, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa, 1998.

Awatar użytkownika
chanell
Posty: 453
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 23:54
Lokalizacja: Kraków - PL

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: chanell » 30 stycznia 2011, 23:45

Janusz ......piekne ! .......rozmarzyłam się :P

ps; Janusz ,od dziecka podejrzewałam że z tą manną z nieba to jakaś ściema . Kiedy na lekcjach religii rozmawialiśmy o tym, to na końcu języka miałam pytanie do księdza ;
-czy oni biegali z miskami i łapali tę kaszkę ? niestety nigdy go nie zadałam ,chyba z tchórzostwa :P
Lubię śpiewać ,lubię tańczyć,lubię zapach pomarańczy :)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 30 stycznia 2011, 23:49

Dzięki Chanell :P
Ale to nie ja, a Sir Laurence Gardner.

Niezaprzeczalnym faktem jest to, że całość patriarchalnej historii Starego Testamentu, począwszy od Adama, przez około 19 kolejnych pokoleń, aż do Abrahama, to dzieje mezopotamskie. A dokładniej, historia ta zaczyna się w czasach Sumerów zamieszkujących południowe tereny Mezopotamii, gdzie znajdowała się porośnięta trawą delta Eufratu, którą ich starożytni przodkowie nazywali Edenem.
Często zastanawiano się, dlaczego biblijny Bóg Hebrajczyków prowadził ich poddając ich próbom i cierpieniom, sprowadzając na nich powodzie i katastrofy, a (od czasu do czasu) ukazywał zupełnie odmienne, pełne litości oblicze. Odpowiedź na ten dylemat brzmi następująco: chociaż obecnie obie religie, żydowska i chrześcijańska, uznają “jednego i jedynego Boga", początkowo występowała znaczna różnica między Jehową i Panem. Były to w rzeczywistości dwa różne bóstwa. Bóg, którego zastępczo (ponieważ jego imię było niewymawialne) nazywano Jehową, był tradycyjnie bogiem burz, gniewu i zemsty, natomiast bóg, którego zwano Panem, był bogiem żyzności, płodności i mądrości.
Jak zatem nazywano Pana we wczesnych rękopisach? Określano go, po prostu, dominującym hebrajskim słowem “Adon" odpowiadającym znaczeniowo słowu “Pan". Z kolei Jehowy nie nazywano na początku żadnym konkretnym imieniem i nawet Biblia powiada, że Bóg Abrahama nazywany był “El Szaddai", co znaczy “Wyniosła Góra".
Zastępcza nazwa, Jehowa, pochodzi od oryginalnego hebrajskiego tetragramu, to jest czterech hebrajskich liter, YHWH, które oznaczają “Jestem tym, który jest" – podobno tym słowem Bóg zwrócił się do Mojżesza na górze Synaj, setki lat po Abrahamie. “Jehowa" nie był więc imieniem, zaś wczesne manuskrypty mówią po prostu o “El Szaddai", a o jego odpowiedniku o przeciwnym charakterze – “Adon".
W naszych współczesnych bibliach określenia “Bóg" i “Pan" używane są wymiennie, jak gdyby dotyczyły jednej i tej samej postaci, lecz początkowo wcale tak nie było. Jeden z nich był bogiem mściwym (nienawidzącym ludzi), a drugi bogiem o charakterze socjalnym (podporą ludzi), i każdy z nich miał żony, synów i córki. Stare pisma mówią, że przez cały patriarchalny okres Izraelici pasjonowali się czczeniem Adona, Pana, lecz przy każdej okazji El Szaddai (bóg burzy, Jehowa) brał odwet w postaci powodzi, burz, głodu i destrukcji. Nawet przy samym końcu (około roku 600 p.n.e.) Biblia podaje, że Jerozolima została zniszczona z rozkazu Jehowy, zaś dziesiątki tysięcy Żydów dostały się do babilońskiej niewoli, dlatego że ich król (potomek króla Dawida) wzniósł ołtarze na cześć Baala, czyli Adona.
Kim więc w rzeczywistości byli ci bogowie? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, nie musimy szukać zbyt daleko, wystarczy tylko sprawdzić miejsce, w którym ci bogowie działali. Starokananejskie teksty (odkryte w Syrii w latach dwudziestych) powiadają, że ich dwory znajdowały się w dolinach Tygrysu i Eufratu, w Mezopotamii, w sumeryjskiej delcie położonej nad Zatoką Perską zwanej Eden.
Jak zatem starożytni Sumerowie nazywali tych dwóch bogów? Jakie mieli imiona? Jesteśmy w stanie śledzić sumeryjskie teksty wstecz aż do 3 700 lat p.n.e. Wszystkie one mówią, że interesujący nas bogowie byli braćmi. W Sumerze bóg burz, który ostatecznie stał się znany pod imieniem Jehowy, nazywany był “Enlil" lub “Ilu-kur-gal" (co znaczyło “Władca Gór"), zaś jego brat, który stał się Adonem, nazywany był “Enki". Imię to ma duże znaczenie w naszej historii, ponieważ “Enki" znaczy “archetyp" (pierwowzór, prototyp).
To właśnie te wczesne syryjskie manuskrypty powiadają nam, że to Enlil sprowadził Potop, a także zniszczył Ur i Babilon, to on cały czas sprzeciwiał się kształceniu i oświeceniu rodzaju ludzkiego. Wczesnosumeryjskie teksty podają także, że to Enlil zrównał z ziemią Sodomę i Gomorę nad Martwym Morzem i wcale nie dlatego, że były to siedliska nieprawości, jak się nas uczy, ale dlatego że były to ośrodki mądrości i nauczania.

Z kolei Enki był tym, który mimo sprzeciwu swojego brata, obdarował Sumerów dostępem do Drzewa Wiedzy i Drzewa Życia. To właśnie on opracował strategię ucieczki przed Potopem i przekazał Tablice Przeznaczenia, które przetrwały czas – tablice praw naukowych, które stały się fundamentem pierwszych szkół tajemnic w Egipcie.
W starych hebrajskich Bibliach wszystkie odniesienia do węży czynione są za pomocą słowa nahash (od źródło-słowu NHSH), lecz nie odnosi się ono do węży, jakie znamy, to znaczy jadowitych gadów, lecz do węży w ich tradycyjnym znaczeniu, symboli mądrości i oświecenia, bowiem słowo nahash jest czasownikiem określającym czynność rozszyfrowywania, wynajdywania.

Węże, w tej lub innej formie, zawsze były wiązane z mądrością i uzdrawianiem i zwyczajowo Drzewa Życia i Wiedzy są z nimi łączone. W insygniach wielu stowarzyszeń medycznych do dzisiaj znajduje się wąż owinięty wokół Drzewa Narodzin (Drzewa Życia). Wizerunek ten przedstawiany jest na wielu reliefach starożytnego Sumeru jako symbol Enki.
Warto również podkreślić, że innym pospolitym symbolem medycznej profesji są dwa węże wijące się wokół uskrzydlonej laski Hermesa. W tym przypadku również przekazywana jest prawdziwa symbolika Gwiezdnego Ognia, zaś pochodzenia tego symbolu można doszukiwać się w początkach szkół tajemnic i instytucji gnostycznych.
Starożytne teksty wyjaśniają, że laska i bliźniacze węże symbolizują rdzeń kręgowy i sprzężony ze zmysłami system nerwowy. Dwa górne skrzydła symbolizują dwuczłonową strukturę mózgu. Między skrzydłami, na zwieńczeniu kolumny rdzenia, znajduje się małe wybrzuszenie, które reprezentuje szyszynkę.

Obrazek

Kombinację centralnie położonego symbolu szyszynki i bocznych skrzydeł przez długi czas nazywano “Łabędziem", który w tradycyjnej symbolice Graala (tak jak w niektórych kręgach jogistycznych) oznacza w pełni oświeconą istotę. Chodzi tu o stan świadomości osiąganej przez średniowiecznych Rycerzy Łabędzia uosabianych przez takie postacie, jak Perceval i Lohengrin.

Tym, którzy nie znają funkcji szyszynki i pozostałych gruczołów dokrewnych, wyjaśniam, że szyszynka jest bardzo małym gruczołem w kształcie stożka wielkości ziarenka kukurydzy. Położona jest ona w centralnej części mózgu na zewnątrz półkul mózgowych i nie jest jego częścią.

Obrazek

Według siedemnastowiecznego francuskiego uczonego, Renę Descartesa (Kartezjusz), szyszynka jest siedliskiem ducha – miejscem, w którym ciało i rozum łączą się ze sobą. Starożytni Grecy traktowali ją podobnie, zaś Herofilos opisał ją w IV wieku p.n.e. jako organ regulujący przepływ myśli. Gruczoł ten od dawna intryguje badaczy ludzkiego ciała, ponieważ w przeciwieństwie do pozostałych części mózgu nie jest zdublowany.
W ścisłej recepturze Gwiezdnego Ognia znajdowała się księżycowa esencja Bogini, lecz nawet w warunkach naszego ziemskiego środowiska wydzielina menstruacyjna zawiera w sobie najwartościowsze endokrynologiczne składniki, w szczególności pochodzące z szyszynki i przysadki mózgowej. To właśnie szyszynka była zawsze łączona bezpośrednio z Drzewem Życia, gdyż uważano, że ten maleńki gruczoł wydziela substancję zapewniającą długie aktywne życie, zwaną somą lub według Greków – ambrozją.
W kręgach mistycznych menstruacyjnej “flow-er" (“ta, która płynie") od dawna przypisuje się nazwę “flower" (“kwiat") i przedstawia się ją symbolicznie jako kwiat lilii lub lotosu. W rzeczywistości definicja “flow-er" stanowi rdzeń współczesnego słowa “flower". W starożytnym Sumerze najważniejsze kobiety z rodu Smoka traktowano jak lilie i nadawano im takie imiona, jak Liii, Luluwa, Lilith, Lilutu czy Lillette.

Wracając do węża-smoka, w wyobrażeniach malarskich Mesjanistyczny Smok zdradzał niewielkie podobieństwo do uskrzydlonej, dyszącej ogniem bestii z późniejszej zachodniej mitologii. Był to zasadniczo wąż o olbrzymich szczękach posiadający cztery nogi, podobny do krokodyla lub warana. Był to święty Messeh, który nosił imię “Draco". Draco był symbolem boskości egipskich faraonów, egipskiego lecznictwa, esseńczyków z Qumran, a także Bistea Neptunisem (wężem morskim) europejskich następców rybiarskich królów z dynastii Merowingów. ;)

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 30 stycznia 2011, 23:50

Mistrzowie jogi sugerują, że szyszynka, którą zwą “trzecim okiem" lub “okiem mądrości", ma olbrzymie znaczenie w procesie rozwijania świadomości, jako że jest ona ostatecznym źródłem Oświecenia. Iluminiści oraz inni adepci spod znaku różokrzyżowców od dawna traktują szyszynkę jako tajemne ayin (starożytne słowo oznaczające oko). Pisownia tego słowa (a-y-i-n) jest dosyć istotna, ponieważ pierwotnie słowo Kain (bez względu czy pisało się je na początku przez K, C, czy Q) pisano nie tak jak obecnie (Kain lub Cain), ale “C-a-y-i-n". Imię Kain oznaczało w rzeczywistości w swoich różnych formach “Jeden z [posiadaczy, kręgu] Wewnętrznego Oka". Od słowa Kayin pisanego przez K wywodzi się słowo “King" (król), zaś od jego odmiany pisanej w postaci Qayin – słowo “Queen" (królowa). Co ciekawe, ojciec Kaina, Enki-Samael, był sumeryjskim Panem Świętego Oka.
Mówi się, że prawdziwie uduchowiona osoba potrafi w sposób automatyczny postrzegać przy pomocy trzeciego oka (subtelnego oka wnętrza), nie dając się mamić obrazom ukazywanym przez zwykłe oczy, które ujawniają jedynie fizyczny obraz rzeczy zajmujących ściśle określone miejsce w czasoprzestrzeni. Osoby potrafiące posługiwać się możliwościami stwarzanymi przez szyszynkę potrafią przekraczać granice czasu i przestrzeni, przenikać do wymiaru, w którym nie ma oddziaływania czasu i przestrzeni. Odkrycie tego wymiaru wcale nie jest zasługą współczesnej nauki, bowiem znany jest on od tysięcy lat pod nazwą Poziomu Sharon lub Poziomu Orbity Światła.
Tak więc kainowi królowie Mezopotamii (pierwsi pen-dragoni3 z mesjanistycznej linii krwi), będący wysoko urodzonymi, jako że pochodzili od bogów Anunnaki, byli karmieni Gwiezdnym Ogniem Anunnaki mającym na celu podnoszenie ich percepcji, świadomości i intuicji, tak by stali się mistrzami wiedzy w niemal takim samym stopniu, jak bogowie. Jednocześnie wzmocnieniu ulegał poziom ich wytrzymałości i system odpornościowy, tak że zapobiegające starzeniu własności regularnie spożywanej melatoniny i serotoniny Anunnaki dawały im możliwość przeżycia większej ilości lat. Wszystkie zapisy z tamtych czasów potwierdzają, że tak właśnie miała się sprawa z pochodzącymi z królewskiej linii, którzy żyli setki lat. Biorąc to pod uwagę należy zrezygnować z nadmiernego sceptycyzmu w kwestii długich okresów życia wczesnych patriarchów podanych w Księdze Rodzaju.

Kanoniczna Biblia mówi, że w czasie życia Noego i jego synów Jehowa wydał zakaz spożywania krwi – w każdym bądź razie temu okresowi dziejów ludzkości tłumacze Starego Testamentu z VI wieku p.n.e. przypisują wprowadzenie tego zakazu. Jest jednak mało prawdopodobne, że nastąpiło to właśnie wtedy, ponieważ w tamtym czasie EnIiI-Jehowa nie mógł jeszcze mieć tak dużej przewagi nad Enkim i Wielkim Zgromadzeniem Anunnaki.
Tym niemniej faktem jest, że od tamtego czasu wiek członków rodu patriarchów zaczął się systematycznie skracać i od czasów Abrahama i Izaaka nie przekraczał już on normalnej długości. Z kolei okresy życia królów Sumeru, potomków Kaina i Etany, pozostały długie.

Tym, co wiemy ponad wszelką wątpliwość, jest to, że bez względu na realia i chronologię wydania tego zakazu, wprowadzenie głównej zmiany w praktyce Gwiezdnego Ognia nastąpiło około 1960 roku p.n.e. To właśnie wtedy, jak podaje Biblia, Abraham przeniósł się wraz z rodziną z chaldejskiego Ur (stolicy Sumeru) na północ do Haranu (w polskiej wersji Biblii – Charan), a następnie do Kanaanu.

Pochodzące z tamtych czasów teksty mówią, że Ur zostało wówczas zdobyte przez króla pobliskiego Elamu – tuż po roku 2000 p.n.e. – i chociaż miasto to zostało odbudowane, ośrodek władzy przesunął się na pomoc, do Haranu w Królestwie Mari. Haran było nie tylko nazwą kwitnącego miasta, ale również imieniem brata Abrahama (ojca Lota). Istniejące dokumenty (odnalezione w roku 1934) podają, że również inne miasta w Mezopotamii nosiły nazwy nadane im na cześć przodków Abrahama – na przykład Terah (imię ojca Abrahama), Nahor (imię ojca Teraha), Serug (imię ojca Nahora) czy Peleg (imię dziadka Seruga).

Pochodzące z tamtych czasów teksty mówią, że Ur zostało wówczas zdobyte przez króla pobliskiego Elamu – tuż po roku 2000 p.n.e. – i chociaż miasto to zostało odbudowane, ośrodek władzy przesunął się na pomoc, do Haranu w Królestwie Mari. Haran było nie tylko nazwą kwitnącego miasta, ale również imieniem brata Abrahama (ojca Lota). Istniejące dokumenty (odnalezione w roku 1934) podają, że również inne miasta w Mezopotamii nosiły nazwy nadane im na cześć przodków Abrahama – na przykład Terah (imię ojca Abrahama), Nahor (imię ojca Teraha), Serug (imię ojca Nahora) czy Peleg (imię dziadka Seruga).

Pozostając w zgodzie ze wszystkimi sumeryjskimi dowodami opisującymi królewską linię wywodzącą się od Kaina, ostatnio odkryte zapisy potwierdzają, że członkowie najbliższej rodziny Abrahama (potomkowie Noego) byli wysokimi rangą dostojnikami tamtego regionu. Jest oczywiste, że patriarchowie nie pochodzili z byle jakiej rodziny, lecz byli członkami potężnej dynastii. Co było przyczyną, która położyła kres tej długotrwałej linii i zmusiła Abrahama do opuszczenia Mezopotamii i przeniesienia się do Kanaanu?

Odpowiedź na to pytanie można znaleźć na glinianych tabliczkach datowanych na około 1960 rok p.n.e. Podają one, że w tym czasie wszystko uległo zmianie na świętej ziemi Sumeru, który został najechany ze wszystkich stron – przez Akadów z północy, Amorytów z Syrii i Elamitów z Persji. W opisującym to tekście czytamy:

Gdy obalili, kiedy ład zniszczyli, wówczas niczym potop wszystko pochłonęli. Co z tobą będzie, Sumerze! Czy cię zmienili? Świętą dynastię ze świątyni wygnali.

To właśnie na tym etapie dziejów Sumeru nastąpił upadek imperium i Abraham został zmuszony do ucieczki na północ od Ur.

Co stało się jednak z Anunnaki, Wielkim Zgromadzeniem Bogów, które stanowiło o wszystkim? W tekście tym czytamy dalej:

Gdy obalili, kiedy ład zniszczyli, wówczas niczym potop wszystko pochłonęli. Co z tobą będzie, Sumerze! Czy cię zmienili? Świętą dynastię ze świątyni wygnali.

To właśnie na tym etapie dziejów Sumeru nastąpił upadek imperium i Abraham został zmuszony do ucieczki na północ od Ur.

Co stało się jednak z Anunnaki, Wielkim Zgromadzeniem Bogów, które stanowiło o wszystkim? W tekście tym czytamy dalej:

Ur zniszczone, przejmujący jest jego lament. Krew kraju wypełnia teraz jego dziury jak gorący brąz formę. Ciała rozpuszczają się jak tłuszcz na słońcu. Nasza świątynia zniszczona. Dym całunem zasnuł nasze miasta Bogowie opuścili nas jak migrujące ptaki.

W kategoriach historycznych ten kompletny upadek sumeryjskiego imperium nastąpił po założeniu około roku 2000 p.n.e. Babilonu przez króla Ur-Babę. Tak więc historia o Wieży Babel i wynikający z niej gniew Jehowy dokładnie pasuje do ram czasowych odejścia Anunnaki z Sumeru.

Księga Rodzaju podaje, ze ludzie, o których Jehowa mówił, ze są “bardzo dobrzy", zostali surowo ukarani z powodu dziwnego wykroczenia, które wcześniej nim nie było. Polegało ono na tym, ze wszyscy ludzie mówili tym samym językiem, którym był oczywiście język sumeryjski – pierwszy język na Ziemi posiadający formę pisemną.

Z przyczyn, których Biblia nie podaje jasno, w Księdze Rodzaju czytamy, ze Jehowa me był szczęśliwy z powodu Wieży Babel, przeto “zstąpił i pomieszał języki całej Ziemi".4

Sumeryjskie dokumenty mówią prawie to samo, tyle ze pomieszanie języków jest w nich wyjaśnione znacznie lepiej i przypisane hordom najeźdźców, którzy przybyli do tego regionu. Okazuje się, ze najazd był wynikiem tarć wewnątrz Anunnaki, ponieważ po odejściu Anu z Wielkiego Zgromadzenia przewodnictwo nad mm objął jego najstarszy syn EnIil-Jehowa. Ogłosił on, ze jest panem całej Ziemi, pozostawiając swojemu bratu Enki-Samaelowi zwierzchność nad morzami. Enki wcale me był szczęśliwy z powodu roszczeń swojego brata, ponieważ mimo iż był on starszy, jego matka, Ki, była młodszą siostrą ich ojca Anu, podczas gdy matka Enki, Antu, była jego starszą siostrą. Prawdziwe dziedziczenie, twierdził Enki, następuje w linii matriarchalnej, w związku z czym to on jest pierworodnym synem, któremu należy się sukcesja:

— Jam jest Enki.. wielki brat bogów.

— jam jest ten, który został zrodzony jako pierwszy syn boskiego Anu.

W rezultacie Babilończycy oświadczyli, ze uznają Enki i jego syna Marduka, czego EnIil-Jehowa nie mógł już znieść. Straciwszy popularność otworzył najeźdźcom bramy Sumeru. Kronikarze piszą, ze przepełniony chęcią odwetu, sprowadził “wielką i okropną burzę", która spowodowała kompletne zniszczenie całej kultury Sumeru, tak ze język sumeryjski przestał być językiem dominującym i nastąpiło “wielkie pomieszanie języków".

Cały trud włożony w budowanie unikalnej cywilizacji został zniszczony jednym pociągnięciem EnhIa-Jehowy, który me chciał się dzielić władzą ze swoim bratem Enki. Pochodzące z tamtego okresu zapisy potwierdzają, ze w tym momencie historii Sumeru Wielkie Zgromadzenie Anunnaki opuściło swoją siedzibę l odeszło “jak migrujące ptaki".

Wszystko to zbiegło się w jednym czasie i ponieważ Gwiezdny Ogień Anunnaki nie był już dostępny, zaistniała pilna potrzeba zmiany procedury wprowadzania na tron królewski. Należało stworzyć substytut Gwiezdnego Ognia. Jak JUŻ wcześniej wspomniałem, kapłanki zwane Szkarłatnymi Kobietami były specjalnie do tego celu przygotowywane, niemniej było oczywiste, ze mimo starannego doboru partnerów ich esencja z biegiem pokoleń osłabnie.

Tak się złożyło, ze stworzenie bardziej trwałego i bardziej uniwersalnego substytutu me stanowiło problemu, ponieważ była to prowincja dobrze wyszkolonych metalurgów, którym Enki nadał nazwę Mistrzów Rzemiosła. Pierwszym z nich był Tu-bal-kain zwany Wulkanem – potomek Kaina w szóstej generacji, o którym pamięć przetrwała do dziś w kręgach masonem.

Warto w tym miejscu zauważyć, ze znany z Nowego Testamentu ojciec Jezusa, Józef, był we wczesnych wersjach ewangelii opisywany jako Mistrz Rzemiosła W Bibliach napisanych nowoczesnym językiem angielskim Józefowi w wyniku błędnego tłumaczenia przypisuje się zawód stolarza. Słowo “stolarz" zostało błędnie przetłumaczone z greckiego słowa ho-tekton, które w rzeczywistości określa mistrza w rzemiośle, czyli alchemika-metalurga wyszkolonego według nauk jego przodków.
Księga Wyjścia Starego Testamentu podaje, ze w czasach Mojżesza żył człowiek imieniem Besaleel (syn Un Ben Hura), o którym mówi się, ze został obdarzony duchem Elohima w mądrości, rozumieniu i wiedzy. Dowiadujemy się również, ze był on biegłym złotnikiem i Mistrzem Rzemiosła oraz ze został mianowany kierownikiem zespołu, któremu zlecono budowę Arki Przymierza.5 Tekst Biblii podaje szczegółowo, jak Besaleel ma wykonać z czystego złota różne korony, pierścienie, naczynia i lichtarze, a na końcu wymienia bez słowa komentarza coś, co nazywa się chlebem pokładnym przymierza.

Chociaż słowo “przymierze" kojarzy się obecnie z kontraktowymi ugodami, pierwotnie znaczyło “jeść chleb z". Warto tu zauważyć, ze modlitwa Ojcze Nasz (która jest kopią jej egipskiego odpowiednika) mówi “chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.. " Obecnie tym słowom przypisuje się powszechnie ogólnikowe znaczenie, pierwotnie jednak była to konkretna prośba dotycząca enigmatycznego chleba pokładnego – Złotego Chleba Besaleela.

Księga Lewicka (w języku polskim przyjęła ona nazwę Księgi Kapłańskiej) również wspomina o chlebie pokładnym: “Następnie weźmiesz najczystszej mąki i upieczesz z niej dwanaście placków... (24.5) Położysz na każdym stosie trochę czystego kadzidła... (24.7).

Użycie słowa “mąka" w anglojęzycznej wersji Biblii (polskojęzycznej również – przyp. tłum.) jest w rzeczywistości błędem. Bardziej właściwe byłoby w tym miejscu słowo “proszek" lub “puder". Kroniki szkół wiedzy tajemnej podają precyzyjniejszy opis mówiący, że chleb pokładny był wyrabiany z białego proszku złota, co jest szczególnie istotne, ponieważ w Księdze Wyjścia mówi się, że Mojżesz wziął złotego cielca, którego sporządzili Izraelici, i “spalił go w ogniu i starł na biały proch"7. W tym przypadku tłumacze stosują właściwe słowo – “proch" – lecz jak wiadomo, palenie złota nie daje prochu, a jedynie stopione złoto.
Czym więc był ten magiczny biały proch? Czy przy pomocy podgrzewania można zamienić metaliczne złoto w biały pył, który można spożywać i to z pożytkiem? Oczywiście, że tak, i to właśnie w tym momencie ma zastosowanie główna chemiczna formuła Mistrzów Rzemiosła: “Aby robić złoto, należy brać złoto".

Złoto jest najszlachetniejszym z metali i zawsze było symbolem prawdy. Poprzez regularne zażywanie Gwiezdnego Ognia Anunnaki (Złota Bogów) ci, którzy je spożywali, przechodzili na wyższe poziomy świadomości i sumienia za sprawą wchłanianej przez nich melatoniny i serotoniny. Była to dziedzina wyższego oświecenia, którą zwano Równiną Sharon8, zaś złoto Gwiezdnego Ognia było traktowane jako ostateczna droga ku Światłości. W ten sposób ciężki, przyziemny człowiek (ołów) mógł wznieść się na wyższy poziom świadomości (postrzegany jako złoto). Ten pogląd stał podstawą całej późniejszej tradycji alchemicznej.

Chleb pokładny lub, jak nazywali go Egipcjanie, pożywienie scheffa stanowił tradycyjne wtajemniczenie izraelskich i egipskich mesjaszy (królów), jako że pierwsi faraonowie byli w pełni wyświęconymi kapłanami-królami z linii Graala, będąc poprzez Nimrod potomkami z linii Kaina.

W starożytnym Egipcie scheffa, chleb pokładny, był zawsze przedstawiany w postaci stożkowatego ciastka. Jak można wyczytać w starych tekstach ten metaliczny chleb był używany do karmienia świetlistego ciała będącego przeciwieństwem ciała fizycznego, przy czym świetliste ciało było traktowane jako świadomość. Już w roku 2 200 p.n.e. faraonowie używali tego środka zastępczego w celu zwiększenia aktywności szyszynki, czyli zwiększenia zdolności percepcji, rozszerzenia świadomości i intuicji, lecz jedynie adepci wydziału metalurgicznego szkół wiedzy tajemnej (Mistrzowie Rzemiosła Dworu Smoka) znali sekret jego produkcji.

W egipskiej Księdze Umarłych (to najstarsza kompletna książka świata) szukając najlepszego pożywienia oświecającego faraon zadaje na każdym etapie swojej podróży jedno powtarzające się pytanie: “Co to jest?" – pytanie, które w języku hebrajskim (jak podają Dawne dzieje Izraela) było zadawane za pomocą jednego słowa: “Manna?"
Kiedy ukończono budowę Arki Przymierza, podobno Aaron, brat Mojżesza, włożył do niej omer manny. Ta święta manna była powszechnie identyfikowana jako mistyczna forma chleba (chleb pokładny) lub -jak go nazywano w Mezopotamii – Tubal-kain, shem-an-na.

W tym momencie doszliśmy do szczególnie ważnej definicji shem-an-ny, ponieważ według Mistrzów Rzemiosła to stożkowate (lub shemo-ksztattne) pożywienie było wykonane z materiału, który mieszkańcy Sumeru zwali Wysoko-chronionym Ogniowym Kamieniem (Highward Fire-stone).

W Apokalipsie Świętego Jana (2.17) napisano: “Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk..."

Zanim przyjrzymy się dokładnie naturze białego kamienia shem-an-ny – chleba wykonanego z proszku alchemicznego złota – przyjrzyjmy się najpierw sławnemu posągowi kapłana-króla Melchizedeka w katedrze Chart-res we Francji.

Pomnik przedstawia Melchizedeka z czarą zawierającą kamień będący symbolem chleba i wina, które ofiarował on Abrahamowi, jak to napisano w Księdze Rodzaju. Wino, jak wiemy, reprezentuje święty Gwiezdny Ogień (podobnie jak wino komunijne jest dziś symbolem mes-janistycznej krwi), lecz najważniejsze w tym wyobrażeniu jest to, że chleb-kamień znajduje się wewnątrz czary, co oznacza, że w czasach Melchizedeka i Abrahama Gwiezdny Ogień został zamieniony na zastępcze pożywienie. Substytut ten został wykonany z shem-an-ny – białego proszku złota lub inaczej z “wyso-ko-chronionego ognistego kamienia". Substytut spełniał proste zadanie. Zamiast karmić biorcę gotowymi wydzielinami hormonalnymi, podawano mu proszek, który oddziaływał na jego układ endo-krynalny (w szczególności szyszynkę) wymuszając produkcję znacznie większej ilości hormonów takich jak melatonina.

W słynnym średniowiecznym romansie o Parsifalu autorstwa Wolframa von Eschenbacha o Rycerzach Świątyni z Zamku Graala mówi się:

Żyją oni z racji najczystszego kamienia. Jeśli nie znasz jego imienia, dowiedz się teraz: zwą go lapis exilis. Mocą tego kamienia feniks zostaje spalony na popiół, lecz popiół szybko przywraca mu życie. Feniks linieje i wydziela z siebie jasne światło, tak że staje się równie piękny jak był poprzednio.

Wielu ludzi zastanawiało się nad nazwą lapis exilis, ponieważ wydaje się ona stanowić grę słów łączącą dwa elementy. Po pierwsze, chodzi o lapis ex caelis, co oznacza “kamień niebiański", i, po drugie, jest to lapis elixir – Kamień Filozoficzny, przy pomocy którego pierwiastki są transformowane na wyższy stopień istnienia. W każdym bądź razie wiąże się on bezpośrednio z “wysoko-chronionym ognistym kamieniem" – shem-an-ną egzotycznego substytutu Gwiezdnego Ognia.
Klucz do alegorii z Parsifalem mieści się w opisie mówiącym, że Feniks zostaje “spalony na popiół", lecz z tego popiołu powstaje Wielkie Oświecenie. Czym więc dokładnie jest Feniks? Moglibyśmy odpowiedzieć, że jest to mityczny ptak, ale nie mielibyśmy racji! Słowo “feniks" jest znacznie starsze od mitów o ptaku Bennu10 i jego pochodzenie jest grecko-fenickie. “Feniks" znaczy “kar-mazyn" lub “czerwone złoto".

Jeszcze dzisiaj odprawia się Mszę Feniksa jako symbol rytuału Gwiezdnego Ognia w ramach Ordo Templi Orientis. Co ciekawe, Brian Stoker, autor Drakuli, był oficerem tego zakonu, w konsekwencji czego jego książka zawiera zakodowaną treść dotyczącą wiedzy tajemnej. Dwa symbole tej ceremonii dziewiątego stopnia to zwrócony jednym wierzchołkiem pionowo do góry trójkąt Złota i Światła (reprezentujący ducha), oraz skierowany do dołu trójkąt Krwi i Wody (reprezentujący materię). Połączone z sobą trójkąty tworzą znaną Pieczęć Salomona, znaną również pod nazwą Klejnotu Alchemii.

Stary aleksandryjski tekst alchemiczny podaje charakterystykę szczególnego ciężaru Kamienia Filozoficznego, który zwany jest w nim Rajskim Kamieniem:

Kiedy umieścimy go na wadze, kamień przeważy równą mu ilość złota, zaś kiedy jest w postaci pyłu nawet najlżejsze piórko zdolne jest do przeważenia szali.

W kategoriach matematycznych zależność ta ma postać: O = (+1) + (-1). Suma ta wydaje się być bardzo prosta na pierwszy rzut oka, jako że (+1) + (-1) rzeczywiście daje zero. Lecz zastosowana do fizycznej materii okazuje się niedorzeczna, ponieważ odnosi się do “pozytywu" i odpowiadającego mu “negatywu" mających wytworzyć “nic". Mając kawałek czegoś dodatniego nie jest możliwe doprowadzenie do anihilacji dodając coś równego o ujemnym charakterze. W najlepszym przypadku można “dodatni" element usunąć z zasięgu wzroku, niemniej będzie on nadal istniał nie zmieniając się w nicość.

Jedynym sposobem zamiany czegoś w nic jest, jeśli chodzi o sferę materialną, przeniesienie tego czegoś do innego wymiaru, tak że przestanie to istnieć w otaczającym nas środowisku. Jeśli uda się to uczynić, ciężar tego czegoś również zniknie.

Czymże w takim razie jest coś, co jest w stanie przeważyć siebie samego i jednocześnie niedoważyć się i stać się niczym – nicością? Czym jest to coś, co może być złotem, a jednocześnie można to spalić i zmienić w proszek? Tym czymś jest feniks – czerwone złoto, które spala się w proch, po czym jest odzyskiwane w postaci oświecenia. Złoty cielec, którego Mojżesz spalił na pył. To właśnie wysoko-chroniony ognisty kamień shem-an-ny. Z sumeryjskich zapisów wiemy, że nie był on wcale robiony z kamienia, lecz ze świecącego metalu.

W alchemicznej tradycji kamień filozoficzny to coś takiego, co zamienia podstawowe pierwiastki w złoto. Uważa się, że jest to prawda zarówno w znaczeniu metalurgicznym, jak i duchowym wyższego oświecenia. W znaczeniu fizycznym musimy odwołać się jednak do najstarszego ze wszystkich alchemicznych praw najdawniejszych szkół wiedzy tajemnej, które mówi: “Aby robić złoto, należy brać złoto".

Tak więc ustalono, że istnieją dwie różne formy fizycznego złota: metaliczna, którą dobrze znamy, i znacznie “wyższa", mająca postać białego proszku, która istnieje w innym wymiarze postrzegania materii – ukryta manna, której sekret produkcji znany był jedynie Mistrzom Rzemiosła.

Czym jest ów “wysoko-chroniony" lub inaczej “wysokospinowy" stan zamieniający złoto (i inne metale z grupy platynowców) w biały niewyczuwalny proszek o słodkawym smaku?

Normalny atom posiada wokół siebie ekranujący potencjał – dodatnie ekranowanie wytwarzane przez jądro. Większość, z wyjątkiem najbardziej zewnętrznych, elektronów krążących wokół jądra znajduje się wewnątrz tego ekranującego potencjału. Jądro przechodzi w stan wysoko-chroniony lub wysokospinowy, gdy dodatni potencjał ekranujący obejmuje swoim zasięgiem wszystkie elektrony i podporządkowuje je kontroli jądra.

W normalnych warunkach elektrony krążą wokół jądra w parach – elektron o spinie przednim i elektron o spinie wstecznym. Dostawszy się pod wpływ wysokospinowego jądra, wszystkie elektrony o spinie przednim zostają skorelowane z elektronami o spinie wstecznym. Kiedy dochodzi do doskonałego skorelowania, elektrony zamieniają się w białe światło i jest niemożliwe, aby pojedyncze atomy substancji znajdującej się w stanie wysokospinowym łączyły się ze sobą. Tak więc nie mogą one przyjąć formy metalu i przyjmują postać niewyczuwalnego białego proszku.

Prawdziwie niezwykłą własnością tego proszku jest to, że przy pomocy różnych procesów można zmieniać jego ciężar o kilkaset procent, redukując go nawet do zera. Co więcej, jego optymalna waga wynosi 56 procent wagi metalu, z którego powstał. Gdzie więc podziewa się pozostałe 44 procent? Staje się nicością, czyli czystym światłem, i przechodzi do innego wymiaru, poza nasz fizyczny świat. Zgadza się to dokładnie z aleksandryjskim tekstem, który mówi, że Rajski Kamień umieszczony na szalkach wagi przeważa równą mu ilość złota, a kiedy przyjmuje postać pyłu, nawet najlżejsze pióro zdolne jest przeważyć go na szali.

Niektórzy z czytelników być może przypominają sobie opublikowany w roku 1996 przez Nexusa odczyt Davida Hudsona z ORMES LLC w Arizonie." David opisał w nim, w jaki sposób doszedł zupełnie przypadkowo do metody produkcji białego proszku badając laboratoryjnie próbki gruntu i rudy.

W rezultacie szeroko zakrojonych badań odkrył, że ten proszek jest nie tylko wysoko-chronionym ognistym kamieniem zdolnym do podnoszenia ludzkiej świadomości, ale również monoatomowym nadprzewodnikiem, na który nie oddziałuje pole grawitacyjne.

Pragnąłbym w tym miejscu ostrzec, że biały proszek złota, o którym mowa, nie ma nic wspólnego z substancjami dostępnymi obecnie na rynku pod nazwami Etherium Gold (Złoto Eteryczne), Isis Gold (Złoto Izis) i Manatau Gold (Złoto Manatau). Bez względu na opisane w materiałach reklamowych zalety tych substancji żadna z nich nie zawiera ani szczypty złota w stanie wysoko-chronionym.

Jednym z wielkich badaczy grawitacji, poczynając od lat sześćdziesiątych, jest rosyjski fizyk Sacharow. Stworzoną przez niego teorię z grawitacją jako punktem zerowym opisał matematycznie i opublikował w roku 1989 (Physical Review A, vol. 35, nr 5, l marzec 1989) Hal Puthoff z Institute of Advanced Studies (Instytut Zaawansowanych Badań). W sprawie monoatomowego białego proszku Puthoff wysunął przypuszczenie, że z uwagi na określanie czasoprzestrzeni przez grawitację ma on zdolność zaginania czasoprzestrzeni. To “egzotyczna materia" o przyciąganiu grawitacyjnym mniejszym od zera – stwierdził.

Aby spojrzeć na tę sprawę szerzej, należy pamiętać, że wszystko, co wiemy na temat życia i poziomu starożytnej cywilizacji sprzed naszej ery, zostało odkryte w okresie od końca XIX wieku do chwili obecnej. Przedtem Stary Testament był jednym z bardzo niewielu dokumentów podających realia tamtych czasów i nigdy nie było zamiarem jego autorów składanie dokładnej, historycznej relacji o tamtych czasach. Była to święta księga stworzona wyłącznie w celu podtrzymania rosnącego ruchu religijnego.

Pisma hebrajskie bazowały do pewnego stopnia, podobnie jak święte księgi innych religii, na mitologicznej tradycji, lecz ze względu na to, że zawarte w nich historie nie zostały nigdy i nigdzie, aż do niedawna, potwierdzone w jakiejkolwiek innej dokumentalnej formie. Stary Testament był przez wiele wieków traktowany tak, jakby zawarte w nim treści były ostateczne i jedynie prawdziwe.

Tak więc mitologia została przez rządzące i nauczające nas establiszmenty przekształcona w historię, której naucza się w szkołach i kościołach od dawien dawna.

Obecnie po odkopaniu wielkiej ilości starożytnych dokumentów, z których wiele jest starszych od Genesis (Księgi Rodzaju) o ponad 2 000 lat, uzyskaliśmy ogromną liczbę oryginalnej literatury dostarczającej znacznie pełniejszych informacji.

Wbrew oczekiwaniom, że tego rodzaju odkrycia zostaną przyjęte z entuzjazmem, tak się nie stało. Zamiast entuzjazmu spotkały się one z ostrym sprzeciwem; zamiast być traktowane jako coś dobrego, uważa się je za zagrożenie. Czemu zagrażają? Otóż grożą zniszczeniem zaufania do dawnej mitologii, którą uznano kiedyś za zapis historyczny. W jaki sposób establiszment daje sobie radę z tym zagrożeniem? Otóż kurczowo trzyma się ukartowanej wersji historii i twierdzi, że to właśnie pochodzące z pierwszej ręki historyczne dokumenty są mitologicznym opisem!

W latach 1850-1930 zapisy, które przez niezliczone pokolenia były ukryte pod warstwą przemieszczanych wiatrem piasków pustyni, nagle ujrzały światło dzienne i okazało się, że nawiązują do imion tak znanych postaci, jak Abraham, Esau, Israel, Hęber, Nahor, Terah i wielu innych, które wymienia Biblia. Dokumenty te zostały spisane przez ludzi współczesnych opisywanym postaciom, którzy byli z nimi bezpośrednio związani, podczas gdy księgi Starego Testamentu zostały opracowane ponad 1000 lat później. Mimo to dokumenty te jeden po drugim degradowano do rangi mitu. Czemu? Ano dlatego, że opowiadają zupełnie inną wersję historii, niż ta, której naucza Biblia. :shock:

Awatar użytkownika
Blad
Posty: 550
Rejestracja: 12 stycznia 2011, 20:33
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: Blad » 30 stycznia 2011, 23:56

Ks, rodz. 11 (5) A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, (6) i rzekł: Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. (7) Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego! ( W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. (9) Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi.
Cytat:
Księga Rodzaju podaje, ze ludzie, o których Jehowa mówił, ze są “bardzo dobrzy", zostali surowo ukarani z powodu dziwnego wykroczenia, które wcześniej nim nie było. Polegało ono na tym, ze wszyscy ludzie mówili tym samym językiem, którym był oczywiście język sumeryjski – pierwszy język na Ziemi posiadający formę pisemną.
Z przyczyn, których Biblia nie podaje jasno, w Księdze Rodzaju czytamy, ze Jehowa me był szczęśliwy z powodu Wieży Babel, przeto “zstąpił i pomieszał języki całej Ziemi".4


Januszu, w tym co napisałeś przeczytałem że z bibli nie wiadomo dlaczego Pan postanowił pomieszać języki. Otóż jest to nie prawdą. Jak widać powyżej wyraźnie jest napisane dlaczego Bóg to zrobił. Jak widzisz, świadkowie Jehowy wyciągając zdanie z kontekstu przekręcają i zmieniają sens całego zdania. Bóg pomieszał im języki i utrudnił sposób porozumiewania się aby w przyszłości ludzkość Jemu nie dorównała. Co mogą osiagnać poprzez jednomyślność i idealną współpracę.

I tak powiedziawszy prawdę, jest to drugi raz w księdze rodzaju kiedy Bóg mówi o sobie w liczbie mnogiej.[/quote]
Wszystko jest trudne dopóki nie stanie się proste
Wędzonki, kiełbasa, szynka
http://www.smokedsausage.uk

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 13 lutego 2011, 17:47

Sumeryjskie dokumenty mówią prawie to samo, tyle ze pomieszanie języków jest w nich wyjaśnione znacznie lepiej i przypisane hordom najeźdźców, którzy przybyli do tego regionu. Okazuje się, ze najazd był wynikiem tarć wewnątrz Anunnaki, ponieważ po odejściu Anu z Wielkiego Zgromadzenia przewodnictwo nad nim objął jego najstarszy syn EnIil-Jehowa.
Autorowi tego artykułu chodziło raczej o to, że więcej na ten temat można znaleźć w pismach starożytnego Sumeru na których opiera się Biblia.
Sir Laurence Gardner
W latach osiemdziesiątych XIX wieku elity rządzące chrześcijaństwa odczuwały paniczny strach przed słowem “archeolog" i dlatego prowadzenie wykopalisk objęto ścisłą kontrolą. Ich podejmowanie i prowadzenie wymagało aprobaty specjalnie utworzonych do tego celu instytucji.

Jedną z nich była utworzona w Wielkiej Brytanii w roku 1891 Fundacja Eksploracji Egiptu (Egypt Exploration Fund). Na pierwszej stronie jej statutu mówi się, że jej głównym zadaniem jest promowanie prac wykopaliskowych “w celu objaśnienia lub zobrazowania Starego Testamentu". Krótko mówiąc, przyjęto, że jeśli znajdzie się coś, co będzie wspierało nauki płynące z Biblii, wówczas poinformuje się nas (społeczeństwo). Wszystko, co nie było zgodne z kościelną interpretacją Biblii, miało nie oglądać światła dziennego.
W ciągu zaledwie 150 ostatnich lat, a właściwie ostatnich 80 lat, z piasków pustyń wykopano wielkie egipskie, mezopotamskie, syryjskie i kananejskie biblioteki dokumentów. Te pochodzące z pierwszej ręki z czasów poprzedzających opisane w Biblii wydarzenia dowody o dokumentalnym charakterze wyłoniły się w postaci tekstów zapisanych w kamieniu i glinie, a także na pergaminie i papirusie. Te dziesiątki tysięcy dokumentów dają świadectwo znacznie bardziej fascynujących historii niż te, które nam dotąd opowiadano.

Gdyby te dokumenty były dostępne przez cały czas, koncepcja wybranego narodu czerpiącego korzyści z objawienia pojedynczej istoty nadprzyrodzonej nigdy by się nie narodziła, a zwłaszcza koncepcja Jehowy, która oślepia nas już od długiego czasu czyniąc z nas bojowników wojujących z wyznawcami innej wiary, nigdy by nie nabrała tak aroganckiego wymiaru.

Wraz z nowymi odkryciami stopniowo staje się jasne, że dopiero teraz zaczynamy wychodzić z mroku fałszywych, nie znajdujących potwierdzenia w faktach, przekonań. Mimo to całe wieki prowadzonej pod przewodnictwem Kościoła indoktrynacji stanowią poważną trudność w odrzuceniu ograniczających dogmatów, pochodzących ze skorumpowanych źródeł z trzeciej ręki, na rzecz oświecenia, którego podstawą są przekazy tych, którzy byli uczestnikami tamtych zdarzeń.

Prawdziwie inspirującym faktem jest to, że krzywa uczenia się wciąż pnie się do góry. Starożytne mądrości, które wpadają nam w ręce jedna po drugiej, są wraz z każdym nowym aspektem poznania gotowym do wypełnienia luki w dawnej wiedzy elementem niczym lodowiec będący rezultatem nawarstwiania się wiekowych wydarzeń.

Na szczęście świt świadomości mamy już za sobą i chociaż niektórzy wybiorą spojrzenie wstecz, wielu z wigorem wkroczy w następne milenium, aby być świadkiem nowego wschodu słońca – ujawnienia nieograniczonych możliwości i przywrócenia naszego prawdziwego, uniwersalnego dziedzictwa.
Może wreszcie odkryjemy prawdę kim był lub kim byli biblijni bogowie. :shock:

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 30 października 2015, 00:53

OŚMIU SUMERYJSKICH KRÓLÓW RZĄDZIŁO ŚWIATEM PRZED POTOPEM

Sumeryjska „Lista królów”, to pochodzący z XVIII w p.n.e. dokument z zapisem wszystkich władców, jacy mieli rządzić Sumerem od początku.
Sumeryjskiego początku „kiedy królestwo stąpiło z nieba” .
Na liście są wymienieni władcy, rządzący przed Potopem i ci po Potopie, do połowy XVIII w p.n.e.
Jednym z tych ostatnich, był sławny Gilgamesz. O nim samym, o tym co ten gość ma wspólnego z Potopem, skoro miał żyć po nim, w następnej części.
Sama Lista jest zapisana na glinianym sześcianie. Tekst jest najprawdopodobniej o wiele starszy. Był pewnie, przekazywany ustnie.
Ten mały kawałek gliny o wymiarach 20 cm na 9 cm, zapisany jest klinowym pismem po sumeryjsku.
Jeżeli chcecie zobaczyć sumeryjską Listę Królów na żywo to znajdziecie ją w Ashmolean Museum w Oxfordzie, lub wirtualnie, klikając w ten link. http://www.ashmolean.org/ash/faqs/q001/

Ta „Lista królów” bywa nazywana też Weld-Blundell Prism, a wygląda tak Obrazek Sumeryjska ''Lista królów''

żródło.......http://www.ashmolean.org/departments/an ... ut/ANEast/

Według Listy, królestwo miało stąpić do Eridug (Eridu).
Znamy miasto o tej nazwie.
Mamy więc nazwę pierwszego miasta mającego władzę.
Teraz będzie wyliczanka.
Przygotujcie się na sumeryjskie imiona.
Pierwszy władca miał na imię Alulim i rządził – uwaga – 28800 lat!
Drugi król Eridug. to Alaljar , a władał 36000 lat.

Obrazek
Ruiny Eridu

Po tym okresie, miastem numer jeden stało się Badtibira.
To miasto nie jest legendą. Istniało i mamy na to dowody. Władał nim według Listy, król o imieniu Enmenluana. Długo panował, bo aż 43200 lat.
Czwarty znany z imienia przedpotopowy władca Sumeru nazywał się Enmengalana.
Wiem, można język połamać na tych imionach i nazwach miast.
Król ten rządził „zaledwie” 28800 lat.
Piąty jest nazwany pasterzem, no i oczywiście ma jedno z ich dziwnych imion, Dumuzid. Panował 36000 lat.

Po tych władcach Badtibira upadło, a numerem jeden stało się Larag.
No i mamy jego pierwszego wielkiego władcę, Ensipadzidana panującego 28800 lat.
Na nim dominacja Larag w regionie się skończyła.

Nowym numerem jeden było Zimbir (Sippar – wielkie i ważne miasto świata sumeryjskiego ) i jego władca o imieniu Enmendurana.
Krótka była to dominacja, jak na przedpotopowe warunki, bo trwała zaledwie 21000 lat.

Suuruppag, tak nazywało się kolejne miasto z listy, znane z wykopalisk. Jego władcą był UbaraTutu panujący 18600 lat.
Przed Potopem, 5 miast miało swoje okresy świetności i dominacji nad resztą. Władało nimi 8 królów.
„i przyszedł Potop, który wszystko zmiótł”.

Obrazek
Sumeryjskie miasta z III tys p.n.e.

źródło......https://pl.wikipedia.org/wiki/Eridu

Słabością wiarygodności tej listy, ma być nie tylko przydługi okres panowania każdego władcy, ale i fakt, że rządzili kolejno.
Najpierw o przydługim okresie panowania, powiem kilka słów.
Możemy uznać, że to bajka i mieć z głowy dalsze zastanawianie się nad zapisem ale…
Te miasta nie są bajką. Te imiona też. Niestety tak łatwo nie pójdzie, nie mamy z głowy listy.

Dlaczego piszą o tysiącach lat panowania?
Kilka odpowiedzi jest możliwych.
– Mieli rachubę czasu jakiej nie znamy. Po przeliczeniu na naszą, okazałoby się, że to nie tysiące, a ledwie nasze dziesięciolecia.
– Źle przetłumaczono tekst, bo tam kliniki znaczą coś całkiem innego niż zazwyczaj. Wiecie „a” nie jest „a”, tylko wyjątkowo – powiedzmy „z”. Dziwaczny pomysł. Wiem.
– Królowie, byli jedynie założycielami dynastii. Okres panowania w tysiącleciach, to nie czas władzy pojedynczego człowieka, a całej linii.
– Królowie faktycznie żyli tak długo.

Drugą słabością listy ma być fakt, że podaje pojedyncze imiona władców, panujących w danym okresie. Na podstawie wykopalisk, itp. możemy wyciągnąć wnioski, że w tym samym czasie rządziło wielu królów Każde miasto miało swojego władcę, a nie podlegało jednemu królowi w odległym.
Tyle, że Lista nie mówi o tym, że nie współrządzili inni władcy, w tym samym okresie.
To jak okres senioratu w średniowiecznej Polsce, czy Cesarstwa w Niemczech.
Jeden jest numerem pierwszym i rządzi wszystkimi. Reszta jest pod nim i ma swoje małe kawałki tortu.

Jak ta lista ma się do tekstu w Biblii?
Pierwsze podobieństwo, to bardzo długi okres życia przed Potopem, który po nim powoli spada aż do naszych biologicznych możliwości, powiedzmy 100 lat.
Drugie podobieństwo: przed Potopem były miasta.
Kolejne podobieństwo to liczba władców przed Potopem. W biblii nie są nazwani władcami ale w sumie byli przywódcami rodu więc wybaczcie to „ukoronowanie ich” przeze mnie.
Mamy Adama, Seta, Enosza, Kenana, Mahalalela, Jereda, Henocha, Metuszelacha, Lamecha, ojciec Noego.
Jest ich 9. No ale Adama do tej listy bym nie liczyła, bo on jest jakby z innej opowieści, o pierwszych ludziach. No i „królestwo stąpiło, według mieszkańców Sumeru nie przy stworzeniu ludzi, a ciut później.

Jest podobieństwo?
No jest ale ono jest we wszystkich przekazach o Potopie takie samo – przed nim była cywilizacja.
Takie podobieństwo widzi wielu badaczy, a ja ciut namieszam w tym obrazie.
Chwila na gdybologię.
Co powiecie na to, że „stąpienie królestwa”, to pojawienie się na ziemi Synów Bożych z Ks Rodzaju 6,2, kimkolwiek oni byli?

http://www.podkop.com/2014/06/17/osmiu- ... d-potopem/

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 29 lipca 2016, 15:47

Mezopotamia w III tysiącleciu
Autor: Szymon Modzelewski

W III tys. p.n.e. Bliski Wschód, a zwłaszcza obszar Mezopotamii był widownią wielkich przemian kulturowych i politycznych. Wiążą się one z działalnością ludów zamieszkujących te tereny: Elamitów, Subartejczyków, Hurytów, Kananejczyków, Protohetytów, zwłaszcza zaś Sumerów i Akadów. Te dwa ludy miały największy wpływ na dzieje Azji Zachodniej w tym okresie. Wykształcona w okresie Uruk i Dżemdet Nasr cywilizacja Mezopotamii rozwijała się dalej w czasach wczesnodynastycznych (2900-2334 p.n.e.). Południowa Mezopotamia, zamieszkana przez Sumerów i Akadów podzielona była na odrębne miasta-państwa rządzone przez ludzi tytułujących się królami (sumeryjskie lugal-„wielki człowiek”, akadyjskie szar-„król”) lub namiestnikami boskimi (sumeryjskie ensi-„zarządca, namiestnik”, akadyjskie iszakkum-„zarządca, książę”).

Król był zawsze namiestnikiem głównego boga miasta, rządził w jego imieniu, sprawując funkcje administracyjne, sądownicze, wojskowe i kapłańskie. Każde miasto tworzyło wraz z podległymi osadami wiejskimi, polami, pastwiskami i odrębnym systemem irygacyjnym niezależną jednostkę polityczną. Wedle wyobrażeń Sumerów każde miast posiadało swe bóstwo opiekuńcze, które zamieszkiwało w głównej świątyni. Miasta były otoczone murami obronnymi, których posiadanie było świadectwem niezależności miasta. Jeżeli miasto zostało podbite, najeźdźca często niszczył jego mury. Miasta prowadziły ze sobą permanentne wojny. Władcy często wyprawiali się też do odległych obszarów w poszukiwaniu surowców. Wraz pierwszymi wspomnianymi w źródłach osobami władców wchodzimy definitywnie w okres historyczny. Wedle sumeryjskiej Listy królów spisanej około 2100 roku p.n.e. rządziły w południowym Dwurzeczu kolejne dynastie z różnych miast. W rzeczywistości wspomniane dynastie mogły być sobie współczesne, a duża część władców to postacie legendarne, rządzące poprzez całkowicie niewiarygodną ilość lat.

Obrazek

Sumerowie sądzili, że instytucja władzy królewskiej i panowanie nad Sumerem „zstąpiły z nieba” tzn. pochodziły od bogów. Zostały one przekazane ludziom w Eridu, najstarszym mieście Sumerów. Pierwsi królowie Eridu, Alululim i Alaliar są postaciami legendarnymi i nie wiadomo nawet, czy odzwierciedlają jakichś realnie żyjących ludzi. Po upadku Eridu „królestwo”, czyli prawdopodobnie hegemonia nad Sumerem przechodziła kolejno w ręce władców Badtibiry, Larak, Zimbir i Szuruppak. Ostatnie z tych miast, Szuruppak było około 2900-2800 lat p.n.e. rzeczywiście rozwiniętym i ludnym ośrodkiem cywilizacji, centrum kultury umysłowej i piśmiennictwa, co potwierdzają znalezione tam tabliczki. Wspomnianym w Liście królów władcą Szuruppak jest Ubar-Tutu, wedle mitologii babilońskiej ojciec Utnapisztima, jedynego z ludzi, którzy przeżyli potop. Około 2800 roku p.n.e. rzeczywiście nastąpiła w Sumerze wielka powódź, która zniszczyła poważną część kraju i podkopał pozycję Szuruppak na arenie politycznej. Katastrofa ta przeszła później do legendy jako „wielki potop”, który spustoszył cały świat, gdyż dla ludów zajmujących południową Mezopotamię zamieszkiwana przez nich nizina była niemal całym światem. Po powodzi i upadku dynastii Szuruppak hegemonię miał przejąć dom królewski z Kisz w północnym Sumerze. Wedle naszej dotychczasowej wiedzy tylko dwaj jego ostatni przedstawiciele są postaciami historycznymi. Pierwszym prawdziwie historycznym władcą Sumeru, o którym wiadomo, że istniał na pewno był Enmebaragesi, król Kisz rządzący około 2700 roku p.n.e. Kontrolował on być może znaczna część północnego Sumeru, a także poprowadził zwycięską wojnę przeciw Elamowi. Około 2700 r. p.n.e. rządzili też królowie Ur, Meskalamdug i Akalamdug, pochowani wraz ze swymi uśmierconymi, dobrowolnie lub pod przymusem sługami na cmentarzu królewskim w Ur. Dary grobowe pochowane wraz z tymi władcami (instrumenty muzyczne, wozy, sanie, broń, ozdoby, posążki) świadczą o mistrzostwie rzemiosła sumeryjskiego w tym czasie. W Uruk zaznaczyła się w tym czasie działalność króla Enmerkara, który ostatecznie zjednoczył dwie wsie- Eanę i Kullabę w jedno miasto, a także prowadził do irańskiej Aratty zbrojne wyprawy w poszukiwaniu surowców. Syn Enmebaragesiego, Agga, rządził około 2650 roku p.n.e. Został on pokonany przez króla Uruk, Gilgamesza (znanego z późniejszego eposu opowiadającego o jego losach), który przejął hegemonię w Sumerze, przenosząc „królestwo” do Uruk. Wedle późniejszych Gilgamesz prowadził wyprawy do obcych krajów w poszukiwaniu surowców (m.in. drewna cedrowego w Libanie), mógł też zostać pochowany podobnie jak królowie z Ur wraz z zastępem sług. Wydaje się jednak, ze Kisz szybko odzyskało dawną pozycję polityczną. Król Kisz, Uhub, rządzący około 2600 r. p.n.e. pokonał kraj Hamazi leżący w górach Zagros. Jego następca, Mesilim rozsądzał spór pomiędzy Lagasz a Ummą i był zwierzchnikiem miast Lagasz jak i Adab.

W tym samym czasie w sile wzrosło miasto Ur pod przewodem królów I dynastii: Mesanepady i Aanepady. Pierwszy z nich opanował Kisz i Nippur, święte miasto Sumeru, ośrodek kultu boga Enlila. Aanepada(zmarł około 2525 r. p.n.e.) wybudował świątynię Ninhursag w Tell-al-Ubajd. Król Meskiagnunna ozdobił sanktuarium Enlila w Nippur, co było zwyczajowym postępowaniem władców w stosunku do tego najświętszego dla Sumerów sanktuarium. Za panowania władców Ur miasto to stało się głównym ośrodkiem politycznym, kulturalnym i gospodarczym Sumeru. Około 2500 roku p.n.e. pojawia się w źródłach historycznych I dynastia z Lagasz, największego i najbardziej ludnego miasta Sumeru (prawdopodobnie jednego z największych miast ówczesnego świata). Pierwszy przedstawiciel tej dynastii, król Urnansze był władcą nastawionym pokojowo. Swoje panowanie spożytkował na budowę murów miasta Lagasz, świątyń i kanałów oraz na rozwój stosunków handlowych z wyspą Dilmun na Zatoce Perskiej. Jego syn, Akurgal zbudował świątynię w Girsu. Możliwe jest, że w tym okresie władcy Lagasz byli zależni od królów Ur, którzy byli gwarantami pokoju w Sumerze kontrolując znaczną część kraju. Pokój ten trwał do roku 2450 p.n.e., kiedy król Hamazi Hataniasz najechał i zdobył Kisz okupując je. Król Lagasz Eanatum (ok. 2455 p.n.e.) walczył z Ur, Uruk, Akszak, Kisz i z Mari nad środkowym Eufratem. Jego zwycięskie wyprawy wojenne sięgnęły Suzy, Subartu i gór Zagros, nie przyniosły jednak żadnych trwałych efektów. W ówczesnych warunkach królowie mogli tylko wysyłać kontyngenty wojska w dalekie kraje aby walczyły w ich interesie, lecz nie mogli zbudować żadnego trwalszego państwa terytorialnego. Król pokonał też sąsiednią Ummę biorąc w posiadanie równinę pomiędzy nią a Lagasz. Wydarzenie to (bitwa na polach Guedinny) jest upamiętnione na słynnej Steli Sępów. Po śmierci Eanatuma w Sumerze rozgorzały na nowo wojny. Nippur było kolejno zajmowane przez władców Uruk i Adab, królowie Lagasz znów walczyli z Ummą. Jeden z nich, Entemena (ok. 2400 p.n.e.) znów pokonał Ummę i zawał sojusz z królem Uruk- Lugalkiniszedudu. Dynastia z Lagasz upadła 30 lat po Entemenie, a przewrót pałacowy wyniósł na tron rodzinę kapłańską. W Sumerze pogłębiał się chaos polityczny i kryzys gospodarczy, a wojny tylko pogarszały sytuację. W Lagasz ucisk gospodarczy i nadmierny fiskalizm kapłańskiej dynastii doprowadził do buntu ludność, która wyniosła na tron człowieka z ludu, Uruinimginę. Uruinimgina zreformował system podatkowy, ukrócił korupcję i nadużycia urzędników. Pierwszy w historii ludzkości reformator i przywódca społecznego ruchu został jednak około roku 2340 p.n.e. zrzucony z tronu przez króla Ummy, Lugalzagesiego, który spalił Lagasz i dokonał masakry jego mieszkańców. Lugalzagesi 24 panował nad całym Sumerem i ogłosił się królem Uruk. Zapanował też mad szlakami handlowymi od Morza Śródziemnego do Zatoki Perskiej. Dopiero Sargon Wielki, król Akadu położył kres jego panowaniu w 2334 roku p.n.e.

Społeczeństwo sumeryjskie III tys. p.n.e. oparte było na monogamicznej rodzinie. Wszyscy zamieszkujący państwa sumeryjskie ludzie byli zależni od króla- zarządcy miasta i namiestnika boskiego. Wolni ludzie zobowiązani byli do służby wojskowej i udziału w robotach publicznych (budowa świątyń, fortyfikacji, roboty irygacyjne). Biednym i chorym państwo zapewniało opiekę i zasiłki umożliwiające im utrzymanie się przy życiu. Niewolników było niewielu, gdyż jeńców wojennych zazwyczaj zabijano. Kierowniczą klasę społeczeństwa stanowili urzędnicy i wojskowi otaczający ensiego oraz kapłani. Cała ziemia należała do państwa, czyli do pałacu lub świątyni. Część ziemi wydzierżawiano w zamian za pracę lub plony, reszta służyła na utrzymanie świątyni i kapłanów. Rzemieślnicy brali ze świątyni swe narzędzia, a kupcy będący państwowymi urzędnikami odpowiedzialnymi za wymianę i sprowadzanie surowców brali z niej swój towar. Pojedynczy ludzie posiadali na własność tylko domy, ogrody i przedmioty codziennego użytku. Państwo traktowane było jako gospodarstwo boskie, a świątynia stanowiła nie tylko miejsce kultu lecz także główny ośrodek gospodarki, bank i spichlerz. Pisarze i urzędnicy byli trzonem sprawnej biurokratycznej administracji. Stopniowo jednak władcy poczęli uniezależniać się od świątyni, czego świadectwem jest powstanie pierwszych pałaców (w Kisz i Eridu). Ich władza opierała się na dowództwie wojskowym i pełnieniu funkcji administracyjno-sądowniczych. Nigdy jednak nie zerwali suwerenowie z religijną stroną ich władzy. W ogóle człowiek ówczesny żył pod przemożnym wpływem władzy i religii. Mity wyjaśniały mu pochodzenie świata a religia kazała podporządkować się władzy boskich namiestników, ograniczając przy tym osobistą inicjatywę i krępując wolność osobistą poprzez wiarę w znaki wróżebne. O sile wierzeń i autorytecie władców świadczą m.in. groby wspomniane królewskie z Ur, w których słudzy króla dobrowolnie poszli na śmierć ze swym władcą. Sumerowie wierzyli więc, że w życiu pozagrobowym będą nadal służyć i towarzyszyć królom, choć z późniejszych tekstów wynika, że świat podziemny, w którym ludzie przebywali po śmierci był miejscem ponurym i nieprzyjaznym. Dopiero w II tys. p.n.e. zaczął na Starożytnym wschodzie budzić się bunt przeciw temu porządkowi społecznemu.

Nie tylko Sumer w I poł. III tys. p.n.e. przeżywał okres burzliwego rozwoju. Również w środkowej Mezopotamii i Syrii istniały państwa będące ważnymi graczami na arenie politycznej a także ośrodkami cywilizacji. Mari, miast-państwo nad środkowym Eufratem dominowało w okresie wczesnodynastycznym w Mezopotamii Środkowej. Był to ważny ośrodek metalurgii, przebiegał tu także szlak handlowy do Syrii, z którego mieszkańcy miasta czerpali korzyści finansowe. Władcy Mari figurują wśród dynastii w sumeryjskiej Liście królów. Ludność Mari była w przeważającej części semicka, znajdowały się tu ważne świątynie Isztar i Szamasza oraz pałac królewski będący ośrodkiem władzy tutejszych królów. Król Mari, Iliszu (około 2500 p.n.e.) utrzymywał stosunki dyplomatyczne z królami Ur. Jego następcy, m.in. Ikunszamasz i Lamgimari (między 2500 p.n.e. a 2350 p.n.e.) rządzili spokojnie a ich wpływy sięgały aż do wschodniej Syrii. Król Iblulil (ok. 2450 p.n.e.) zwycięsko wojował z Eblą zajmując wiele pogranicznych miast. Panował on mniej więcej współcześnie z Eanatumem z Lagasz. Jego następca (lub jeden z jego następców), Ennadagan (ok. 2350 p.n.e.) wspomniany jest w listach z Ebli. Starał się on naciskać na monarchów Ebli żądając danin i utrzymać ich w zależności od Mari. Innym ważnym ośrodkiem politycznym tej epoki było państwo Ebla w Syrii. Miasto Ebla kontrolowało w III tys. p.n.e. znaczną część Syrii i rywalizowało z Mari. Zamieszkiwała je ludność zachodniosemicka mówiąca tutejszym językiem eblaickim zapisywanym w piśmie klinowym. Miasto było potężnie ufortyfikowane, posiadało pałac, świątynię Isztar i bogate archiwum tabliczek klinowych. Czczono tu bogów zachodniosemickich: Baala, Lima, Rassapa i Ela. Podstawą gospodarki miasta był wyrób tekstyliów wełnianych i ubrań, będących ważnym towarem eksportowym. Ebla utrzymywała kontakty handlowe z Iranem, Mezopotamią i Egiptem (o czym świadczy dzban z imieniem faraona Pepiego I znaleziony podczas wykopalisk). Miasto stało się ośrodkiem życia artystycznego i intelektualnego Syrii. Tutejsi władcy rządzący około 2500-2340 lat p.n.e.- Arennum, Ibrium i Ibbi-zikir byli zwierzchnikami wielu królów w Syrii, nosili tytuł malikum (eblaickie-„król”). Prowadzili oni ze zmiennym szczęściem wojny z Mari. Ibbi-zikir został pokonany przez Sargona Wielkiego, co przerwało pierwszy okres pomyślności Ebli około 2340 roku p.n.e.

Na wybrzeżu Syrii rozwijało się portowe miasto Byblos, którego mieszkańcy handlowali z Egiptem i Mezopotamią oraz z Azją Mniejszą i Kretą. Tutejsi kupcy mieli do zaoferowania swym klientom drewno cedrowe, smołę, wino, miód i niewolników. Byblos było potężnie ufortyfikowane, znajdowały się tu też dwie świątynie. Kontakty handlowe z Egiptem sięgały być może czasów króla Chasehemwi (ok. 2754 p.n.e.).

Obrazek Sargon Wielki, zwycięzca Sumerów

Około 2350 roku p.n.e. Sumerem rządził niepodzielnie król Ummy i Uruk Lugalzagesi. Ta sytuacja miała się jednak rychło zmienić. Oto bowiem podczaszy na dworze króla Kisz, Urzababy, człowiek niskiego pochodzenia, który przybrał imię Sargon (akadyjskie-„król prawowity”) zzucił z tronu Urzababę i przejął władzę nad Kisz w roku 2334 p.n.e. Zaraz potem Sargon (2334-2279 p.n.e.), nazwany później Wielkim, pomaszerował ze swą armią na Uruk, pokonał Lugalzagesiego i odesłał go w klatce do świątyni Enlila w Nippur. Dotarł do Eninkimar, portu nad Zatoką Perską (nazywaną w starożytności Morzem Dolnym) i objął panowanie nad wszystkimi miastami sumeryjskimi. Następnie założył blisko Kisz nową stolicę swego państwa- Agade, która stała się ważnym ośrodkiem handlowym. Mianował też swą córkę Enheduannę kapłanką boga księżyca Nanny w Ur. Poprowadził wyprawę wzdłuż Eufratu do Syrii, podporządkowując sobie Mari, Tuttul, Jarmuti i Eblę, dotarł aż do Gór Amanus i Morza Śródziemnego. Odbył kilka kampanii przeciw irańskim państwom Awan i Warahsze. W Suzie założył administracyjną stolicę tutejszej prowincji, co przyczyniło się do wzrostu znaczenia tego drugorzędnego, jak dotąd miasta. Pod koniec swego panowania przeprowadził Sargon prawdopodobnie jeszcze jedną wyprawę do Anatolii w celu obrony kupców akadyjskich przez samowolą władcy Puruszandy. Musiał też stłumić bunt w samej południowej Mezopotamii i pokonać najeżdżających ją Subartejczyków. Osiągnięcia Sargona mają ogromne znaczenie w dziejach. Był on twórcą pierwszego w historii imperium. To państwo terytorialne, choć jeszcze nietrwałe, było pierwszym scentralizowanym organizmem na tak wielką skalę. Swą przewagę militarną zawdzięczali Akadowie użyciu łuku i lekkich oszczepów. Ich formacje lekkozbrojnych były skuteczniejsze na polu walki niż ciężkozbrojna piechota sumeryjska. Następcy Sargona musieli tłumić coraz wyraźniejszy opór ze strony podbitych miast sumeryjskich. Jego syn, Rimusz (2279-2270 p.n.e.) krwawo stłumił powstanie Sumerów z Lagasz, Ur, Kazallu, Ummy, Adab i Zabalam. Zbuntowali się też Elamici z Warahsze, nad którymi ostatecznie odniósł Rimusz zwycięstwo. Został zamordowany przez swych urzędników. Brat Rimusza, Manisztusu (2270-2255 p.n.e.) walczył z Anszanem i Szerihum, przeprowadził też morską inwazję na Magan (Oman). Za jego panowania odłączyły się od imperium państewka syryjskie i północnomezopotamskie (Urkisz i Nawar). Ostatni okres potęgi przeżyło państwo akadyjskie za panowania wnuka Sargona, Naramsina (2255-2218 p.n.e.). Król ten prowadził wiele kampanii wojennych pragnąc odbudować prestiż państwa. Wyprawił się do Syrii zdobywając Halab i Eblę (którą ograbił i spalił), zniszczył tez miasto Mari. Zwycięsko walczył z Hurytami w północnej Mezopotamii, z Lulubejami w górach Zagros. Postępowanie króla w dziedzinie religii i ideologii władzy budziło jednak jak najgorsze uczucia w jego poddanych. Naramsin ogłosił się „bogiem Agade”, nie przywiązywał żadnej uwagi do znaków wróżebnych, którym w tym czasie świecie wierzono. Co gorsza sprofanował świątynię Enlila w Nippur, co wzbudziło powszechną konsternację w Sumerze. Postępek ten zapisał się bardzo niechlubnie w biografii króla, którego odtąd pamiętano jako władcę bezbożnego, gwałcącego tradycję i nie szanującego religii.

Po śmierci Naramsina znacznie wzrosło zagrożenie ze strony Gutejów i Lulubi najeżdżających Mezopotamię od wschodu. Szarkaliszarri (2218-2193 p.n.e.), następca Naramsina walczył z koczowniczymi ludami zalewającymi jego królestwo, nie zdołał jednak powstrzymać upadku państwa. Posłuszeństwo wypowiedział mu namiestnik Suzy, Puzurinszuszinak, który ogłosił niezależność. W roku 2193 p.n.e. Agade zostało zniszczone przez najeźdźców gutejskich, w południowym Dwurzeczu nastał chaos. Do roli królów Akadu pretendowało wielu ludzi (m.in. Iggi, Nanum i Elulu, którzy rządzili trzy lata), państwo Sargona zostało zredukowane do obszarów wokół zburzonej stolicy.

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 18 grudnia 2016, 20:08

Inna Historia Świata: Tajemnice Sumeru

https://www.youtube.com/watch?v=2Bd0aEtNTEY

Awatar użytkownika
janusz
Posty: 1169
Rejestracja: 18 stycznia 2011, 01:38

Re: Czy Sumerowie byli pierwszą cywilizacją?

Post autor: janusz » 06 kwietnia 2018, 00:11

Sumerowie i Zagadkowe Zigguraty

https://www.youtube.com/watch?v=eU8nUo1AhmY

Opublikowany 5 kwi 2018

ODPOWIEDZ